Skrzywdziłem swoją miłość :( jeden wyraz skrzywdził mi życie.... :( ! - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Skrzywdziłem swoją miłość :( jeden wyraz skrzywdził mi życie.... :( !

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 44 ]

1 Ostatnio edytowany przez SerceMiSieKraje (2015-07-13 16:42:02)

Temat: Skrzywdziłem swoją miłość :( jeden wyraz skrzywdził mi życie.... :( !

Ah ! Nawet nie wiem od czego mam zacząć. Może tak. Ja mam 22 lata. Moja hmm nawet nie wiem czy jeszcze mogę nazwać swoją kobietą ma 24 lata. Znamy się od zeszłego roku, ale parą oficjalnie jesteśmy 2 miesiące. Wiadomo sex wszystko było idealne perfekcyjnie wszystko się układało.. aż do soboty...  moja partnerka wiedziała doskonale jaki mam charakter, często jak gadaliśmy śmialiśmy się i w ogóle to ja nie raz mówiłem do niej " cicho bądź" " cicho siedź" "uspokój się" i na początku z tego się śmialiśmy i w ogóle, od niedawna zaczęła mi mówić, że jak tak do nie mówię to ją to bardzo wkurza, denerwuje i w ogóle no wiadomo. Jakoś tak przyjąłem to na poważnie, ale mimo to czasami zapominało mi się o tym... i w sobotę niestety moja partnerka nie wytrzymała... W sobotę mieliśmy jechać na imprezę wpadłem po nią wszystko pięknie ładnie, pojechaliśmy jeszcze do sklepu tylko już gotowi na impreze itp.. wychodząc już ze sklepu szliśmy do auta coś tam gadaliśmy i ja powiedziałem do niej takim standardowym swoim śmiesznym głosem "cicho bądź" ale niestety ona wzięła to na CHOLERNIE POWAŻNIE i wsiadła do auta i powiedziała, że mam ją zawieść do domu bo nigdzie do cholery na żadną imprezę ona jechać nie musi... Myślałem, że żartuje ale niestety to był początek. Odwiozłem ją do domu oczywiście poszedłem z nią do domku by z nią pogadać, to jakoś po 20 minutach wyprosiłem ją, przeprosiłem za zachowanie uległa i pojechaliśmy na impreze. Jakoś przeszło do 3 rano elegancko smile Bawiliśmy się jak nigdy dotąd, buziaki, całowanie, przytulanie wszystko było. No super elegancko. Aż tam nagle siedzieliśmy ja i ona tylko i tak gadaliśmy i coś tam ona do mnie powiedziała a ja powiedział do niej " przestań tumanie" i od razu no to była sekunda wziałem ręce na usta i ku**a mać co ja powiedziałem....  dziewczyna była w szoku, że tak powiedziałem ( i jej się nie dziwie co mi kurde odbiło !!! ) to nic się nie odezwała, nie chciała ze mną tańczyć, no i w ogóle nie dała się przeprosić i no sami wiecie chciała żebym ją odwiózł do domku. Co mnie akurat tutaj nie dziwi. Odwiozłem do domku, przeprosiłem jeszcze raz pożegnaliśmy się pocałunkiem w usta i tyle. W Niedziele dzwoniłem do niej z 10 razy ani razu nie odebrała, napisałem z 10 smsów, to na mój sms o 22 " jesteś w domku? " odpisała mi "Jestem ! Ale chce być sama ! Dobranoc". No to już wiedziałem co się kroi.... dziś cały dzień do 12 się nie odzywała, mimo iż napisałem do niej parę esków to napisała mi po 12 "dzień dobry" no to dalej wiedziałem, że oj grubo musi być bo nigdy tak mi nie odpisywała. Aż tutaj koło 13 telefon od mojej księżniczki odebrałem oczywiście to mi powiedziała, że " Nie spała pół nocy, bardzo długo nad tym myślała i doszła do wniosku,  każdy z nas powinien pójść w swoją stronę, a i że zapamiętaj TUMANEM to ja nie jestem, narazie " i się rozłączyła nie dała mi dojść do słowa... próbowałem pisać do niej, dzwonić to tylko mi odpisała na parę esków oto one " Znajde sobie meżczyzne który bd mnie szanował! Zdania nie zmienię idź w swoją stronę " "Ja odpuszczam! Zrozum to nie bede z tobą gadać!. Znajdź sobie mądrzejszą. Nawet nie przychodź do mnie" " Nie mam ochoty z Tobą gadać. Uszanuj to!. Poradzę sobie sama i to bardzo dobrze !" " No to będziesz miał lekcje ze tak sie nie mówi. No ku**a nie moge serio! Ej może to nic dla Ciebie nie jest ale tak mnie to dobiło  słowo ze usłyszałam to i to też od Ciebie nie nie nie ! "

i tyle...

