Witajcie Kobietki
Napisałam ten watek by dowiedzieć sie czy macie podobne odczucia w szukaniu znajomych,przyjaciół tzw bratniej duszy.
Każda z nas zapewne chciałaby mieć osobę, z którą mozna porozmawiać o tym co nam lezy na serduchu,wyjść gdzieś odreagować problemy...Mamy partnerów,rodzeństwo niby mozna z nimi porozmawiać,ale nie zawsze mozemy liczyć na zrozumienie,radę .
Często czuje sie samotna,mąż zajety swoimi sprawami,dzieci także,a ja szukam przyjażni,przyznam szczerze ,ze marnie mi to wychodzi:(
Czy tylko ja tak mam?
Podobne tematy
Witajcie Kobietki
Napisałam ten watek by dowiedzieć sie czy macie podobne odczucia w szukaniu znajomych,przyjaciół tzw bratniej duszy.
Każda z nas zapewne chciałaby mieć osobę, z którą mozna porozmawiać o tym co nam lezy na serduchu,wyjść gdzieś odreagować problemy...Mamy partnerów,rodzeństwo niby mozna z nimi porozmawiać,ale nie zawsze mozemy liczyć na zrozumienie,radę .
Często czuje sie samotna,mąż zajety swoimi sprawami,dzieci także,a ja szukam przyjażni,przyznam szczerze ,ze marnie mi to wychodzi:(
Czy tylko ja tak mam?
Mnie również ![]()
A przed 40 było łatwo?
Czy 40tka jest jakąś magiczną datą, po przekroczeniu której- nie można znaleźć przyjaciół-faceta-pracy etc...??
A przed 40 było łatwo?
Dla mnie tak...
Witaj Soniella
.
Tak bywa, zwłaszcza gdy nie spędza się całego życia w jednym miejscu. Starzy znajomi zostają w starych miejscach, a w nowych - coraz trudniej nawiązywać więzy o równie mocnym zabarwieniu emocjonalnym.
Czy 40tka jest jakąś magiczną datą, po przekroczeniu której- nie można znaleźć przyjaciół-faceta-pracy etc...??
Naukowcy twierdzą, liczba interakcji z rówieśnikami po 17. roku życia zaczyna spadać, rośnie znowu między 30. a 40. rokiem życia, po czym maleje aż do śmierci. ![]()
A ja miałem wrażenie, że na takim forum jak to nawiązuje się dużo przyjaźni, bo ludzie mówią szczerze i barier nie stawiają.
A ja miałem wrażenie, że na takim forum jak to nawiązuje się dużo przyjaźni, bo ludzie mówią szczerze i barier nie stawiają.
Wrażenie ma to do siebie, że jest subiektywne i bywa mylne ![]()
Jedni przychodzą tu po to ,by się wygadać, wyżalić i tylko po to, a inni, by nawiązać nowe znajomości...
Kilkakrotnie pisałam maila do osób, które wręcz "krzyczały" jakie to są nieszczęśliwe w swojej samotności i chcą to zmienić...maile pozostały bez odpowiedzi...Ale też poznałam tu 2 dziewczyny, z którymi mamy częsty kontakt, spotykamy się i pracujemy nad tym, by relacja rozwijała się...
Może te dwie nie chcialy zaprzyjaźniać sie z kimś, kto ma remedium na każda bolączkę, stawia siebie za wzór i o.pierza za każdą niedoskonałość. Ponadto rości sobie prawo do bycia "guru na każdy temat" oraz i ma patent na "mądrość życiową".
Według mnie jest prosta zależnośc na posiadanie przyjaciół - trzeba chcieć słuchać, mieć coś do powiedzenia i trafić na drugą osobę, która także umie i chce słuchać.
Stary slogan - ludzka rzecz pogadać - trafia w sedno.
Podstawą komunikacji są rozmowy a nie monologi czy komunikaty, na które nie oczekuje sie odpowiedzi/reakcji.
Wszyscy, którzy sobie to uświadamiają wg mnie nie mają problemów ze znalezieniem znajomych/bratnich dusz/przyjaciół.
Być może tacy, o których piszesz nie szukają na forach.
14 2013-01-31 18:23:44 Ostatnio edytowany przez Anhedonia (2013-01-31 18:26:24)
Według mnie jest prosta zależnośc na posiadanie przyjaciół - trzeba chcieć słuchać, mieć coś do powiedzenia i trafić na drugą osobę, która także umie i chce słuchać.
(...)
Podstawą komunikacji są rozmowy a nie monologi czy komunikaty, na które nie oczekuje sie odpowiedzi/reakcji.
