netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Mam cudownego męża, a zakochałam się w innym.

71 odpowiedzi27 306 wyświetleńzałożony przez I See You, 10.04.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Mam cudownego męża, a zakochałam się w innym.

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 65 z 72 ]

1

Temat: Mam cudownego męża, a zakochałam się w innym.

Witam,  jestem tu nowa.  Trafiłam na to forum, gdyż wierzę,  że mi pomożecie. Całe dzieciństwo spędziłam w domu dziecka,  matka porzuciła mnie,  gdy miałam pięć lat,  ojciec alkoholik,  nie widziałam w swoim życiu żadnych perspektyw. Byłam dosyć zaradną osobą,  sama zarobiłam na studia,  gdzie poznałam mojego męża - Wojtka. On z bogatej rodziny,  a ja?  No właśnie,  zakochałam się w nim od pierwszego wejrzenia,  on we mnie zresztą też. Przystojny brunet,  dobrze zbudowany,  czarujący uśmiech...  Dał mi ogromne poczucie bezpieczenstwa,  miłość ( taką o jakiej zawsze marzyłam)  I tak to jesteśmy już razem od osiemnastu lat,  mamy córkę,  dom,  wiele wspólnych pasji,  mąż nadal jest taki jak kiedyś,  czuły,  troskliwy,  kochający,  wiele koleżanek mi zazdrości,  ja również nie wychwalajac się staram się być atrakcyjną kobietą,  myślę,  że też tak postrzegają mnie faceci. Nasze życie zawsze było idealne,  wręcz nawet za idealne.  Staram się stworzyć córci kochajacą się rodzinę,  dwa miesiące  temu spotkałam na miescie dawnego znajomego,  jeszcze z dzieciństwa tzw.pierwsza miłość. Poszliśmy na kawę,  długo rozmawialiśmy. On jest po rozwodzie,  twierdzi,  że mnie kocha i zawsze mnie kochał,  zaczął mnie komplementowac,  uwodzić i chyba się zakochałam tak jak kiedyś w młodości,  śni mi się po nocach , najgorsze,  że on ciągle do mnie wydzwania,  powiedział,  że nie chce rozwalac mojego udanego małżeństwa,  że poczeka...  A ja?!  Mam mętlik,  kocham męża,  mam wszystko czego potrzebuję,  ale to w nim się zakochałam. Mąż zaczyna coś podejrzewać,  pyta co się stało,  a ja,  przecież nie powiem mu,  że się zakochałam.Dziewczyny,  jak mam postąpić?

2

Odp: Mam cudownego męża, a zakochałam się w innym.

Chce Ci się rozwalać szczęśliwe i poukładane życie dla chwili... no właśnie, zauroczenia, fascynacji, opartej na wspomnieniach z odległej przeszłości? Sądzisz, że warto?

3

Odp: Mam cudownego męża, a zakochałam się w innym.
Gemma napisał/a:

Chce Ci się rozwalać szczęśliwe i poukładane życie dla chwili... no właśnie, zauroczenia, fascynacji, opartej na wspomnieniach z odległej przeszłości? Sądzisz, że warto?

No jak nie warto warto.... przecież to pierwsza miłość jest wink

Autorko zrobisz głupotę, której będziesz żałować.
1. Wspomnienia z przeszłości mają to do siebie, że idealizujemy osoby zapominając o ich mankamentach.
2. Gość "położył" swoje małżeństwo, a teraz Ty myślisz nad tym samym dla mirażu/fatamorgany.
3. Twój były włażąc z buciorami komuś w życie jest klasycznym Z E R E M.

Ochłoń i odetnij się od łajzy póki mleko się nie rozlało.

4

Odp: Mam cudownego męża, a zakochałam się w innym.

Oczywiście,  że nie chcę. Czasami poprostu to jest silniejsze odemnie. Wiem,  że nie mogę ulec fascynacji jak nastolatka, ale ciągle myślę tylko o nim,  spojrzeniu,  tych jego słowach. Z drugiej strony zdaję sobie sprawę,  że to właśnie mojemu mężowi wszystko zawdzięczam,  mam nadzieję,  że to zauroczonie szybko mi przejdzie.

5

Odp: Mam cudownego męża, a zakochałam się w innym.

"kocham męża,  mam wszystko czego potrzebuję,  ale to w nim się zakochałam."
Zastanów się kogo kochasz, nie można kochać obu jednocześnie. Sama chyba tego nie wiesz i nie dzialaj pod wplywem chwili.

Pamiętaj że jak mąż się dowie, to może Ci nie wybaczyć. On pozna inną kobietę i co wtedy, gdy Tobie przejdzie zauroczenie? Zobaczysz co straciłaś i będzie płacz i lament. Czy warto ? Pisałaś, że było za idealnie,to zle? czego oczekujesz więcej? miał Cię bić, zdradzać, nie doceniasz tego co los Ci dal. Poczytaj sobie to forum, prawdziwe problemy i ile masz szczescia.

6

Odp: Mam cudownego męża, a zakochałam się w innym.

Myślę, że przynajmniej uczciwą połowę tego, co masz, zawdzięczasz sobie. Piszesz, że Twój mąż jest dobrym człowiekiem. Może nie jest to najbardziej ekscytująca cecha w mężczyźnie po kilkunastu latach małżeństwa, niemniej jednak nie wytrzymałaś z tym człowiekiem tyle lat wyłącznie z wdzięczności. Popraw mnie, jeśli się mylę...

7 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2014-04-10 22:36:14)

Odp: Mam cudownego męża, a zakochałam się w innym.

Twój mąż pokazał ci, że można żyć bez strachu, kocha cię, opiekuje się tobą, słowem daje ci to, czego nie dostałaś w dzieciństwie. Widocznie dał ci za dużo, bo teraz przewraca ci się w dupie!

Może jakbyś dostała porządny wulgaryzm. To byś się ocknęła! Poczytaj sobie traumatyczne historie, tu, na forum, kobiet, które trafiły na ludzkie gnidy, które zamieniały ich życie w gehennę. Może wtedy, mając odpowiedni dystans do swojego absurdalnego zachowania zaczniesz rozumieć, jak żałosna jesteś (jeśli twój wpis to nie tandentna prowokacja).

Nie pojmę...nigdy. Nawet się nie będę wysilał.

8

Odp: Mam cudownego męża, a zakochałam się w innym.

Doceniam,  to co mam.  Wiem,  że mam wiele.  Wiem,  że mój 'problem ' jest błachostką w porównaniu do innych , ale sama nie potrafię sobie z nim poradzić .Macie rację nie mogę kochać obu jednocześnie sama się w tym gubie...

9

Odp: Mam cudownego męża, a zakochałam się w innym.

Wydaje mi sie ze gdyby faktycznie był taki cudowny w Twoim odczuciu, to nie zakochala bys sie w innym...? Z tego co piszesz jest dla Ciebie dobry i opiekuńczy, daje Ci milosc, jest dla Ciebie atrakcyjny...czego chcieć więcej? ja bym uciekala od pokusy bo możesz sobie zmarnować zycie

10

Odp: Mam cudownego męża, a zakochałam się w innym.

Staram się uciekać od pokusy,  nie odbieram telefonów,  nie odpisuje,  chociaż czasem ... No właśnie,  czasem zrobilabym co innego niż podpowiada mi rozum.

11

Odp: Mam cudownego męża, a zakochałam się w innym.

Ehh bo to jest ludzkie. Może sie nudzisz, może brakuje Ci "atrakcji", ale uwierz mi zalowala bys tego długo,nie pakuj sie. Przeczytaj mój watek- ja zakochałam sie w innym, ale bedac nieszczesliwa w malzenstwie a i tak mam pieklo zamiast zycia. Ty poniosła bys jeszcze wyższe koszty bo może chciała bys wracac do "cudownego" meza który już by Cie nie chcial

12

Odp: Mam cudownego męża, a zakochałam się w innym.

I See You, Twój towarzysz z przeszłości wydaje Ci się kimś fantastycznym, bo na chwilę wyrwał Cię z kokonu bezpieczeństwa, jaki budowałaś przez lata. Stanowi urozmaicenie, w bądź co bądź, szarej codzienności. Spróbuj spojrzeć na całą sytuację chłodnym okiem, z dystansem. Skoro podobno tak Cię kochał, to gdzie był przez te wszystkie lata? I dlaczego teraz postanawia zabawić się w amanta? Bo mu się życie nie poukładało, więc ma ochotę pociągnąć Cię za sobą?

13

Odp: Mam cudownego męża, a zakochałam się w innym.
psychologiczna napisał/a:

Ehh bo to jest ludzkie. Może sie nudzisz, może brakuje Ci "atrakcji", ale uwierz mi zalowala bys tego długo,nie pakuj sie. Przeczytaj mój watek- ja zakochałam sie w innym, ale bedac nieszczesliwa w malzenstwie a i tak mam pieklo zamiast zycia. Ty poniosła bys jeszcze wyższe koszty bo może chciała bys wracac do "cudownego" meza który już by Cie nie chcial

Z pewnością masz rację,  dzięki.

