Swojego przyjaciela P. znam niemal od dekady. Razem studiowaliśmy, ale tak naprawdę zbliżyliśmy się do siebie dopiero podczas Erasmusa i tak już zostało do magisterki. Traf chciał, że później aplikowaliśmy do tej samej zagranicznej firmy i na dobre połączyliśmy swoje losy. Przez te wszystkie lata wzajemnie wycieraliśmy sobie nosy po nieudanych związkach, kibicowaliśmy tym nowym. Choć nasza paczka nieco się już rozrosła, to my dwoje jesteśmy sobie szczególnie bliscy. Wiem, że zawsze możemy na siebie liczyć. Ostatnio jednak mam wrażenie, że nie mówiąc P. całej prawdy oszukuję go.
Odkąd pamiętam w jego rodzinnym domu niewiele mówiło się o jego ojcu. Wiedziałam tylko tyle, że P. jest owocem młodzieńczej miłości, która niestety nie przetrwała próby czasu. Po rozwodzie rodziców został z matką, ojciec wyjechał do pracy zagranicę i tam się osiedlił. To P. jeździł do niego w każde wakacje, albo wspólnie podróżowali. Jego ojca po raz pierwszy w życiu spotkałam ponad pół roku temu. Wpadł do naszej firmy po syna, a potem towarzyszył mu podczas przyjęcia u wspólnych znajomych. Zajęliśmy rozmawiać o pogodzie, o P., o silnikach zaburtowych, a potem już poleciało. Pod pretekstem pomocy w załatwieniu jakiejś sprawy, wziął mój nr telefonu. W rezultacie doszły długie rozmowy, maile, a po 3 miesiącach pierwsze wspólne wyjście. Oficjalnie przylatuje tu odwiedzić syna, zawsze jednak udaje się nam spędzić choć jeden wieczór sam na sam. P. niczego się nie domyśla, a ja czuję, że nie jesteśmy wobec niego w porządku. Właściwie mieliśmy w zeszłym tyg. doskonałą okazję, żeby mu o tym powiedzieć, ale mój strach, że mogę stracić przyjaciela wziął górę. Mój ukochany uszanował moją wolę i też milczał.
Nie mam wątpliwości, co do tego, że darzę jego ojca silnym uczuciem i chciałabym, aby nam się udało. Mimo dzielącej nas znacznej różnicy wieku, mimo być może kąśliwych komentarzy z zewnątrz, mimo wszystko. Z drugiej strony jest P., którego traktuję niemalże jak brata i nie chcę tego zniszczyć? Wiem, że taka sytuacja nie może trwać wieczne, Ukochany nalega, żeby powiedzieć synowi, że jesteśmy razem. Ja chyba po raz pierwszy raz w życiu boję się podjąć jakąkolwiek decyzję.
Ewa.
Podobne tematy
2 2014-02-17 14:40:25 Ostatnio edytowany przez Anemonne (2014-02-17 17:20:13)
Widzę, że ludziom wszystko się w dupie poprzewracało.
Miłość, przyjaźń itp. wszystko jest takie pomieszane i zboczone że aż się w pale nie mieści.
Przebywając na tym forum mam wrażenie że zostałem wrzucony do szamba pełnego gówna. Co wy ludzie macie w głowie!!! po przeczytaniu takich postów czuje zal, nie wiecie czego chcecie w życiu a wasze związku trwają kilka lat a potem się rozpadają i to wszystko przez to że macie głupotę w głowie, zamiast tego by dbać o swój związek, przyjaźń to wy ciągle szukacie czegoś innego, szukacie emocji, przeżyć zamiast tego by dbać o to co się ma.
Eroose))) Żal! jeszcze raz żal!!! masz-(jak piszesz)-fajnego przyjaciela itp. a samo biegasz za jego ojcem który jest od ciebie starszy. Wymieniasz złoto na miedz. Masz pustkę w głowie i wiatr w dupie.
Na przyszłość proszę, byś wyrażał swoje opinie w sposób bardziej kulturalny i akceptowalny. Obrażanie użytkowników jest niesmaczne i niezgodne z regulaminem forum.
Moderatorka Anemonne
Niedawno był podobny temat na forum tylko tam nie wchodziło w grę obustronne uczucie. Sytuacja dotyczyła matki i kumpla autora wątku. Sytuacja bez wyjścia. Im później się dowie o was tym większe może mieć pretensje do was. Jak zareaguje na to, że jego najlepsza przyjaciółka sypia z jego ojcem? Wszystko zależy od człowieka. Ty go znasz najlepiej więc jego zdanie na temat takich spraw powinnaś znać lub przynajmniej przewidywać w oparciu o jakieś inne sytuacje.
fastbird, wyczuwam w Twojej wypowiedzi wiele frustracji i rozgoryczenia. Przecież autorka wątku nie jest w związku z P., więc w czym problem? Nie zdradza go ani nie oszukuje, po prostu sytuacja jest dla niej nieco niezręczna ze względu na bliski związek emocjonalny z jego ojcem. To już w starszym mężczyźnie zakochać się nie można? Facet jest po rozwodzie, sam nikogo nie zdradza, syn dorosły, więc w czym problem?
Widzę, że ludziom wszystko się w dupie poprzewracało.
Miłość, przyjaźń itp. wszystko jest takie pomieszane i zboczone że aż się w pale nie mieści.
Przebywając na tym forum mam wrażenie że zostałem wrzucony do szamba pełnego gówna. Co wy ludzie macie w głowie!!! po przeczytaniu takich postów czuje zal, nie wiecie czego chcecie w życiu a wasze związku trwają kilka lat a potem się rozpadają i to wszystko przez to że macie głupotę w głowie, zamiast tego by dbać o swój związek, przyjaźń to wy ciągle szukacie czegoś innego, szukacie emocji, przeżyć zamiast tego by dbać o to co się ma.