Wszyscy, którzy sobie to uświadamiają wg mnie nie mają problemów ze znalezieniem znajomych/bratnich dusz/przyjaciół.
Zgadzam się całkowicie ![]()
Tu na tym forum zaznajomiłam się z najfajniejszymi dziewczynami jakie można sobie wyobrazić ![]()
To nie wiek jest tu znaczący a chęć podtrzymania relacji i ciekawość drugiego człowieka (zamiast zainteresowania WYŁĄCZNIE swoją personą) - czyli SPOSÓB BYCIA i życia
Wprawdzie grupa rozpadła się na 2 części, ale kontakty w |"podgrupach" są podtrzymywane a spotkania kultywowane jak prywatne święta, co parę miesięcy, a to ze względów technicznych - bo każda z innego krańca tego pięknego kraju
(przy okazji troszkę "rozbijamy" się po ojczyźnie) ![]()
Ale jak się NIE chce FATYGOWAĆ nawet we własnym mieście... to można sobie pomarzyć o takiej znajomości/przyjaźni/bratnich duszach ![]()
Dobre rady starej Cioteczki Wlady. Buhahaha
Dobre rady starej Cioteczki Wlady. Buhahaha
Ano Buhahaha... jak się kończą argumenty... pozostaje "walnąć" kogoś między oczy - to NAJLEPSZY sposób, by zaskarbić sobie duuuużo znajomych ![]()
Opis cudzego sukcesu AŻ TAK razi?
17 2013-01-31 19:32:22 Ostatnio edytowany przez missnowegojorku (2013-01-31 19:33:12)
Czy wszędzie musisz wtrącić swoje przemądrzałe 3 grosze? Nie każdy musi padać na kolana przed Twoim otymizmem, radami i mądrością życiową.
... Nie każdy musi padać na kolana przed Twoim otymizmem, radami i mądrością życiową.
POWIEM więcej - nikt nie musi ![]()
Tylko to jest forum publiczne a ja mogę zabierać głos wszędzie, gdzie mi się żywnie podoba... Szczególnie, że co do zawierania znajomości najwyraźniej mam więcej do powiedzenia od Ciebie... Póki co - zabronić mi mogą tylko moderatorki ![]()
Od dziś traktuję Twoje wypowiedzi jakby ich nie było, nie będę ich nawet czytać....
Wolę moje "mądrzenie się" niż sarkazm, zniechęcenie i wieczne bycie zgorzkniałą...
Myślę sobie, że faktycznie z takimi cechami niezmiernie trudno znaleźć bratnią duszę i akurat wiek nie ma tu żadnego znaczenia..
Od dziś traktuję Twoje wypowiedzi jakby ich nie było, nie będę ich nawet czytać....
... i łopatką ją i łopatką - jak w piaskownicy ![]()
...faktycznie z takimi cechami niezmiernie trudno znaleźć bratnią duszę i akurat wiek nie ma tu żadnego znaczenia..
Jak to miło, że JEDNAK są osoby umiejące czytać ze zrozumieniem
poparłam opinię Katariny jedynie OPISEM faktów i co? TO takie bolesne, że życie JEDNAK się toczy i w REALU? Reakcja co najmniej dziwna.
Przyłączam się Kaju do twojej opinii ![]()
OTÓŻ TO - wiek powinien ze sobą nieść jakąś mądrość wynikającą z doświadczenia - NIE każdy widać potrafi skorzystać z myślenia przyczynowo-skutkowego
to nie mój DRAMAT - moje twierdzenie wciąż pozostaje niezmienne - od NAS zależy czy poznajemy nowych ludzi czy nie. NAWET siedząc w domu się da - jak widać na załączonym obrazku ![]()
Miłego poznawania
No to dorzucę swoje. Mam lat tyle co mam bo mam 49. Tak się złożyło szukam teraz pracy i wiek jest przeszkodą a to , że jestem sam no to nawet samotny i chciałoby się czasami z kimś porozmawiać albo coś innego to w wolnym czasie pozostaje tv i komp. No i cóż można z tym się pogodzić.
Piotrze, jak sam widzisz zdania są podzielone
Jednym trudno, drugim nie
Pozdrawiam i polecam na samotność film "Plac Zbawiciela", właśnie obejrzałam na youtube... Samo życie Pozdrawiam
VVitaj Piotrze...vvidze ze jestesmy vv jednym vvieku moze sie zapszyjaznimy)))....
clari jak wyżej gg28125760
zawsze jest trudno niezaleznie od wieku.....