14

Odp: Mam cudownego męża, a zakochałam się w innym.

Po prostu odetnij się od byłego jak tylko możesz. Daj mu do zrozumienia, że nie ma mowy. Musisz wygrać przede wszystkim ze samą sobą. To jest bardzo chwilowe, jeżeli odpowiednio podejdziesz zniknie szybko. Ale na twoim miejscu rozważyłbym rozmowę z mężem... Tu nie chodzi o to co by mąż powiedział, fakt że mu sie wygadałaś a on Cie objął pomocną ręką, zmieniłby bardzo dużo w twojej psychice.

15

Odp: Mam cudownego męża, a zakochałam się w innym.

moze brak Ci właśnie flirtu, takiej kokieterii, komplementów z taką zadziornością jak na początku znajomości. moze juz nie jestes podrywana przez męża, to chcesz uzupełnienia tego. tylko pamiętaj, jednej rzeczy/cechy brak, a reszta moze byc o wiele, wiele gorsza.

16

Odp: Mam cudownego męża, a zakochałam się w innym.
psychologiczna napisał/a:

Wydaje mi sie ze gdyby faktycznie był taki cudowny w Twoim odczuciu, to nie zakochala bys sie w innym...? Z tego co piszesz jest dla Ciebie dobry i opiekuńczy, daje Ci milosc, jest dla Ciebie atrakcyjny...czego chcieć więcej? ja bym uciekala od pokusy bo możesz sobie zmarnować zycie

???psychologiczna - wysyłasz sprzeczne informacje.

Moim zdaniem doszło do zdrady emocjonalnej. Sam nie wiem, która gorsza.

Autorko, potrzebujesz według mnie wstrząsu, ponieważ w tej chwili zachowujesz się, jak ćpun ( dla mnie to bardziej adekwatne określenie niż popularne "motylki"). Żaden logiczny argument do ciebie nie trafi. Powiedz zatem mężowi, co cię trapi, a doznasz takiego wstrząsu, który być może spowoduje, że błyskawicznie określisz na nowo swoje priorytety i wrócisz na właściwe tory.

17

Odp: Mam cudownego męża, a zakochałam się w innym.

A ja myślę,  że Wy 'faceci ' wogole nie powinniście się wypowiadać . Nigdy nie zrozumiecie kobiecej psychiki ,  uczuć,  więc nie pouczaj mnie tutaj o jakikś wstrząsach!

18

Odp: Mam cudownego męża, a zakochałam się w innym.
Doom napisał/a:
psychologiczna napisał/a:

Wydaje mi sie ze gdyby faktycznie był taki cudowny w Twoim odczuciu, to nie zakochala bys sie w innym...? Z tego co piszesz jest dla Ciebie dobry i opiekuńczy, daje Ci milosc, jest dla Ciebie atrakcyjny...czego chcieć więcej? ja bym uciekala od pokusy bo możesz sobie zmarnować zycie

???psychologiczna - wysyłasz sprzeczne informacje.

Moim zdaniem doszło do zdrady emocjonalnej. Sam nie wiem, która gorsza.

Autorko, potrzebujesz według mnie wstrząsu, ponieważ w tej chwili zachowujesz się, jak ćpun ( dla mnie to bardziej adekwatne określenie niż popularne "motylki"). Żaden logiczny argument do ciebie nie trafi. Powiedz zatem mężowi, co cię trapi, a doznasz takiego wstrząsu, który być może spowoduje, że błyskawicznie określisz na nowo swoje priorytety i wrócisz na właściwe tory.

dlaczego sprzeczne?

19

Odp: Mam cudownego męża, a zakochałam się w innym.
I See You napisał/a:

Doceniam,  to co mam.  Wiem,  że mam wiele.  Wiem,  że mój 'problem ' jest błachostką w porównaniu do innych , ale sama nie potrafię sobie z nim poradzić .Macie rację nie mogę kochać obu jednocześnie sama się w tym gubie...

Witaj. Mam już duże życiowe doświadczenie i nie jedno przeszedłem we własnym małżeństwie. Więc proszę pozwól mi że ci coś doradzę. Jest w życiu taka żelazna zasada:

"Nie powinno się w życiu robić to co się chce, tylko to co należy"

Uważam, że w żadnym wypadku nie możesz pozwolić sobie na to aby kierowały tobą emocje (w tym przypadku ta emocją jest twoje ponowne "zakochanie się". To ty masz kierować emocjami a nie one tobą.

Wszystkie informacje jakie nam tu podałaś, wskazują że natychmiast powinnaś całkowicie zerwać kontakt z tym człowiekiem, bo inaczej nie tylko stracisz swoje szczęśliwe małżeństwo, skrzywdzisz męża i wasze dziecko, ale sama pogrążysz się i stracisz do siebie szacunek, kiedy ci przejdzie ta "emocja", ale już będzie za późno, bo uległaś jej.

Tu na forum jest wiele mądrych doświadczonych osób i bardzo dobrze ci radzą.

Pamiętaj też o jednym. Ten facet tak naprawdę cię nie kocha, chce tylko wykorzystać, lub zagłuszyć swoją życiową flustrację. Gdyby naprawdę cię kochał, to nigdy nie przyszło by mu do głowy aby rozbijać twoje szczęśliwe małżeństwo. Po prostu usunął by się w cień. Każdy facet który świadomie podrywa mężatkę (nawet jak ją znał już wcześniej), jest po prostu bezwartościowym gnojkiem bez zasad któremu zwyczajnie powinno się dać w pysk.

Odrzuć zdecydowanie jego zaloty i całkowicie zerwij ten kontakt, bo unieszczęśliwisz siebie i swoich bliskich do końca życia. A sama z tym draniem na pewno nie będziesz szczęśliwa.

Szczęśliwa natomiast będziesz jak wykażesz się wielką życiową mądrością i definitywnie zerwiesz ten kontakt i powiesz mu ze nie życzysz sobie aby cię nagabywał bo powiesz o tym swojemu mężowi lub zadzwonisz na policję jak cię nadal będzie nagabywał.

Musisz też poradzić sobie ze swoim uczuciem jakie pojawiło się w tobie w stosunku do tego człowieka. pamiętaj że nie wszystkie uczucia jakie przychodzą do nas są dobre. Mogą być miłe, mogą być przyjemne, ale tak naprawdę mogą być jak trucizna w czekoladzie. Kiedy ją jesz, będzie słodka, ale potem przyniesie wiele cierpienia a nawet śmierć.

Twój związek z tym człowiekiem byłby własnie taka słodką trucizną, która zabiła by twoja rodzinę a po pewnym czasie i ciebie.

Uciekaj od tego i zatrzaśnij mocno przed tym człowiekiem drzwi swojego serca.

Życzę ci siły i zdecydowania aby to zrobić. A kiedy to zrobisz to po pewnym czasie będziesz dumna z siebie i sama sobie powiesz: jak byłam głupia że o mało nie nabrałam się na to.

Póki to nie jest konieczne, to nie mów nic mężowi, bo straci na zawsze zaufanie do ciebie, jednak gdybyś nie mogła się powstrzymać przed dalszymi kontaktami z tym człowiekiem, to musisz być uczciwa względem męża i mu to powiedzieć. No chyba że będziesz chciała pomocy męża w zerwaniu tego kontaktu, ale nie wiem czy mąż jest na tyle silny i dojrzały aby nie stracił zaufania do ciebie. Już sam fakt że do takiego kontaktu doszło, może zachwiać jego miłością w stosunku do ciebie.

Pozdrawiam cię i mam nadzieję że mądrze postąpisz. Kasm.

20

Odp: Mam cudownego męża, a zakochałam się w innym.
I See You napisał/a:

A ja myślę,  że Wy 'faceci ' wogole nie powinniście się wypowiadać . Nigdy nie zrozumiecie kobiecej psychiki ,  uczuć,  więc nie pouczaj mnie tutaj o jakikś wstrząsach!

jak wy same jej nie rozumiecie, to niby jak ktoś z zewnątrz ma to zrobić? kobieta kobiety tez nie zrozumie, bo kazda ma inną psyche i pisze sobie inne scenariusze w głowie do jednej sytuacji.

21

Odp: Mam cudownego męża, a zakochałam się w innym.

I See You - po co te nerwy? smile Ja też Cię nie rozumiem mimo iż jestem kobietą

Jeśli Twoja ''pierwsza miłość'' wie, że masz męża i mimo to Cię uwodzi to ja nie mam pytań co do tego jakiego rodzaju jest to osoba.

