Od roku znam pewną dziewczynę (mamy wspólnych znajomych i tak się poznaliśmy), dziewczyna od kilku lat jest w stałym związku (w którym nie wszystko wygląda tak, jak powinno, ale to temat na oddzielne opowiadanie), ja obecnie wolny. Od pewnego czasu coś tam zaczęło między nami iskrzyć. Były jakieś dwuznaczności, dotyk, flirt, parę razy spotkaliśmy się sam na sam, czasem wręcz to ona inicjowała te spotkania. Do niczego nie doszło (w sensie seks, pocałunki itp.), bo nie pozwalała na większą eskalację dotyku z mojej strony, był jakiś subtelniejszy dotyk typu głaskanie po włosach, szyi, ocieranie się nogami itp. Częściej pozwalała, rzadziej odchylała się lub zabierała ręce, tak jakby nie wiedziała sama, czego chce. Jednocześnie dziewczyna ostatnio często przypomina mi, że "jesteśmy tylko kolegami" (sama, bo ja o jej pogląd na tę relację nie pytałem ani razu), ja się z tym nie kłócę, co najwyżej rzucę jakiś tekst w stylu, że "dla przyzwoitości trzeba się trochę pokolegować" ![]()
Trochę to jest chore, wiem o tym, więc próbowałem wygasić tę relację, nie odzywałem się przez 2 tygodnie (wcześniej mieliśmy bardziej intensywny kontakt), to najpierw sama zaczęła mnie zagadywać (SMS-y, fejs), a gdy odpowiadałem chłodno, to w końcu zadzwoniła, że przeprasza mnie, że ona też się przez ten czas nie odzywała i że musimy się spotkać. A potem znów, że "jesteśmy kolegami", potem znów jakiś flirt i dwuznaczności i tak to się toczy.
Ostatnio dziewczę zaproponowało, że... będzie czasem nocować u mnie w mieszkaniu (że niby ona ma daleko do nowej pracy, a do mnie jest blisko). Oczywiście najpierw zastrzeżenie, że "do niczego nie dojdzie, bo jesteśmy kolegami", a potem flirt i jakieś fantazje odnośnie tego jej pomieszkiwania.
A, jest też zazdrosna o inne kobiety, z którymi się widuję, czasem zadaje mi pytania, czy chciałbym mieć dzieci (jej facet się nie kwapi, ona chce) itp.
I teraz pytanie o damski punkt widzenia (chociaż męskim też nie pogardzę), o co tej dziewczynie chodzi?
1. Jestem tylko kolegą i mam sobie nie wyobrażać.
2. Nie wie, jak potoczą się relacje z jej facetem (a może być róznie i ja to wiem), więc trzyma mnie w rezerwie.
3. Chce zdradzić swojego faceta ze mną, tylko szuka dobrej wymówki, że to "jakoś tak wyszło".
4. Waha się, czy zerwać z facetem i wejść w bliższe relacje ze mną, czy nie, sama nie wie, czego chce i ma mętlik w głowie.
5. ??????
O co w tym wszystkim chodzi?