Klasyka czyli do kogo tak na prawdę należy ruch po 1 randkę? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Klasyka czyli do kogo tak na prawdę należy ruch po 1 randkę?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 65 ]

Temat: Klasyka czyli do kogo tak na prawdę należy ruch po 1 randkę?

Witam,
mam takie pytanie, nie wiem czy jestem w dobrym dziale, jeśli nie - to proszę o przeniesienie ale nurtuje mnie taka sprawa, otóż kto powinien jako pierwszy odezwać się po spotkaniu nr 1, pierwszej randce z internetu itp.
Niby mówi się, że to facet prowadzi, decyduje, zaprasza i też powinien się odezwać, kobieta nie będzie się narzucać itd.
Natomiast ja bardzo często tak mam, że odzywam się po randkach, tych pierwszych i odezwy zero. Mam wrażenie że robie z siebie idiotę, piszę np że fajnie było, pogoda jednak dopisała, mimo że się chmurzyło, dzięki za spotkanie..czasem nawet dodam że kiedy kolejne, albo czy ma czas w weekend - ale ostatnio już tego nie robie..no i odpowiedzi brak.
Wiadomo brak zainteresowania, koniec tematu, ale czy aby taka osoba, facet który teoretycznie wg jakiś tam zasad powinien się odezwać nie robi się z siebie głupka w ten sposób?
Po prostu nie wiem jak odczytać zamierzenia kobiet, bo wiadomo że jak się nie odzywają to nie są chętne i zainteresowane ale mam na siłę próbować reanimować coś co się skończyło 2 minuty po spotkaniu??

Dlatego to jest ciężki temat, bo nieraz nie wiadomo czy kobieta czeka na ruch ze str faceta czy po prostu milczy bo dla niej to jest koniec, ona nie jest już zainteresowana.
Po prostu czy na pewno facet zawsze powinien się odezwać czy to różnie bywa?
Ja to mam jakiegoś pecha bo prawie zawsze takie randki kończą się na jednym spotkaniu, może popełniam jakiś błąd no a wtedy nie było by tej "rozkminy" mówiąc kolokwialnie co jest grane, co dalej robimy itd.
Jakie są Wasze opinie?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Klasyka czyli do kogo tak na prawdę należy ruch po 1 randkę?

Bo tak to jest na 1 randkach, że człowiek jest spięty nie wie za bardzo o czym rozmawiać itd.. a niestety większość nie chce się przekonać jaka jesteś gdy się otworzysz, smutne.
Chyba teraz oczekuje się, że na 1 spotkaniu będziesz duszą towarzystwa, a wiadomo inaczej jest w realu niż poprzez pisanie wiadomości.

Ja widocznie jestem staroświecka ale uważam, że to facet powinien się odezwać pierwszy.
Uznaję jeszcze, że osoba która wyszła z inicjatywą spotkania pewnie rzadko się zdarza że to kobieta chociaż nie wiem jak to teraz jest wink

3

Odp: Klasyka czyli do kogo tak na prawdę należy ruch po 1 randkę?

właśnie, tylko czy osoba kulturalna nie powinna też odpowiedzieć i podziękować za spotkanie? Jak nie ma oferty nastepnego to nie ma co czego się obawiać, z resztą nie trzeba zgadzać się na kolejne.
Ja nigdy nie wiem bo niby jest fajnie, fajna rozmowa, śmiech itd a potem cisza i osoba zapada się jak kamień w wodę, więc postanowiłem że nie będę się odzywać ale znowuż intryguje mnie to czy w ten sposób nie zabijam być może możliwości kontynuowania znajomości?..
No to jest niestety prawda, ma się 1,5 godziny i trzeba mega przekonać drugą stronę, a przeważnie kobiety szukają takich czy innych facetów i nawet jak jest wizualnie ok to charakter nie ten, zderza się virtal z realnym światem i o to przekonanie do siebie ciężko.
Tylko mnie wkurza fakt, że każdy idzie w swoją stronę i się nie znamy, każdy otwiera swoje domowe bramy i tyle i się nie znamy wink
Chyba tylko raz mi się zdarzyło że dziewczyna odezwała się, pogadaliśmy w smsach i przez tel ale niestety kolejnego spotkania nie było no ale to oddzielna sprawa, natomiast chwała jej za to że był ten kontakt, a dziś to rzadkość.

4 Ostatnio edytowany przez Salomonka (2018-09-11 17:49:00)

Odp: Klasyka czyli do kogo tak na prawdę należy ruch po 1 randkę?

Jak poznajesz te dziewczyny? Napisałeś, że głownie  przez internet, ale jak to wygląda? Co o sobie piszesz, jak się przedstawiasz i jak to się ma do rzeczywistości? Nie upiększasz czasem, albo jakoś inaczej mijasz się z prawdą o sobie?

5

Odp: Klasyka czyli do kogo tak na prawdę należy ruch po 1 randkę?

Hmm ale w sensie że jakiś biznesman 190 cm brunet opalony? a jestem blondynem 176 np i praca na etacie za 2000 pln?
Nie no raczej nie ściemniam wink
Normalne zdjęcia, opis - rozmawiamy tak jak na żywo. Praca, rodzina, urlop itd

Wiadomo nikt nie podkreśla cech negatywnych bo by był nienormalny, niski blondyn, blady jak trup i do tego biedny ale może któraś zechce wink tak to nie..no ale nie wprowadzam w błąd tak to ujmę.
Foty normalne, 2-3 sztuki ale nie przypadkowe, tylko raczej z wesel, jedno z imprezy robione przez klub - zatrudnionego fotografa i jedno takie z urlopu.
Może faktycznie na żywo jestem na dystans a w świecie wirtualnym nie ma tego efektu po prostu się pisze i inaczej jest to odbierane.
Bo nie ma co czarować ja super przebojową osobą nie jestem, a to są chyba ulubione cechy a do tego jak kogoś nowego poznaje, nowe środowisko no to tak troszkę bardziej skryty jestem wink
W ogóle to sie zastanawiam, czy randki przez internet nie działają wg jakis statystycznych kluczy? Ze dopiero po 20-30 randkę na zywo mozna trafić na swojego? Moze inaczej każdy układa sobie w głowie wizerunek danej osoby na podstawie profilu z internetu.

6

Odp: Klasyka czyli do kogo tak na prawdę należy ruch po 1 randkę?

"Pisze, ze fajnie bylo" sorry ale twoja potencjalna partnerka nie jest warta wykonania telefonu?

7

Odp: Klasyka czyli do kogo tak na prawdę należy ruch po 1 randkę?
samotnax4 napisał/a:

"Pisze, ze fajnie bylo" sorry ale twoja potencjalna partnerka nie jest warta wykonania telefonu?

Już widzę jak laska na pierwszym spotkaniu daje kolesiowi numer telefonu big_smile

8

Odp: Klasyka czyli do kogo tak na prawdę należy ruch po 1 randkę?

spotkaniu nr 1, pierwszej randce z internetu itp.

Tinder/Sypatia, 3 rozmowy, spotkanie? - krótka piłka
Więc pewnie musisz przyjąć, że tak kilkadziesiąt procent spotkań będzie pierwszym i ostatnim.

No... możesz jeszcze robić złe wrażenie na żywo, w porównaniu ze zdjęciem/messengerem. Stresujesz się czy co tam.

9

Odp: Klasyka czyli do kogo tak na prawdę należy ruch po 1 randkę?

Hmm a co to znaczy że złe wrażenie w porówaniu ze zdjęciem/messangerem?
Cudzych zdjęć nie mam w zwyczaju umieszczać wink
No i faktycznie to chodzi o te sztandarowe portale, u mnie to nie są 3 rozmowy ale trochę więcej.
Czyli co? typową charakterystyką takich miejsc jest to że 90% spotkań poraz 1 na żywo kończy się porażką?
Ale warto się odzywać after..? czy nie? chyba że przeczuwamy że była kicha.
Jak wyjść zwycięsko żeby nie wyjść na desperata?

