netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

prośbą o poradę

5 odpowiedzi1 689 wyświetleńzałożony przez anubis123, 30.08.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 6 ]

1 Ostatnio edytowany przez anubis123 (2015-08-30 22:10:56)

Temat: prośbą o poradę

Witam. Jestem tu nowy ale proszę o poradę. Jedno myśli co innego niż drugie. Mam 20 lat a moja dziewczyna jest o rok starsza. Znamy się od 5 lat a od pół roku jesteśmy razem. Przez 5 miesięcy było przecudownie. Widywaliśmy się codziennie. Rozmowy nie miały końca. Nawet jak nie było o czym rozmawiać to któreś z nas zaczynało rozmowę chociażby na byle jaki temat. Planowaliśmy nawet wspólna przyszłość. Codzienne spacery, do lokali na obiady albo kolacje od czasu do czasu, wypady na imprezy lub do naszych wspolnych znajomych w weekendy jesli ktoś zapraszał. Niespodzianki, całusy, przytulasy. Wszyscy traktowali nas jak amorki. Widać było na naszych twarzach szczęście i radość.  Wiecznie uśmiechnięci. Widziałem błysk w jej oku i uśmiech na twarzy. Nie kryła uczuć.  Ja też nie. Teraz mija 6 miesiąc odkąd jesteśmy razem i nie wiem co się stało, co się dzieje.  Wcześniej po pracy ona do mnie albo ja do niej szliśmy i potrafiliśmy przegadać cały czas a później jak rodzice poszli spać - wiadomo i to ona zapoczątkowała to. W trakcie pracy cały czas potrafiliśmy ze sobą pisać i jak czas pozwolił rozmawiać przez telefon. Obecnie jest tak dziwnie. Mam wrażenie że się wypaliła bo przestała okazywać jakiekolwiek uczucia.  Sama nic nie zrobi np. nie pocałuje ani nie przytuli ani nic. Wcześniej na powitanie od razu przytulas, całusy, czasami na ręce mi wskakiwała.  Wszystko sam robię ale nie sprzeciwia się ani nie odmawia całusów, przytulasów i nic. Żadnego czułego słowa a wcześniej codziennie oboje sobie mowilismy. Rzadko się do mnie uśmiecha. Wcześniej cały czas się uśmiechała.  Ostatnio zaczęła przyrównywać mnie do innego kolegi np. że on inaczej by to skomentował lub że chce jeszcze innemu pomóc w nauce i przy tym samemu się pouczyć. Mam wrażenie że chcę bym był zazdrosny a jestem okropnym zazdrośnikiem o czym ona wie ale nic jej nie zabraniam i tłumie to w sobie. Nie odwiedza mnie tylko ja ją. Może jestem nachalny ale dawniej jej to nie przeszkadzało.  Nie mamy ostatnio nawet o czym specjalnie rozmawiać bo hmm... nie wiem, zaczęło jej we mnie coś przeszkadzać. Takie mam dziwne wrażenie. Co się dzieje? Dlaczego tak jest? To jest moja pierwsza miłość i nie wiem. Późno się pokazała.  Chciałbym ten związek ratować bo ją kocham i nie wyobrażam sobie bez niej życia szczerze mówiąc ale z drugiej strony boje się zrobić cokolwiek żeby jeszcze bardziej nie pogorszyć sytuacji. To dzięki niej jestem najszczesliwszym czlowiekiem na swiecie bo ona wyszla z ta inicjatywa. Teraz nie wychodzi z zadna. Mam wrażenie że to koniec związku. Serce do niej ciągnie a w głowie zaczynają krążyć myśli żeby się z nią rozstać. Proszę o poradę

2 Ostatnio edytowany przez alisesa (2015-08-30 22:08:05)

Odp: prośbą o poradę

Przeczytałam Twoją historię i wprawdzie jestem tylko 9 lat starsza, ale postaram się pomóc. Ja jestem zdania, z całego osobistego bagażu doświadczeń, że musisz otwarcie z Tą dziewczyną porozmawiać. Kiedy będziesz u niej pewnego dnia powiedz wprost, że czujesz, że coś się dzieje i zapytaj o co chodzi. Z jej zachowania wynika, że coś jest nie tak, a fakt, że sama nie zainicjowała rozmowy jest trochę niepokojący. Nie ukrywam też, że porównywanie do innego faceta nie wróży dobrze, bo być może Twoja dziewczyna jest zafascynowana kimś innym. Prawda jest jednak taka, że oboje jesteście bardzo młodzi, dopiero kształtujecie się, uczycie się co dla was jest tak na prawdę odpowiednie. Dlatego porozmawiaj z nią. Często w tym wieku, zwłaszcza dziewczyny, mają tendencje do zatrzymywania chłopaków przy sobie na siłę. Albo żalą się przyjaciółkom ze swoich problemów, które wciąż się powtarzają, chłopak rani dziewczynę, a ta nic nie robi. To chyba najgorsza opcja bo w późniejszym wieku nie pozwala nam podjąć realnej i dobrej dla nas decyzji. Dlatego jeżeli rani Cię ta sytuacja i potrzebujesz ją wyklarować to to zrób. Jeżeli się rozstaniecie, to pamiętaj, że jesteś młodziutki i jeszcze całe życie przed Tobą :) I spotkasz na swojej drodze różne dziewczyny, to wzbogaci twoje doświadczenia, zrozumiesz czego tak na prawdę potrzebujesz, a to już krok od znalezienia fajnej partnerki życiowej :)