Eroose))) Żal! jeszcze raz żal!!! masz-(jak piszesz)-fajnego przyjaciela itp. a samo biegasz za jego ojcem który jest od ciebie starszy. Wymieniasz złoto na miedz. Masz pustkę w głowie i wiatr w dupie.
Umiesz czytać ze zrozumieniem?
Czy ja gdzieś napisałam, że jestem w związku P.? To mój przyjaciel (wiesz kto to taki?), więc nie dorabiaj tu podwórkowej ideologii.
Niedawno był podobny temat na forum tylko tam nie wchodziło w grę obustronne uczucie. Sytuacja dotyczyła matki i kumpla autora wątku. Sytuacja bez wyjścia. Im później się dowie o was tym większe może mieć pretensje do was. Jak zareaguje na to, że jego najlepsza przyjaciółka sypia z jego ojcem? Wszystko zależy od człowieka. Ty go znasz najlepiej więc jego zdanie na temat takich spraw powinnaś znać lub przynajmniej przewidywać w oparciu o jakieś inne sytuacje.
Pamiętasz tytuł tamtego tematu, chętnie bym poczytała?
Wiem, że nie można przeciągać tego w nieskończoność. P. to kapitalny, mądry facet, więc za chwilę może sam zacząć się czegoś domyślić. Chcę mu tego oszczędzić, tylko jak mam zacząć temat? Przecież nie wypalę mu prosto z mostu, żeby od dziś mówił do mnie mamo, w nadziei, że załapie o co mi chodzi.
Nie jestem w stanie przewidzieć jak zareaguje na newsa. Ja będąc na jego miejscu bym się wkurzyła, nie wiem czy dałabym radę to przełknąć.
Wiem doskonale o co chodzi, po prostu jak czytam podobne posty to czuje gorycz, przykre jest to że podobne rzeczy mają miejsce i myślę że jak P. się dowie o tym, to skończy tą przyjaźń na zawsze-bo ja bym tak zrobił.
Dlaczego mówię, że ludziom się w głowie poprzewracało, bo zamiast szukać szczęścia z młodymi i rówieśnikami, to wyrywają starych dziadków starszych o 15-20 łat (czy to jest w porządku?) pożyjesz z takim facetem z 5 łat szczęśliwie a potem kwiatek zaschnie i co wtedy? on będzie stary a ty młoda? co wtedy zrobisz?
fastbird, wyczuwam w Twojej wypowiedzi wiele frustracji i rozgoryczenia. Przecież autorka wątku nie jest w związku z P., więc w czym problem? Nie zdradza go ani nie oszukuje, po prostu sytuacja jest dla niej nieco niezręczna ze względu na bliski związek emocjonalny z jego ojcem. To już w starszym mężczyźnie zakochać się nie można? Facet jest po rozwodzie, sam nikogo nie zdradza, syn dorosły, więc w czym problem?
Dzięki, nawet za tego "starszego mężczyznę". ![]()
Wiem doskonale o co chodzi, po prostu jak czytam podobne posty to czuje gorycz, przykre jest to że podobne rzeczy mają miejsce i myślę że jak P. się dowie o tym, to skończy tą przyjaźń na zawsze-bo ja bym tak zrobił.
Dlaczego mówię, że ludziom się w głowie poprzewracało, bo zamiast szukać szczęścia z młodymi i rówieśnikami, to wyrywają starych dziadków starszych o 15-20 łat (czy to jest w porządku?) pożyjesz z takim facetem z 5 łat szczęśliwie a potem kwiatek zaschnie i co wtedy? on będzie stary a ty młoda? co wtedy zrobisz?
Za dużo kundelka, pomponika i innych tego typu portali. Wyluzuj, życie nie jest czarne lub białe. Co powiesz osobie, która po roku małżeństwa z równolatkiem ma dość?
Według mnie powinnaś porozmawiać z P. bo nie ma sensu czekać aż sam się dowie-skutki mogą być bolesne dla niego i dla ciebie więc nie trzymaj do ostatniego. Tylko myślę że po tej rozmowie możesz stracić tego przyjaciela na zawsze.
11 2014-02-17 15:01:50 Ostatnio edytowany przez zwykły facet (2014-02-17 15:02:53)
http://www.netkobiety.pl/t65737.html
Wiem doskonale o co chodzi, po prostu jak czytam podobne posty to czuje gorycz, przykre jest to że podobne rzeczy mają miejsce i myślę że jak P. się dowie o tym, to skończy tą przyjaźń na zawsze-bo ja bym tak zrobił.
Dlaczego mówię, że ludziom się w głowie poprzewracało, bo zamiast szukać szczęścia z młodymi i rówieśnikami, to wyrywają starych dziadków starszych o 15-20 łat (czy to jest w porządku?) pożyjesz z takim facetem z 5 łat szczęśliwie a potem kwiatek zaschnie i co wtedy? on będzie stary a ty młoda? co wtedy zrobisz?
Każdy szuka szczęścia gdzie indziej....nie ma sztywnych reguł co do dobierania się wiekiem.
Co za bzdury wypisujesz..
Eroose, ja sądzę, że powinnaś poprosić partnera, żeby sam porozmawiał z synem, bo jak oboje go "zaatakujecie" wynurzeniami, to się poczułe skołowany i niepewny. A facet do faceta będzie mógł zagadać po męsku i przedstawić to w odpowiednim świetle.
Dlaczego mówię, że ludziom się w głowie poprzewracało, bo zamiast szukać szczęścia z młodymi i rówieśnikami, to wyrywają starych dziadków starszych o 15-20 łat (czy to jest w porządku?) pożyjesz z takim facetem z 5 łat szczęśliwie a potem kwiatek zaschnie i co wtedy? on będzie stary a ty młoda? co wtedy zrobisz?