Dodam, że nigdy w życiu żeśmy się nie kłócili. Nigdy żadnej sprzeczki nie było, ani nic. Zawsze uśmiechnieci, radośni. Pierwsza taka sytuacja i od razu coś takiego

Chcieliśmy razem iść przez życie, mówiła, że mnie kocha, że jestem tym mężczyzną z którym chce iść przez życie, że tylko ja się licze.

a tutaj coś takiego i

Mam rozumieć, że to koniec ?

Ja ją kocham, nie chce jej stracić ! Co mam zrobić sad !

Nie wiem co mam robić, w pracy zjeby dostaję bo zamiast pracować to ciągle coś mi nie wychodzi... ciągle się wkurzam, masakra


Nie wiem co mam robić, ja ją na prawdę kocham, płacze jak dziecko no masakra....

Jeden wyraz niszczy mi życie...

miesiąc temu  mi powiedziała, że jak wchodzi z kimś w związek to na stałe chce w nim siedzieć i układać sobie z tą osobą życie, a nie dla zabawy żeby po miesiącu się rozstać.

Pomoże ktoś ? Coś napisać ? Co mam zrobić ? Nie chcę jej stracić sad


Dzieli nas 2 km.....

BŁAGAM !

Zobacz podobne tematy :

2 Ostatnio edytowany przez Excop (2015-07-13 16:48:50)

Odp: Skrzywdziłem swoją miłość :( jeden wyraz skrzywdził mi życie.... :( !

Opisałeś zaledwie pewien fragment Waszej relacji, więc nie chcę uogólniać.
Ale nasuwa się pewien wniosek.
Wydaje mi się, że niezbyt cenisz inteligencję tej pani, skoro pozwalasz sobie na dość
obcesowe obiektywnie i "kneblujące" zwroty typu "cicho bądź!"
Do tej pory udawała, że jej to nie rusza.
To ostatnie, czyli nazwanie jej "tumanem" było chyba kroplą, która przelała czarę goryczy.
Odebrała to, jako lekceważenie, ba, zanegowanie jej prawa do wyrażania własnego zdania.

Zapytam: Różnicie się poziomem wyksztalcenia?

facet po przejściach
Odp: Skrzywdziłem swoją miłość :( jeden wyraz skrzywdził mi życie.... :( !

Co to za pytanie ? xD

Oboje mamy średnie tongue. Ja pracuje jako kierowca, ona w Sklepie. Planowaliśmy wyjechać za granicę...

4

Odp: Skrzywdziłem swoją miłość :( jeden wyraz skrzywdził mi życie.... :( !
SerceMiSieKraje napisał/a:

Co to za pytanie ? xD

Oboje mamy średnie tongue. Ja pracuje jako kierowca, ona w Sklepie. Planowaliśmy wyjechać za granicę...

Odpowiedziałeś tylko na konkretnie zadane pytanie.
A co z resztą?
I co do tego, co napisałeś wcześniej, ma planowany wyjazd za granicę?

facet po przejściach

5

Odp: Skrzywdziłem swoją miłość :( jeden wyraz skrzywdził mi życie.... :( !

Miałam ten sam problem ze swoim chłopakiem. To też po części wina dziewczyny, że na to zezwalała. A Ty głupek jesteś.
W tej chwili jedź na miasto, kup jej piękny bukiet kwiatów i czekaj. Przeproś i ZMIEŃ SIĘ. Uszanuj ją. Ja czułam się nieszanowana, powiedziałam to mojemu facetowi. Za 100'razem zrozumiał.. ekhm
W każdym razie ubierz się ładnie i jedź do niej. Wbrew temu, co ona mówi - na pewno chce zobaczyć skruchę.

Aleksander, 24.02.2016 :3
Odp: Skrzywdziłem swoją miłość :( jeden wyraz skrzywdził mi życie.... :( !

Ale co chcesz wiedzieć ? Bo tylko zadałeś/aś  "Zapytam: Różnicie się poziomem wyksztalcenia?" nic więcej nie widzę...

7

Odp: Skrzywdziłem swoją miłość :( jeden wyraz skrzywdził mi życie.... :( !

