netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Przyznam szczerze.... zakochałam się. A on?

22 odpowiedzi2 671 wyświetleńzałożony przez marta.woopo, 24.08.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Przyznam szczerze.... zakochałam się. A on?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 23 ]

1

Temat: Przyznam szczerze.... zakochałam się. A on?

Z góry uprzedzam, że nie wiem, czego oczekuję od Was, kochani. Oczekuję cudu, że pomożecie mi w rozwiązaniu zagadki co on czuje.
Poznałam 3 lata temu faceta. W niezwykłych okolicznościach... na uczelni.
Tak bardzo w skrócie: Zaczęło się od przytulanek. Robil mi niespodzianki i gdy przechodził obok przytulał z zaskoczenia. Malo rozmawialiśmy. Gdy byłam sama podchodził blisko i się wpatrywał gdy pytałam, zagadywałam zapominał języka w "buzi", gdy stałam z kimś wtulał się i odchodził. Wiele dla mnie zrobił na uczelni. Ja często pokazywałam że jest zainteresowana, a gdy on podchodził, byłam chłodna... chciałam zobaczyć co zrobi, nie chciałam się bardzo, za każdym razem narzucać, ale uśmiechał się i odpowiadał wtedy tylko półsłówkami.
Pewnego razu postanowiłam o tym wszystkim porozmawiać z nim (czemu obejmuje).. zakochiwałam się.
Facet się popłakał, wyzwał mnie, uciekł, Należeliśmy do jednego koła, gdy to się stało on od niego odszedł.
Było ciężko przez parę miesięcy. Patrzyliśmy się na siebie, on wzdychał i przechodził obok bez słowa.
Byłam bardzo obrażona. Starałam się jednak żeby mi choć trochę przeszło, by choć trochę było normalnie. Uśmiechnęłam się zagadałam, odpowiedział normalnie, uśmiechnął się i znowu wykorzystywał momenty by się wtulić.

Skończyłam studia. Nadszedł czas jego urodzin, świąt. Złożyłam życzenia dwukrotnie na te okazję. Na życzenia urodzinowe bardzo ciepło odpisał, na drugie już nie.

Znalazłam pracę... o ironio losu nie bezpośrednio ale w firmie gdzie on skończył pracować jakiś czas temu
*pół roku przed moim przyjściem skończył pracować
Niestety pracuję z jego kolegą ze studiów (nie bezpośrednio). W wolnej chwili postanowiłam iść i wypytać co słychać u jego kolegi, co u niego. Jego kolega był bardzo niemiły, gdyż bardzo się dopytywał czemu o niego pytam, był podejrzliwy, jakby moja ciekawość była baaaaardzo czymś niezwykłym, dręczył pytaniami a po co a na co mi to, ciągnął za język.. czułam jakby miał się zapytać zaraz "a co kochasz go, że się pytasz..."
Poczułam się beznadziejnie mimo że byłam dla niego miła i przyszłam się przywitać. 
....od tego momentu ten kolega nie odzywa się do mnie. Niestety coraz częściej się mijamy.....głupia sytuacja.

Mimo wszystko tęsknie za nim. Nie mogę o nim zapomnieć. Normalnie wiąże się z mężczyznami lub spotykam na przygodny seks, ale nadal nie mogę o nim zapomnieć. Nie mogę zrozumieć o co tu chodzi i to mnie chyba najbardziej boli.

Nie zamierzam nic robić, prócz wychodzenia na miasto i dobrej zabawy. Mam nadzieję, go kiedyś napotkać i zobaczyć co i jak, ale chciałabym Waszej rady,

2

Odp: Przyznam szczerze.... zakochałam się. A on?

Niezły bełkot ....facet się przytulał tak oo od czapy, zapytany o powód poplakal się i zwyzywał Cię, Ty się zakochalas a wszystko to miało miejsce w "niezwyklych" okolicznościach czyli na uczelni. big_smile
Cóż mogę poradzić ... Grow up Girl

3 Ostatnio edytowany przez Elle88 (2015-08-24 21:42:01)

Odp: Przyznam szczerze.... zakochałam się. A on?

Pewnego razu postanowiłam o tym wszystkim porozmawiać z nim (czemu obejmuje).. zakochiwałam się.
Facet się popłakał, wyzwał mnie, uciekł,

Niezły z niego Wujcio Warjatuńcio.