Mam po prostu mętlik czy się odzywać, czy dać sobie spokój i jak to wygląda.
Niby teorie o jakieś zasadach dla facetów swoje a życie swoje.

10

Odp: Klasyka czyli do kogo tak na prawdę należy ruch po 1 randkę?

Ja mam jedno pytanie.
Co Cię właściwie kosztuje napisanie "cześć, fajnie dzisiaj było, dotarłaś bezpiecznie do domu?" plus ewentualnie zaczepienie o coś, co ona powiedziała Ci wcześniej w stylu "jak tam Twoje koty/psy/chomik/rybki?"
robiąc to nie tracisz nic, bo co to za różnica dla Ciebie?

11

Odp: Klasyka czyli do kogo tak na prawdę należy ruch po 1 randkę?

Zgadzam się z LadyLoką.

Podziękować za spotkanie zawsze można - to do niczego nie zobowiązuje ani o desperacji nie świadczy. Jeśli laska na to nie odpisze, to raczej nie jest zainteresowana. Jeśli odpisze, wtedy możesz proponować kolejne spotkanie.

12

Odp: Klasyka czyli do kogo tak na prawdę należy ruch po 1 randkę?

Okej, tylko czy to nie jest potem nie zaczyna funkcjonować jako kompromitacja bo laska np po pierwszym kwadransie to spotkanie uznała za porażkę np..
Ciężko tak to rozszyfrować i po co jeszcze w to brnąć? Nie wypaliło to najlepiej szybko zapomnieć i tyle.
No nie wiem właśnie.
Rozumiecie o co chodzi? wracacie do domu i 100 mysli naraz, co było dobrze zrobione a co nie.
Wiadomo że jak jest extra super to i ona nawet napisze nim się jeszcze do domu nie dotrze ale co w sytuacji gdy było średnio albo być może nawet mega kiepsko?

Nic to nie kosztuje macie rację ale po co że tak powiem się wpieprzać gdzieś gdzie nas nie proszą i nie jestesmy mile widziany, nie wiem czy to jest zrozumiałe co ja pisze.
Wiem, że są faceci którzy męczą kobiety, piszą - ona ich blokuje a oni i tak z innego konta..no mi daleko do takiej osoby, więc zastanawiam się czy nie lepiej sie ulotnić i tyle a może nie..no i skąd tu wiedzieć.

13

Odp: Klasyka czyli do kogo tak na prawdę należy ruch po 1 randkę?

Chmirec, jest różnica między prześladowaniem kobiety i wypisywaniem do niej z 10 róznych kont, a podziękowaniem jej za wspólnie spędzony wieczór - nawet jeśli było średnio. Podziękować można - a jak ona nie odpowie, to niech to podziękowanie będzie ostatnim kontaktem z Twojej strony. Nie ma w tym kompromitacji ani desperacji - wręcz przeciwnie. Bo albo laska odpisze do Ciebie i spotkacie się drugi raz, albo, jeśli nie odpisze, to możesz uznać, że miło zakończyłeś znajomość.

14

Odp: Klasyka czyli do kogo tak na prawdę należy ruch po 1 randkę?

Przesadzasz.
Co Cię interesuje, co o Tobie myśli praktycznie obca kobieta? Nie spasowałeś jej to nie odpisze i tyle. Tu nie ma narzucania się. Jedna wiadomość to jest nic.
Pomyśl, że możesz mieć fajną randkę z kobietą, która myśli tak jak Ty i przez głupie podejście stracisz szansę wink

Od jednej wjadomości do stalkingu i kompromitavji daleka droga.

Swoją drogą nie stresuj się tak tymi spotkaniami. Nie traktuj ich śmiertelnie poważnie. Nie ma sensu i nic to nie da. A nawet przeszkadza zamiast pomagać. Wyluzuj. To tylko iedno spotkanie wink nie ta to inna i tyle w temacie.

15

Odp: Klasyka czyli do kogo tak na prawdę należy ruch po 1 randkę?
Chmirec napisał/a:

Okej, tylko czy to nie jest potem nie zaczyna funkcjonować jako kompromitacja bo laska np po pierwszym kwadransie to spotkanie uznała za porażkę np..
Ciężko tak to rozszyfrować i po co jeszcze w to brnąć? Nie wypaliło to najlepiej szybko zapomnieć i tyle.

Krótka informacja, że było miło i zapytanie czy Twoja towarzyszka wieczoru bezpiecznie dotarła do domu, na pewno nie postawi Cię w złym świetle, więc zupełnie nie wiem skąd przyszła Ci do głowy myśl o jakiejś kompromitacji. Wręcz przeciwnie - zakładając, że poszło nie najlepiej, to pozwoli Ci pokazać się z lepszej strony, bo kultura i troska o drugiego człowieka zawsze jest w cenie. Jeśli zaś poszło dobrze, to tym bardziej zapunktujesz.

16

Odp: Klasyka czyli do kogo tak na prawdę należy ruch po 1 randkę?

Tak macie rację, ale ja właśnie mam taki charakter że może za szybko się angażuje, też nie potrafię tak po prostu się ustawić w sposób neutralny, nie spływa po mnie jak po kaczce wszystko itd.
Z drugiej strony nie ma aż tylu tych kobiet i np na przestrzeni kilku miesięcy te 15 spotkań - pamiętam każdą kobietę praktycznie na pamięć.
A nie że łatwo przyszło, łatwo poszło wink

I mi się wydaje że jak coś jest nie tak, tzn takie spotkanie jest porażką to jak ja się jeszcze przypominam i odzywam to robie z siebie debila ale może faktycznie przesada wink
Inna sprawa dlaczego tyle spotkań tak słabo wypadły, no ale może faktycznie internet i randki to inna rzeczywistość smile

17

Odp: Klasyka czyli do kogo tak na prawdę należy ruch po 1 randkę?
Chmirec napisał/a:

...
Niby mówi się, że to facet prowadzi, decyduje, zaprasza i też powinien się odezwać, kobieta nie będzie się narzucać itd.
Natomiast ja bardzo często tak mam, że odzywam się po randkach, tych pierwszych i odezwy zero. Mam wrażenie że robie z siebie idiotę, piszę np że fajnie było, pogoda jednak dopisała, mimo że się chmurzyło, dzięki za spotkanie..czasem nawet dodam że kiedy kolejne, albo czy ma czas w weekend - ale ostatnio już tego nie robie..no i odpowiedzi brak.

Nie zrażaj się, trzeba się odzywać bez względu na to co robi ona. Ty idź swoją drogą i rób co chcesz robić. Po pierwsze jeśli ona ma jakieś opory a zobaczy że Ty się swobodnie zachowujesz, to twoja męskość w jej oczach wzrośnie. Po drugie jeśli już się zaangażowałeś, to dodatkowe zaangażowanie nie kosztuje wiele i przynajmniej będziesz wiedział, że zrobiłeś wszystko co mogłeś, aby mieć wybraną przez siebie dziewczynę.

Gierki kto kiedy i ile pisze, po jakim czasie, czy dużo pisze czy mało -- nie warto iść tą drogą. Czasem dziewczyna jest zajęta życiem, czasem mail może zginąć w spamie, czasem nawet nie zauważy że pisałeś. Zatem pisz do niej tak długo jak masz ochotę (a ochota Ci przejdzie jak ona będzie zimną rybą przez dłuższy okres czasu).



Wiadomo brak zainteresowania, koniec tematu, ale czy aby taka osoba, facet który teoretycznie wg jakiś tam zasad powinien się odezwać nie robi się z siebie głupka w ten sposób?

Nie robi. Oglądnij Przeminęło z Wiatrem i zobacz jak z siebie robi głupka Rhett Buttler. smile
Nie ma czegoś takiego jak "robienie z siebie głupka" -- po prostu robisz co chcesz, co lubisz, co uważasz za dobre.