Co mogę Ci poradzić? Przede wszystkim skończ z pielęgnowaniem fantazji jeśli masz takowe. Może w Twój związek wkradła się rutyna i to ''zauroczenie'' to sygnał od podświadomości by spróbować ożywić relacje z mężem. Wyjdźcie gdzieś razem. Spędźcie razem czasem, zróbcie coś wspólnie smile
Pozdrawiam

22 Ostatnio edytowany przez fastbird (2014-04-10 20:30:58)

Odp: Mam cudownego męża, a zakochałam się w innym.
I See You napisał/a:

Witam,  jestem tu nowa.  Trafiłam na to forum, gdyż wierzę,  że mi pomożecie. Całe dzieciństwo spędziłam w domu dziecka,  matka porzuciła mnie,  gdy miałam pięć lat,  ojciec alkoholik,  nie widziałam w swoim życiu żadnych perspektyw. Byłam dosyć zaradną osobą,  sama zarobiłam na studia,  gdzie poznałam mojego męża - Wojtka. On z bogatej rodziny,  a ja?  No właśnie,  zakochałam się w nim od pierwszego wejrzenia,  on we mnie zresztą też. Przystojny brunet,  dobrze zbudowany,  czarujący uśmiech...  Dał mi ogromne poczucie bezpieczenstwa,  miłość ( taką o jakiej zawsze marzyłam)  I tak to jesteśmy już razem od osiemnastu lat,  mamy córkę,  dom,  wiele wspólnych pasji,  mąż nadal jest taki jak kiedyś,  czuły,  troskliwy,  kochający,  wiele koleżanek mi zazdrości,  ja również nie wychwalajac się staram się być atrakcyjną kobietą,  myślę,  że też tak postrzegają mnie faceci. Nasze życie zawsze było idealne,  wręcz nawet za idealne.  Staram się stworzyć córci kochajacą się rodzinę,  dwa miesiące  temu spotkałam na miescie dawnego znajomego,  jeszcze z dzieciństwa tzw.pierwsza miłość. Poszliśmy na kawę,  długo rozmawialiśmy. On jest po rozwodzie,  twierdzi,  że mnie kocha i zawsze mnie kochał,  zaczął mnie komplementowac,  uwodzić i chyba się zakochałam tak jak kiedyś w młodości,  śni mi się po nocach , najgorsze,  że on ciągle do mnie wydzwania,  powiedział,  że nie chce rozwalac mojego udanego małżeństwa,  że poczeka...  A ja?!  Mam mętlik,  kocham męża,  mam wszystko czego potrzebuję,  ale to w nim się zakochałam. Mąż zaczyna coś podejrzewać,  pyta co się stało,  a ja,  przecież nie powiem mu,  że się zakochałam.Dziewczyny,  jak mam postąpić?

O to właśnie kobiety i ich magiczny świat (a się zakochałam.....i co teraz?) aaaaaa.... ja pierdyczę! to kolejny raz mi udowadnia że kobietami kierują tylko emocje i nic więcej (jak facet jest kretynem i dostarcza duże emocje to kobieta się zawsze przy nim utrzyma) a potem beczą że nic się nie udało.

Twój facet się starał o ciebie CHYBA? a ten burak nic dla ciebie nie zrobił a ty już lecisz na niego JESTEŚ WARTA -0 (nie znam cię! ale po twoim poście wnioskuje że nie chciałbym być na miejscu twojego faceta) nie zazdroszczę mu takiej żonki.


((((twierdzi,  że mnie kocha i zawsze mnie kochał)))) To mnie rozwaliło HAHA!!! wpada koleś mówi że cię kocha itp. co ty kobieto masz w tym łbie?

23

Odp: Mam cudownego męża, a zakochałam się w innym.

Jeśli Kochasz Męża  to jak tak szybko zakochałaś się w byłej miłości szkolnej?
Dałaś się omamić jego słodkimi słowami?
Porozmawiaj z mężem o tym co się wydarzyło... oby nie było za pózno....

24 Ostatnio edytowany przez Dominisia21 (2014-04-10 21:03:26)

Odp: Mam cudownego męża, a zakochałam się w innym.

Autorko, staraj się nie myśleć o tamtym, aż do skutku.

Co do męża, na razie nie mów mu, że się zakochałaś w innym, tylko powiedz mu, że brakuje Ci czegoś w waszym związku (tego dreszczyku) i "pracujcie" nad tym dreszczykiem. smile Myślę, że to jest dobre rozwiązanie. Czegoś Ci brakuje, więc niech tę lukę zapełni mąż, a nie obcy facet.

Masz męża, którego mówisz, że kochasz i on Ciebie kocha, więc nie zmarnuj tego! Po tylu latach mąż nadal traktuje Cię tak jak na początku, to jest coś co trzeba doceniać, takie coś nie zdarza się często - tak myślę.

25 Ostatnio edytowany przez Mały_Książe (2014-04-10 21:02:27)

Odp: Mam cudownego męża, a zakochałam się w innym.
I See You napisał/a:

A ja myślę,  że Wy 'faceci ' wogole nie powinniście się wypowiadać . Nigdy nie zrozumiecie kobiecej psychiki ,  uczuć,  więc nie pouczaj mnie tutaj o jakikś wstrząsach!

No właśnie nigdy nie zrozumiem, jak można tak głupio postępować i rujnować rodzinę dla adrenalinki.
Chcesz przygody i motylków?
To idź i rozłóż nóżki przed znajomym, a dostaniesz tych emocji których szukasz.
Tylko nie rozpaczaj potem, jak mąż Cię zostawi a kochanek okaże się nic nie wartym ...... któremu tylko bzykać się zachciało.

Mam wrażenie że liczyłaś tutaj na przychylność i potwierdzenie tego co chcesz zrobić
Jaka szkoda, że ludzie potępiają łajdactwo. tongue

A tak na marginesie to jednak nie warto kobiecie nieba przychylać, bo jak widać po autorce w zamian to tylko rogi można otrzymać.

26

Odp: Mam cudownego męża, a zakochałam się w innym.
Mały_Książe napisał/a:

A tak na marginesie to jednak nie warto kobiecie nieba przychylać, bo jak widać po autorce w zamian to tylko rogi można otrzymać.

Coś w tym jest. sad Ale to chyba nie dotyczy tylko kobiet, mężczyzn również. Po prostu dawać dużo, ale nie za dużo. hmm To taka recepta, ale nie gwarancja udanego związku... tak mi się wydaje.

27

Odp: Mam cudownego męża, a zakochałam się w innym.

Ale Ty się wcale nie zakochałaś, po prostu masz żeński odpowiednik kryzysu wieku średniego. Ten facet to wspomnienie z przeszłości, więc czujesz się przy nim jak byś znów miała dwadzieścia lat. No i poza tym fajnie poczuć się tak interesującą dla kogoś innego niż własny mąż. Tak poza tym nie ma z Twojej strony nic więcej. To tylko twoja fantazja.
Poza tym nie znasz tego faceta, a on nie powinien nachalnie do Ciebie wydzwaniać, jego intencje nie są szczere. Może chce się dowartościować, że może zawrócić w głowie kobiecie mającej fajnego męża.
Zakończyć z nim wszelkie kontakty. Tak po prostu. Pomyśl sobie, że jesteś fajna, atrakcyjna, ale Ci on nie jest do niczego potrzebny.

28

Odp: Mam cudownego męża, a zakochałam się w innym.

Jak życie potrafi płatać figle.Ja należę do tych co walczą i wszystko by dały za to co ty masz,ty tego jednak nie doceniasz .Możesz się rozczarować.Mam wrażenie ,że znudziło ci się takie idealne życie.Doceń to co masz i przytul się do niego,a może wtedy pomyślisz jak byś ty się czuła gdyby to on przypomniał sobie o dawnej sympatii.Tak mało doceniamy to co mamy,że gdy przychodzi chwila refleksji czasami  nie ma już do czego wracać.

29

Odp: Mam cudownego męża, a zakochałam się w innym.

potrzeba trochę "odświeżyć" Twoje małzeństwo.
Wtedy od razu wywietrzeje Ci komplemenciarz.
Jakiś wypad we dwoje ?

30

Odp: Mam cudownego męża, a zakochałam się w innym.

Jestem dziewczyną, ale powiem Ci dosadnie, chociaż tego nie robię.

Swędzi Cię Twoja c**pka. Tyle mam do powiedzenia.

Spotkałaś kogoś z dawnych lat, za dobrze masz pod tyłeczkiem, chcesz czegoś nowego. Adrenaliny.
Jeśli tak to zabierz męża do restauracji, strzel mu lodzika w toalecie. kochajcie się w miejscu gdzie ktoś Was może nakryć. nie wiem zrób coś czego nigdy nie robiliście.

Sorry... ale NIE rozumiem takich kobiet.

Pisałaś, że kochasz męża. To kochaj go dalej. Miłość to decyzja, a nie jakieś zauroczenie.
A jak jesteś zakochana w innym, rozwiedź się z mężem i po kłopocie.

Myśl głową, sercem. Emocje to emocje. Miłość to nie emocje.

On jest świeży. Dlatego kręcą Cię jego spodnie.
Taka dorosła a taka głupia.
Rada? Rozwiedź się.

31 Ostatnio edytowany przez NieZnamSiebie (2014-04-10 22:51:47)

Odp: Mam cudownego męża, a zakochałam się w innym.