Bez obrazy, ale często ci młodzi i rówieśnicy to takie przerośnięte dzieci, za którymi trzeba biegać i nosek im wycierać. Znalezienie naprawdę dojrzałego, rozsądnego faceta w wieku 20-25 lat to jak szukanie igły w stogu siana.
14 2014-02-17 15:06:44 Ostatnio edytowany przez Eroose (2014-02-17 15:08:10)
Zwykły facet, dziękuję ![]()
Tylko myślę że po tej rozmowie możesz stracić tego przyjaciela na zawsze.
I to jest mój problem. Nie wstydzę się uczucia do jego ojca, mam gdzieś, to co jakiś życiowy nieszczęśnik pomyśli sobie o nas, ale boję się, że P. tego nie zrozumie, nie zaakceptuje.
Eroose, ja sądzę, że powinnaś poprosić partnera, żeby sam porozmawiał z synem, bo jak oboje go "zaatakujecie" wynurzeniami, to się poczułe skołowany i niepewny. A facet do faceta będzie mógł zagadać po męsku i przedstawić to w odpowiednim świetle.
Zależy jak się układa pomiędzy nimi na linii ociec-syn. Reakcji się nie przewidzi skoro sama autorka pisze o swoim negatywnym nastawieniu w sytuacji odwrotnej. Sprawa jest bardzo delikatna i niestety moim zdaniem takie sprawy stoją na przegranej pozycji. Brak akceptacji dla tego typu związków przez najbliższe osoby sa bardzo częste.
Eroose bardzo proszę ![]()
fastbird napisał/a:Tylko myślę że po tej rozmowie możesz stracić tego przyjaciela na zawsze.
I to jest mój problem. Nie wstydzę się uczucia do jego ojca, mam gdzieś, to co jakiś życiowy nieszczęśnik pomyśli sobie o nas, ale boję się, że P. tego nie zrozumie, nie zaakceptuje.
w takim razie to zaden przyjaciel. Przeciez on nawet z tym ojcem nie mieszka pod jednym dachem, jakie ma prawo ograniczac Tobie czy swojemu ojcu co im wolno i z kim wolno robic?
Ale im szybciej tym lepiej. Przeciez nie zaprosicie go na slub, zeby sie dowiedzial:)
Eroose))) Sroko nie interesuje cię co myśli na ten temat jakiś "życiowy nieszczęśnik" to po co się udzielasz na forum? skoro już wiesz czego chcesz (chcesz być z tym facetem) to po co piszesz na tym forum? ty sama decydujesz o wszystkim.
Ja ci życzę szczęścia
tylko pamiętaj że każde działanie w świecie fizycznym ma swoje skutki ![]()
18 2014-02-17 15:21:24 Ostatnio edytowany przez zwykły facet (2014-02-17 15:21:39)
w takim razie to zaden przyjaciel. Przeciez on nawet z tym ojcem nie mieszka pod jednym dachem, jakie ma prawo ograniczac Tobie czy swojemu ojcu co im wolno i z kim wolno robic?
Przecież on nikomu nic nie ogranicza
. Facet po prostu może nie akceptować takiego stanu rzeczy i tyle. Takie jego prawo. Zerwie być może kontakt z obojgiem i tyle. Nie każdy jest w stanie akceptować takie historie.
19 2014-02-17 15:25:39 Ostatnio edytowany przez Gary (2014-02-17 15:27:53)
Jeśli chcesz się związać z ojcem przyjaciela, to przyjaciel o tym się dowie. Tak... w końcu się dowie.
Jak się przyjaciel dowie, to możesz go stracić. Tak stracić... przykre ale prawdziwe.
Oto jak możesz mu o tym powiedzieć...
"Jesteś moim przyjacielem, znamy się wiele lat. Bardzo, bardzo Cię lubię. Chcę, abyśmy się mogli przyjaźnić do końca życia. Jesteś dla mnie ważny. Ludzie mówią, że przyjaźń może zostać zniszczona, jeśli jedno zakocha się w drugim, albo przez seks, albo jeszcze z jednego powodu... mam problem sercowy, bardzo delikatny, i chciałbym abyś mi pomógł... zauroczyłam się twoim ojcem... nie wiem co mam z tym zrobić. Ty w mojej sytuacji jak byś się zachował? Trudno jest swojemu sercu nakazać kogo mamy kochać, a kogo nie. Pomóż mi proszę... ciężko mi... "
Wtedy on zrobi się czerwony, wstanie i wyjdzie trzaskając drzwiami. To będzie koniec przyjaźni.
Inny scenariusz -- będzie szansa na rozmowę.
Mussuka napisał/a:w takim razie to zaden przyjaciel. Przeciez on nawet z tym ojcem nie mieszka pod jednym dachem, jakie ma prawo ograniczac Tobie czy swojemu ojcu co im wolno i z kim wolno robic?
Przecież on nikomu nic nie ogranicza
. Facet po prostu może nie akceptować takiego stanu rzeczy i tyle. Takie jego prawo. Zerwie być może kontakt z obojgiem i tyle. Nie każdy jest w stanie akceptować takie historie.
jasne, ale jesli przyjaciel nie jest w stanie zrozumiec uczuc swojej przyjaciolki, to dla mnie ta przyjazn jest bardzo krucha. Gdyby to byl tatus zyjacy z nim jakos blisko to rzeczywiscie jakis problem moglby byc, ale tutaj jest to troche przejaskrawione. Zreszta autorka nie dowie sie jak sie nie ujawni. Tu nie ma 3-go wyjscia - chyba, ze ten romans to tak na chwile.
A jeżeli postanowisz nie kontynuowac spotkan z ojcem to twoja przyjazn jakoś na tym zyska? ![]()
Moim zdaniem tu już nie ma odwrotu - jeżeli zrezygnujesz, to dluuuuugo bedziesz miala zal do przyjaciela o to, ze dla niego poswiecilas milosc. Zawsze bedzie ci o tym przypominal swoja obecnoscia.