Dziwisz sie.  Tak do niej mowisz gdy wszystko jest niby dobrze to az strach pomyslec co bedzie gdy sie bedziecie klocic.  Strasznie chamski jestes wiesz. ?

8

Odp: Skrzywdziłem swoją miłość :( jeden wyraz skrzywdził mi życie.... :( !

No i, co? Dziwisz się? To nie jest tak, że coś Ci "odbiło",a regularnie zachowywałeś się jak burak. Też bym Cię odprawiła na jej miejscu. Na pewno bym sobie nie pozwoliła na to, żeby mnie facet w taki sposób traktował. Po 3-ech miesiącach tak się do niej odnosisz, za chwilę to się zmieni w "zamknij mordę", a później co? Sam jej ją zamkniesz?

Nie, to nie jest tak, że Ty się "zapomniałeś". Ty po prostu taki jesteś. Po trzech miesiącach, to bym się nawet nie zastanawiała i Ci od razu podziękowała za współpracę, bo im dalej w las tym ciemniej.

Jedyne, co Cię może ratować, to fakt, że (jak widzę) Twoja "księżniczka" lubi, jak za nią latasz i przepraszasz. Może o to jej chodzi. No, chyba, że ją faktycznie wpieniłeś.

Rada na przyszłość? Najpierw myśl, potem mów.

Odp: Skrzywdziłem swoją miłość :( jeden wyraz skrzywdził mi życie.... :( !

ok dostałem radę na przyszłość, ale co dalej ? To co ma m zrobić ? Nie chcę jej stracić sad Człowiek po fakcie widzi co narobił sad

10

Odp: Skrzywdziłem swoją miłość :( jeden wyraz skrzywdził mi życie.... :( !

Ale co mamy Ci poradzic. ?  Jak chcesz to napisz jej list, wytlumacz, przepros obiecaj ze to sie juz nie powtorzy.
Tylko co to da. ? To nie byl pierwszy raz  i ona juz zdazyla sie zorientowac ze Twoje obietnice i przeprosiny nic nie znacza.
Wiesz chociaz czemu taki cham z Ciebie. ? To tak w stosunku do wszystkich czy tylko Ona ma takie szczescie

11

Odp: Skrzywdziłem swoją miłość :( jeden wyraz skrzywdził mi życie.... :( !

Daj jej trochę czasu na przemyślenia,nie pisz,nie dzwoń,może zatęskni...
Nie można nikogo zmusić do związku,albo chce,albo nie ...

Stronger and stronger ...

12

Odp: Skrzywdziłem swoją miłość :( jeden wyraz skrzywdził mi życie.... :( !

No właśnie najgorsze w tym, że tylko ona miała taka szczęście ..

Ja nigdy do kobiety tak nawet nie mówił, cicho bądź itp ! NIGDY ! A tutaj takie wyrażenia do własnej kobiety.. ;(  coś okropnego. Ja po fakcie zrozumiał, stanął z boku i zrozumiał smile Ale nie chcę żeby to tak się skończyło.. sad

13

Odp: Skrzywdziłem swoją miłość :( jeden wyraz skrzywdził mi życie.... :( !

Akaya Ci dobrze odpowiedziała, warto spróbować.

14

Odp: Skrzywdziłem swoją miłość :( jeden wyraz skrzywdził mi życie.... :( !

Facepalm. Kim trzeba być, by do ukochanej powiedzieć "cicho tumanie", "siedź cicho". Szkoda, że w ryj nie dostałeś przy ludziach.
Jej to nigdy nie odpowiadało, ale pewnie liczyła, że przetrzyma, że się opamiętasz. Ale nikt nie zniesie, jak obraża się jego inteligencje i to jeszcze w chamski sposób. Tak, bo powiedzieć tak komuś to chamstwo, a już w szczególności partnerce. A ty, kolego, chyba się nie zmienisz, bo ci to weszło w krew. Już dawno powinieneś się zorientować, że jej uwłaczasz. Chciałeś - w głębi duszy - pokazać swoją władzę nad nią? Że tak powiedzieć do "słabszej płci" jest męskie? To teraz ona pokaże swoją władzę nad tobą i zapewne cie rzuci w diabły. Sam powiedz, miałbyś zaufanie do kogoś, kto cię tak obraża i planowałbyś z tą osobą życie?
Zj*bałeś, koleś. I nic ci nikt nie poradzi, bo to jest kwestia urażonego ego twojej ex(?)-panny.

15

Odp: Skrzywdziłem swoją miłość :( jeden wyraz skrzywdził mi życie.... :( !