Bądź co bądź autorka nie pisze nam, że zdradziła męża z miłością z lat młodzieńczych i teraz nie wie, co zrobić.
Nie jest kolejną zawodzącą o wyrzutach sumienia, bo dała dupy w krzakach.
Sama sobie nie radzi i świetnie, że nim podjęła jakąkolwiek decyzję,napisała tu właśnie.
Słuchajcie, bez sensu wszystkich do jednego wora.
Oby więcej takich, którzy zjawią się z pytaniem o poradę....może mniej zdrad by na świecie było.

Autorko....idealizujesz sobie czowieka poznanego przed laty. Nie wiesz kim jest, jaki jest. Wiesz tyle, ile dowiedziałaś się "n" lat temu. Teraz wiesz to, co on chce żebyś wiedziała.
Nie stawiaj proszę na szali życia swojego oraz męża tylko dlatego że ktoś, kogo nie widziałaś od lat pięknie opowiedział Ci o miłości.

Pięknie o miłości opowiada Ci Twoj mąż...dzień po dniu...będąc z Tobą, budząc się obok Ciebie, robiąc kawę, uśmiechając się, trzymając za rękę....reszta przy tym jakaś bledsza.

32 Ostatnio edytowany przez Doom (2014-04-10 23:56:30)

Odp: Mam cudownego męża, a zakochałam się w innym.
I See You napisał/a:

A ja myślę,  że Wy 'faceci ' wogole nie powinniście się wypowiadać . Nigdy nie zrozumiecie kobiecej psychiki ,  uczuć,  więc nie pouczaj mnie tutaj o jakikś wstrząsach!

Ohoho, proszę, proszę, jak łatwo z równowagi wyprowadzić szanowną. Kto mi zabroni pouczać? Ty? Nie powinnismy się wypowiadać? A kto może, zatem? Może trzeba było założyć kółko wzajemnej adoracji złożone z kobiet tobie podobnych, czyli takich, które mają fajne życie u boku kochających partnerów, ale swędzi je pewna część ciała? O tak, w takim towarzystwie spijałybyście sobie z dzióbków i z pewnością znalazłabyś zrozumienie i akceptację.

Pomijając poziom twej wypowiedzi (żenująco niski) potwierdza on jedynie, że jesteś wyjątkowo emocjonalnie niestabilna, co czyni cię trudnym materiałem na partnerkę. Co zresztą widać. Dopuszczam jednak myśl, ze nie cała wina jest jednak po twojej stronie. Olbrzymią rolę musiało odegrać twoje traumatyczne dzieciństwo. Żal mi cię. Tak po ludzku.

Nnieznamsiebie- czy trzeba dać komuś dupy w krzakach, jak to uroczo ujęłaś, by zdradzić? Autorka sama przyznała, że się zakochała. To przecież zdrada emocjonalna.

33

Odp: Mam cudownego męża, a zakochałam się w innym.

I See You,
pytanie do Ciebie- gdzie on"byl",zanim posypal mu sie zwiazek?

34

Odp: Mam cudownego męża, a zakochałam się w innym.
I See You napisał/a:

A ja myślę,  że Wy 'faceci ' wogole nie powinniście się wypowiadać . Nigdy nie zrozumiecie kobiecej psychiki ,  uczuć,  więc nie pouczaj mnie tutaj o jakikś wstrząsach!

Nie pisz tak ostro . Ludzie chcą Ci głupoty wybić z głowy , bo jakiś zabłąkany koleś mydli Ci oczy , a Ty naiwna marzysz , ale o czym ?  jak Sobie życie zniszczyć ?

35

Odp: Mam cudownego męża, a zakochałam się w innym.
lustro napisał/a:

I See You,
pytanie do Ciebie- gdzie on"byl",zanim posypal mu sie zwiazek?

jak to gdzie? w swojej pracowni. pisał książkę o miłości do niej.

36

Odp: Mam cudownego męża, a zakochałam się w innym.
assassin napisał/a:
Gemma napisał/a:

Chce Ci się rozwalać szczęśliwe i poukładane życie dla chwili... no właśnie, zauroczenia, fascynacji, opartej na wspomnieniach z odległej przeszłości? Sądzisz, że warto?

No jak nie warto warto.... przecież to pierwsza miłość jest wink

Autorko zrobisz głupotę, której będziesz żałować.
1. Wspomnienia z przeszłości mają to do siebie, że idealizujemy osoby zapominając o ich mankamentach.
2. Gość "położył" swoje małżeństwo, a teraz Ty myślisz nad tym samym dla mirażu/fatamorgany.
3. Twój były włażąc z buciorami komuś w życie jest klasycznym Z E R E M.

Ochłoń i odetnij się od łajzy póki mleko się nie rozlało.

Całkowicie się zgadzam. Dobrze, że tak rozpisałaś autorce w punktach. No bo sprawa dla mnie jest dość jasna. Jesteś z mężem 18 lat, kochacie się, może jest rutyna, wiadomo, nie jest tak jak początku, to normalne. No, ale nie wikłaj się w to, to jest tylko stara miłość, dawno i nieprawda, że tak powiem, idealizujesz go. Pewnie po prostu myślisz co by było gdyby, ale jestem wręcz pewna, że jeśli zaczniesz się z nim spotykać i do czegokolwiek dojdzie, to będziesz tego żałować już zawsze. Wtedy zrozumiesz, że to nie było warte, bo kochasz swojego męża, bo to z nim chcesz być na zawsze. Dlatego radzę Ci nie spotykać się już z nim, to jest przeszłość, a skoro budujesz swoje życie z mężem od 18 lat i jesteście szczęśliwi, to nie ma sensu tego psuć. Romans mógłby Ci dać chwilowe poczucie ekscytacji, ale potem byś zobaczyła, że przecież kochasz męża, że niepotrzebnie do tego dopuściłaś, że przez to możesz stracić wszystko na czym Ci zależy najbardziej.

Ten facet może sobie gadać, gadać może każdy, ale to z mężem jesteś już tyle lat i dopóki nie pojawił się ten facet, to chyba byłaś pewna, że jesteś szczęśliwa z mężem, prawda? Po prostu odczuwasz pewnie taką ciekawość co by było gdyby, lekką tęsknotę za początkowym okresem znajomości z mężczyzną, bo wiadomo po 18 latach na pewno jest inaczej. Nie warto dla tego w to wchodzić, dlatego oprzyj się pokusie, nie pisz z nim, nie widuj się. Sama zobaczysz, że w końcu nie będziesz już myśleć o jego oczach i pomyślisz sobie: "To bardzo dobrze, że w to nie weszłam." Może to po prostu znak, żebyście popracowali nad swoją relacją z mężem, zrobili coś razem, jeśli teraz rzadziej się widzicie, bo praca itp? Sama nie mam męża i nie jestem w tak długim związku, mam chłopaka i jeszcze z nim nie mieszkam, ale tak uważam. Zgadzam się z poprzednikami, że jest to zdrada emocjonalna, ale jak zależy Ci na mężu, to w tej sytuacji jedynym rozwiązaniem jest odciąć się od tego pana.

Wiesz, wiele małżeństw rozpadło się, bo pierwsza miłość jakaś się pojawiła i komuś wydawało się, że może byłoby lepiej razem. Myślę, że w większości jednak okazało się, że to iluzja, chwilowe emocje. Tym bardziej, że pierwsza miłość nie tak często jest tą ostatnią, nie ma co się poddawać sentymentom. Ty masz wybór i możesz w to nie wchodzić i to Ci radzę. Ładnie napisała NieZnamSiebie, że mąż pokazuje Ci miłość każdego dnia. Piszesz, że go kochasz itp, dlatego nie niszcz tego.

Jestem w związku ponad 5 lat, wiem, że to jeszcze nie bardzo długo, ale też nie okres motylków. No i nie zamieniłabym tego na żadne motylki w brzuchu. Motylki już były, a teraz dla mnie nie do przecenienia jest to uczucie bezpieczeństwa itp. Ty też spójrz na swoją relację i sama powiedz, czy nie jest lepsze to co masz teraz, męża, który nadal Cię bardzo kocha i dba o Ciebie od przelotnego zauroczenia, paru miłych słów i motylków w brzuchu? Myślę, że odpowiedź co jest lepsze jest oczywista smile Na pewno nie chciałabyś być tak potraktowana, więc Ty też tak nie traktuj. Motylki zawsze kiedyś się skończą, a to co masz teraz jest bezcenne.  Polecam Ci jeszcze taki film- "Take this waltz" (2012)- on moim zdaniem dobrze to obrazuje oraz też wiele innych rzeczy.


kasm napisał/a:
I See You napisał/a:

Doceniam,  to co mam.  Wiem,  że mam wiele.  Wiem,  że mój 'problem ' jest błachostką w porównaniu do innych , ale sama nie potrafię sobie z nim poradzić .Macie rację nie mogę kochać obu jednocześnie sama się w tym gubie...