Jeżeli cokolwiek ma wasza przyjazn URATOWAC, to wlasnie wyjasnienie sytuacji ![]()
jasne, ale jesli przyjaciel nie jest w stanie zrozumiec uczuc swojej przyjaciolki, to dla mnie ta przyjazn jest bardzo krucha. Gdyby to byl tatus zyjacy z nim jakos blisko to rzeczywiscie jakis problem moglby byc, ale tutaj jest to troche przejaskrawione. Zreszta autorka nie dowie sie jak sie nie ujawni. Tu nie ma 3-go wyjscia - chyba, ze ten romans to tak na chwile.
Nawet gdyby to był romans na chwilę to i tak to niczego nie zmienia. Autorka ma wyrzuty sumienia w związku z zaistniałą sytuacją i uważa, że oszukuje swojego przyjaciela. Co będzie jak romans jednak się wyda za parę lat? To, że nie mieszka z ojcem nie znaczy, że nie są sobie bliscy. Ty byś nie miała problemów z akceptacją romansu czy też związku swojego przyjaciela ze swoja matką?
Ty byś nie miała problemów z akceptacją romansu czy też związku swojego przyjaciela ze swoja matką?
a dlaczego mialabym miec? Gdyby to byl powazniejszy zwiazek niz tylko sam seks i flirt to czemu nie? Przeciez i moja mama i ten moj przyjaciel byliby osobami doroslymi, wolnymi i wzajemnie zaangazowanymi. Co za roznica, czy moj przyjaciel czy inny mlodszy czy starszy mezczyzna. Wazne byloby dla mnie szczescie mamy..i przyjaciela oczywiscie.
Eroose))) Sroko nie interesuje cię co myśli na ten temat jakiś "życiowy nieszczęśnik" to po co się udzielasz na forum? skoro już wiesz czego chcesz (chcesz być z tym facetem) to po co piszesz na tym forum? ty sama decydujesz o wszystkim.
Ja ci życzę szczęściatylko pamiętaj że każde działanie w świecie fizycznym ma swoje skutki
Jaki Ty irytujący jesteś ![]()
Chyba masz jakiś mocno gryzący problem skoro się tak "rzucasz" tutaj...
Co do wieku...co Ty tam wiesz.
Co do autorki...
Absolutnie nie zwlekałabym dalej z zamiarem poinformowania przyjaciela o stanie rzeczy.
Z pewnością będzie to dla niego zaskoczeniem ale zwyczajnie będzie musiał się z tym przespać.
Poza tym nie zastanawiaj się, nie pisz scenariuszy, bo to nie ma sensu ![]()
a dlaczego mialabym miec? Gdyby to byl powazniejszy zwiazek niz tylko sam seks i flirt to czemu nie? Przeciez i moja mama i ten moj przyjaciel byliby osobami doroslymi, wolnymi i wzajemnie zaangazowanymi. Co za roznica, czy moj przyjaciel czy inny mlodszy czy starszy mezczyzna. Wazne byloby dla mnie szczescie mamy..i przyjaciela oczywiscie.
Problem jest w tym, że facet może nie akceptować wspólnych rodzinnych obiadów i wypadów do parku na śnieżki
i nie chce oglądać jak jego przyjaciółka całuje się z jego ojcem itp. Ważne jest oczywiście szczęście całej trójki ale trójkąty maja to do siebie, że prędzej czy później ktoś zostaje z ręką w nocniku
. I tym kimś będzie przyjaciel Eroose. Nie wydaje mi się, żeby relacje przyjacielskie pozostały na tym samym poziomie co obecnie. Oni będą w związku a on czy będzie chciał z nią pogadać jak za dawnych czasów? Nie sądzę,zmienią się relacje o ile będzie chciał cokolwiek zmieniać. Ale tego dowiemy się jak Eroose da znać co tam, jak tam po rozmowie
.
Autorka musi sobie uświadomić że mniejsze szanse są na to ze będzie miała przyjaciela i partnera niż ze będzie miała ich oboje...
poinformowanie przyjaciela o tym co się dzieje powinno być jej priorytetem w tym momencie... Musisz być z nim szczera... bo popełniłaś duży błąd... nie naprawisz tego ale lepsza najgorsza prawda niż najsłodsze kłamstwo
przyjaciela pewnie stracisz...
z jego ojcem może być to chwilowe zakochanie
Moje zdanie na temat takich związków wyraziłem w tym temacie
Mogę jedynie napisać @Eroose, ze jesteś złym człowiekiem.
27 2014-02-17 21:04:01 Ostatnio edytowany przez mcnt (2014-02-17 21:04:28)
@Tómek "Złym człowiekiem"?! Na głowę padłeś? Jakim prawem oceniasz człowieka którego nie znasz? Idź się puknij
Przepraszam, inaczej nie mogłam się wyrazić. Irytuje mnie takie głupie ocenianie
Dla mnie ta sytuacja też jest nienormalna, jednak to nie oznacza że mam prawo mówić złe rzeczy nt autorki
A jeżeli postanowisz nie kontynuowac spotkan z ojcem to twoja przyjazn jakoś na tym zyska?
Moim zdaniem tu już nie ma odwrotu - jeżeli zrezygnujesz, to dluuuuugo bedziesz miala zal do przyjaciela o to, ze dla niego poswiecilas milosc. Zawsze bedzie ci o tym przypominal swoja obecnoscia.
Jeżeli cokolwiek ma wasza przyjazn URATOWAC, to wlasnie wyjasnienie sytuacji
Już nie umiałabym z Niego zrezygnować, chyba ze to On podjąłby decyzję, o tym, że dla dobra P., nie będziemy brnąć w to dalej. Tyle, że On nie uważa, że robimy coś złego i niemal od samego początku, chce szczerze porozmawiać z synem. Dusi się tą kolaboracją. To ja jestem beznadziejnie zachowawcza.