Niektorzy daja takie rady że włos się na głowie jeży . A może niech jej kupi wycieczke po paryża w ramach przeprosin? albo pierścionek i wieczne wyznanie miłości? autorze, błąd zrobiles tym swoim przepraszaniem w kółko. Przeprasza się raz i porządnie i tyle, czeka się na decyzję tamtej strony a nie jak desperat się narzuca... honor trzeba mieć. I takie coś jak nazwanie kogoś tumanem (powiedzmy że w konwencji zabawnej, nie jakiejs agresywnej) to nie jest taka zbrodnia żeby to miał byc koniec normalnego zwiazku

16

Odp: Skrzywdziłem swoją miłość :( jeden wyraz skrzywdził mi życie.... :( !

Agnieszko,
to, co dla jednych nie jest zbrodnią, dla innych jest. Może on tym tumanem trafił w jej czuły punkt? A może to była to ta kropla, która przelała czarę goryczy? Może od dawna zaciskała zęby, ale tym razem już nie wytrzymała - zbierało się aż wybuchło?

Ona ma rację, że zerwała i to szybko. Dziewczyna po prostu się szanuje. Od tumana i "cicho bądź" się zaczyna. Potem byłoby już tylko gorzej. Autor od początku nie miał do swojej dziewczyny szacunku. Kto wie, może gdyby ten związek trwał, to ta dziewczyna pisałaby potem na forum: partner mnie nie szanuje, wyzywa, poniża. A tak - przerwała to i dobrze to o niej świadczy.

Autorze, jeśli masz ją za głupią, to po co z nią byłeś? A z kwiatkami, to sobie wiesz co zrobić...

17 Ostatnio edytowany przez Excop (2015-07-14 10:11:55)

Odp: Skrzywdziłem swoją miłość :( jeden wyraz skrzywdził mi życie.... :( !

To chyba troll.
Zwróćcie uwagę, że na początku udawał tumana, nie wiedząc niby o co mi chodzi, ale w miarę poprawną polszczyzną.
W ostatnim poście wypowiada się już tak, jak Majchrzak, tuż po urwaniu się z planu "Konopielki", żyjąc jeszcze rolą.

facet po przejściach

18

Odp: Skrzywdziłem swoją miłość :( jeden wyraz skrzywdził mi życie.... :( !
Excop napisał/a:

To chyba troll.
Zwróćcie uwagę, że na początku udawał tumana, nie wiedząc niby o co mi chodzi, ale w miarę poprawną polszczyzną.
W ostatnim poście wypowiada się już tak, jak Majchrzak, tuż po urwaniu się z planu "Konopielki", żyjąc jeszcze rolą.

Troll czy nie-troll, to nie zmienia faktu że chyba nie ma już szans u tej panny.

19

Odp: Skrzywdziłem swoją miłość :( jeden wyraz skrzywdził mi życie.... :( !
migotka1789 napisał/a:
Excop napisał/a:

To chyba troll.
Zwróćcie uwagę, że na początku udawał tumana, nie wiedząc niby o co mi chodzi, ale w miarę poprawną polszczyzną.
W ostatnim poście wypowiada się już tak, jak Majchrzak, tuż po urwaniu się z planu "Konopielki", żyjąc jeszcze rolą.

Troll czy nie-troll, to nie zmienia faktu że chyba nie ma już szans u tej panny.

Jeśli to troll, to nie ma żadnej panny, Migotko.:)

facet po przejściach

20

Odp: Skrzywdziłem swoją miłość :( jeden wyraz skrzywdził mi życie.... :( !
Jozefina napisał/a:

Ale co mamy Ci poradzic. ?  Jak chcesz to napisz jej list, wytlumacz, przepros obiecaj ze to sie juz nie powtorzy.
Tylko co to da. ? To nie byl pierwszy raz  i ona juz zdazyla sie zorientowac ze Twoje obietnice i przeprosiny nic nie znacza.
Wiesz chociaz czemu taki cham z Ciebie. ? To tak w stosunku do wszystkich czy tylko Ona ma takie szczescie

Ja wiele, wiele lat temu miałam podobną sytuację. Raz, drugi, pietnasty mówiłam że mi się to nie podoba i zerwiemy. Czekałam, czekałam, on myślał chyba, że jest bogiem. jak zakończyłam z nim znajomość, to zaczął mi wrzucać listy do skrzynki smile haha, jak tak przez wiele miesięcy nie mógł do mnie przyjechać bo miał za daleko, tak nagle raz na tydzień przyjeżdzał i wrzucał listy miłosne. pewnie oszczędzał na znaczku pocztowym. Te listy, rozmazany tusz- pewnie płakał jak pisał, osobiste wywody, były śmieszne jak nie żałosne. Miał czas na poprawę, nie wykorzystał.