Witaj. Mam już duże życiowe doświadczenie i nie jedno przeszedłem we własnym małżeństwie. Więc proszę pozwól mi że ci coś doradzę. Jest w życiu taka żelazna zasada:

"Nie powinno się w życiu robić to co się chce, tylko to co należy"

Uważam, że w żadnym wypadku nie możesz pozwolić sobie na to aby kierowały tobą emocje (w tym przypadku ta emocją jest twoje ponowne "zakochanie się". To ty masz kierować emocjami a nie one tobą.

Wszystkie informacje jakie nam tu podałaś, wskazują że natychmiast powinnaś całkowicie zerwać kontakt z tym człowiekiem, bo inaczej nie tylko stracisz swoje szczęśliwe małżeństwo, skrzywdzisz męża i wasze dziecko, ale sama pogrążysz się i stracisz do siebie szacunek, kiedy ci przejdzie ta "emocja", ale już będzie za późno, bo uległaś jej.

Tu na forum jest wiele mądrych doświadczonych osób i bardzo dobrze ci radzą.

Pamiętaj też o jednym. Ten facet tak naprawdę cię nie kocha, chce tylko wykorzystać, lub zagłuszyć swoją życiową flustrację. Gdyby naprawdę cię kochał, to nigdy nie przyszło by mu do głowy aby rozbijać twoje szczęśliwe małżeństwo. Po prostu usunął by się w cień. Każdy facet który świadomie podrywa mężatkę (nawet jak ją znał już wcześniej), jest po prostu bezwartościowym gnojkiem bez zasad któremu zwyczajnie powinno się dać w pysk.

Odrzuć zdecydowanie jego zaloty i całkowicie zerwij ten kontakt, bo unieszczęśliwisz siebie i swoich bliskich do końca życia. A sama z tym draniem na pewno nie będziesz szczęśliwa.

Szczęśliwa natomiast będziesz jak wykażesz się wielką życiową mądrością i definitywnie zerwiesz ten kontakt i powiesz mu ze nie życzysz sobie aby cię nagabywał bo powiesz o tym swojemu mężowi lub zadzwonisz na policję jak cię nadal będzie nagabywał.

Musisz też poradzić sobie ze swoim uczuciem jakie pojawiło się w tobie w stosunku do tego człowieka. pamiętaj że nie wszystkie uczucia jakie przychodzą do nas są dobre. Mogą być miłe, mogą być przyjemne, ale tak naprawdę mogą być jak trucizna w czekoladzie. Kiedy ją jesz, będzie słodka, ale potem przyniesie wiele cierpienia a nawet śmierć.

Twój związek z tym człowiekiem byłby własnie taka słodką trucizną, która zabiła by twoja rodzinę a po pewnym czasie i ciebie.

Uciekaj od tego i zatrzaśnij mocno przed tym człowiekiem drzwi swojego serca.

Życzę ci siły i zdecydowania aby to zrobić. A kiedy to zrobisz to po pewnym czasie będziesz dumna z siebie i sama sobie powiesz: jak byłam głupia że o mało nie nabrałam się na to.

Póki to nie jest konieczne, to nie mów nic mężowi, bo straci na zawsze zaufanie do ciebie, jednak gdybyś nie mogła się powstrzymać przed dalszymi kontaktami z tym człowiekiem, to musisz być uczciwa względem męża i mu to powiedzieć. No chyba że będziesz chciała pomocy męża w zerwaniu tego kontaktu, ale nie wiem czy mąż jest na tyle silny i dojrzały aby nie stracił zaufania do ciebie. Już sam fakt że do takiego kontaktu doszło, może zachwiać jego miłością w stosunku do ciebie.

Pozdrawiam cię i mam nadzieję że mądrze postąpisz. Kasm.

O, świetnie napisane. Pod tym też się podpisuje. To co teraz czujesz to tylko emocje, nie warto się nimi kierować, a zwłaszcza w tej sytuacji. "Co nagle to po diable"- w tym przypadku się zgadza, zastanów się sama nad tym, a na pewno przyznasz nam rację. Trzeba się odciąć od tego pana i zgadzam się też, że w jego przypadku może to być zagłuszenie porażek życiowych albo myśli, że tak Cię zbajeruje po prostu. Ty pamiętasz go takim jakim był kiedyś, a to jest złudne. Nie widziałaś go wiele lat, musisz zrozumieć, że teraz jest innym człowiekiem. Nie musiał się bardzo zmienić, ale raczej to nie jest dokładnie ten chłopak sprzed lat, którego pamiętasz. Oboje jesteście teraz innymi ludźmi, nie wrócicie do czasów, gdy byliście nastolatkami, nawet jeśli w Waszym głowach powstaje myśl, że może da się do tego wrócić. Nie da się, teraz macie inne życie, najpewniej skończyłoby się to fiaskiem. A ten facet może Ci powiedzieć wszystko, ale chyba nie wierzysz mu bardziej niż mężowi? Nie rań męża, nie wchodź w to. To tylko parę słodkich słów, które pewnie nie znaczą nic. O wiele więcej na pewno znaczą czyny Twojego męża, które pokazują Ci, że Cię kocha. Nie zmarnuj tego. Nie obrażaj się za negatywne komentarze. Mnie też nie podoba się, że myślisz o romansie z tym panem, chociaż fakt, myśli to jeszcze myśli, grunt, byś się ogarnęła i w nic nie wchodziła. Inaczej będzie mi szkoda tylko Twojego męża, to będzie po prostu złe. Przemyśl to na chłodno, nie daj się fantazjom, myślom, bo to jest złudne.

Pozdrawiam smile

37

Odp: Mam cudownego męża, a zakochałam się w innym.

Mój mąż bardzo dużo pracuje,  wielokrotnie proponowałam mu wyjazd we dwoje,  niestety stwierdził,  że nie znajdzie czasu.  Cóż trudno, postaram się sama pokonać ten mój kryzys.

38

Odp: Mam cudownego męża, a zakochałam się w innym.

Iseeyou, też wychowałam się w rodzinie alkoholowej. Możliwe, że rozumiem, skąd tak szybko motylki u Ciebie.
Możliwe, że niepokój jest dla Ciebie "naturalnym" stanem, który Cię pociąga, a nowy facet wywołuje ten stan. Nie będę się rozwodzić na forum, jeśli chcesz, to napisz do mnie na maila.
Cokolwiek by się nie działo, nie zostawiaj męża i nie zdradzaj go. Uważam, że ludzie na forum mają rację - intencje tego drugiego faceta są nieszczere. On myśli tylko o sobie a nie o Tobie. Gdyby myślał o Tobie nie próbował by Cię skusić na zburzenie wszystkiego, co budowałaś z mężem przez te wszystkie lata .
Pozdrawiam

39 Ostatnio edytowany przez bullet (2014-04-11 08:36:00)

Odp: Mam cudownego męża, a zakochałam się w innym.

I See You: można odnieść wrażenie, ze Ty chcesz w to brnąć, zaangażować się. Ciągnie Cię ta adrenalina ? Wiosna idzie motyle latają czy co ?
Nie powinnaś w to grać, powinnaś natychmiast dość AGRESYWNIE (tak agresywnie, broń gniazda) dać do zrozumienia amantowi, że ma się odp...ić od Ciebie. Im później to zrobisz tym będzie trudniej. Teraz wydaje Ci się, że kontrolujesz sytuację ale tylko Ci się to wydaje. Powinnaś jak najszybciej to uciąć, ostro bo inaczej si ę nie odp..li od Ciebie. Uciąć, żadnego kontaktu. Znajomy już zobaczył minimum zainteresowania, pewnie swiadomie próbował Cię "rozbudzić", opowieści w stylu jak to było fajnie i teraz tylko ciągnie temat, nawija makaron, a Ty nie zapominaj, że jesteś mężatką !! Teraz zamknij oczy i wyobraź sobie, że to co jest teraz w Twoim życiu znika, kochający mąż, bezpieczeństwo, szacunek. Cały świat będzie wiedział, ze to TY zniszczyłaś rodzinę. Dzieci z rozbitej rodziny. Rozwód itp. Idźmy dalej: czy jesteś w stanie siebie wyobrazić jako zona "pierwszej miłości" ?
Uciekaj od niego gdzie pieprz rośnie !!! JUZ TERAZ !! Jeśli będzie Cię nachodził powiedz mężowi, TAK, pilnie powiedz mężowi, że spotkałaś znajomego, byliście na kawie, spotkaliście się, teraz ten znajomy widocznie pomyślał sobie "coś" i teraz Cie męczy. Sądzę, ze na chwilę obecną mąż na pewno uwierzy Tobie i Ci pomoże ale musi wiedzieć, że ma pomóc, nie ma się domyslać.
Zapamiętaj, ze "gość" nie ma zobowiązań i każdy romans mu pasuje, nic nie straci tym bardziej, że jesteś w tej chwili b. atrakcyjną partią dla znajomego. Mężatka, finansowo zabezpieczona czyli pełen komfort i bezpieczeństwo dla niego przy ew. romansie bo nie będzie musiał angażować swoich środków, może nawet coś mu skapnie.
Jednak jak to się wyda gruchnie bezpieczny świat, który teraz masz i stracisz wszystko to NA ZAWSZE.
Wtedy, jak stracisz wszystko, przede wszystkim rodzinę, będziesz rwać włosy z głowy i rozpaczać nad tym co zrobiłaś. Będzie za późno. Nie będziesz mogła jednak twierdzić "czemu nikt nie powiedział, nie pomógł" bo teraz uświadamiamy Ci czym to się niechybnie skończy. Im później to skończysz tym spustoszenie będzie większe. Im szybciej tym łatwiej.