@mcnt, czy to było obraźliwe? nie wydaje mi się
widzisz ona opisała sytuacje która, jak sama napisałaś jest nienormalna, wiec przez pryzmat tego co robi można powiedzieć ze jest złym człowiekiem bo nie potrafi wypić piwa które warzy... trzeba ponosić konsekwencje swoich czynów a nie się ukrywać... jeżeli potrafi spotykać się po kryjomu z ojcem przyjaciela to jest zła... bo co to za przyjaciółka która ukrywa takie coś przed najlepszym przyjacielem? IMO takie coś to jest cios w plecy...
każdy ma prawo do oceniania innych... mnie oceniają i ja oceniam
(btw. chciałbym przeczytać co napisałaś przed edycja:) )
Twój przyjaciel ma prawo wiedzieć co się dzieje w Twoim życiu. Koniecznie musisz Mu powiedzieć. Najlepiej sama. I nie zwlekaj z tym, bo jak dowie się sam to będziesz na pozycji przegranej. Ta tajemnica może popsuć wasze relacje ale i jego z ojcem. Oczekujesz szczerości? Bądź szczera.
Możesz to zrobić delikatnie mówiąc, że podoba Ci się jego ojciec i pytając czy masz jakieś szanse? Co on o tym myśli?
albo postawić przyjaciela przed faktem dokonanym
Im szybciej powiesz tym lepiej
A ja bym zwrócił uwagę na inną rzecz i zastanowił się, czy dla tego przyjaciela to na pewno tylko przyjaźń. Piszę to bo ja generalnie w przyjaźń damsko-męską nie wierze. Według mnie zawsze u jednej ze stron pojawiają się jakieś pragnienia i myśli. Tylko, że taka osoba to często nie ma odwagi by to ujawnić.
Będzie naprawde ciekawie jesli się okaże, że dla przyjaciela nie jestes obojętna. Wtedy koleś taką informację potraktuje jako sytuację w której własny ojciec odbił mu obiekt marzeń ![]()
Wtedy co najwyżej stracisz przyjaciela, a ojciec kontakt z synem... ale co ja tam wiem, ja to czarnowidzem jestem ![]()
@mcnt, czy to było obraźliwe? nie wydaje mi się
widzisz ona opisała sytuacje która, jak sama napisałaś jest nienormalna, wiec przez pryzmat tego co robi można powiedzieć ze jest złym człowiekiem bo nie potrafi wypić piwa które warzy... trzeba ponosić konsekwencje swoich czynów a nie się ukrywać... jeżeli potrafi spotykać się po kryjomu z ojcem przyjaciela to jest zła... bo co to za przyjaciółka która ukrywa takie coś przed najlepszym przyjacielem? IMO takie coś to jest cios w plecy...
każdy ma prawo do oceniania innych... mnie oceniają i ja oceniam
(btw. chciałbym przeczytać co napisałaś przed edycja:) )
Boi się przyznać jak każdy człowiek. Nie robi tego umyślnie.
Masz prawo oceniać. Nie zapominaj jednak że Twoja ocena może być krzywdząca dla drugiej osoby. Czasami lepiej kilka razy przemyśleć, zanim się wyda osąd na czyiś temat. Empatia czyni cuda
Gdybyś przeczytał mój post przed edycją, to pewnie byś zauważył brak swojego nicka i "@". haha, teoria spiskowa legła w gruzach ![]()
kóniec
Eroose, ja sądzę, że powinnaś poprosić partnera, żeby sam porozmawiał z synem, bo jak oboje go "zaatakujecie" wynurzeniami, to się poczułe skołowany i niepewny. A facet do faceta będzie mógł zagadać po męsku i przedstawić to w odpowiednim świetle.
Wiesz, mimo wszystko czuję, że powinnam być przy tej rozmowie i bynajmniej nie jako wazon.
34 2014-02-17 21:56:00 Ostatnio edytowany przez Eroose (2014-02-17 22:02:28)
A ja bym zwrócił uwagę na inną rzecz i zastanowił się, czy dla tego przyjaciela to na pewno tylko przyjaźń. Piszę to bo ja generalnie w przyjaźń damsko-męską nie wierze. Według mnie zawsze u jednej ze stron pojawiają się jakieś pragnienia i myśli. Tylko, że taka osoba to często nie ma odwagi by to ujawnić.
Będzie naprawde ciekawie jesli się okaże, że dla przyjaciela nie jestes obojętna. Wtedy koleś taką informację potraktuje jako sytuację w której własny ojciec odbił mu obiekt marzeńWtedy co najwyżej stracisz przyjaciela, a ojciec kontakt z synem... ale co ja tam wiem, ja to czarnowidzem jestem
Mój przyjaciel jest w szczęśliwym związku narzeczeńskim z fantastyczną kobietą. Serio. Nie ma między nami niedomówień, podtekstów. Jest dla mnie bliższy niż rodzony brat, ale nic ponad to i vice versa. Gdyby było inaczej już dawno bylibyśmy parą, w końcu szwendamy się obok siebie ładnych parę lat.
Dzięki wielkie każdemu, kto zechciał się wypowiedzieć. Doceniam szczerość, choć przy niektórych postać musiałam mocno zacisnąć zęby.
Trzeba wziąć się w garść i stanąć oko w oko z "bestią". Jeszcze raz dzięki.
35 2014-02-17 22:01:48 Ostatnio edytowany przez fastbird (2014-02-17 22:03:22)
Eroose))) Ja nie rozumiem, co ty chcesz usłyszeć? chcesz usłyszeć że robisz dobrze i wszystko będzie ok? nie musisz nic nikomu udowadniać i tłumaczyć, przecież Tobie już powiedzieli co możesz zrobić, a ty ciągle krążysz ten sam temat.