Po prostu nie wiem jak odczytać zamierzenia kobiet,

Na początku nic nie wiadomo. Nic nie odczytuj. Rób swoje.


...bo wiadomo że jak się nie odzywają to nie są chętne i zainteresowane

Nie wiadomo, nie wiadomo... sad to złe założenie.



...ale mam na siłę próbować reanimować coś co się skończyło 2 minuty po spotkaniu??

Nie robić uporczywej reanimacji. Reanimujesz tak długo jak długo masz ochotę.



Dlatego to jest ciężki temat, bo nieraz nie wiadomo czy kobieta czeka na ruch ze str faceta czy po prostu milczy bo dla niej to jest koniec, ona nie jest już zainteresowana.

Dlatego jedynym wyjściem jest robić swoje bez względu na jej reakcje. Zadaj sam sobie pytanie czy chcesz do niej pisać, dzwonić, rozmawiać. Czasem dziewczyna wydaje się zdystansowana, ale może ona ma taki charakter?



Po prostu czy na pewno facet zawsze powinien się odezwać czy to różnie bywa?

Wyobraź sobie, że po randce nie chcesz rozmawiać z dziewczyną, nie chcesz tego kontynować. A ona niezrażona przez jakiś czas jeszcze do Ciebie pisze -- bez wyrzutów, żali, pretensji, rozliczania mail za mail.



Ja to mam jakiegoś pecha bo prawie zawsze takie randki kończą się na jednym spotkaniu, może popełniam jakiś błąd no a wtedy nie było by tej "rozkminy" mówiąc kolokwialnie co jest grane, co dalej robimy itd.
Jakie są Wasze opinie?

Hmmm... mówią "nie zaiskrzyło", czyli nie było emocji. Wtedy sprawa upada, Ty nie masz ochoty do niej pisać (chyba że tylko seksu chcesz), a ona nie jest nakręcona uczuciowo na kontynuowanie, więc nie ma "paliwa" aby ta rakieta wystartowała. Gorzej jeśli dziewczyna Ci się bardzo podoba, a Ty wciąż chrzanisz o znaczkach i historyjkach z liceum.

18 Ostatnio edytowany przez santapietruszka (2018-09-12 09:35:00)

Odp: Klasyka czyli do kogo tak na prawdę należy ruch po 1 randkę?
Gary napisał/a:

Dlatego jedynym wyjściem jest robić swoje bez względu na jej reakcje. Zadaj sam sobie pytanie czy chcesz do niej pisać, dzwonić, rozmawiać.

Świetna porada, serio. Z serii: jak zostać stalkerem.  Np. jak dziewczyna mówi "nie", to może się okazać, że jest tylko zdystansowana przecież, więc Ty pisz, dzwoń, ile masz ochotę... dopóki nie zgłosi Cię na policję.

Drogi Autorze, tego akurat nie radziłabym robić. Ale jedna wiadomość czy telefon po spotkaniu, że było fajnie i może następne - jest ok. Jeśli nie będzie odpowiedzi lub będzie wymijająca, to więcej się takiej osobie głowy nie zawraca (niezależnie od płci zresztą wink ).

19

Odp: Klasyka czyli do kogo tak na prawdę należy ruch po 1 randkę?
Gary napisał/a:
Chmirec napisał/a:

...
Niby mówi się, że to facet prowadzi, decyduje, zaprasza i też powinien się odezwać, kobieta nie będzie się narzucać itd.
Natomiast ja bardzo często tak mam, że odzywam się po randkach, tych pierwszych i odezwy zero. Mam wrażenie że robie z siebie idiotę, piszę np że fajnie było, pogoda jednak dopisała, mimo że się chmurzyło, dzięki za spotkanie..czasem nawet dodam że kiedy kolejne, albo czy ma czas w weekend - ale ostatnio już tego nie robie..no i odpowiedzi brak.

Nie zrażaj się, trzeba się odzywać bez względu na to co robi ona. Ty idź swoją drogą i rób co chcesz robić. Po pierwsze jeśli ona ma jakieś opory a zobaczy że Ty się swobodnie zachowujesz, to twoja męskość w jej oczach wzrośnie. Po drugie jeśli już się zaangażowałeś, to dodatkowe zaangażowanie nie kosztuje wiele i przynajmniej będziesz wiedział, że zrobiłeś wszystko co mogłeś, aby mieć wybraną przez siebie dziewczynę.

Gierki kto kiedy i ile pisze, po jakim czasie, czy dużo pisze czy mało -- nie warto iść tą drogą. Czasem dziewczyna jest zajęta życiem, czasem mail może zginąć w spamie, czasem nawet nie zauważy że pisałeś. Zatem pisz do niej tak długo jak masz ochotę (a ochota Ci przejdzie jak ona będzie zimną rybą przez dłuższy okres czasu).



Wiadomo brak zainteresowania, koniec tematu, ale czy aby taka osoba, facet który teoretycznie wg jakiś tam zasad powinien się odezwać nie robi się z siebie głupka w ten sposób?

Nie robi. Oglądnij Przeminęło z Wiatrem i zobacz jak z siebie robi głupka Rhett Buttler. smile
Nie ma czegoś takiego jak "robienie z siebie głupka" -- po prostu robisz co chcesz, co lubisz, co uważasz za dobre.



Po prostu nie wiem jak odczytać zamierzenia kobiet,

Na początku nic nie wiadomo. Nic nie odczytuj. Rób swoje.


...bo wiadomo że jak się nie odzywają to nie są chętne i zainteresowane

Nie wiadomo, nie wiadomo... sad to złe założenie.



...ale mam na siłę próbować reanimować coś co się skończyło 2 minuty po spotkaniu??

Nie robić uporczywej reanimacji. Reanimujesz tak długo jak długo masz ochotę.



Dlatego to jest ciężki temat, bo nieraz nie wiadomo czy kobieta czeka na ruch ze str faceta czy po prostu milczy bo dla niej to jest koniec, ona nie jest już zainteresowana.

Dlatego jedynym wyjściem jest robić swoje bez względu na jej reakcje. Zadaj sam sobie pytanie czy chcesz do niej pisać, dzwonić, rozmawiać. Czasem dziewczyna wydaje się zdystansowana, ale może ona ma taki charakter?



Po prostu czy na pewno facet zawsze powinien się odezwać czy to różnie bywa?

Wyobraź sobie, że po randce nie chcesz rozmawiać z dziewczyną, nie chcesz tego kontynować. A ona niezrażona przez jakiś czas jeszcze do Ciebie pisze -- bez wyrzutów, żali, pretensji, rozliczania mail za mail.



Ja to mam jakiegoś pecha bo prawie zawsze takie randki kończą się na jednym spotkaniu, może popełniam jakiś błąd no a wtedy nie było by tej "rozkminy" mówiąc kolokwialnie co jest grane, co dalej robimy itd.
Jakie są Wasze opinie?

Hmmm... mówią "nie zaiskrzyło", czyli nie było emocji. Wtedy sprawa upada, Ty nie masz ochoty do niej pisać (chyba że tylko seksu chcesz), a ona nie jest nakręcona uczuciowo na kontynuowanie, więc nie ma "paliwa" aby ta rakieta wystartowała. Gorzej jeśli dziewczyna Ci się bardzo podoba, a Ty wciąż chrzanisz o znaczkach i historyjkach z liceum.

Gary! Nie będę się odnosił do poszczególnych części twojej wypowiedzi ale ty chyba nie czytasz wpisów kobiet, które twierdzą że jak facet uporczywie się odzywa to jest stalking a ty go do tego chyba namawiasz.

20

Odp: Klasyka czyli do kogo tak na prawdę należy ruch po 1 randkę?
Chmirec napisał/a:

...
Natomiast ja bardzo często tak mam, że odzywam się po randkach, tych pierwszych i odezwy zero. Mam wrażenie że robie z siebie idiotę, piszę np że fajnie było, pogoda jednak dopisała, mimo że się chmurzyło, dzięki za spotkanie..czasem nawet dodam że kiedy kolejne, albo czy ma czas w weekend - ale ostatnio już tego nie robie..no i ...