Pierwsza miłość ?
Pamiętasz filmy z młodości, które kochałaś ? Smaki ? Postacie ? Piosenki ? Zawsze były cudowne ... we wspomnieniach, gdy nie mieliśmy z nimi do czynienia długi czas.
Czyż nie miałaś tak nigdy, że później po latach, gdy np. obejrzałaś ten sam film, czy np. zjadłaś to co wydawało się cudowne z dzieciństwa stwierdziłaś, ze to tak na prawdę tandeta, nie jest dobre. Miałaś ! Mam przekonanie, że każdy ma takie wspomnienia, które legły w gruzach w dorosłości.
Tak samo będzie teraz z tym, ze film, piosenkę, napój z dzieciństwa można po wypiciu zapomnieć. Jak rozwalisz swoje małżeństwo tego cofnąć się nie da, będzie już pozamiatane. Czy naprawdę chcesz iść do Matrixa ?

Dlatego zamiast się irytować podziękuj mu bo Doom Ci napisał dobrze. Jako facet wie doskonale co pomyśli Twój mąż jak się dowie od innych, a wcześniej czy później się dowie choćbyś nie wiem jak ukrywała zdradę.

40

Odp: Mam cudownego męża, a zakochałam się w innym.

Autorko,

kolega, w ktorym sie zakochalas jest wobec Ciebie skrajnie nieuczciwy. I tak naprawde ma Cie w dupie (przepraszam moderatorow).
Przypomnial sobie o Tobie kiedy zostal sam po rozwodzie. Skoro tak bardzo Cie kochal, dlaczego Cie nie szukal? Bo mial zone?? A teraz przeciez wie, ze Ty masz meza, ale to juz nie wazne, bo o niego chodzi, nie o Ciebie.
Wpakujesz sie w uklad ze skrajnym egoista, a mezczyzne, ktory sie Toba zaopiekowal i byl dla Ciebie oparciem zranisz. Taki jest Twoj plan? Ale za to nowy egoista bedzie z Toba jezdzil na wakacje.
Milosc to wybor - dojrzaly wybor doroslego czlowieka. Codziennie podejmujemy na nowo decyzje, ze kochamy osobe, z ktora jestesmy zwiazane.Milosc to nie loteria.
Rozwal teraz wszystko, bo Twoja pierwsza milosc sie rozwiodla...

41 Ostatnio edytowany przez szczęście111 (2014-04-11 11:41:15)

Odp: Mam cudownego męża, a zakochałam się w innym.

ta twoja pierwsza miłość po tylu latach się zmieniła. Tak - ludzie się zmieniają. A ty masz ciągle obraz jego z przeszłości, nie z teraźniejszości. Nawet zbyt wiele o nim nie wiesz. Nie warto. Ciężkie to ale staraj się myśleć, kierować rozumem a nie emocjami, bo daleko nie zajdziesz. On tylko w twojej głowie jest taki wyidealizowany. Nawet go dobrze nie znasz. Mężowi nie mów, po co masz go tym wszystkim ranić, musisz się z tym problemem sama uporać. Niech motyle w brzuchu tobą nie kierują.

42 Ostatnio edytowany przez Marietta54 (2014-04-11 12:14:50)

Odp: Mam cudownego męża, a zakochałam się w innym.
I See You napisał/a:

Mój mąż bardzo dużo pracuje,  wielokrotnie proponowałam mu wyjazd we dwoje,  niestety stwierdził,  że nie znajdzie czasu.  Cóż trudno, postaram się sama pokonać ten mój kryzys.

To mogłaś od razu tak napisać , że Twój maź za duźo pracuje , a Ty z nudów szukasz przygód . To proponuje Ci powiedzieć mężowi , że jak tak dalej będzie , to kto inny zajmie jego miejsce . Ja tak doradzilam , kiedyś Mojej koleżance i wiesz co , uratowałam Jej małżeństwo . Nagle Jej maź przypomniał Sobie , źe ma nie tylko matkę Swich dzieci , ale też żonę , którą od czasu do czasu trzeba gdzieś zaprosić , a  nie tylko do łóżka .

43

Odp: Mam cudownego męża, a zakochałam się w innym.

coś jednak chyba dzieje się w twoim małżeństwie nie tak...jeżeli spotkanie z mężczyzną z przeszłości aż tak zawróciło w głowie...

na tym bym się skoncentrowała, co jest nie tak ze mną ? z nami?
bo nic nie dzieje się...bez przyczyny

44

Odp: Mam cudownego męża, a zakochałam się w innym.
I See You napisał/a:

A ja myślę,  że Wy 'faceci ' wogole nie powinniście się wypowiadać . Nigdy nie zrozumiecie kobiecej psychiki ,  uczuć,  więc nie pouczaj mnie tutaj o jakikś wstrząsach!

No suuuper, widzę, że jedziesz po bandzie.
Nie zapomnij, że Twój mąż to też facet, a jeżeli facet to co, to nie rozmawiać z nim.
Kobieto kto Ci jest bliższy?
Twój mąż, czy pierwsza miłość, która ma rozwód za sobą.
Kto Ci dał poczucie bezpieczeństwa?
Widzę, że na bank pierwsza miłość.
Przyznam szczerze, że dawno nikt tak mnie nie wkurzył jak Ty Obrazek dodany przez użytkowniczkę
Zapamiętaj, że motylki długo nie żyją i szybko zdychają

45

Odp: Mam cudownego męża, a zakochałam się w innym.

Ja napiszę krótko:
po pierwsze uważam, że nie mozna się w tak krotkim czasie odkochać i zakochać.Ty sie po prostu zauroczylas, zafascynowałas i to wszystko może prysnąć jak banka mydlana lada moment.
po drugie- coś nie gra w waszym malzenstwie, nie można miec idealnego zycia i idealnego męza i od tego uciekać to jest paradoks, chyba, ze ta wlasnie sielanka tak Cie meczy i potrzebujesz nowych wrazen, bodzcow.Wowczas moze warto o te nową energie w malzenstwie powalczyć

46

Odp: Mam cudownego męża, a zakochałam się w innym.

Załóżmy, że ta Twoja 1 miłość to książę z bajki. Czeka cię z nim piękna, namiętna miłość. Czy wierzysz, że do końca życia, że będziesz szczęśliwsza. Nie będzie gryzło Cię sumienie, będziesz spać spokojnie, patrzeć na swoje odbicie w lustrze z dumą...
Chciałaś zbudować bezpieczny dom dla swojej córki. Co dostanie od Ciebie córka na przyszłość. Jaki wzorzec rodziny, małżeństwa.
Niechby nawet ten facet był cudem świata, składałaś przysięgę. Stoisz nad krawędzią. Czy chwilowe szczęście jest warte utraty szacunku do siebie. Łez i smutku tych, którzy Cię prawdziwie kochają przez lata. To gdzie jesteś w tej chwili zawdzięczasz sobie i mężowi również. Masz wyjątkowe szczęście, ale los kusi Cię abyś to straciła, widocznie tego wystarczająco nie doceniasz. Chcesz skrzywdzić ludzi, którzy dali ci najwięcej szczęścia. Ale w rezultacie tak jak pisałam wcześniej stracić to co masz najcenniejszego: szacunek do siebie samej, spokój.

47

Odp: Mam cudownego męża, a zakochałam się w innym.

Napiszę też coś przykrego. Nie jestem o tym przekonana, ale być może czasem coś w tym jest.
Koleżanka ma problemy z zajściem w ciążę. Jest po czterdziestce. Ustawiona. Jedni proponują jej przemyślenie adopcji, inni odradzają. Odradza prawniczka. Zbyt wiele widziała przypadków, że jednak te dzieci mimo, że miały stworzone bardzo dobre warunki, kochających rodziców adopcyjnych, mieli z tymi dziećmi wiele problemów. Dzieci jakby powielały błędy rodziców. Mimo, że ich nie znali, a wychowywali się w zupełnie różnym środowisku.

Przepraszam Cię, ale może pomyśl czy to nie jakieś odziedziczone predyspozycje do wykręcenia świństw Tobą teraz kierują.
Może się otrząśniesz...
Dziwnie ostro zareagowałaś na jeden z postów. Jakbyś uważała, że faceci w ogóle nie znają się na sprawach kobiecych.
Zaczyna się niezadowolenie z męża: za dużo pracuje.
Według mnie zaczynasz szukać dla siebie usprawiedliwienia za romans, który masz w głowie.
Sprawy zaszły daleko. Będzie Ci bardzo trudno to powstrzymać, bo oddalasz się od męża. Prawdopodobnie podświadomie, ale celowo.