Skoro chcesz być z tym facetem, to chyba oczywiste, że musisz powiedzieć o tym swojemu przyjacielowi, bo w końcu sam się dowie-a wtedy sprawa może być jeszcze gorsza, więc nie grąż tematu a tylko weś za robotę, a potem zdasz relacje, jak było.
Życzę powodzenia.
Eroose))) Ja nie rozumiem, co ty chcesz usłyszeć? chcesz usłyszeć że robisz dobrze i wszystko będzie ok? nie musisz nic nikomu udowadniać i tłumaczyć, przecież Tobie już powiedzieli co możesz zrobić, a ty ciągle krążysz ten sam temat.
Skoro chcesz być z tym facetem, to chyba oczywiste, że musisz powiedzieć o tym swojemu przyjacielowi, bo w końcu sam się dowie-a wtedy sprawa może być jeszcze gorsza, więc nie grąż tematu a tylko weś za robotę, a potem zdasz relacje, jak było.
Życzę powodzenia.
Podnieś oczęta w górę z łaski swojej.
Skoro facet jest w szczęśliwym związku to nie rozumiem po co ten temat. Przecież facet powinien byc wniebowzięty faktem, że dwie najblizsze mu osoby odnalazły swoje szczęście. Więc skąd ten obawy Autorko, że stracisz przyjaciela? ![]()
Skoro facet jest w szczęśliwym związku to nie rozumiem po co ten temat. Przecież facet powinien byc wniebowzięty faktem, że dwie najblizsze mu osoby odnalazły swoje szczęście. Więc skąd ten obawy Autorko, że stracisz przyjaciela?
Odpowiem, choć pewności nie mam, czy szybki mnie nie obsobaczy.
A ty na jego miejscu byłbyś wniebowzięty? Tylko szczerze ![]()
39 2014-02-17 22:16:04 Ostatnio edytowany przez fastbird (2014-02-17 22:16:49)
Erosse)))Sorry nie zauważyłem ![]()
Mały_Książe))) Nie każdy może przyjąć taki fakt. Ten przyjaciel może zareagować na to inaczej, bo ja np. nie wyobrażam sobie jakby mój przyjaciel kręcił z moją mamą (to by było straszne) i na pewno przestał bym się z nim przyjaźnić, bo przyjaciel to przyjaciel a rodzina to rodzina i te dwie rzeczy według mnie nie powinno się mieszać.
Pozdro i niech pokój będzie z wami.
40 2014-02-17 22:16:43 Ostatnio edytowany przez Mały_Książe (2014-02-17 22:20:13)
Przykro mi ale nie. To że gość jest w szczęśliwym związku to nie oznacza, że traktuje Cię wyłącznie jak przyjaciółkę. Myślę, że nie raz zastanawiał się co by było gdyby i taka informacja będzie dla niego szokiem.
Ale ja po prostu w przyjaźń damsko-męską nie wierze.
Faktem też jest, iż im później ten gość się dowie, tym gorzej to przyjmie. Bo dodatkowo poczuje się oszukiwany przez najbliższe mu osoby.
Mały_Książe))) Też nie wierzę w przyjaźń damsko-męską. Owszem na początku to może być przyjaźń ale ta przyjaźń w końcu kiedyś staje się miłością, po prostu nie wierzę w to, bo przybywanie z przeciwną płcią zawsze rodzi uczucia, a szczególnie wtedy gdy ta przyjaźń trwa już wiele lat.
Mały_Książe))) Też nie wierzę w przyjaźń damsko-męską. Owszem na początku to może być przyjaźń ale ta przyjaźń w końcu kiedyś staje się miłością, po prostu nie wierzę w to, bo przybywanie z przeciwną płcią zawsze rodzi uczucia, a szczególnie wtedy gdy ta przyjaźń trwa już wiele lat.
Tołstoj by wam przyklasnął panowie, ale zdaje się, że tylko dlatego, że sam na starość pukał się ze swoim przyjacielem, a żona usychała z żalu i boleści. ![]()
Eroose) Rzucasz się na wszystkich jak głodny pies, po co to? nie jestem stary
mam dopiero 20 kilka łat, a w związku jestem od prawie 6 miesięcy i jeszcze się nie pukałem z nikim
Jesteś bardzo agresywna, skoro nie podoba ci się co piszą na tym forum, to się wyloguj.
Ja po prostu piszę swoją opinie na ten temat, ja nie wierzę w przyjaźń damsko-męską i tyle w tym temacie.
Eroose) Rzucasz się na wszystkich jak głodny pies, po co to? nie jestem stary
mam dopiero 20 kilka łat, a w związku jestem od prawie 6 miesięcy i jeszcze się nie pukałem z nikim
![]()
Jesteś bardzo agresywna, skoro nie podoba ci się co piszą na tym forum, to się wyloguj.
Ja po prostu piszę swoją opinie na ten temat, ja nie wierzę w przyjaźń damsko-męską i tyle w tym temacie.
Ja agresywna?
Poczytaj swoje posty w moim temacie. Ktoś tam cie przywoływał do porządku, bo się ostro zagalopowałeś. Masz jakiś problem, traumę z dzieciństwa, że się wyżywasz i na siłę szukasz drugiego dna?
Boi się przyznać jak każdy człowiek. Nie robi tego umyślnie.
Jeżeli ma "jaja" żeby kręcic z jego ojcem, to dlaczego nie ma tych "jaj" aby się przyznać?
Masz prawo oceniać. Nie zapominaj jednak że Twoja ocena może być krzywdząca dla drugiej osoby. Czasami lepiej kilka razy przemyśleć, zanim się wyda osąd na czyiś temat. Empatia czyni cuda
Tak masz racje... ale świat nie jest taki ładny, kolorowy i empatyczny... mnie ludzie oceniają i wydają na mnie osąd nie znając mnie, wiec dlaczego ja nie mogę?