Dziad swoje i baba swoje. Tak to jest kiedy potrzebujesz porady a kobiety w ogóle nie czytały twojego wpisu i udzielają porady w ciemno czyli dokładnie radzą to co już przerabiałeś. One same nie wiedzą co sensownego ci doradzić. Ogólnie powiem tak: musisz się znacznie wcześniej zorientować czy kobieta jest tobą zainteresowana czy np chce się spotkać bo jej postawisz kawę a ona jest znudzona bo ostatnio nic ciekawego nie robiła i jeszcze pewnie będziesz ją musiał zabawiać dowcipem i stawać na rzęsach a ona i tak łaskawie cię oleje bo nie była zainteresowana od początku. Reszta potem...

21 Ostatnio edytowany przez Gary (2018-09-12 10:03:14)

Odp: Klasyka czyli do kogo tak na prawdę należy ruch po 1 randkę?
santapietruszka napisał/a:
Gary napisał/a:

Dlatego jedynym wyjściem jest robić swoje bez względu na jej reakcje. Zadaj sam sobie pytanie czy chcesz do niej pisać, dzwonić, rozmawiać.

Świetna porada, serio. Z serii: jak zostać stalkerem.  Np. jak dziewczyna mówi "nie", to może się okazać, że jest tylko zdystansowana przecież, więc Ty pisz, dzwoń, ile masz ochotę... dopóki nie zgłosi Cię na policję.

Ironia z twojej była zbędna, bo jak dziewczyna mówi "nie", to mamy jasność i to jest koniec komunikacji. Każde działanie powinno być takie, aby drugiej osoby nie krzywdzić.

Moją odpowiedź proszę czytać w kontekście "nie odzywa się po pierwszej randce", albo "mało się odzywa", albo "nie odpisuje od razu", "pisze mało, zdawkowo", "nie wiem czy jej zależy, sygnały są dwuznaczne -- jak dzwonię to się cieszy, a potem cisza przez trzy dni", "nie poszła ze mną do kina, bo twierdzi że ma egzaminy", "umawialiśmy się na weeknd, a ona powiedziała, że musi jechać do swojego miasta, bo mama poprosiła", "nie przyjdzie wieczór, bo musi brać nadgodziny, a potem jest zmęczona".


Gary! Nie będę się odnosił do poszczególnych części twojej wypowiedzi ale ty chyba nie czytasz wpisów kobiet, które twierdzą że jak facet uporczywie się odzywa to jest stalking a ty go do tego chyba namawiasz.

Rhett Buttler był stalkerem...? Może... bo powinien przy pierwszej oznace zniecierpliwienia Scarlett odejść, bo ona nie wyrażała całą sobą aprobaty dla niego?

Co innego stalking gdy ona wyraźnie mówi że nie chce, a co innego podrywanie, gdy ona ma opory i nie wyraża wielkiego entuzjazmu.

22 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2018-09-12 10:23:54)

Odp: Klasyka czyli do kogo tak na prawdę należy ruch po 1 randkę?

Trafiasz po prostu na niekulturalne kobiety, które nie potrafią nawet normalnie odpisać na podziękowanie za spotkanie.

Nie zniechęcaj się. Na szczęście istnieją jeszcze normalne dziewczyny, które nie mają problemu również z napisaniem jako pierwsze.


Kiedyś pierwszego kroku wymagano od mężczyzn, ale uważam, że bardzo dobrze, że się teraz od tego odchodzi. Paniom też korona z głowy nie spadnie, jak trochę wykażą się inwencją i okażą zainteresowanie.

23 Ostatnio edytowany przez santapietruszka (2018-09-12 10:33:33)

Odp: Klasyka czyli do kogo tak na prawdę należy ruch po 1 randkę?
Gary napisał/a:
santapietruszka napisał/a:
Gary napisał/a:

Dlatego jedynym wyjściem jest robić swoje bez względu na jej reakcje. Zadaj sam sobie pytanie czy chcesz do niej pisać, dzwonić, rozmawiać.

Świetna porada, serio. Z serii: jak zostać stalkerem.  Np. jak dziewczyna mówi "nie", to może się okazać, że jest tylko zdystansowana przecież, więc Ty pisz, dzwoń, ile masz ochotę... dopóki nie zgłosi Cię na policję.

Ironia z twojej była zbędna, bo jak dziewczyna mówi "nie", to mamy jasność i to jest koniec komunikacji. Każde działanie powinno być takie, aby drugiej osoby nie krzywdzić.

Moją odpowiedź proszę czytać w kontekście "nie odzywa się po pierwszej randce", albo "mało się odzywa", albo "nie odpisuje od razu", "pisze mało, zdawkowo", "nie wiem czy jej zależy, sygnały są dwuznaczne -- jak dzwonię to się cieszy, a potem cisza przez trzy dni", "nie poszła ze mną do kina, bo twierdzi że ma egzaminy", "umawialiśmy się na weeknd, a ona powiedziała, że musi jechać do swojego miasta, bo mama poprosiła", "nie przyjdzie wieczór, bo musi brać nadgodziny, a potem jest zmęczona".

Wybacz, ale odpowiedzi wymijające również należy traktować jako brak zainteresowania. Niestety, zdarzają się dziewczyny/kobiety (mężczyźni zresztą też), które nie potrafią powiedzieć wprost "sorry, facet, ale nie jesteś z mojej bajki". Ty teraz doradzasz chłopakowi, żeby łaził i narzucał się komuś, kto wymyśla całe mnóstwo powodów, żeby się z nim nie spotkać, nie odpisuje, nie nawiązuje sam kontaktu... generalnie doradzasz mu, żeby mu życie uciekło przez palce, bo ocknie się, jak dziewczyna wyjdzie za innego?

A "Przeminęło z wiatrem", cóż, fajna historia. Ale trochę staroświecka i nieprawdziwa tongue Nie powoływałabym się w prawdziwym życiu na to.
Swoją drogą, znasz zakończenie?

24

Odp: Klasyka czyli do kogo tak na prawdę należy ruch po 1 randkę?
marian 16 lat napisał/a:
Chmirec napisał/a:

...
Natomiast ja bardzo często tak mam, że odzywam się po randkach, tych pierwszych i odezwy zero. Mam wrażenie że robie z siebie idiotę, piszę np że fajnie było, pogoda jednak dopisała, mimo że się chmurzyło, dzięki za spotkanie..czasem nawet dodam że kiedy kolejne, albo czy ma czas w weekend - ale ostatnio już tego nie robie..no i ...

Dziad swoje i baba swoje. Tak to jest kiedy potrzebujesz porady a kobiety w ogóle nie czytały twojego wpisu i udzielają porady w ciemno czyli dokładnie radzą to co już przerabiałeś. One same nie wiedzą co sensownego ci doradzić. Ogólnie powiem tak: musisz się znacznie wcześniej zorientować czy kobieta jest tobą zainteresowana czy np chce się spotkać bo jej postawisz kawę a ona jest znudzona bo ostatnio nic ciekawego nie robiła i jeszcze pewnie będziesz ją musiał zabawiać dowcipem i stawać na rzęsach a ona i tak łaskawie cię oleje bo nie była zainteresowana od początku. Reszta potem...

A co innego byś doradził, mistrzu podrywu?
Z randkami z internetu jest tak, ze kilkadziesiąt nie wypali zanim się znajdzie dobrą osobę.
Napisanie wiadomości z podziękowaniem nic nie kosztuje.

25

Odp: Klasyka czyli do kogo tak na prawdę należy ruch po 1 randkę?