48

Odp: Mam cudownego męża, a zakochałam się w innym.

Jak wczoraj rozmawiałam z mężem to miałam dziwne wrażenie,  że on coś podejrzewa,  powiedział w normalnej,  codziennej rozmowie ' że nikomu mnie nie odda ',  jakoś dziwnie mnie przytulił jak nigdy, zastanawiałam się,  czy mu nie powiedzieć o tej ' mojej fascynacji ' , ale się wstrzymałam.

49

Odp: Mam cudownego męża, a zakochałam się w innym.
I See You napisał/a:

Jak wczoraj rozmawiałam z mężem to miałam dziwne wrażenie,  że on coś podejrzewa,  powiedział w normalnej,  codziennej rozmowie ' że nikomu mnie nie odda ',  jakoś dziwnie mnie przytulił jak nigdy, zastanawiałam się,  czy mu nie powiedzieć o tej ' mojej fascynacji ' , ale się wstrzymałam.

musisz się na coś zdecydować. a nie grać na dwa fronty.

50 Ostatnio edytowany przez Marietta54 (2014-04-11 15:16:09)

Odp: Mam cudownego męża, a zakochałam się w innym.
I See You napisał/a:

Jak wczoraj rozmawiałam z mężem to miałam dziwne wrażenie,  że on coś podejrzewa,  powiedział w normalnej,  codziennej rozmowie ' że nikomu mnie nie odda ',  jakoś dziwnie mnie przytulił jak nigdy, zastanawiałam się,  czy mu nie powiedzieć o tej ' mojej fascynacji ' , ale się wstrzymałam.

ŻYCZĘ teraz TWOJEMU  MĘŻOWI , zeby spotkał jakąś LASKĘ na swojej drodze i też poczuł FASCYNACJE podobną do Twojej i rachunki będą wyrównane , przecież jemu też się należy fascynacja . Będziesz zadowolona ?, a co jemu nie wolno , a Tobie niby z jakiej racji ?  Była tutaj juz taka księżniczka , tylko coś się cicho zrobiło o niej , a szkoda , smutno bez niej .

51

Odp: Mam cudownego męża, a zakochałam się w innym.

Przecież ja nie napisałam,  że chcę zdradzić męża,  że chcę odejść,  wcale NIE,  napisałam,  że się zakochałam,  a to nie jest moja wina. Rozumiem Wasze oburzenie,  ale nie zrobiłam nic złego...

52 Ostatnio edytowany przez Ola_la (2014-04-11 16:02:10)

Odp: Mam cudownego męża, a zakochałam się w innym.

pomiajajc wszytsko czy chcesz być z człowiekiem z którym już kiedyś się rozstalas, z kims kto jest po rozwodzie?
wiec latwo mu przyjdzie zostawić cie znowu
gdyby tak cie kochal to nie zostawil by cie w mlodosci
a teraz przypomniał sobie o tobie i pragnie romansu, a nie związku

53

Odp: Mam cudownego męża, a zakochałam się w innym.

Sorry za off top, ale trochę strach już pisać na tym forum o swoich problemach, może się to skończyć linczem...

Autorko, w życiu tak bywa, ze różni ludzie budzą w nas emocje, niekoniecznie zawsze takie jak powinni... Nie uważam, ze trzeba od razu krzyczeć, że "zdrada emocjonalna" i "niech mąż też sobie znajdzie jakąś laskę". To Twoja decyzja co z tymi emocjami, które się teraz w Tobie kotłują zrobisz. Popatrz, masz męża, który codziennie potwierdza raz podjetą decyzję o kochaniu Cię i dzieleniu z Tobą życia... Doceń to smile Wyobraź sobie, że go z Tobą nie ma, wyobraź sobie tą tęsknotę i pustkę, która by po nim zostało - chciałabyś tego?
Zakochanie przejdzie- z resztą wszyscy powyżej Ci udowadniają jakie to nietrwałe uczucie. Nie ma co psuć relacji z mężem opowiadaniem mu o tym.
Jeśli pytasz mnie o radę - powiem nie rób nic, przeczekaj.

54 Ostatnio edytowany przez Dominisia21 (2014-04-11 16:03:00)

Odp: Mam cudownego męża, a zakochałam się w innym.

I See You, to co Ty czujesz do tamtego, to tylko fatalne zauroczenie, nic więcej. Wbijaj to sobie CODZIENNIE do GŁOWY.

I odetnij się od tego faceta, może zmień numer czy coś innego i rozmawiaj z mężem. Przemyślcie wasze małżeństwo itd. Z tym mówieniem o fascynacji bym się na razie wstrzymała, bo jeszcze jest czas/szansa na pozbycie się tej fascynacji. Gdyby było już "po ptokach", to co innego.

PS. A my tylko chcemy Ci pomóc używając dosadnych słów, żebyś się w końcu opamiętała. Taki mały zimny prysznic Ci fundujemy, gdyby mi kiedyś miało się zdarzyć to, co Tobie, to chciałabym, żeby właśnie to mi mówiono, a nie głaskano po główce.
Autorko, doceń to co masz! smile Tak jak mówiła Rudzik22, skup się na mężu. smile

55

Odp: Mam cudownego męża, a zakochałam się w innym.
I See You napisał/a:

Przecież ja nie napisałam,  że chcę zdradzić męża,  że chcę odejść,  wcale NIE,  napisałam,  że się zakochałam,  a to nie jest moja wina. Rozumiem Wasze oburzenie,  ale nie zrobiłam nic złego...

Jesteś z mężem , a marzysz o innym . To miej odwagę zdradzić Swojemu mężowi Swoje mysli , skoro nic złego nie zrobiłaś jeszcze . Juz samo to , że tutaj o tym piszesz , to uważasz , źe to w porządku . Ja na Twoim miejscu , wybrałabym się do psychologa .

56 Ostatnio edytowany przez Gary (2014-04-11 17:33:51)

Odp: Mam cudownego męża, a zakochałam się w innym.

Hej koleżanko "I See You"! Posłuchaj mnie uważnie... bo wiem o czym mówię...

Zakochałaś się. Wiele osób zakochuje się będąc w małżeństwie. Ale zrobiłaś jeden błąd... -- po Tobie widać, że coś jest nie tak z uczuciami na linii Ty-mąż. Absolutnie musisz to skorygować. Relacja Ty i mąż jest święta, ma zostać nienaruszona. Małżeństwo ma być nietknięte, a zaufanie męża do Ciebie i wasza wzajemna miłość i seks zupełnie bez zmian. Twoje zakochanie w żaden sposób nie może wpłynąć na twoje małżeństwo.

Czy już zrozumiałaś? Na pewno tak, bo przecież nie chcesz niszczyć swojego dotychczasowego życia. Wiem, że nie chcesz.

Czyli twój stary świat jest bezpieczny? Czy mąż nie widzi Cię zamyśloną i zapatrzoną w drzewo za oknem? Czy nie podejrzewa dziwnych smsów? Musisz o to zadbać, bo inaczej będzie trach i po małżeństwie.

Czyli twój dotychczasowy świat jest bezpieczny... okej!

Zakochałaś się... i kochanek (że tak go nazwę...) zakochał się w Tobie. Ciągle o sobie myślicie. Macie romans, fascynację, motylki w brzuchu. Chciałabyś się odkochać, chciałabyś nie mieć tego problemu, a jednak ciągle o kochanku myślisz. Chciałabyś zerwać kontakt, ale to bardzo boli.

Więc jakie rozwiązanie? Będziesz miała romans i rodzinę. I przeżyjesz ten romans, aż ogień się przestanie palić. I twoje małżeńśtwo będize najważniejsze, ale i tak będziesz jedną nogą w tym drugim świecie. Jak ten pierwszy ogień zgaśnie, jak motylki odfruną, to wtedy się ustabilizujecie... kochanek zostanie tylko twoim przyjacielem. A małżeństwo dalej będzie płynąć w przyszłość. Ten romans sama w sobie przepalisz, aż zakochanie zniknie... możesz przeczekać, możesz się kontaktować.

Oczywiście tutaj jeszcze wpadniesz na dylematy moralne... kłamstwa, oszustwa... cóż... twoje serce już oszukało, już się zwróciło do tej drugiej osoby. Możesz zerwać kontakt całkowicie, ale to nie gwarantuje, że serce też tak postąpi.


zmień numer czy coś innego i rozmawiaj z mężem. Przemyślcie wasze małżeństwo itd

Śmierć dla małżeństwa. Zmiana numeru i poważna rozmowa...

57 Ostatnio edytowany przez Dominisia21 (2014-04-11 18:53:38)

Odp: Mam cudownego męża, a zakochałam się w innym.
Gary napisał/a:

zmień numer czy coś innego i rozmawiaj z mężem. Przemyślcie wasze małżeństwo itd

Śmierć dla małżeństwa. Zmiana numeru i poważna rozmowa...

