Mam dwa przykłady.
Moja znajoma, która jest ze swoim chłopakiem już 7 lat - związek miał początek jak ona miała 15, on 19. Do tej pory są razem, mieszkają ze soba. Czy się kochają? Wydaje mi się, że tak. Są do siebie przyzwyczajeni, znają siebie na wylot ale zarazem są szaleni (kobitka narzeka tylko na brak seksu
)
Druga znajoma była z chłopakiem 5 lat. Zaczęło się w wieku 18 lat. Zerwała pół roku temu. Żałowała tego, że się nie wybawiła, że całą energię przeznaczyla na związek, który i tak rozpadł się. Ma teraz 23 lata i mnóstwo nauki (dość ciężkie studia).
Więc jak widać są różne opinie ale moim zdaniem częściej trafiają się te drugie.
EDIT: wont ma rację. Nie należy przeznaczać całego swojego czasu, chęci i energii na związek. Trzeba i siebie rozwijać.