Tutaj autor też już dziewczynę niech zostawi w spokoju, znajdzie sobie lepszego, kogoś, kto będzie ją szanował. I tak jak wszyscy mówią, to początek znajomości i już takie słowa, to co będzie później...

21

Odp: Skrzywdziłem swoją miłość :( jeden wyraz skrzywdził mi życie.... :( !

Wyzywaj kobietę, mówi Ci że ją to obraża, obrażaj ją dalej.
Dziw się że ma focha na Ciebie. Haha logika facetów, nic tylko śmiać się xD

Juuhuu!

22

Odp: Skrzywdziłem swoją miłość :( jeden wyraz skrzywdził mi życie.... :( !

Niestety to już koniec sad. Powiedziała, że każdy idzie w swoją stronę i tyle.

Boshe ostatni tydzień ciągle pije... !

Dlaczego tak to zjebałem... sad ! PRAGNĘ TO NAPRAWIĆ tylko nie wiem jak... sad !

Co ja mam zrobić sad ? TAK WIEM ZMIENIĆ SIĘ. !

23

Odp: Skrzywdziłem swoją miłość :( jeden wyraz skrzywdził mi życie.... :( !

Aaaaa.....faceci twierdza, ze kobiety lubia drani...:-) :-) :-) :-)

"wszyscy pragną twojego dobra,
wiec nie pozwól go sobie odebrać"

24

Odp: Skrzywdziłem swoją miłość :( jeden wyraz skrzywdził mi życie.... :( !

no on draniem nie jest bo po 1 głupiej akcji oszalał na jej punkcie... jakby ją olał i to jej zerwanie by miał gdzieś to by przybiegła:) choć może rzeczywiscie to był jej czuły punkt i nie wróciłaby

25

Odp: Skrzywdziłem swoją miłość :( jeden wyraz skrzywdził mi życie.... :( !

Nie wrocilaby/nie wroci- bo po cholere jej taki facet?

Z drugiej strony- po co mu kobieta, ktorej nie szanuje?
( albo, raczej do czego mu ona?)

"wszyscy pragną twojego dobra,
wiec nie pozwól go sobie odebrać"

26

Odp: Skrzywdziłem swoją miłość :( jeden wyraz skrzywdził mi życie.... :( !

Wsadzaj dupsko w samochód i przepraszaj ja na kolanach.ona tylko na top czeka. Serio e

27

Odp: Skrzywdziłem swoją miłość :( jeden wyraz skrzywdził mi życie.... :( !
Agnieszka2221 napisał/a:

Niektorzy daja takie rady że włos się na głowie jeży . A może niech jej kupi wycieczke po paryża w ramach przeprosin? albo pierścionek i wieczne wyznanie miłości? autorze, błąd zrobiles tym swoim przepraszaniem w kółko. Przeprasza się raz i porządnie i tyle, czeka się na decyzję tamtej strony a nie jak desperat się narzuca... honor trzeba mieć. I takie coś jak nazwanie kogoś tumanem (powiedzmy że w konwencji zabawnej, nie jakiejs agresywnej) to nie jest taka zbrodnia żeby to miał byc koniec normalnego zwiazku

przeprasza się raz i więcej się nie powtarza błędu. A jak znowu nawalił to co miał nie przeprosić powtórnie? 
Myślę, że daj jej spokój bo w głębi serca nie szanuje tej dziewczyny
A świadczą optymalizacja twoje do niej słowa. Co nazywasz miłością?  Wspólne wyjście na balety i przytulasy?  Traktujesz ja źle i będziesz jeszcze gorzej. Odpuść.

"Choć nikt nie może cofnąć się w czasie i zmienić początku na zupełnie inny, to każdy może zacząć dziś i stworzyć całkiem nowe zakończenie."

Carl Bard

28

Odp: Skrzywdziłem swoją miłość :( jeden wyraz skrzywdził mi życie.... :( !
SerceMiSieKraje napisał/a:

Niestety to już koniec sad. Powiedziała, że każdy idzie w swoją stronę i tyle.

Boshe ostatni tydzień ciągle pije... !