Trzeba było go goniiiiić, powalić chwytem zapaśniczym na koniec i zapytać: "Dokąd tak pędzisz o piękny?"
Jaka Ty nieogarnięta <niedowiary>



A poważnie: Zakochałaś się w wyobrażeniu o nim i emocjach, jakie Ci dostarczał, nie w nim samym, bo go nie znasz, skoro nawet rozmowy nie było.
Ale nie przejmuj się to typowe.

4

Odp: Przyznam szczerze.... zakochałam się. A on?

tak, tak od czapy sie przytułał....
Zaczęło się od znajomości, rozmów...
Dzięki staruszku

5

Odp: Przyznam szczerze.... zakochałam się. A on?
marta.woopo napisał/a:

tak, tak od czapy sie przytułał....
Zaczęło się od znajomości, rozmów...
Dzięki staruszku

Jak już to staruszko tongue

6 Ostatnio edytowany przez marta.woopo (2015-08-24 21:42:08)

Odp: Przyznam szczerze.... zakochałam się. A on?

aha...

Gdybym z nim nie rozmawiała w ogóle, nie uważasz że nie byłoby tematu?

7

Odp: Przyznam szczerze.... zakochałam się. A on?
Elle88 napisał/a:

Pewnego razu postanowiłam o tym wszystkim porozmawiać z nim (czemu obejmuje).. zakochiwałam się.
Facet się popłakał, wyzwał mnie, uciekł,

Niezły z niego Wujcio Warjatuńcio.

Trzeba było go goniiiiić, powalić chwytem zapaśniczym na koniec i zapytać: "Dokąd tak pędzisz o piękny?"
Jaka Ty nieogarnięta <niedowiary>



A poważnie: Zakochałaś się w wyobrażeniu o nim i emocjach, jakie Ci dostarczał, nie w nim samym, bo go nie znasz, skoro nawet rozmowy nie było.
Ale nie przejmuj się to typowe.

Odzyskałem całą energię jaką straciłem na odpisywanie Ci w innym temacie. Po prostu mnie rozbroiłaś teraz big_smile. Zamiast "Dokąd tak pędzisz o piękny" proponuję ewentualnie coś w stylu "O, często tak sobie leżysz? Ja też!"

8

Odp: Przyznam szczerze.... zakochałam się. A on?
marta.woopo napisał/a:

aha...

Gdybym z nim nie rozmawiała w ogóle, nie uważasz że nie byłoby tematu?

Marta sorry ale piszesz dziwnie... Facet niby zainteresowany Tobą a zagadniety o podłoże swych zachowań zamiast wyjawić że mu się podobasz zwyzywał Cię... Czy on ma zespół Touretta ? No i uciekł z kółka i z kręgu w którym się oboje obracaliscie. To się nie trzyma totalnie kupy a Ty rozkminiasz hmmm no właśnie co???

9 Ostatnio edytowany przez marta.woopo (2015-08-24 21:52:59)

Odp: Przyznam szczerze.... zakochałam się. A on?

Może piszę dziwnie (to chyba fakt), ale tez tak było.
Widocznie nie był zainteresowany skoro uciekł i zwyzwał smile


eee... w innym temacie?

10

Odp: Przyznam szczerze.... zakochałam się. A on?

Odzyskałem całą energię jaką straciłem na odpisywanie Ci w innym temacie. Po prostu mnie rozbroiłaś teraz big_smile. Zamiast "Dokąd tak pędzisz o piękny" proponuję ewentualnie coś w stylu "O, często tak sobie leżysz? Ja też!"

No widzisz, wymęczę bo wymęczę, ale viagrę tez potrafię podać, jeśli jest potrzeba wink

11

Odp: Przyznam szczerze.... zakochałam się. A on?

No cóż czyli podusumowując:
1. To wszystko moje zwidy.
2. Jestem niedojrzałą, głupią dziewczynką.
3. Zakochałam się w wyobrażeniu mimo, że faceta znam 3 lata. Sporo rozmawalismy ale dużo rozmów sie nie kleiło. Mimo wszystko spędziliśmy trochę czasu ze sobą...

12

Odp: Przyznam szczerze.... zakochałam się. A on?

