Witam. Jestem nowa i przepraszam, że się nie przedstawiłam ale muszę prosić o radę o Was.
Od tamtego roku dokładnie kwietnia zaczęłam używać krążków Nuvaring. Przez pół roku było spoko potem zaczęły się krwawienia. Zmieniłam w listopadzie na Daylette. Wszystko było okej. Dopiero mniej więcej w maju zaczęły się schody, mianowicie podczas seksu odczuwałam ból podczas wchodzenia - przerwaliśmy, ale zauważyłam, że pękłam. Odstawienie seksu dopóki się nie wyleczyłam i smarowanie się wszelakimi, żelami intymnymi. Po paru dniach przyniosło ulgę ale uraz w bani został. Potem podczas seksu było fajnie zero bólu itp. Ale po okresie przy smarowaniu piekło co nie miara. Zmieniłam na inny - to samo. Po seksie myślałam, że płonę. I teraz jest cały czas tak, że podczas seksu jest mały dyskomfort a po seksie nie mogę chodzić, piecze, szczypie itp. Bepanthen to jest jak mój drugi przyjaciel, zawsze po ubikacji się smaruje. Drugi problem to to, że nie mogę dojść. Naprawdę wcześniej było super, ale teraz to jest jakaś masakra. Nie pomaga wino, pieszczoty partnera, cała książka pozycji. Nic! Już nie wiem czy to ja się tak spinam, że może mnie będzie boleć, czy coś jest ze mną nie tak. Już sama próbuje pokazać partnerowi jak ma robić ale nic to nie daje... Widzę ze jemu jest z tego powodu przykro bo stara się jak może a nic mi to nie daje, tylko potem mam ból moralny i fizyczny, bo nie mogę chodzić. Przez to często się spinamy a ja zaczynam po prostu odmawiać seksu. (W sumie jeszcze nie odmówiłam ani razu
). Swoją drogą macie jakiś sposób żeby partner tak szybko nie dochodził? To też jest czasami frustrujące, tak on o tym wie, że mnie to denerwuje, ale cóż poradzić - natura. Więc bardzo proszę o poradę. Jak sobie mam poradzić z tym żebym mogła dojść, żeby mnie nie bolało i żeby nie spinać się przy każdym zbliżeniu? Uprzedzam, że do mojego ginekologa na razie nie pojadę, bo mam problemy z pracą i wole na razie wolnego nie brać, żeby jej nie stracić. Mogę dopowiedzieć, że w styczniu miałam wypalaną nadżerkę i jestem zaszczepiona przeciw HPV (tak zaraziłam się Brodawczakiem, nic fajnego a w ch*j bolesne no i kosztowne, proponuje dziewczynki - lateks w dłoń!).
Błagam babeczki poradźcie coś!