Dlaczego tak to zjebałem... sad ! PRAGNĘ TO NAPRAWIĆ tylko nie wiem jak... sad !

Co ja mam zrobić sad ? TAK WIEM ZMIENIĆ SIĘ. !

Moim zdaniem to obludnie plonne rozpacze. Poznasz inna i ja będziesz obtancowywal i przytulał. A jak z czasem oduczyć się buractwa to i miłość znajdziesz.

"Choć nikt nie może cofnąć się w czasie i zmienić początku na zupełnie inny, to każdy może zacząć dziś i stworzyć całkiem nowe zakończenie."

Carl Bard

29

Odp: Skrzywdziłem swoją miłość :( jeden wyraz skrzywdził mi życie.... :( !
Agnieszka2221 napisał/a:

no on draniem nie jest bo po 1 głupiej akcji oszalał na jej punkcie... jakby ją olał i to jej zerwanie by miał gdzieś to by przybiegła:) choć może rzeczywiscie to był jej czuły punkt i nie wróciłaby

draniem nie jest. Prostakiem na pewno.

"Choć nikt nie może cofnąć się w czasie i zmienić początku na zupełnie inny, to każdy może zacząć dziś i stworzyć całkiem nowe zakończenie."

Carl Bard

30 Ostatnio edytowany przez verdad (2015-07-18 08:07:24)

Odp: Skrzywdziłem swoją miłość :( jeden wyraz skrzywdził mi życie.... :( !

Az sie usmialam.
24 letnia kobieta obrazila sie, po powiedziales pare razy cicho badz ?
To jest zwykle, lekkie slowo, ani prostackie, ani wulgarne, ani napastlowe, ani agresywne...
A tak na marginesie, to po co jej to powiedziales ? W jakich okolicznosciach ? Trajkotala bez sensu ?
Jaki ona ma problem ? Dlaczego tak reaguje ? Albo tez moze byc tak, ze ogolnie ma Cie juz dosyc tak ogolnie ja denerwowales, a to Twoje niewinne slowo przelalo czare goryczy.
No nie wiem.Ja Twojej winy nie widze.Ale ja jako Twoje partnerki tez nie.Powinienes sobie znalezc dziewczne z poczuciem humoru i potrafiaca porozmawiac o problemach.I chcaca rozwiazywac problemy.
Z ta nawet jesli dojdziesz do porozumenia, za jakis czas znowu zrobisz w jej mniemaniu cos nie tak..I znowu fochy...
Ona musi byc bardzo niepewna swojej wartosci, skoro slowo  -tumanie- tak ja zabolalo.
A pozniej nie tak popatrzysz, tez bedzie miala problem.Usmiechniesz sie do niej, a ona pomysli, ze smiejesz sie z niej - tez bedzie problem.

Przemysl sobie to wszystko, nim pojdziesz ja przepraszac, jak to zasugerowal ktos z tego watku.
Powodzenia.


  Piszesz, ze ostatni tydzien pijesz ? Przez nia ? Nie warto.Dzis sobota, idz sie pobaw, ale bez alkoholu.

31

Odp: Skrzywdziłem swoją miłość :( jeden wyraz skrzywdził mi życie.... :( !

Wczoraj się z nią spotkałem. Uklęknąlem przepraszałem porządnie, sama powiedziała, że nie jest nie wiadomo jaka i nie będzie się gniewać ani w ogóle i, że mi przebacza, ale to nic nie zmienia. Zraniłem ją, bardzo skrzywdziłem i każdy idzie w swoją stronę. Taką ona podjeła decyzje. Mimo to iż wczoraj jeszcze się całowaliśmy ale to z mojej inicjatywy bo to ja ją całowałem w usta ale ja nie rozumiem tego sad

Mówi, że mnie kocha, no to mówię jej skoro mnie kochasz ja Ciebie też to daj nam szanse. Mówię do niej, że ją kocham a ona mi odpowiada " no i co z tego"... sad No serce mi się kraje normalnie...

Sama mówi, że przebacza mi to co zrobiłem, ale każdy idzie w swoją stronę. Jej jest w życiu ciężko, ale woli być sama, już nie pozwoli żeby nikt ją skrzywdził sad

Ja już się pogubiłem całkiem sad((

Ciężko jej dać jedną szanse ? Chce jej pokazać, że zrozumiałem  to co zrobiłem... No porażka... sad Tylko wy nie kumacie, że ja ją kocham !!!!