Dziękuje dziewczyny i chłopaki:) za wypowiedzi w tym temacie:)
Prawda jest ,ze nie ma złotego środka na pozyskanie znajomych.Składa sie na to wiele czynników począwszy od naszego otwarcia na ludzi,nowe sytuacje i charakter,typ osobowosci oraz sytuacje zawodowej i miejsc ,w których sie obracamy...i podstawowa zasada,że do tańca trzeba dwojga;)
Często jest tak,ze im bardziej chcemy tym marniej nam wychodzi:(
pozdrawiam:)
28 2013-02-19 17:41:59 Ostatnio edytowany przez mrowka75 (2013-02-19 17:44:19)
Witajcie Kobietki
Napisałam ten watek by dowiedzieć sie czy macie podobne odczucia w szukaniu znajomych,przyjaciół tzw bratniej duszy.
Każda z nas zapewne chciałaby mieć osobę, z którą mozna porozmawiać o tym co nam lezy na serduchu,wyjść gdzieś odreagować problemy...Mamy partnerów,rodzeństwo niby mozna z nimi porozmawiać,ale nie zawsze mozemy liczyć na zrozumienie,radę .
Często czuje sie samotna,mąż zajety swoimi sprawami,dzieci także,a ja szukam przyjażni,przyznam szczerze ,ze marnie mi to wychodzi:(
Czy tylko ja tak mam?
Mialam dokladnie tak samo... znalazlam na to "lekarstwo"... Teraz zaluje ze w ogole kiedykolwiek pomyslalam o sobie..
jestem rozdarta, nieszczesliwa i czuje sie jeszcze gorzej niz wczesniej. Szkoda ze nie mozna cofnac czasu.. ![]()
Mialam dokladnie tak samo... znalazlam na to "lekarstwo"... Teraz zaluje ze w ogole kiedykolwiek pomyslalam o sobie..
jestem rozdarta, nieszczesliwa i czuje sie jeszcze gorzej niz wczesniej. Szkoda ze nie mozna cofnac czasu..
Jakie "lekarstwo" ?
Czasy się zmieniają , ludzie też , szlag trafia dawne wartości. Rozmowa kołata się wokół kasy , problemów, nie ma dawnego luzu.Czasem siedzą na takich spotkaniach i myślę sobie : o co tu chodzi ? Każdy się popisuje lub licytuje kto ma więcej problemów.A chciałoby się spotkać ze znajomymi i porozmawiać o pierdołach żeby oddalić się od codziennego życia ,pośmiać się ,wyżalić, po prostu wysłuchać i być wysłuchanym.
Witaj,droga kolezanko,mam podobne problemy jak Ty.Sporo osob napisalo prawdziwie i bez owijania w bawelne.Mam 46 lat,nie mam swojego srodowiska(no chyba ze male - rodzinne),niepracuje i tak bardzo chcialabym kogos poznac,aby zaprzyjaznic sie.Jak czlowiek ma kilka lub kilkanascie lat, to takie nawiazywanie znajomosci idzie latwiej.Szkola,obozy , studia,ewentualnie praca... i jakos to idzie do przodu.Napisze szczerze - czuje ze moje zycie jest szare,wyblakle,nie a w nim entuzjazmu,a to ze czasem mam do kogo zadzwonic - ok,ale np.w weekendy juz sie wstydze.Moje kilka kolezanek rozsianych po Polsce maja liczne rodziny i sa wciaz zajete.Moim zdaniem boje sie ludzi i sama w pelni nie moge siebie zaakceptowac.A Ty masz znajomych?chociaz znajomi to tylko znajomi...a chcialoby sie czegos wiecej.
hej aniołku,czytałam twoje wcześniejsze posty i nawet pisałam do ciebie,ale jakoś nie doczekałam się odpowiedzi.Jak tam twoje samopoczucie ?
Syska-przepraszam Cie goraco,wszystkim odpisuje,moze Ciebie jakos zgubilam?Nie wiem w ktorym dziale do mnie pisalas.Nie lubie byc nieslowna.A samopoczucie?takie srednie.Czekam na jesien,od dawna kocham zlota,sloneczna jesien.Dzis tu gdzie mieszkam leje z przerwami.Wypilam kawke,moze podziala.Przesylam usciski.
hej.Już sama nie pamiętam gdzie do ciebie pisałam,ale wiem że temat sięgał tego że nikt ci nie odpisywał.Ogólnie chodziło o depresję i tak jakoś mnie to ruszyło bo jesteś ziomalką bo z tego co wyczytałam jesteś z częstochowy a ja z pod.
hej,znalazlam moj dosc dlugi post do Ciebie w watku Niesmialosc.Poszukaj dobrze,a napewno znajdziesz.Sciskam serdecznie.Milego popoludnia.
Dzięki aniołek,znalazłam ten wątek i też odpisałam. pozdrawiam.