Najpierw musisz bardzo precyzyjnie określić czego oczekujesz od kobiet ewentualnie od związku. Czy na przykład potrzebujesz kobiety do seksu czy na długotrwały związek? W sytuacji kiedy do końca nie wiesz czego od nich oczekujesz czyli na przykład chcesz poznać a potem być może coś z tego będzie takie też będą twoje wibracje przekazywane podczas rozmowy i dokładnie tak to się skończy czyli na być może coś z tego będzie. Myślę że twoje podejście do kobiet powinno być zdecydowane to znaczy albo zdecydowanie chcesz trwałego związku albo zdecydowanie chcesz tylko seksu. Dopiero w sytuacji kiedy sprecyzuj sz swoje oczekiwania i uświadomisz sobie wobec kobiet zabieraj się za randkowanie.
Jeśli najpierw zamierzasz z kobietą trochę popisać musisz poprzez odpowiednią interakcję zorientować się czy jej oczekiwania wobec ciebie są zbieżne z twoimi to znaczy jeśli ty chcesz seksu i tylko seksu to ona też musi mniej więcej tego chcieć w przeciwnym wypadku nie  dogadacie się, to jest oczywiste. Musisz postarać się wykluczyć wszystkie pozostałe nie istotne powody jej zainteresowania o których wcześniej już wspomniałem czyli być pewnym że ona chcę się z tobą spotkać tylko z tego powodu, który nakresliłeś czyli na przykład seksu. Istotne jest ażeby na samym początku wyartykułować swoje oczekiwania. Im wcześniej uda ci się wyłapać zwłaszcza jeszcze podczas pisania symptomy świadczące o niezbyt dużym zainteresowaniu po prostu odpuszczasz i nie tracisz na kobietę czasu szukasz następnej. Nie może być tak że piszesz z kobietą i nie starasz się jej rozszyfrować czekasz na spotkanie i dopiero wtedy liczysz na to, że coś z tego będzie. Jeśli już dojdzie do spotkania to szczerze odradzał bym stawianie i kupowanie dziewczynie , niech sama za siebie płaci. Każdy facet który funduje dziewczynie obiad i całkowicie za to płaci przyzwyczaja te kobiety do księżniczkowania i one potem chodzę na randki tylko po to żeby się najeść zamiast randkować skoro spodziewają się ,że każdy facet zapłaci za obiad -to darmowa wyżerka. Gdyby były przyzwyczajone do tego ,że same za siebie płacą podczas randkowania to bardziej by się zastanawiały w sytuacjach kiedy z kimś wychodzą na randkę ,że to są też koszty i wychodziły tylko z tymi kandydatami którzy rokują a nie po to by się z nudów rozerwać i być może coś z tego będzie. Jeśli szukasz kobiety w grupie wiekowej 16-19 lat to marne twoje szanse jeśli nie jesteś przystojny. W tym wieku kobiety najwyraźniej myślą, że jeśli facet jest ładny to ma dobry charakter i jest idealny. Dopiero po drugim trzecim związku uświadamiają sobie że to nie idzie w parze i być może wtedy poszukują cech charakteru. One niestety uczą się na błędach i muszę kilka popełnić zanim zrozumieją co jest ważniejsze w życiu. Te atrakcyjniejsze na przykład są zdemoralizowane przez facetów bo mają zbyt dużo od nich atencji ,każdy chce próbować ją poderwać ,każdy chce zagadać ,na portalach randkowych mają mnóstwo pseudo wielbicieli którzy chcieliby z nimi mieć tylko seks. Takim kobietom wydaje się że mają ogromny wybór i poniekąd tak jest ale tak naprawdę 90 parę procent z tych kandydatów po głębszym poznaniu byłaby dla nich nie do zaakceptowania. Spora część wartościowych facetów po prostu boi się takich kobiet i nawet nie próbuje do nich wyrywać. Spróbuj nawiązywać kontakty również z mniej atrakcyjnymi kobietami po prostu losowo  tak jakbyś nie widział zdjęcia a przedział wiekowy zostaw otwarty i zobaczysz rezultaty będą inne. Jak zgłosi ci się jakaś 40 latka to przecież poradzisz sobie z tym problemem. Ja nie twierdzę, że z tymi kobietami musisz mieć jakiś związek ale sprawdzisz w ten sposób jak kobiety na ciebie reagują.

26

Odp: Klasyka czyli do kogo tak na prawdę należy ruch po 1 randkę?
Lady Loka napisał/a:
marian 16 lat napisał/a:
Chmirec napisał/a:

...
Natomiast ja bardzo często tak mam, że odzywam się po randkach, tych pierwszych i odezwy zero. Mam wrażenie że robie z siebie idiotę, piszę np że fajnie było, pogoda jednak dopisała, mimo że się chmurzyło, dzięki za spotkanie..czasem nawet dodam że kiedy kolejne, albo czy ma czas w weekend - ale ostatnio już tego nie robie..no i ...

Dziad swoje i baba swoje. Tak to jest kiedy potrzebujesz porady a kobiety w ogóle nie czytały twojego wpisu i udzielają porady w ciemno czyli dokładnie radzą to co już przerabiałeś. One same nie wiedzą co sensownego ci doradzić. Ogólnie powiem tak: musisz się znacznie wcześniej zorientować czy kobieta jest tobą zainteresowana czy np chce się spotkać bo jej postawisz kawę a ona jest znudzona bo ostatnio nic ciekawego nie robiła i jeszcze pewnie będziesz ją musiał zabawiać dowcipem i stawać na rzęsach a ona i tak łaskawie cię oleje bo nie była zainteresowana od początku. Reszta potem...

A co innego byś doradził, mistrzu podrywu?
Z randkami z internetu jest tak, ze kilkadziesiąt nie wypali zanim się znajdzie dobrą osobę.
Napisanie wiadomości z podziękowaniem nic nie kosztuje.

Jeśli twoja porada brzmi : przejdź przez kilkadziesiąt randek, być może któraś wypali to lepiej zajmij się gotowaniem. Ciekaw jestem czy potrafisz nie spalić ciasta za pierwszym razem

27

Odp: Klasyka czyli do kogo tak na prawdę należy ruch po 1 randkę?

To proste, odzywa się ta osoba, której bardziej zależy. Zresztą, co za różnica. Ja już na pierwszej randce umawiam się na następną, jeśli żre. A jak nie, to nie. Bajo. I z powrotem na karuzelę. Coś tam napisałeś o tym, że trzeba poznać 20-30 osób, by kogoś znaleźć. To właśnie jest prawidłowe podejście. Jedno, że nabieramy pewności siebie i pewnego dystansu, drugie, że sami możemy ocenić, za czym tak na prawdę nam zależy. Polecam, też tzw. Szybkie Randki. Raczej nikogo się nie znajdzie, bo rozmowa trwa za krótko. Ale jest to fajny sposób na spędzenie wieczoru. Przygoda i kolejne doświadczenie. Generalnie im więcej ludzi się pozna, tym większa szansa, że trafi się na kogoś, kto nam pasuje. To ważne rozróżnienie, nam ma pasować, druga osoba, nie odwrotnie.

28 Ostatnio edytowany przez santapietruszka (2018-09-12 11:43:19)

Odp: Klasyka czyli do kogo tak na prawdę należy ruch po 1 randkę?
marian 16 lat napisał/a:
Lady Loka napisał/a:
marian 16 lat napisał/a:

Dziad swoje i baba swoje. Tak to jest kiedy potrzebujesz porady a kobiety w ogóle nie czytały twojego wpisu i udzielają porady w ciemno czyli dokładnie radzą to co już przerabiałeś. One same nie wiedzą co sensownego ci doradzić. Ogólnie powiem tak: musisz się znacznie wcześniej zorientować czy kobieta jest tobą zainteresowana czy np chce się spotkać bo jej postawisz kawę a ona jest znudzona bo ostatnio nic ciekawego nie robiła i jeszcze pewnie będziesz ją musiał zabawiać dowcipem i stawać na rzęsach a ona i tak łaskawie cię oleje bo nie była zainteresowana od początku. Reszta potem...

A co innego byś doradził, mistrzu podrywu?
Z randkami z internetu jest tak, ze kilkadziesiąt nie wypali zanim się znajdzie dobrą osobę.
Napisanie wiadomości z podziękowaniem nic nie kosztuje.