32

Odp: Skrzywdziłem swoją miłość :( jeden wyraz skrzywdził mi życie.... :( !
SerceMiSieKraje napisał/a:

Wczoraj się z nią spotkałem. Uklęknąlem przepraszałem porządnie, sama powiedziała, że nie jest nie wiadomo jaka i nie będzie się gniewać ani w ogóle i, że mi przebacza, ale to nic nie zmienia. Zraniłem ją, bardzo skrzywdziłem i każdy idzie w swoją stronę. Taką ona podjeła decyzje. Mimo to iż wczoraj jeszcze się całowaliśmy ale to z mojej inicjatywy bo to ja ją całowałem w usta ale ja nie rozumiem tego sad

Mówi, że mnie kocha, no to mówię jej skoro mnie kochasz ja Ciebie też to daj nam szanse. Mówię do niej, że ją kocham a ona mi odpowiada " no i co z tego"... sad No serce mi się kraje normalnie...

Sama mówi, że przebacza mi to co zrobiłem, ale każdy idzie w swoją stronę. Jej jest w życiu ciężko, ale woli być sama, już nie pozwoli żeby nikt ją skrzywdził sad

Ja już się pogubiłem całkiem sad((

Ciężko jej dać jedną szanse ? Chce jej pokazać, że zrozumiałem  to co zrobiłem... No porażka... sad Tylko wy nie kumacie, że ja ją kocham !!!!

A nie mowilam......

"wszyscy pragną twojego dobra,
wiec nie pozwól go sobie odebrać"

33

Odp: Skrzywdziłem swoją miłość :( jeden wyraz skrzywdził mi życie.... :( !

no i co z tego a nie  mówiłam ?

jpdl... przemyślałem i zrozumiałem błąd, i już wiem, że bym czegoś takiego nie zrobił... co mi daje Twoje a nie mówiłam ? Każdy ma prawo pogubić się, ale porzemyśleć i zrozumieć gdzie błędy popełniać i już ich więcej nie powtarzać. A Twoje a nie mówiłam, nic nie wnosi...

34

Odp: Skrzywdziłem swoją miłość :( jeden wyraz skrzywdził mi życie.... :( !

Masz  dwa wyjscia:
Znalezc dziewczyne, ktora akceptuje takie zachowanie
Znalezc dziewczyne, ktora bedziesz szanowal.

"wszyscy pragną twojego dobra,
wiec nie pozwól go sobie odebrać"

35

Odp: Skrzywdziłem swoją miłość :( jeden wyraz skrzywdził mi życie.... :( !

Chlopie ogarnij się i dorosnij najpierw do zwiazku.
Nie nauczyl ciebie nikt szacunku do kobiet. Zwiazek to nie zabawa. Nie pasujesz do tej kobiety a moze do żadnej. Szukaj takiej dla ktorej to bedzie zabawne bo widocznie dla ciebie jest takie glupie odzywki i zachowanie rodem z gimanzjum.

36 Ostatnio edytowany przez baziula (2015-07-18 09:03:28)

Odp: Skrzywdziłem swoją miłość :( jeden wyraz skrzywdził mi życie.... :( !
SerceMiSieKraje napisał/a:

Wczoraj się z nią spotkałem. Uklęknąlem przepraszałem porządnie, sama powiedziała, że nie jest nie wiadomo jaka i nie będzie się gniewać ani w ogóle i, że mi przebacza, ale to nic nie zmienia. Zraniłem ją, bardzo skrzywdziłem i każdy idzie w swoją stronę. Taką ona podjeła decyzje. !

i bardzo dobrze.  Teraz uszanować jej decyzję. Pokazała zea klasę.

To co ty nazywasz ze ja kochasz to po prostu zwykła zraniona ambicją. Bo wiesz ze zawaliles.

Jeśli związek jest w powijakach a ty non stop kogoś ciszysz albo jedziesz od tumanem to wiesz.

Choć na koniec pokaż szacunek tej dziewczynie i uszanować jej decyzję. A twoje peudoskamlanie - mniej szczere a bardziej żałosne. Ty myślisz ze PRZEPRASZAM załatwia temat. Minie pięć minut i znów jej czymś pocisniesz. I ona to wie skoro ma cię dosyć

"Choć nikt nie może cofnąć się w czasie i zmienić początku na zupełnie inny, to każdy może zacząć dziś i stworzyć całkiem nowe zakończenie."

Carl Bard

37

Odp: Skrzywdziłem swoją miłość :( jeden wyraz skrzywdził mi życie.... :( !

