Witam. Jest to moj pierwszy post chciałabym was prosic o pomoc...
Odkad pamietam miałam złe mysli. Ciagle wmawiałam sobie jakies rzeczy.. Ale rok czasu miałam spokój teraz one powróiły:(
Boje sie wszystkiego. Ostatnio wmówiłam sobie ze mogłam coś zrobić i tego nie pamiętać na przykład pisac w nocy sms a pozniej je kasowac i nie pamietac ze pisałam. Wiem to żałosne, ale ja wszystko analizuje kazda najdrobniejsza sytuacje, kazdy szczegól moja głowa tego nie wytrzymuje;(
Podobne tematy
Dobrze by było, żebyś jakoś sensownie wypełniła sobie czas, zaplanowała sobie własny rozwój. Może więcej spotkań, rozmów z pozytywnymi ludźmi, spacery, tak żeby mieć mniej czasu na rozpamiętywanie.
Przeszłaś coś ciężkiego? Jakaś trauma z dzieciństwa, czy po prostu trudne dzieciństwo. Masz kompleksy? Nie związane z tym, że sobie coś wmawiasz, tylko z czymś innym. Nie myśl, że to jest żałosne, bo wiele rzeczy nie zależy od nas.
Opisz to analizowanie. Brzmi dziwnie znajomo.
No ale po co sie nad tym zastanawiasz ?
Dla przyjemnosci czy do pognebienia siebie ?
Mozg to nie zabawka.
Jezeli uzywasz go w zły sposób i powiedzmy stanie sie to nawykiem to łatwo ulegniesz temu ze Twoje mysli przejda na takie czesto uzywane tory.
Albo zastanawiasz sie nad tym o czym myslisz i gdzie biegna Twoje mysli albo nie ?
To taki sam wybór jak to czy zjesz kanapke z serem czy szynka lub z szynka i serem.
Mysle ze powinnas udać sie do psychologa.
Pewnie rzeczy są silniejsze, od człowieka, nie zawsze wszystko jest proste i nie zawsze nad wszystkim mamy kontrolę. Jeżeli ma osobowość INTP, w teście MTBI, jak ja, to nic dziwnego, że myśli w taki sposób, o ile jej otoczenie nie jest odpowiednie. Sam nie raz miałem taką masę myśli w głowie, że fizycznie mnie bolała, od analizowania. Niektórzy po prostu myślą w inny sposób. Tak, jak choleryka nie zmienisz, bo to jego osobowość, tak nie zmienisz introwertyka INTP, który analizuje wszystko wokół.
Wizyta u psychologa nie jest złym pomysłem.
Idź do psychiatry,ewentualnie psychologa.Ta polska zaściankowość mnie przeraża,to ze w naszym pięknym kraju choroby nerwowe to wstyd.Ja miałam podobne objawy przy nerwicy lekowej,natrętne myśli,nieustający lek,wkręcanie sobie nie wiadomo czego.Da sie z tego wyjsć.
Psychiatra to nic strasznego, idź bo można się samemu wykończyć nerwowo... może to nerwica natręctw?
Michaska84 , jak tego dokonałas?
Ja jak byłam mała to mówiłam sobie ze jak nie powtórzę jakiejś czynności to stanie sie cos mojej mamie bądź innym z rodziny. Pamietam tylko tyle ze było mi ciezko. Pozniej mysli mineły. Teraz powróciły. Wmawiam sobie sytuacje wymyślam jakieś rzezy. Od kilku dni wmówiłam sobie jakaś mysl i boje sie ze nie pamietam. Moja wyobraznia działa i układam sobie w głowie rożne obrazy.. Analizuje każdy krok usiłuje sobie przypomniec co robiłam 2miesiace temu a jak nie pamietam popadam w panike. Jestem przerazona.Te mysli odbieraja mi radosc zycia.
Ja jak byłam mała to mówiłam sobie ze jak nie powtórzę jakiejś czynności to stanie sie cos mojej mamie bądź innym z rodziny. Pamietam tylko tyle ze było mi ciezko. Pozniej mysli mineły. Teraz powróciły. Wmawiam sobie sytuacje wymyślam jakieś rzezy. Od kilku dni wmówiłam sobie jakaś mysl i boje sie ze nie pamietam. Moja wyobraznia działa i układam sobie w głowie rożne obrazy.. Analizuje każdy krok usiłuje sobie przypomniec co robiłam 2miesiace temu a jak nie pamietam popadam w panike. Jestem przerazona.Te mysli odbieraja mi radosc zycia.
Jak dla mnie, brzmi to jak podręcznikowa nerwica natręctw.
Naprawdę, gorąco zalecałabym wizytę u psychiatry (bez skierowania), albo u psychologa (skierowanie wymagane). To nic strasznego, tylko trzeba mieć świadomość, że jak w przypadku każdego lekarza, nie od razu możesz trafić na takiego, który Ci pomoże. Niemniej, tutaj idzie o Twoje zdrowie psychiczne, więc ja bym się nie wahała.
Z resztą, sama długo wstrzymywałam się z taką wizytą. Ale w końcu się odważyłam i... Cóż, cytując klasykę "Jakoś poszło, Ośle. Jakoś poszło". ![]()
Trzymam kciuki.
Tak to jest typowo nerwica natręctw, pewnie boisz się że zapomnisz to co się wydarzyło kilka miesięcy temu, ale gdzieś musiał być początek, coś podziałało na ciebie negatywnie.
Ja jak byłam mała to mówiłam sobie ze jak nie powtórzę jakiejś czynności to stanie sie cos mojej mamie bądź innym z rodziny. Pamietam tylko tyle ze było mi ciezko. Pozniej mysli mineły. Teraz powróciły. Wmawiam sobie sytuacje wymyślam jakieś rzezy. Od kilku dni wmówiłam sobie jakaś mysl i boje sie ze nie pamietam. Moja wyobraznia działa i układam sobie w głowie rożne obrazy.. Analizuje każdy krok usiłuje sobie przypomniec co robiłam 2miesiace temu a jak nie pamietam popadam w panike. Jestem przerazona.Te mysli odbieraja mi radosc zycia.
Do żadnego lekarza nie idź bo to ci gówno pomoże. Opisz tutaj swoje problemy i my ci pomożemy z tego wyjść. Zajmie to trochę czasu ale zyskasz więcej niż gdzie indziej.