Gdybyś przeczytał mój post przed edycją, to pewnie byś zauważył brak swojego nicka i "@". haha, teoria spiskowa legła w gruzach
kóniec
liczyłem na jakieś epitety:P... myślałem ze dowiem się o sobie czegoś nowego:)
@Eroose, jak już napisałaś, weź się w garść i z nim pogadaj... fakt ze możesz stracić przyjaciela, ale kiedy sam się dowie to będzie jeszcze gorzej... powiedziałaś A to powiedz B, a potem napisz nam jak się to skończyło
@Mały_Książe, @Fastbird, w przyjaźni damsko-męskiej kto pierwszy się zakocha ten przegrywa...
pozdrawiam
Eroose))) Spoko, na początku trochę się zdenerwowałem tym co przeczytałem.
Może już starczy pisać w kółko to samo? przecież Tobie już powiedzieli co masz zrobić, teraz ty decydujesz więc przestań się bronić i udowadniać komuś że nie ma racji. To nie ja potrzebuje pomocy, tylko ty, bo ja czegoś takiego nigdy nie zrobię, ja wolę mieć partnerkę młodszą o 3-4 łata.
Jeśli kochasz tego faceta, to dąż do szczęścia, tylko pamiętaj, by zdobyć to szczęście to też trzeba przynieść ofiarę.
Eroose))) Spoko, na początku trochę się zdenerwowałem tym co przeczytałem.
Może już starczy pisać w kółko to samo? przecież Tobie już powiedzieli co masz zrobić, teraz ty decydujesz więc przestań się bronić i udowadniać komuś że nie ma racji. To nie ja potrzebuje pomocy, tylko ty, bo ja czegoś takiego nigdy nie zrobię, ja wolę mieć partnerkę młodszą o 3-4 łata.
Jeśli kochasz tego faceta, to dąż do szczęścia, tylko pamiętaj, by zdobyć to szczęście to też trzeba przynieść ofiarę.
Ja już podziękowałam forumowiczom z 10 postów wyżej, a ty wciąż dopowiadasz zmuszając mnie tym samym do kontynuowania wyczerpanego wątku. Jeszcze raz powtórzę: przy najbliższej nadarzającej się okazji porozmawiamy w trójkę o tym co ma miejsce. Zdaje sobie sprawę, że rychło w czas, ale tak wyszło. Moja i partnera wina. Tyle.
Na marginesie, twoje preferencje odnośnie kobiet mało mnie obchodzą. Żyj tak jak uważasz za stosowne.
Skoro podziękowałaś to po co siedzisz na tym forum i piszesz? ![]()
Nie muszą Cię obchodzić moja preferencje, ja podałem tylko przykład
i mnie też nie obchodzi to jak żyjesz
ale skoro się udzielasz na tym forum, to bądź gotowa wysłuchiwać te dobre poste i te złe ![]()
Ja ci życzę powodzenia, napisz potem jak Tobie poszła ta rozmowa (ja polecam Tobie porozmawiać z tym P. sam na sam)
Pokój z tobą i niech szczęście ci sprzyja ![]()
Skoro podziękowałaś to po co siedzisz na tym forum i piszesz?
Nie muszą Cię obchodzić moja preferencje, ja podałem tylko przykładi mnie też nie obchodzi to jak żyjesz
ale skoro się udzielasz na tym forum, to bądź gotowa wysłuchiwać te dobre poste i te złe
Ja ci życzę powodzenia, napisz potem jak Tobie poszła ta rozmowa (ja polecam Tobie porozmawiać z tym P. sam na sam)
Pokój z tobą i niech szczęście ci sprzyja
To gdzieś w regulaminie jest napisanie: jeśli zakończyłeś swój wątek to wynocha z forum?
Nie chodzi mi o to.
Z resztą nie ważne.
Skoro już podziękowałaś to nie będę się udzielał ![]()
Dobranoc.
mcnt napisał/a:Boi się przyznać jak każdy człowiek. Nie robi tego umyślnie.
Jeżeli ma "jaja" żeby kręcic z jego ojcem, to dlaczego nie ma tych "jaj" aby się przyznać?
A bo to takie łatwe jest? Oj każdy z nas robił rzeczy do których potem bał się przyznać ![]()
Tak masz racje... ale świat nie jest taki ładny, kolorowy i empatyczny... mnie ludzie oceniają i wydają na mnie osąd nie znając mnie, wiec dlaczego ja nie mogę?
Ale światem też jesteśmy my i możemy go kształtować. Mnie też nieraz niesprawiedliwie oceniano, co nie oznacza że ja taka sama muszę być, zwłaszcza że wiem jakie to nieprzyjemne. Dobre zachowanie przyciąga dobrych ludzi(nie zawsze oczywiście
)
mcnt napisał/a:Gdybyś przeczytał mój post przed edycją, to pewnie byś zauważył brak swojego nicka i "@". haha, teoria spiskowa legła w gruzach
kóniec
liczyłem na jakieś epitety:P... myślałem ze dowiem się o sobie czegoś nowego:)
Phi!... ![]()
Sprawa jest jasna. Autorka postanowiła się przyznać i zobaczymy co z tego wyjdzie.
Bądź dzielna! Im szybciej, tym lepiej ![]()
A bo to takie łatwe jest? Oj każdy z nas robił rzeczy do których potem bał się przyznać
tak, bałem się przyznać ale wtedy miałem 10 lat...
Ale światem też jesteśmy my i możemy go kształtować. Mnie też nieraz niesprawiedliwie oceniano, co nie oznacza że ja taka sama muszę być, zwłaszcza że wiem jakie to nieprzyjemne. Dobre zachowanie przyciąga dobrych ludzi(nie zawsze oczywiście
)
w praktyce kształtowanie świata nie działa...;/ Złe rzeczy przytrafiają się dobrym ludziom.