Jeśli twoja porada brzmi : przejdź przez kilkadziesiąt randek, być może któraś wypali to lepiej zajmij się gotowaniem. Ciekaw jestem czy potrafisz nie spalić ciasta za pierwszym razem

Rozumiem, że posiadasz prostą receptę na to, żeby ożenić się z pierwszą poznaną na portalu randkowym osobą i żyć z nią długo i szczęśliwie? big_smile Jak to robisz, porywasz, zakuwasz w kajdany, do piwnicy i sprowadzasz księdza? Czy też może wystarczy po prostu nie zapłacić za kawę dla dziewczyny i od razu każda się na amen zakochuje? big_smile Może podzielisz się z nami na forum tym cudownym sposobem, miszczu? big_smile

29

Odp: Klasyka czyli do kogo tak na prawdę należy ruch po 1 randkę?

Facet ma obowiązek inwestować w relacje przez pierwsze kilka-kilkanaście spotkań. Po jednym spotkaniu ciężko jest określić czy facet jest fajny czy nie, więc musisz próbować pokazać się z najlepszej strony pisząc pierwszy.
Nie możesz przy tym być nachalny, niektóre z nas nie mają tyle odwagi, aby powiedzieć wprost "nie podobasz mi się". Jak proponujesz dziewczynie spotkanie 3 x pod rząd i słyszysz 3 x "nie bo coś tam" bez podania alternatywnego terminu to po prostu sobie odpuść.

30

Odp: Klasyka czyli do kogo tak na prawdę należy ruch po 1 randkę?
marian 16 lat napisał/a:
Lady Loka napisał/a:
marian 16 lat napisał/a:

Dziad swoje i baba swoje. Tak to jest kiedy potrzebujesz porady a kobiety w ogóle nie czytały twojego wpisu i udzielają porady w ciemno czyli dokładnie radzą to co już przerabiałeś. One same nie wiedzą co sensownego ci doradzić. Ogólnie powiem tak: musisz się znacznie wcześniej zorientować czy kobieta jest tobą zainteresowana czy np chce się spotkać bo jej postawisz kawę a ona jest znudzona bo ostatnio nic ciekawego nie robiła i jeszcze pewnie będziesz ją musiał zabawiać dowcipem i stawać na rzęsach a ona i tak łaskawie cię oleje bo nie była zainteresowana od początku. Reszta potem...

A co innego byś doradził, mistrzu podrywu?
Z randkami z internetu jest tak, ze kilkadziesiąt nie wypali zanim się znajdzie dobrą osobę.
Napisanie wiadomości z podziękowaniem nic nie kosztuje.

Jeśli twoja porada brzmi : przejdź przez kilkadziesiąt randek, być może któraś wypali to lepiej zajmij się gotowaniem. Ciekaw jestem czy potrafisz nie spalić ciasta za pierwszym razem

Głupie porównanie smile
Zarabiam m.in. sprzedając ciasta własnej roboty smile

Jeżeli ktoś idzie na pierwszą randkę z nastawieniem "to będzie moja partnerka na następne 15 lat" to ja bym osobiście od takiej osoby uciekała jak najdalej, bo bałabym się, że będzie na mnie za bardzo naciskał i nie będzie brał pod uwagę mojego temoa rozwoju relacji.

Swoją drogą rok jestem z partnerem, którego poznałam przez internet właśnie, więc trochę wiem co mówię wink

31

Odp: Klasyka czyli do kogo tak na prawdę należy ruch po 1 randkę?
dominika152 napisał/a:

Facet ma obowiązek inwestować w relacje przez pierwsze kilka-kilkanaście spotkań. Po jednym spotkaniu ciężko jest określić czy facet jest fajny czy nie, więc musisz próbować pokazać się z najlepszej strony pisząc pierwszy.
Nie możesz przy tym być nachalny, niektóre z nas nie mają tyle odwagi, aby powiedzieć wprost "nie podobasz mi się". Jak proponujesz dziewczynie spotkanie 3 x pod rząd i słyszysz 3 x "nie bo coś tam" bez podania alternatywnego terminu to po prostu sobie odpuść.

Wskaż podstawę takich obowiązków. A kobieta ma jakieś obowiązki?

32

Odp: Klasyka czyli do kogo tak na prawdę należy ruch po 1 randkę?

Dodam jeszcze, że mam takie jedno standardowe pytanie na randce.

Wyobraź sobie, że na horyzoncie pojawia się grzyb atomowy. Co robisz? Jaka jest twoja pierwsza myśl?

Odpowiedź na te pytanie, pozwala mi bardziej poznać sympatie, niż pytanie o to czy lubisz zwierzęta, albo ile masz rodzeństwa. Co było podniesione w jednym z innych wątków.

33

Odp: Klasyka czyli do kogo tak na prawdę należy ruch po 1 randkę?
marian 16 lat napisał/a:

Jeśli już dojdzie do spotkania to szczerze odradzał bym stawianie i kupowanie dziewczynie , niech sama za siebie płaci. Każdy facet który funduje dziewczynie obiad i całkowicie za to płaci przyzwyczaja te kobiety do księżniczkowania i one potem chodzę na randki tylko po to żeby się najeść zamiast randkować skoro spodziewają się ,że każdy facet zapłaci za obiad -to darmowa wyżerka. Gdyby były przyzwyczajone do tego ,że same za siebie płacą podczas randkowania to bardziej by się zastanawiały w sytuacjach kiedy z kimś wychodzą na randkę ,że to są też koszty i wychodziły tylko z tymi kandydatami którzy rokują a nie po to by się z nudów rozerwać i być może coś z tego będzie. Jeśli szukasz kobiety w grupie wiekowej 16-19 lat to marne twoje szanse jeśli nie jesteś przystojny. W tym wieku kobiety najwyraźniej myślą, że jeśli facet jest ładny to ma dobry charakter i jest idealny. Dopiero po drugim trzecim związku uświadamiają sobie że to nie idzie w parze i być może wtedy poszukują cech charakteru.

No co za bzdury! Jak można tak generalizować! W życiu bym nie poszła na randkę żeby się najeść smile Takie myślenie to chyba tylko u nastolatek a i to nie wszystkich.

34

Odp: Klasyka czyli do kogo tak na prawdę należy ruch po 1 randkę?

Naprawdę ktoś ma problem z róznienieniem stalkowania od nomalnego kontaktu?
I kogoś obraża to, że po spotkaniu gość wysłał maila?
Moim zdaniem nieodpowiedzenie na taki kontakt- chociażby dziękuję również za zaproszenie, czy dziękuję, powodzenia w życiu, to zwykły brak klasy.
Ludzie we wzajemnych kontaktach potrzebują informacji wzajemnych. I można jej nie uzyskać podczas 1 spotkania- no chyba że ktoś oczekuje olśnienia.. przez nieznajomą osobę.
Zbytnie główkowanie, a co On, Ona pomyślała sobie to pułapka, milion tematów tu na forum o tym.
Więc trzeba siebie trochę odkryć, by dać jasny komunikat- do stalkingu daaaaleka droga.
Więc jeśli Ona spodobała Ci się na spotkaniu- to o tym napisz po spotkaniu, a nie o pogodzie- nie odpisze- zapomnij.

35

Odp: Klasyka czyli do kogo tak na prawdę należy ruch po 1 randkę?
marian 16 lat napisał/a:

Dziad swoje i baba swoje. Tak to jest kiedy potrzebujesz porady a kobiety w ogóle nie czytały twojego wpisu i udzielają porady w ciemno czyli dokładnie radzą to co już przerabiałeś. One same nie wiedzą co sensownego ci doradzić. Ogólnie powiem tak: musisz się znacznie wcześniej zorientować czy kobieta jest tobą zainteresowana czy np chce się spotkać bo jej postawisz kawę a ona jest znudzona bo ostatnio nic ciekawego nie robiła i jeszcze pewnie będziesz ją musiał zabawiać dowcipem i stawać na rzęsach a ona i tak łaskawie cię oleje bo nie była zainteresowana od początku. Reszta potem...