3 Ostatnio edytowany przez zatroskanychlopak (2015-08-30 22:33:49)

Odp: prośbą o poradę

Taka prawa, jak za dużo czasu spędza się razem, to ten stan zakochania szybko przemija. Wiem, że chce się być ze sobą jak najwięcej i jak najbliżej, ale mogłeś się jej przejeść. Myślę, że mógłbyś spróbować trochę ograniczyć kontakt, a wolny czas poświęcić na coś ciekawego np. sport, siłownia, jakieś hobby i zobaczyć, co się będzie działo. Spróbuj tak do 2-3 spotkań tygodniowo, daj jej trochę zatęsknić smile Im mniejszymi kęsami się karmicie, tym na dłużej wystarcza.

4 Ostatnio edytowany przez anubis123 (2015-08-31 20:19:14)

Odp: prośbą o poradę
alisesa napisał/a:

Przeczytałam Twoją historię i wprawdzie jestem tylko 9 lat starsza, ale postaram się pomóc. Ja jestem zdania, z całego osobistego bagażu doświadczeń, że musisz otwarcie z Tą dziewczyną porozmawiać. Kiedy będziesz u niej pewnego dnia powiedz wprost, że czujesz, że coś się dzieje i zapytaj o co chodzi. Z jej zachowania wynika, że coś jest nie tak, a fakt, że sama nie zainicjowała rozmowy jest trochę niepokojący. Nie ukrywam też, że porównywanie do innego faceta nie wróży dobrze, bo być może Twoja dziewczyna jest zafascynowana kimś innym. Prawda jest jednak taka, że oboje jesteście bardzo młodzi, dopiero kształtujecie się, uczycie się co dla was jest tak na prawdę odpowiednie. Dlatego porozmawiaj z nią. Często w tym wieku, zwłaszcza dziewczyny, mają tendencje do zatrzymywania chłopaków przy sobie na siłę. Albo żalą się przyjaciółkom ze swoich problemów, które wciąż się powtarzają, chłopak rani dziewczynę, a ta nic nie robi. To chyba najgorsza opcja bo w późniejszym wieku nie pozwala nam podjąć realnej i dobrej dla nas decyzji. Dlatego jeżeli rani Cię ta sytuacja i potrzebujesz ją wyklarować to to zrób. Jeżeli się rozstaniecie, to pamiętaj, że jesteś młodziutki i jeszcze całe życie przed Tobą smile I spotkasz na swojej drodze różne dziewczyny, to wzbogaci twoje doświadczenia, zrozumiesz czego tak na prawdę potrzebujesz, a to już krok od znalezienia fajnej partnerki życiowej smile

Poszedłem z nią pogadać. Byłem gotowy z nią się rozstać ale tego nie zrobiłem. Pogadałem z nią. Na pytanie dlaczego tak jest dziwnie i co raz gorzej ona wzdrygła ramionami i powiedziała że nie wie. Na temat porównywania mnie do kolegów odpowiedziała że na żarty i brakuje jej nauki. A na pytanie o brak uczuć, pocałunków itp. odpowiedziała że traktuje to jak wyścig. Kto pierwszy ten lepszy ??? Nie rozumiem... ale już za późno o to spytać bo na nocną zmianę do pracy się wybieram teraz. i że sama nie będzie się starać ?? Nie wiem skąd jej to przyszło do głowy. Ja nie przestałem się starać. Co prawda ostatnio złapałem trochę doła przez tą sytuację i może mniej się starałem ale no kurde ona całkowicie przestała okazywać uczucia. Zarzuciła mi jeszcze że nie myślę lub myślę za dużo wtedy kiedy nie powinienem. ehh... Czuje się lepiej po tym jak z nią pogadałem. Mam nadzieję że się polepszy teraz lub chociaż się sytuacja się wyjaśni przynajmniej.

Dzięki tak zrobię 2-3 tygodniowo spotkania a czas wolny zamierzam poświęcić na dorobienie sobie. Nie sądziłem że to może nadejść to znudzenie się sobą po takim czasie znajomości i gdy przez ten okres czasu przyjaźni nie było ani chwili nudy ale chyba teraz jest taka opcja.

5

Odp: prośbą o poradę

Może poznała kogoś nowego, innego lub spędza z kimś innych czas, z kimś kto wydaje jej się na ten moment bardziej interesujący? Nie wiem, tak tylko gdybym ale taka sytuacja musi mieć jakieś wytłumaczenie. Może po prostu też znudziła się trochę tym czasem, kiedy byliście bardzo często koło siebie. Wybierzcie się gdzieś spontanicznie smile

6 Ostatnio edytowany przez anubis123 (2015-08-31 21:11:21)

Odp: prośbą o poradę

Na przykład gdzie mógłbym ją zaprosić ? Lubi konie i jeździ na koniach to może do jakiejś stajni ? Co o tym myślisz ?

Nigdy nie zabraniałem jej utrzymywania kontaktu ze znajomymi.

Posty [ 6 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026