Phi!...
Przepraszam @Eroose że nazwałem Ciebie "złym człowiekiem"
@mcnt, postaram się być bardziej empatyczny na forum.
Wybaczcie, że się "ftrancam", ale takie pytanie techniczne mam... Ojciec przyjaciela jest oczywiście stanu wolnego, rozwiedziony?
Jak napisała rozwiódł się z matką jej przyjaciela i wyjechał do Niemiec a co później...
?
Jak napisała rozwiódł się z matką jej przyjaciela i wyjechał do Niemiec a co później...
?
Do Niemiec??? ![]()
zwykły facet napisał/a:Jak napisała rozwiódł się z matką jej przyjaciela i wyjechał do Niemiec a co później...
?
Do Niemiec???
Nie łap za słówka. On jest stanu wolnego?
Eroose napisał/a:zwykły facet napisał/a:Jak napisała rozwiódł się z matką jej przyjaciela i wyjechał do Niemiec a co później...
?
Do Niemiec???
Nie łap za słówka. On jest stanu wolnego?
A co to przesłuchanie jakieś? Nie odczytałaś mi praw, nie poinformowałaś o możliwości skorzystania z pomocy adwokata... ![]()
Jest rozwodnikiem.
58 2014-02-18 23:54:18 Ostatnio edytowany przez Wild_Rose (2014-02-18 23:55:15)
Wiem, że wątek wyczerpany, ale pozwól Eroose, że jeszcze i ja swoją opinię wyrażę (lubię ,,rozkminiać" takie zagmatwane życiowe sytuacje) ![]()
Oczywiście żadnego novum tutaj nie wymyślę.
Twój przyjaciel może być dosyć mocno zaskoczony, ale wcale nie oznacza to końca przyjaźni..
Dajcie mu trochę czasu, aby to zaakceptował i przyjął do siebie.
Oczywiście dużo też zależy od relacji jaka go łączy z ojcem. Jeśli żywi gdzieś w głębi serca jakiś żal do ojca (o to np że go nie wychowywał, był tylko ,,weekendowym tatuśkiem") to może poczuć się teraz zraniony.. jakby zazdrosny, nie dość że ojciec odebrał mu możliwość wychowywania się w pełnej rodzinie, to teraz odbiera mu najlepszą przyjaciółkę. No bo wiadomo że miłość bliższa sercu niż przyjaźń, i pan P. poczuję się teraz trochę zepchnięty w kąt, może będzie się obawiał, że już nie będzie mógł Ci zaufać, bo Ty teraz będziesz dzieliła wszystkie sekrety z jego ojcem.. sama nie wiem?
Daj znać jak po rozmowie (mimo, że fastbird, a raczej angrybird prosił o zakończenie dyskusji ![]()
li9
Wiem, że wątek wyczerpany, ale pozwól Eroose, że jeszcze i ja swoją opinię wyrażę (lubię ,,rozkminiać" takie zagmatwane życiowe sytuacje)
Oczywiście żadnego novum tutaj nie wymyślę.
Twój przyjaciel może być dosyć mocno zaskoczony, ale wcale nie oznacza to końca przyjaźni..
Dajcie mu trochę czasu, aby to zaakceptował i przyjął do siebie.
Oczywiście dużo też zależy od relacji jaka go łączy z ojcem. Jeśli żywi gdzieś w głębi serca jakiś żal do ojca (o to np że go nie wychowywał, był tylko ,,weekendowym tatuśkiem") to może poczuć się teraz zraniony.. jakby zazdrosny, nie dość że ojciec odebrał mu możliwość wychowywania się w pełnej rodzinie, to teraz odbiera mu najlepszą przyjaciółkę. No bo wiadomo że miłość bliższa sercu niż przyjaźń, i pan P. poczuję się teraz trochę zepchnięty w kąt, może będzie się obawiał, że już nie będzie mógł Ci zaufać, bo Ty teraz będziesz dzieliła wszystkie sekrety z jego ojcem.. sama nie wiem?Daj znać jak po rozmowie (mimo, że fastbird, a raczej angrybird prosił o zakończenie dyskusji
Fastbird - jeśli gdzies tu jesteś - zamknij oczy i nie podglądaj. ![]()
Wild,
z mojej perspektywy to nawet nie "weekendowy tata", ale ktoś, kogo bezpośrednio widuje się góra dwa -trzy razy do roku, choć oczywiście teraz dzięki telefonom, internetowi jest im dużo łatwiej. Z drugiej strony, nigdy z ust P. w mojej obecności nie padło żadne przykre słowo na temat jego ojca, więc choćby już z tego względu mam podstawę by twierdzić, że nie żywi do niego głębszej urazy. Ale to tylko moje subiektywne odczucia. Nie pamiętam, żebyśmy kiedykolwiek rozmawiali o tym, kto jego zdaniem wówczas zawinił. Małżeństwo jego rodziców trwało jakieś 2,5 roku, wątpię, żeby pamiętał jak to było przed, choć pewnie obserwując pełne rodziny swoich kolegów i koleżanek z czasem zaczął wyczuwać odmienność swojej sytuacji.
O całą resztę, o której piszesz będę martwic się już po rozmowie z P. Ukochany przylatuje w przyszły weekend, więc zakładając najgorszy scenariusz, mam jeszcze chwilę czasu, żeby nacieszyć się przyjacielem.
Oczywiście, że napiszę Wam co i jak.
zwykły facet napisał/a:Jak napisała rozwiódł się z matką jej przyjaciela i wyjechał do Niemiec a co później...
?
Do Niemiec???
Taaa... ciekawe skąd ja wziąłem te Niemcy
chyba z innego wątku
.
No i jak sprawa się potoczyła dalej?