Nie chcę być niegrzeczna, pomimo Twojego wyniosłego tonu, więc to co ciśnie mi się pod palce wymownie sobie daruję, za to zapytam dlaczego uważasz, że cenniejsza jest Twoja porada, pomimo że Autor po drugiej stronie ma kobiety, to z kobietami się spotyka i to ich sposób myślenia potrzebuje zrozumieć?



P.S.
Czy 16 lat to Twój wiek metrykalny?

36 Ostatnio edytowany przez Salomonka (2018-09-12 13:07:08)

Odp: Klasyka czyli do kogo tak na prawdę należy ruch po 1 randkę?
marian 16 lat napisał/a:

Najpierw musisz bardzo precyzyjnie określić czego oczekujesz od kobiet ewentualnie od związku. Czy na przykład potrzebujesz kobiety do seksu czy na długotrwały związek? W sytuacji kiedy do końca nie wiesz czego od nich oczekujesz czyli na przykład chcesz poznać a potem być może coś z tego będzie takie też będą twoje wibracje przekazywane podczas rozmowy i dokładnie tak to się skończy czyli na być może coś z tego będzie. Myślę że twoje podejście do kobiet powinno być zdecydowane to znaczy albo zdecydowanie chcesz trwałego związku albo zdecydowanie chcesz tylko seksu. Dopiero w sytuacji kiedy sprecyzuj sz swoje oczekiwania i uświadomisz sobie wobec kobiet zabieraj się za randkowanie.
Jeśli najpierw zamierzasz z kobietą trochę popisać musisz poprzez odpowiednią interakcję zorientować się czy jej oczekiwania wobec ciebie są zbieżne z twoimi to znaczy jeśli ty chcesz seksu i tylko seksu to ona też musi mniej więcej tego chcieć w przeciwnym wypadku nie  dogadacie się, to jest oczywiste. Musisz postarać się wykluczyć wszystkie pozostałe nie istotne powody jej zainteresowania o których wcześniej już wspomniałem czyli być pewnym że ona chcę się z tobą spotkać tylko z tego powodu, który nakresliłeś czyli na przykład seksu. Istotne jest ażeby na samym początku wyartykułować swoje oczekiwania. Im wcześniej uda ci się wyłapać zwłaszcza jeszcze podczas pisania symptomy świadczące o niezbyt dużym zainteresowaniu po prostu odpuszczasz i nie tracisz na kobietę czasu szukasz następnej. Nie może być tak że piszesz z kobietą i nie starasz się jej rozszyfrować czekasz na spotkanie i dopiero wtedy liczysz na to, że coś z tego będzie. Jeśli już dojdzie do spotkania to szczerze odradzał bym stawianie i kupowanie dziewczynie , niech sama za siebie płaci. Każdy facet który funduje dziewczynie obiad i całkowicie za to płaci przyzwyczaja te kobiety do księżniczkowania i one potem chodzę na randki tylko po to żeby się najeść zamiast randkować skoro spodziewają się ,że każdy facet zapłaci za obiad -to darmowa wyżerka. Gdyby były przyzwyczajone do tego ,że same za siebie płacą podczas randkowania to bardziej by się zastanawiały w sytuacjach kiedy z kimś wychodzą na randkę ,że to są też koszty i wychodziły tylko z tymi kandydatami którzy rokują a nie po to by się z nudów rozerwać i być może coś z tego będzie. Jeśli szukasz kobiety w grupie wiekowej 16-19 lat to marne twoje szanse jeśli nie jesteś przystojny. W tym wieku kobiety najwyraźniej myślą, że jeśli facet jest ładny to ma dobry charakter i jest idealny. Dopiero po drugim trzecim związku uświadamiają sobie że to nie idzie w parze i być może wtedy poszukują cech charakteru. One niestety uczą się na błędach i muszę kilka popełnić zanim zrozumieją co jest ważniejsze w życiu. Te atrakcyjniejsze na przykład są zdemoralizowane przez facetów bo mają zbyt dużo od nich atencji ,każdy chce próbować ją poderwać ,każdy chce zagadać ,na portalach randkowych mają mnóstwo pseudo wielbicieli którzy chcieliby z nimi mieć tylko seks. Takim kobietom wydaje się że mają ogromny wybór i poniekąd tak jest ale tak naprawdę 90 parę procent z tych kandydatów po głębszym poznaniu byłaby dla nich nie do zaakceptowania. Spora część wartościowych facetów po prostu boi się takich kobiet i nawet nie próbuje do nich wyrywać. Spróbuj nawiązywać kontakty również z mniej atrakcyjnymi kobietami po prostu losowo  tak jakbyś nie widział zdjęcia a przedział wiekowy zostaw otwarty i zobaczysz rezultaty będą inne. Jak zgłosi ci się jakaś 40 latka to przecież poradzisz sobie z tym problemem. Ja nie twierdzę, że z tymi kobietami musisz mieć jakiś związek ale sprawdzisz w ten sposób jak kobiety na ciebie reagują.


Mam nieodparte wrażenie, że ten tekst w całości, jak  i w krótkich ale jakze treściwych odcinkach, można by przytoczyć na wstępie poradnika pt; "Jak nigdy nie poderwać żadnej dziewczyny, wkładając w przedsiewzięcie mnóstwo atencji i uwagi" smile

Może by tak zajrzeć za drugi koniec kurtyny? Oto przykłady nieudanych randek z punktu widzenia dziewczyn. Własnie tych, co nie odpisują, nie czekaja na kolejna randkę, a często nawet nie dziekują za spotkanie smile.