Wszystkie punkty - za wyjątkiem wstawki, że jesteś głupia na TAK.

13

Odp: Przyznam szczerze.... zakochałam się. A on?

no coż maile też sobie wymyśliłam widocznie smile... ok dzięki eee...

14 Ostatnio edytowany przez Elle88 (2015-08-24 22:31:08)

Odp: Przyznam szczerze.... zakochałam się. A on?

To po co zadajesz pytania skoro jedyna odpowiedź jaką jesteś w stanie przyjąć to ta, która od nikogo o zdrowych zmysłach i z doświadczeniem wykraczającym ponad to co opisałaś, nie padnie?

Z tego jak odpowiadasz na posty wychodzi tylko, że jesteś podobnie nieogarnięta jak on, z tymże może nie wyzywasz ludzi i nie spitalasz potem, że tylko pióra zbierać z podłogi.


Czekaj w takim razie na swojego "ukochanego", może za kilka lat będzie brał zakręt na swojej trasie biegowej i znowu zahaczy o ciebie- a wtedy szykuj sie na objęcia big_smile

15

Odp: Przyznam szczerze.... zakochałam się. A on?
marta.woopo napisał/a:

chciałabym Waszej rady,

Ale w czym konkretnie?

16

Odp: Przyznam szczerze.... zakochałam się. A on?

Jak to się popłakał i zwyzywał? Dlaczego? yikes

17 Ostatnio edytowany przez marta.woopo (2015-08-25 18:32:04)

Odp: Przyznam szczerze.... zakochałam się. A on?

Popłakał się gdy zapytałam co oznaczało to wtulanie.
On zaczął mi wygrażać, pytał się czego ja chce i że tego nie było i już całkiem się popłakał, więc uciekł.
Po jakimś czasie (gdy się uśmiechnęłam) znów robił to czego się tak zapierał

18

Odp: Przyznam szczerze.... zakochałam się. A on?

A teraz mi się tak nasunęło.. Autorko, czy ta uczelnia, do której oboje uczęszczacie to jest o profilu "specjalnym"?

bo to by wiele wyjaśniało..

19

Odp: Przyznam szczerze.... zakochałam się. A on?

Elle, ja Cie nie obrażam, więc jakim prawem Ty sobie na to pozwalasz?
Bo co...? bo masz tysiące nabitych postów?

20

Odp: Przyznam szczerze.... zakochałam się. A on?

Nie, bo twój problem i rozkminy w naturalny sposób przywołują takie skojarzenia.. Jak widzisz po odpowiedziach nie tylko u mnie.

21

Odp: Przyznam szczerze.... zakochałam się. A on?

Wybacz, ale nie będę słuchała Twoich żałosnych uwag.
Nikogo nie obrażam, więc oczekuje tego od innych, ale widać u Ciebie z kulturą jest baaaaardzo ciężko.
Nie twierdze, że jestem super dojrzała, ale widać, że Ty też nie dojrzałaś by wypowiadać się na forum....

22

Odp: Przyznam szczerze.... zakochałam się. A on?

Ale ja ci nie daje rad, bo tutaj nie ma żadnego problemu do rozwiązania - jest tylko w Twojej głowie problem z interpretacją prostych rzeczy.

Skoro do zakochania wystarczą ci takie klimaty to cóż poradzić.. Ja zawsze mówie, że nie ma przypadków i podobieństwa się przyciągają.

Ja tutaj nie czuje powinowactwa także już znikam wink

powodzenia

23

Odp: Przyznam szczerze.... zakochałam się. A on?
Elle88 napisał/a:

Ale ja ci nie daje rad, bo tutaj nie ma żadnego problemu do rozwiązania - jest tylko w Twojej głowie problem z interpretacją prostych rzeczy.

Skoro do zakochania wystarczą ci takie klimaty to cóż poradzić.. Ja zawsze mówie, że nie ma przypadków i podobieństwa się przyciągają.

Ja tutaj nie czuje powinowactwa także już znikam wink

powodzenia

Moźe podobnego powinowactwa nie poczul Mr Przytulas i dlatego podobnie jak Elle  uciekl tylko jeszcze z płaczem big_smile

Posty [ 23 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Przyznam szczerze.... zakochałam się. A on?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026