Tak się zastanawiam jak patrzą na to inni.
Przez parę lat pracowałam w zawodzie, który był jednocześnie moją pasją, misją, celem.
Pieniądze z tego nie były duże, satysfakcja też niezbyt porywająca, ale głęboko byłam w to co robiłam zaangażowana i było to dla mnie priorytetem.
Po czym dopadło mnie wypalenie zawodowe i kompletna utrata zainteresowania tematem.
Obecnie stoję przez koniecznością wyboru dalszej drogi życiowej. Najłatwiej byłoby mi wrócić do tego co robiłam, bo się na tym znam. Jednak niespecjalnie mnie ciągnie z powrotem. Nie do końca mam też pomysł na alternatywę.
I rozważam czy pracę zawodową należy postrzegać prosto- jako źródło dochodu i utrzymania ( a realizować się na innych polach), czy powinno być tak jak u mnie dotychczas- że to była ta realizacja? Czy jeszcze inna opcja?
Jak Wy macie?