"Póty dzban wodę nosi, póty mu się ucho nie urwie." To porzekadło doskonale pasuje do opisanej przez Ciebie sytuacji. Dziewczyna szansę dawała Ci wielokrotnie; Ty to bagatelizowałeś  - bo to nie o jeden wypowiedziany wyraz chodzi, tylko o Twój brak szacunku do niej.

Dziewczyna przyjęła do wiadomości Twoje przeprosiny, usłyszała, że chcesz postępować inaczej. Kocha Cię, ale postanowiła żyć bez Ciebie, osoby nie szanującej, poniżającej i... niekochającej. Jeśli ktoś kocha drugą osobę, to nie postępuje wobec niej tak, jak opisałeś w pierwszym swym poście. Czy to tak trudno zrozumieć?

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.


"Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski

38

Odp: Skrzywdziłem swoją miłość :( jeden wyraz skrzywdził mi życie.... :( !

No ale jemu kolejna szansa należy się....przecież padł na kolana......... :-P

"Choć nikt nie może cofnąć się w czasie i zmienić początku na zupełnie inny, to każdy może zacząć dziś i stworzyć całkiem nowe zakończenie."

Carl Bard

39

Odp: Skrzywdziłem swoją miłość :( jeden wyraz skrzywdził mi życie.... :( !

Człowiek zrozumiał swoje błędy, ma poważny problem a wy mnie jeszcze dobijacie... masakra

40

Odp: Skrzywdziłem swoją miłość :( jeden wyraz skrzywdził mi życie.... :( !

Trzeba było napisać, że nie oczekujesz prawdy.

To, że masz problem, rozumiem. Ale nie zrozumiałeś na czym on polega, bo nagabujesz dziewczynę wbrew jej decyzji. Albo zacząłeś ja szanować, albo tylko myślisz, że ją szanujesz.

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.


"Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski

41

Odp: Skrzywdziłem swoją miłość :( jeden wyraz skrzywdził mi życie.... :( !

Nie za wcześnie na "kocham"?

42

Odp: Skrzywdziłem swoją miłość :( jeden wyraz skrzywdził mi życie.... :( !
SerceMiSieKraje napisał/a:

Wczoraj się z nią spotkałem. Uklęknąlem przepraszałem porządnie, sama powiedziała, że nie jest nie wiadomo jaka i nie będzie się gniewać ani w ogóle i, że mi przebacza, ale to nic nie zmienia. Zraniłem ją, bardzo skrzywdziłem i każdy idzie w swoją stronę. Taką ona podjeła decyzje. Mimo to iż wczoraj jeszcze się całowaliśmy ale to z mojej inicjatywy bo to ja ją całowałem w usta ale ja nie rozumiem tego sad

Mówi, że mnie kocha, no to mówię jej skoro mnie kochasz ja Ciebie też to daj nam szanse. Mówię do niej, że ją kocham a ona mi odpowiada " no i co z tego"... sad No serce mi się kraje normalnie...

Sama mówi, że przebacza mi to co zrobiłem, ale każdy idzie w swoją stronę. Jej jest w życiu ciężko, ale woli być sama, już nie pozwoli żeby nikt ją skrzywdził sad

Ja już się pogubiłem całkiem sad((

Ciężko jej dać jedną szanse ? Chce jej pokazać, że zrozumiałem  to co zrobiłem... No porażka... sad Tylko wy nie kumacie, że ja ją kocham !!!!

Okazuje się, że dziewczyna wcale nie jest tumanem, wręcz przeciwnie, więc czepiałeś się jej zupełnie bezpodstawnie.

43

Odp: Skrzywdziłem swoją miłość :( jeden wyraz skrzywdził mi życie.... :( !

Wracam do wątku smile

To była akurat idealna sytuacja dla niej, żeby zerwać. Dziś ją widziałem czystym przypadkiem na mieście no kurcze czysty przypadek z innym facetem żółte spodnie wysoki niebieska wyprasowana koszula^^ szli za ręke i się całowali smile Także no tyle w temacie i temat uważam za zamknięty smile.

Życie zawsze czegoś uczy związek tym bardziej i z niego się wyniesie lekcje smile

44

Odp: Skrzywdziłem swoją miłość :( jeden wyraz skrzywdził mi życie.... :( !

Zycze z calego serca, zebys faktycznie wyniosl z tego lekcje....

"wszyscy pragną twojego dobra,
wiec nie pozwól go sobie odebrać"

Posty [ 44 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Skrzywdziłem swoją miłość :( jeden wyraz skrzywdził mi życie.... :( !

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018