Problem wygląda następująco. Poznałem na studiach fajną dziewczynę, na początku traktowałem ją raczej jak koleżankę. Na miesiąc może dwa przed sesją zbliżyliśmy się do siebie, lecz doszło jedynie do pocałunków. Po sesji ona została w Krakowie, bo tam mieszka, ja zaś pojechałem do swojego miasta 200 km od Krakowa. I teraz problem, bo ona zaprasza mnie do siebie na weekend, bo będzie miała puste mieszkanie, czyli w szachy raczej zamiaru grać ze mną nie ma, tym bardziej, że wysyłała mi ostatnio trochę dwuznacznych wiadomości.
Ale do sedna- Kiedy jeszcze byliśmy na etapie koleżeńskim, będąc trochę %% zapytała mnie o moją przeszłość łóżkową.. No i ja schmielony nie chciałem wyjść na fajtłapę i nastulałem jej o moim 'bujnym' życiu seksualnym. Że miałem dwie dziewczyny (które miałem- jedną rok jeszcze w wieku 18 lat i tam nic nie zdziałałem pomimo moich ogromnych starań.. i drugą do niedawna przed którą uciekłem właśnie w strachu, że mnie wyśmieje, bo szybko dojdę itp.) z którymi robiłem to i owo, aż sam nie sądziłem, że mogę mieć taką wyobraźnie.. Żenujące, wiem
Po tym odparała- 'to ty musisz być doświadczony' ja sobie pomyślałem no po ch**u..
Wtedy jeszcze nie sądziłem, że może między nami do czegokolwiek dojść, inaczej bym jej tak bezczelnie nie nazmyślał, no i teraz jestem w tak zwanej czarnej ***. Całe szczęście, że ona miała tylko jednego partnera, przynajmniej tak mówi, ale w sumie jej wierze.
Co zrobilibyście na moim miejscu? Chyba teraz prawdy jej nie powiem, bo bym wyszedł na kompletnego idiotę, i zapewne nie chciała by już ze mną mieć nic wspólnego..
Mam dalej udawać pewnego siebie? Do końca, z nadzieją, że nie będzie tak tragicznie?
Podobne tematy
2 2015-08-13 03:20:45 Ostatnio edytowany przez Elle88 (2015-08-13 03:21:05)
![]()
Pocieszny jesteś.
Masz 2 mozliwości:
1. Zagrać va banque i liczyć, że emocje ( o ile będą) Cię poprowadzą w trakcie i ona się nie zorientuje, no, chyba że wystrzelisz po 20 sec.
ale i na to jest sposób. Wystarczy, że przed zrobisz to sam ze sobą ze 2 razy - nie ma bata żeby nie zadziałało. Ale to będzie zwykłe 'opóźnienie" finału, a chyba nie tylko w tym problem? ![]()
2. Przystopować i poznawać się powoli - tj. nie zaczynając od seksu. Jak się w Tobie zakocha, będzie jej wszystko jedno jak bardzo doświadcznony jesteś.. chyba, że naprawdę będzie tragicznie, wtedy nie gwarantuje, że to zadziała ![]()
Nie no chyba raczej aż tak źle by nie było, z pierwsza dziewczyna uprawialiśmy petting to jakieś tam doświadczenie jest.. ![]()
No drugiego punktu na pewno nie wybiorę, jak do niej pojadę to nie mam zamiaru się wycofywać, więc wybieram punkt drugi (zastosuję się również to Twojej 'opóźniającej' porady).
Dzięki
Mam jeszcze jedno pytanie odnośnie preejakulatu, czy przed założeniem prezerwatywy mam go wytrzeć do suchości? Z tego co zauważyłem mam go sporo już przy samym namiętnym całowaniu, no i taka akcja z wyciąganiem chusteczki i wycieraniem mogłaby zepsuć całą atmosferę.. czy nie?