netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

parę słów: miłość, życie itp. :)

3 odpowiedzi1 541 wyświetleńzałożony przez moan, 22.08.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » parę słów: miłość, życie itp. :)

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 4 ]

1

Temat: parę słów: miłość, życie itp. :)

Kiedyś przez dłuższy czas śledziłam to forum. Należę do osób które są raczej obserwatorami. Rozstałam się z facetem definitywnie 1,5 roku temu mniej więcej, a tak dokładniej to pod koniec tego roku będą 2 lata, zależy który miesiąc brać pod uwagę jako ostatni wink.

Jak można się domyśleć, prawie dwa lata to dość sporo czasu by sobie wszystko poukładać w głowie, zapomnieć o przeszłości itp. Nie wspominam, nie kocham, byłam dotychczas w 2 związkach, oba były toksyczne - z jednej strony z mojej winy, z drugiej - dobierałam sobie jeszcze bardziej toksycznych partnerów.

Jednego chyba kochałam, drugiego kochałam bardzo, zostałam przez obu bardzo zraniona do takiego stopnia że nie jestem w stanie otworzyć się na kolejną znajomość, mimo że miałam wiele okazji, bo jestem chyba dość atrakcyjną kobietą, nie mam problemu z powodzeniem u płci przeciwnej, jestem pewna siebie, znam swoją wartość, jestem aktywna zawodowo i naukowo, wszystko jest w porządku. Jednak gdy tak obserwuję otoczenie, rodzinę (pochodzę z rozbitej rodziny, kontakt z rodzicami jest nieznaczny, nie mamy ze sobą kontaktu, też przyjaciół raczej nie mam, znajomych lub dobrych znajomych, powiedzmy - idę przez życie sama).

Póki co inwestuję w swoją przyszłość, zawód, co mi daje skrzydeł, ale z drugiej strony przez to że koncentruję się na życiu zawodowym to gubię gdzieś po drodze uczucia. Nie wiem, czy wierzyć w miłość, tak wiele jest nieszczęśliwych par, albo par które są ze sobą z musu, z przyzwyczajenia, ze strachu. Z jednej strony mi dobrze samej, z drugiej 2 lata po rozstaniu pojawia się chęć ustabilizowania przy boku jakiegoś faceta, ale też i strach - co dalej, jak znów trafię na patologię? Obecnie raczej sama jej nie jestem w stanie wprowadzić, bo już wyszłam ze wszelakich dziwacznych zachowań.

Co więcej, w dużej mierze przyciągam facetów którzy raczej chcieliby się zabawić, niż związać na stałe - mam dość lekkie podejście do życia, to może dlatego. Brakuje mi miłości, ale z drugiej strony nie bardzo w nią wierzę, zazdroszczę po cichu tym którzy są szczęśliwi z drugą osobą, ale poniekąd im trochę współczuję. Nie rozumiem większości postów typu - po ślubie mi się odwidziało, dla mnie to nielogiczne, jak może się po ślubie odwidzieć, albo kogoś kochamy, albo nie, te zagmatwane historie z forum mnie często dobijają, że ludzie potrafią być tak zmienni. Zresztą też historie z mego życia, ja jestem niezwykle stała w uczuciach. Choć wielu facetów dąży do kontaktu ze mną, stara się, to ja ich odpycham. Boję się ponownego zranienia, no i teraz też nie mam czasu na związki, bo jestem pochłonięta "karierą". Ale przecież samą karierą żyć nie można...

Więc o co mi się rozchodzi? Hm... Czy wiązanie się ma jakikolwiek sens? Bo jak tak obserwuję to wszystko, to ludzie robią sobie dzieci z braku laku, bo ten wiek, bo coś tam, zero jakiegoś wyobrażenia na temat przyszłości, czy prawdziwej miłości do drugiego człowieka. Czy jest sens myśleć "dołem"? Dlaczego tak wiele osób myśli "dołem", zamiast kierować się po prostu sercem, a nie swymi korzyściami, próżnymi do tego? Czuję się osamotniona w swych przemyśleniach, mam wrażenie że nie rozumiem zachowania i podejścia innych ludzi, jestem człowiekiem tez po traumach, mającym spore doświadczenie w kontaktach z ludźmi i może dlatego coraz bliżej mi do wycofania się... Jeśli już jakiś facet zwróci moją uwagę, to coś jest z nim nie tak - zajęty, ma jakieś dziwne upodobania, itp.

Nie wiem, czy coś ze mną jest nie tak, czy jak...

