Znamy się przez internet, ale nigdy się nie spotkaliśmy. Byliśmy ''razem'' rok temu, jednak denerwowało mnie jego zachowanie, gdzie on wychodził ze swoją przyjaciółką i praktycznie nie miał dla mnie czasu. Stałam się przez to strasznie zazdrosna i zerwaliśmy. Po jakimś czasie on napisał jednak nie chciałam z nim pisać, dlatego napisała do mnie jego przyjaciółka, że przeprasza mnie za swoje zachowanie i podała numer mojego byłego bym go odzyskała. Zadzwoniłam do niego, rozmawialiśmy do późna w nocy, miał mi dać kolejną szanse i tak się stało. Jednak on zaczął strasznie źle mnie traktować, mówić że woli być z Eweliną i robił mi jakieś testy zaufania, gdy zerwaliśmy nazywał mnie dziwką itp. Zerwaliśmy kontakt.
Po roku czasu zaprosiłam go do znajomych ( w te wakacje), on na początku mnie nie poznał, ale później napisał, że już s przypomniał, że kiedyś byliśmy razem,ale to wszystko spieprzyłam przez swoją zazdrość. Natomiast ten drugi związek, kiedy niby byliśmy razem to robił sobie bekę ze mnie jego kolega X, razem z tą jego przyjaciółką i że mnie przeprasza za to z całego serca, bo ten kolega X miał mi napisać od tego mojego byłego, że teraz musi wyjechać, ale jak wróci to da mi szansę i dał mu numer na którym są darmowe impulsy za granicę bym mogła do niego dzwonić. Mój były twierdzi, że on mnie nadal kocha,a z tym kolegą i koleżanką co sobie ze mnie bekę robili już nie ma kontaktu żadnego. Poza tym on miał podobno jakieś operacje na tętniaki, a mój były też twierdzi, że to wszystko ten jego kolega wyssał z palca, a on nigdy nie miał takich operacji.Spytałam czy te wszystkie komentarze do dziewczyn, że je kocha z jego starego profilu to kto pisał, też twierdzi że jego kolega. Teraz ma drugi profil i tam faktycznie, ma te informacje, które mi podał, a poza tym nie zarywa do innych dziewczyn ani nic tak jak na starym koncie. W starszym koncie co chwila miał jakiś nowy związek, a teraz ma wolny i jego koleżanki w życzeniach na urodziny pisały mu, żeby wreszcie znalazł sobie kogoś z kim będzie szczęśliwy, a gdy nawet one dawały mu buziaki czy serduszka to on oddawał im uśmieszki, a te rozmowy były jeszcze przed tym za nim się do niego odezwałam. Boję się mu ponownie zaufać, myślicie że mnie nie oszukuje?
Ps. Przepraszam, że bardzo chaotycznie to napisałam, ale się spieszyłam bardzo, bo jestem nie na swoim laptopie. Mam nadzieję, że cokolwiek z moich wypocin zrozumiecie i jeszcze raz bardzo przepraszam za tak chaotyczny tekst. PROSZĘ O POMOC.