Witam chcialabym opowiedziec swoja historie, licze ze ktos doradzi mi co robic dalej. Otoz poznalam super faceta przez taki portal internetowy. On zamiescil normalne ogloszenie,ze pozna kolezanke. Odpowiedzialam na nie i zaczelismy pisac, czasem do pozna w nocy. Okazało sie,ze mamy sporo wspolnego. W koncu ustalilismy ze sie spotkamy. Jestem w zwiazku i wiem,ze to zle ale nastawilam sie bardziej na kolezenstwo i moze seks...Ale nic wiecej i to na spotkania od czasu do czasu o ile w ogole na zywo bylo by tak milo jak w wirtualu. Na pierwszym spotkaniu nie moglismy nagadac sie, tyle wspolnych tematow, On uroczy, zabawny, przystojny. Od razu porownanie w glowie i mysl"Nie taki jak moj chlopak". Poźniej spacer noca, chcial mnie pocalowac a ja jego. Kiedy szlismy obok siebie i przypadkiem otarlismy sie o sobie,przechodzily nas prady. Zaczelismy sie regularnie spotykac, po kilku spotkaniach poszlismy do lozka. Mialam ogromne wyrzuty sumienia wobec chlopaka...On oczywiscie nie wie, ze go zdradzilam. Ustalilismy ze jedynie przyjazn a seks tak po prostu wyszedl. On tego zalowal bo nie o to mu chodzilo, chcial samej przyjazni bez niczego wiecej. Tym bardziej wiedzac,ze mam partnera. Spotykalismy sie normalnie,choc ciagle ciagnelo mnie do niego. Zaczelam myslec,ze z nim mogla bym stworzyc zwiazek taki jaki zawsze chcialam, ze na kogos takiego czekalam. On od poczatku uswiadamial mnie,ze nie chce zwiazku, ze nie jest gotowy,ze dobrze mu samemu. Probowal sie nawet przekonac do tego....ale powiedzial mi wprost,ze traktuje mnie jak przyjaciolke, gdyz nie czuje do mnie tak silnych uczuc. Wielokrotnie powtarzal,ze nie chce mnie krzywdzic,ze lepiej zebysmy razem nie sypiali,bo sie w nim zakocham. On trzyma dystans, ale czesto to ja go kusze albo tak wychodzi i dochodzi do pocalunku lub czegos wiecej. Swietnie sie z nim czuje,jest starszy ode mnie, poukladany....Nie rozumiem,ze nie dostrzega tak jak pasujemy do siebie. Wiem,ze nikogo nie mozna zmusic do milosci,ale sam przyznal,ze z nikim tak sie nie dogadywal jak ze mna,ze jestem piekna itd. Ze nawet jesli cos by poszlo nie tak,chce sie nadal przyjaźnic. Znamy sie stosunkowo niedlugo bo okolo 3 miesiace. Czuje,ze moglabym zakochac sie w nim, nie chce zrywac kontaktu. Przechodzilam to juz....staram sie skupic na swoim zwiazku,ale boje sie,ze gdy spotkamy sie to dojdzie miedzy nami do czegos.....Mysle czy nie napisac mu,ze "Myslalam o nas i jednak nic do Ciebie nie czuje", bo on wie,ze bardzo go lubie,zreszta widzi to. Wie,ze chcialabym z nim byc. Czy on moze czuc cos do mnie skoro sypia ze mna?,tylko nie jest swiadom tych uczuc?Prosze o rade
Podobne tematy
2 2015-08-30 22:05:45 Ostatnio edytowany przez zmierzch (2015-08-30 22:13:04)
Czy on moze czuc cos do mnie skoro sypia ze mna?,tylko nie jest swiadom tych uczuc?Prosze o rade
Mało prawdopodobne, że mógłby myśleć o tobie jak o stałej partnerce.
Pomyśl chwilę. On wie, że jesteś w związku a uprawiasz sex z innym(i) - co z ciebie za materiał na kogoś na poważnie - on zapewne nie chce zostać rogaczem.
Poza tym, mężczyżni nie cenią tego, co przychodzi łatwo i "za darmo". Bo jak jest za darmo i bez wysiłku to badziew musi być.
Tylko,ze on nie chcial zeby doszlo do seksu, nie chce mnie skrzywdzic i chce zeby z partnerem mi sie ukladalo. Mysle,ze to,ze mam kogos nie znaczy ze nie moze pomyslec o mnie jak o kims wiecej,bo wtedy napewno z obecnym chlopakiem bym nie byla...
Otoz poznalam super faceta przez taki portal internetowy.
Masz chłopaka i szukasz jak małpa nowej gałęzi, zanim z nim zerwiesz. Urocze.
Tylko,ze on nie chcial zeby doszlo do seksu,.
Toż to gwałt musiał być ![]()
Zerwij z chłopakiem bo szkoda mi go.
7 2015-08-30 23:05:42 Ostatnio edytowany przez edziak (2015-08-30 23:05:59)
"Jestem w zwiazku i wiem,ze to zle ale nastawilam sie bardziej na kolezenstwo i moze seks...Ale nic wiecej.."
Po tym już tylko się śmiałam!
Powiedz dziewczę, a co Ty tam chowasz w zanadrzu takiego cudownego, co miałoby tego kolegę tak ująć że zdecydowałby się dojrzeć w Tobie wybrankę swą... poza dwulicową, zdradzającą i no żeby ładniej to ubrać w słowa "nietrudną" koleżanką.
Oj widać, że prosta baba.. nie znęcajcie się już nad nią. ![]()
Oj widać, że prosta baba.. nie znęcajcie się już nad nią.
Wobec takiej prośby, odstawiam temat. ![]()