2

Odp: parę słów: miłość, życie itp. :)

Jedynie przeciążenie pracą uzasadnia problemy w zachowaniu ludzi. Poza tym jest to niedopuszczalne ale niestety zdarza się ponieważ dużo ludzi jest pozbawionych uczuciowości i łatwo trafić na taką osobę. Zdarzyło mi się wiele razy że kobiety chętnie chciały mieć ze mną seks ale żadnych relacji poza tym. Ja ich nie interesowałem jako osoba. Głównie chciały wiedzieć czy chcę mieć dzieci, po to byłem im potrzebny. Ostatnia dziewczyna zerwała ze mną bez żadnego uzasadnienia. Ona jest neurotyczna i miała bezpodstawne lęki przed spotkaniami w mieście. Tłumacząc te lęki zaczęła mi zarzucać nieprawdziwe rzeczy chcąc zwalić na mnie przyczynę zerwania. Czasem sama pisała że ma problemy i powinna pójść do psychologa bo jest nerwowa. Dodatkowo duże obciążenie nauką na studiach sprawiało że stała się zobojętniona. Obraża się o byle co i nie da jej się przeprosić w żaden sposób.

3

Odp: parę słów: miłość, życie itp. :)
MrSpock napisał/a:

Jedynie przeciążenie pracą uzasadnia problemy w zachowaniu ludzi. Poza tym jest to niedopuszczalne ale niestety zdarza się ponieważ dużo ludzi jest pozbawionych uczuciowości i łatwo trafić na taką osobę. Zdarzyło mi się wiele razy że kobiety chętnie chciały mieć ze mną seks ale żadnych relacji poza tym. Ja ich nie interesowałem jako osoba. Głównie chciały wiedzieć czy chcę mieć dzieci, po to byłem im potrzebny. Ostatnia dziewczyna zerwała ze mną bez żadnego uzasadnienia. Ona jest neurotyczna i miała bezpodstawne lęki przed spotkaniami w mieście. Tłumacząc te lęki zaczęła mi zarzucać nieprawdziwe rzeczy chcąc zwalić na mnie przyczynę zerwania. Czasem sama pisała że ma problemy i powinna pójść do psychologa bo jest nerwowa. Dodatkowo duże obciążenie nauką na studiach sprawiało że stała się zobojętniona. Obraża się o byle co i nie da jej się przeprosić w żaden sposób.

Hej, nie do końca się zgodzę że przeciążenie pracą uzasadnia problemy w zachowaniu ludzi, bo w sumie rzadko kiedy jest to rzeczywisty powód. Zwykle ludzie pracują dużo, bo mają jakieś tam problemy - niekoniecznie finansowe, chcą zapomnieć o czymś i dużo pracują - ja miałam taki moment, że u mnie tak to wyglądało.

Zależy wśród jakich osób się zadajemy - ja raczej napotykałam facetów, którzy nie chcieli się wiązać, zależało im na seksie, bez zobowiązań, zaangażowania, miłości. Nigdy bym nie potrafiła iść z facetem do łóżka, nic do niego nie czując, więc pocieszę Cię że są kobiety które "czują". Jestem atrakcyjną kobietą i ciągle ktoś mi oferuje seks, niestety mam ten problem że nikt nie zainteresuje się mną na poważnie, w sumie też obecnie tego nie szukam, tylko pytanie co będzie jeśli będę chciała na poważnie.
Przeraża mnie to, że faceci aż tak są bezpośredni i nie interesuje ich nic więcej, poza luźnymi związkami, dookoła mnie też wszędzie zdrady itp.

4

Odp: parę słów: miłość, życie itp. :)

Rzadko się zdarza żeby dwie uczuciowe osoby wpadły na siebie. To jest problem. Ludzie nie mają wypisane na czole tego że są uczuciowi, że potrzebują przyjaźni, że szukają partnera, że seks ma dla nich małe znaczenie, że mają dobra naturę. Moja koleżanka napisała mi że nie potrafi rozpoznawać uczuć po wielu miesiącach kontaktu, więc nawet gdybym stawał na głowie to nie mógłbym jej tego udowodnić że bardzo ją lubię po prostu po to żeby z nią spacerować po mieście, po muzeach i rozmawiać a seks nie ma dla mnie żadnego znaczenia. Mimo że spotkaliśmy się i wszystko było w porządku z mojej strony, ona i tak nie chciała dalszych spotkań i nie wytłumaczyła mi swoich lęków. Osobie uczuciowej trudno zrozumieć zachowanie osób zamkniętych w sobie i lękliwych a takich osób jest prawdopodobnie połowa całego świata a pozostali nie są wiele lepsi. Mówiąc krótko żyjemy w chorym świecie, w którym ludzie wiążą się ze sobą tylko dla seksu, robienia niemowląt a przyjaźń i umiejętność rozmowy zanikły, jakbyśmy byli zwierzętami.

Posty [ 4 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » parę słów: miłość, życie itp. :)

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026