Z tym numerem to przesadziłam, ale rozmowy są ważne. Powinno się mówić o swoich potrzebach, żeby było lepiej. Nie można wszystkiego zamiatać pod dywan, nie chodzi mi tu o to, żeby autorka przyznała się do zauroczenia, przecież w związku zdarzają się kryzysy/problemy i to nic dziwnego i strasznego porozmawiać o tym z najbliższą Ci osobą. Może źle swoją wcześniejszą wypowiedź sformułowałam, ta rozmowa nie musi wyglądać na coś ostatecznego, można do tego podejść w miarę normalnie. Nie wiem czy dobrze swoje myśli przekazałam...

Co do Twojej rady, czemu radzisz od razu romans? Niech najpierw spróbuje zapomnieć, bo jej może się udać - w przeciwieństwie do Ciebie chyba... jak wnioskuję po Twoim poście.

Jeszcze jedno, skąd pewność, że gdyby autorka zdecydowała się na romans, to zdrada się nie wyda? Prędzej lub później... Przecież relacja mąż-żona powinna być święta i nienaruszona... Cytuję Twoje własne słowa.

Co do tego kochanka, który miałby stać się później tylko przyjacielem... Jaka gwarancja, że nie zechce po fakcie zabawić się w Pana Nieżyczliwego? Żadna.

To co Ty mówisz, to sytuacja "idealna".
Zakochanie przeminie - miłości z tego nie będzie - przyjaźń zostanie - były kochanek będzie cicho siedział - mąż będzie myślał, że ma super żonę, bo zdrada się NIGDY nie wyda - żona bez wyrzutów sumienia... Żyć nie umierać...

58

Odp: Mam cudownego męża, a zakochałam się w innym.

Chyba zrobiliście mi pranie mózgu .Macie rację,  muszę urwać kontakt, właściwie już to zrobiłam.  Muszę wmawiać sobie,  że kocham męża najbardziej na świecie,  że on i córeczka są dla mnie najważniejsi,  co ja mówię,  przecież tak jest nic nie muszę sobie wmawiać.  Zapomnę o nim... Znajdę na tyle siły,  mam wspaniałą rodzinę i zrobię wszystko byśmy nadal byli szczęśliwą rodziną.   Jestem idiotką,  że wogole założyłam taki post , ale dzięki Wam zrozumiałam,  że moje małe 'miłości' nie mogą zniszczyć tego co budowałam tyle lat.

59

Odp: Mam cudownego męża, a zakochałam się w innym.

Żadną idiotką nie jesteś, dobrze, że założyłaś ten wątek, spróbuj zapomnieć, a może się to udać. Życzę powodzenia. smile

60 Ostatnio edytowany przez mysterious_chocolate (2014-04-11 19:48:28)

Odp: Mam cudownego męża, a zakochałam się w innym.

Idiotką? Nie, przestań tak o sobie myśleć. Zwróciłaś się z prośbą o pomoc a my chcemy Ci tej pomocy udzielić smile
Życzę Ci siły i wytrwałości w swoim postanowieniu
Jeśli to może Ci jakoś ułatwić walkę z takimi pokusami, pisz tutaj. Lepiej do nas niż do tego mężczyzny smile
Będzie dobrze, pozdrawiam

61

Odp: Mam cudownego męża, a zakochałam się w innym.

ALE nie zmienia to faktu, ze jesli czegos Ci brak w zwiazku to o tym komunikujesz.

62 Ostatnio edytowany przez Lexpar (2014-04-11 20:14:33)

Odp: Mam cudownego męża, a zakochałam się w innym.
I See You napisał/a:

Chyba zrobiliście mi pranie mózgu .Macie rację,  muszę urwać kontakt, właściwie już to zrobiłam.  Muszę wmawiać sobie,  że kocham męża najbardziej na świecie,  że on i córeczka są dla mnie najważniejsi,  co ja mówię,  przecież tak jest nic nie muszę sobie wmawiać.  Zapomnę o nim... Znajdę na tyle siły,  mam wspaniałą rodzinę i zrobię wszystko byśmy nadal byli szczęśliwą rodziną.   Jestem idiotką,  że wogole założyłam taki post , ale dzięki Wam zrozumiałam,  że moje małe 'miłości' nie mogą zniszczyć tego co budowałam tyle lat.

I See You nie to nie jest pranie mózgu, to jest obawa o Ciebie i o Twoją rodzinę.
Zawsze w trudnych chwilach popatrz na córcię i pomyśl, że to szczęście masz dzięki mężowi.
Natomiast co do męża to widzę, że Ciebie kocha, zna Ciebie bo widzi, że masz jakiś problem.
Dziewczyno zapamiętaj, że rodzinę łatwo zniszczyć, że stracić zaufanie męża też łatwo, ale odbudować jest bardzo trudno, a czasem niemożliwe.
I radzę nie mów nic męźowi o tym co Ciebie trapi.
Dla niektórych zdrada emocjonalna jest gorsza od fizycznej ( dla mnie są takie same) i nie wiem jak to zakwalifikuje Twój mąż.
Ty masz tylko motylki w brzuchu, ale one szybko zdychają
Obrazek dodany przez użytkowniczkę

63

Odp: Mam cudownego męża, a zakochałam się w innym.

Wiem,  że zaufanie łatwo jest stracić.  Nie zrobię niczego co mogło by zawieść mojego męża ( o ile nie zrobiłam już tego emocjonalnie) . Oni są moimi największymi skarbami.  Myślę,  że w moim związku nie brakuje niczego,  bez czego nie byłabym szczęśliwa. Mam nadzieję,  że zapomnę,  mocno w to wierzę. Tak jak mówicie to chwilowe zauroczenie.

64

Odp: Mam cudownego męża, a zakochałam się w innym.

tzn że jednak czegoś brakuje  - nie jest tak, że boisz się do tego przyznać...
ale gdzieś tam głęboko, jest siedzi, może nawet nie umiesz, tego nazwać...
wiesz to jest ważne, bo może, kiedyś wyleźć bez kontroli

przemyśl to sobie

65

Odp: Mam cudownego męża, a zakochałam się w innym.
Dominisia21 napisał/a:
Gary napisał/a:

zmień numer czy coś innego i rozmawiaj z mężem. Przemyślcie wasze małżeństwo itd

Śmierć dla małżeństwa. Zmiana numeru i poważna rozmowa...

Z tym numerem to przesadziłam, ale rozmowy są ważne. Powinno się mówić o swoich potrzebach, żeby było lepiej. Nie można wszystkiego zamiatać pod dywan, nie chodzi mi tu o to, żeby autorka przyznała się do zauroczenia, przecież w związku zdarzają się kryzysy/problemy i to nic dziwnego i strasznego porozmawiać o tym z najbliższą Ci osobą. Może źle swoją wcześniejszą wypowiedź sformułowałam, ta rozmowa nie musi wyglądać na coś ostatecznego, można do tego podejść w miarę normalnie. Nie wiem czy dobrze swoje myśli przekazałam...

Co do Twojej rady, czemu radzisz od razu romans? Niech najpierw spróbuje zapomnieć, bo jej może się udać - w przeciwieństwie do Ciebie chyba... jak wnioskuję po Twoim poście.

Jeszcze jedno, skąd pewność, że gdyby autorka zdecydowała się na romans, to zdrada się nie wyda? Prędzej lub później... Przecież relacja mąż-żona powinna być święta i nienaruszona... Cytuję Twoje własne słowa.

Co do tego kochanka, który miałby stać się później tylko przyjacielem... Jaka gwarancja, że nie zechce po fakcie zabawić się w Pana Nieżyczliwego? Żadna.

To co Ty mówisz, to sytuacja "idealna".
Zakochanie przeminie - miłości z tego nie będzie - przyjaźń zostanie - były kochanek będzie cicho siedział - mąż będzie myślał, że ma super żonę, bo zdrada się NIGDY nie wyda - żona bez wyrzutów sumienia... Żyć nie umierać...

Dokładnie Dominisiu. Zgadzam się. Komuś kto nie ma wyrzutów sumienia wydałaby się rada Garego pewnie dobra. Ja bym tak nie mogła. Jak można niby kochać męża, a przy okazji pójść na romans na boku? No i jeszcze czuć, że wszystko ok? Dlatego absolutnie nie zgadzam się tutaj z Garym. Gary, jak ona zerwie z nim kontakt, to zobaczysz, myślę, że zapomni, sam widzisz, to tylko motylki, zauroczenie, jak się od tego odciąć, to to zgaśnie po prostu. Jak zacznie odbudowywać relację z mężem, to prawdopodobnie jeszcze szybciej jej to wywietrzeje i podziękuję sobie samej, że w to nie weszła smile

Posty [ 1 do 65 z 72 ]

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Mam cudownego męża, a zakochałam się w innym.

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026