netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Zauroczenie czy nienawiść

2 odpowiedzi1 276 wyświetleńzałożony przez Livia18, 21.08.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Zauroczenie czy nienawiść

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 3 ]

1 Ostatnio edytowany przez Livia18 (2015-08-21 20:12:00)

Temat: Zauroczenie czy nienawiść

Witam,zacznę od początku. Po 6 latach rozstałam się z mężem, jesteśmy w trakcie rozwodu. Zdradził mnie z dwiema dziewczynami ogólnie nadal to trwa. Mniejsza o to. W maju przez przypadek odezwałam się do kolegi, którego znam prawie 8 lat. Miał żonę bowiem 4 lata temu się rozwiódł i twierdzi że pozbierał się dopiero rok temu. Tak więć zaczęliśmy ze sobą codziennie rozmawiać po kilka razy, przeważnie dzwonił on.  Były to bardzo długie rozmowy. Rozumieliśmy się bez słów. Przemek zna mojego hmm jeszcze męża nigdy go nie lubił itd. Tak więc po dwóch tygodniach rozmów postanowiliśmy się spotkać. Przez ten czas co ze sobą rozmawialiśmy widzieliśmy się tylko w przeloicie kilka minut. Pracujemy tak jakby w tym samym miejscu - handel. Spotkaliśmy się i było cudownie. Całowaliśmy się. Mówił mi tylko, że on już nigdy nikomu nie zaufa bo boii się że narobi sobie nadzieji zaangażuje się się i nic z tego nie będzie i będzie nadal cierpiał. Po tym spotkaniu oczywiście dalej ze sobą rozmawialiśmy tak jak wcześniej. Mówił mi np. że  seks to tylko dodatek do miłości itd.Ja mu mówiłam, żepo tym co przeszłam w miłość nie wierzę. Zawsze jak dzwonił to mi mówił, że tęskni i kocha - ja uważałam że to żarty że tak sobie mówi. W pewnym momencie zmienił się z dnia na dzień. Zaczął mniej dzwonić, mówił bym się nie przyzwyczajała do niego itd. Pisałam do niego sms. W pewną sobotę chyba był pijany chciał bym do niego przyjechała - powiedziałam, że nie to kazał mi się bujać. Pożniej mnie wyzywał przez sms, aż mu w końcu napisałam by dał mi spokój - więc odpisał mi że mnie kocha.  W końcu Mu napisałam że mi na nim zależy. Nie dzwonił.  Wyjechał na Mazury napisał mi że nie może o mnie zapomnieć, że ciągle mnie czuje tęskni i że mnie kocha. I jak wróci to się musimy spotkać. Do spotkania nie doszło. Co jakiś czas dzwonił, mówił że tęskni i kocha niby to w żartach. Za jakiś czas wyzywał mnie, przepraszał i tak w kółko. Ostatnio wyzwał mnie od lafirynd. Nie rozumiem jak człowiek może się tak zmienić z dnia na dzień. MOże nie powinnam Mu pisać że mi na nim zależy. Może się przestraszył, może się boii. Najgorsze jest to, że mi naprawdę na nim zależy. Tym bardziej znałam go tyle lat i zawsze Mu się podobała. Zawsze jak mnie iwdzi ja staram się na niego nie patrzeć, on patrzy się bardzo.Czasami potrafi podejść jak gdyby nic się nie stało. Na początku bardzo mnie chwalił, stwierdził, nawet kiedyś że jestem dla niego za ładna. Pisał że tęskni, kiedy się spotkamy itd. Jednego dnia tak a drugiego mnie potrafił wyzywać. Czy ktoś mi może powiedzieć dlaczego co ja Mu zrobiłam. Naprawdę wiązałam z nim nadzieję na przyszłość. Jednego dnia się ze mną umówił, ja byłam z dzieckiem i miałam dojechać, a on mi podał specjalnie nie ten adres. Napisałam mu co o tym myślę więć napisał mi przepraszam upss. Ja Mu raz powiedziałam, żę on chyba nadal cierpi po żonie i mierzy wszystkie jej miarką.  Napisał mi np. jak Mu pisałam czemu taki jest  - cierpliwości Kochanie wszystko się ułoży, uzbrojenie w cierpliwość Cię uratuje.Czy może mi ktoś wyjaśnić czemu tak się zachowuje? Co ja źle zrobiłam itd. Naprawdę myśłałam że coś z tego będzie a tu taka lipa....nie wiem co spowodowało że tak się zmienił...bardzo to przeżywam, wierzyłam mu...a on...szkoda gadać. Poradźcie mi coś. Koleżanka uważą że on poprostu tak się broni przed tym , że się zakochał....a ja nie wiem. Jak można m,nie wyzywać. Potrafił mi powiedzieć, zrozum np. tępaku jestem wyjątkowy bo Cię nie chcę, nie tak jak każdy. Proszę napiszcie coś....Pozdrawiam

2

Odp: Zauroczenie czy nienawiść

Proszę napiszcie mi. Ja narazie postanowiłam, że przestaję się do niego odzywać.

3

Odp: Zauroczenie czy nienawiść

Livia, nawet gdyby facet bal się że się zakocha i znowu będzie cierpieć,  gdyby nie przebolal jeszcze swojej żony itp, to i tak nic nie usprawiedliwia takiego zachowania.  Wyzwiska, jakieś głupie gierki? Jak tak ma wyglądać początek związku to nawet nie chcę myśleć co by było dalej.
Poukładaj najpierw sprawy związane z zakończeniem małżeństwa, daj sobie trochę czasu, nie próbuj desperacko tworzyć związku z kimś kto Cię nie szanuje.

Posty [ 3 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Zauroczenie czy nienawiść

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026