----- Swego czasu dość często umawiałam się na randki przez internet. Jak sobie przypomnę moich amantów to nie wiem czy śmiać się czy płakać.
Pan nr 1) Spotkaliśmy się na spacerze. Przez 1,5 godziny prawie się nie odzywał. Na koniec spotkania cmoknął mnie w usta a później napisał smsa, że miło było i moglibyśmy się spotkać u niego, albo w aucie, żeby się poprzytulać
Pan nr 2) Umówiliśmy się w pubie. Kupił piwo tylko dla siebie i jeszcze liczył drobne Po jakichś 20 minutach rozmowy zaczął się dobierać, więc zakończyłam spotkanie.
Pan nr 3) Spotykałam się z nim kilka razy. Wydawał się kulturalny i sympatyczny. Pewnego dnia pojechaliśmy na koncert z okazji dni miasta. Gdy wracaliśmy w pewnym momencie zatrzymał auto przy drodze i mówi do mnie... może dałabyś mi jakiegoś buziaczka a potem poprzytulalibyśmy się trochę? Gdy odmówiłam stwierdził, że szkoda że nie chcę i odwiózł mnie do domu. Oczywiście więcej się nie odezwał zresztą nawet bym nie odpisała
Pan nr 4) Przez większość spotkania mówił o sobie. W pewnym momencie zaczął wspominać swoje byłe. Jak to jedna nie chciała wychodzić z nim nigdzie, druga go denerwowała itp. Najlepsze było jak powiedział, że mama mu mówiła, że lepiej, żeby nie wiązał się z tzw. świeżynką czyli kobietą, która nie ma dużego doświadczenia w związkach bo nie wiadome co się po takiej spodziewać. A potem jeszcze chciał, żebym poopowiadała mu coś ciekawego bo on już się nagadał.Jakoś dotrwałam do końca. Odezwał się 2 tyg. później, ale nie miałam już ochoty na spotkanie. Zresztą on jak sam stwierdził traktuje mnie jak koleżankę ( ah jaka szkoda:)).
Pan nr 5). Po pół godzinie próbował mnie całować i macać. A jak nie chciałam to spytał to może chociaż pomiziasz mnie po brzuszku:D. I bierze moją rękę na swój brzuch. Zupełnie nie rozumiał czemu tak szybko chcę wracać i unikam kolejnego spotkania.
Pan nr 6 )Zaproponował mi taniego szampana w parku i do tego wtedy była zima:). Oczywiście nie skorzystałam.
Pan nr 7) Obmacywacz, który bezczelnie pchał mi ręce pod bluzkę.
Pan nr 8) Pan ateista. Już na 3 spotkaniu zaczął mówić ,ze on w nic nie wierzy i istnieje tzw. anty biblia, która przeczy istnieniu Boga. Byłam w takim szoku, że niewiele pamiętam z tego spotkania. Po kilku dniach weszłam z ciekawości na jego profil na fb a tam wpis: " A żeby wam się te jajka potłukły";( była akurat Wielkanoc:). Nie ma to jak ogłaszać wszystkim w koło swoich poglądów. Oczywiście on uważał się za bardzo inteligentnego.
Pan nr 9) Od początku spotkania zaczął wypytywać o moich ex a, że nie miałam ochoty o tym gadać to zaczął opowiadać jak to jego była narzeczona go zdradziła z trzema facetami o czym przekonał się czytając jej wpisy na pewnym portalu. Pamiętam, że specjalnie zachowywałam się tak, żeby go zniechęcić i jak najszybciej spotkanie zakończyć.
I ostatni kwiatek:
Spotkałam się dziś z facetem poznanym przez portal z którym od tygodnia prowadziłam długie rozmowy online i przez tel. Na początku rozmowa się nie kleiła ale potem już fajnie się gadało. Tylko tak przewinęło mi się przez myśl ( nie wiedzieć czemu), że to typ cwaniaka, ale myślę może tylko mi się wydaje. Przeszliśmy się nad zalew gadaliśmy i żartowaliśmy. W pewnym momencie delikatnie mnie pocałował. Po czym pyta a Ty całowałaś się kiedyś z gościem. To ja na to, że zadajesz bardzo głupie pytania.Oczywiście dobrze wiedziałam o co mu chodziło ( nie chciałam z języczkiem smile). On no przepraszam faktycznie nie było pytania. A za chwilę: a sex uprawiałaś. Oczywiście wtedy już wkurzyłam i mówię że chyba przesadza. A tak z ciekawości chciałbym wiedzieć, ale ok. W końcu już sarkastycznie mówię a może do ślubu czekam. A on na to ja znałem różne kobiety i na pewno takich nie ma . Nie skomentowałam tego. Powiedziałam tylko, że idę do domu bo jestem zmęczona. Oczywiście nie muszę dodawać, że kolejnej randki nie będzie. Spodziewałam się kogoś bardziej na poziomie.
Dlatego od dłuższego czasu olałam internetowe randki.Jak widać nie bez powodu:D. Znam 2 osoby które poznały facetów w ten sposób, ale to chyba trzeba naprawdę mieć szczęście. Eh gdzie Ci mężczyźni.------

Tekst ---"wyłowione z internetu".

37 Ostatnio edytowany przez Jovanna (2018-09-12 13:43:21)

Odp: Klasyka czyli do kogo tak na prawdę należy ruch po 1 randkę?

Ja mam na to taki schemat, ze na druga randke zaprasza ten, kto był zaproszony na pierwszą ;D (a ten co zapraszał ma wolne smile

W praktyce jednak wyglada to tak, ze zaprasza ten, komu bardziej zalezy :v

Nie zrazaj sie, gdy nie dostajesz odpowiedzi po randce.  Jak dla mnie to kijowe, niekulturalne zachowanie. Wypadaloby chociaz napisac, "dziekuje. Spedzilam bardzo milo czas, ale nie jestem zainteresowana kolejnym spotkaniem. Jestes super, ale szukam czegos innego." - nie wiem dlaczego, okazywanie innym szacunku jest takie trudne dla niektorych ludzi. W kazdym razie, jezeli ktos nie jest wychowany i zachowuje sie jak prostaczka, to nie Twoja wina i nie Ty robisz z siebie idiote, a ona sama z siebie robi. Wiec zignoruj i rob swoje. Wazniejsze jest, by ta "ktora jest Ci przeznaczona" jednak z Toba poszla drugi raz;)

38

Odp: Klasyka czyli do kogo tak na prawdę należy ruch po 1 randkę?

@sanitapietruszka...

Chłopak ma swój rozum i niech decyduje. Jego życie. Ja mam swoje.

Jak nie odróżnia sygnałów jakie wysyła kobieta to trudno -- może kiedyś się nauczy, a może nie nauczy. Ja odróżniam albo nie odróżniam, bo i któż to mógłby ocenić?

39

Odp: Klasyka czyli do kogo tak na prawdę należy ruch po 1 randkę?

Ok to już coś wiem, widzę że burzliwa dyskusja się zaczęła smile
A to teraz zarzucę inny temat nieco, a co powoduje że nieraz jest super po spotkaniu a nieraz kicha?
Ja miałem z 10 spotkań i wszystkie skończyły sie niepowodzeniem chociaż niektóre kobiety tak jakby się wahały a inne po prostu uciekły ze spotkania szczęśliwe big_smile nie, no może nie aż tak ale zero kontaktu po spotkaniu.
Czy zwykły spacer i kawa starczy zeby coś było?

I teraz mam w głowie mętlik bo kobiety mówią że kawa i spacer wystarczy, trzeba się najpierw poznać, no a kumpel np twierdzi że warto zabrać na bilard/kręgle, wesołe miasteczko, a nawet termy wodne, basen - jak się kobieta zgodzi.
Chodzi o emocje i coś nie sztandarowego, wtedy można się wybić.
Może tutaj u mnie jest problem? Rozmowy bezpieczne, kawa, spacer i do domu i zero emocji to po co kontynuować?
Czy odpuścić to wszystko i czekać dalej, poznawać i rozmawiać?

40 Ostatnio edytowany przez Lady Loka (2018-09-12 14:43:04)

Odp: Klasyka czyli do kogo tak na prawdę należy ruch po 1 randkę?

Zapraszaj tam, gdzie oboje będziecie się czuli dobrze.
Kawa jest spoko.
Na kręglach się specjalnie nie rozmawia.
W bilard nie umiem grać, więc bym nie poszła. Na basen z obcym facetem też nie.
Swoją drogą ja osobiście wolę takie atrakcje z ludźmi, których znam. Bo zawsze mi głupio brać i ciągać ze sobą obcego człowieka po atrakcjach, co do których nie mam pewności czy mu się spodoba.
Obcemu człowiekowi nie powiem "chodźmy na karuzelę" tylko coś bardziej pytającego, a pytać dużo mi się nie chce.

10 spotkań to nie jest dużo.
I to nie jest tak, że trzeba kobietę zabrać na wyżyny emocji. Ma być komfortowo i miło. Jak się sobie spodobacie, to coś potem będzie.

41

Odp: Klasyka czyli do kogo tak na prawdę należy ruch po 1 randkę?
Salomonka napisał/a:
marian 16 lat napisał/a:

Najpierw musisz bardzo precyzyjnie określić czego oczekujesz od kobiet ewentualnie od związku. Czy na przykład potrzebujesz kobiety do seksu czy na długotrwały związek? W sytuacji kiedy do końca nie wiesz czego od nich oczekujesz czyli na przykład chcesz poznać a potem być może coś z tego będzie takie też będą twoje wibracje przekazywane podczas rozmowy i dokładnie tak to się skończy czyli na być może coś z tego będzie. Myślę że twoje podejście do kobiet powinno być zdecydowane to znaczy albo zdecydowanie chcesz trwałego związku albo zdecydowanie chcesz tylko seksu. Dopiero w sytuacji kiedy sprecyzuj sz swoje oczekiwania i uświadomisz sobie wobec kobiet zabieraj się za randkowanie.
Jeśli najpierw zamierzasz z kobietą trochę popisać musisz poprzez odpowiednią interakcję zorientować się czy jej oczekiwania wobec ciebie są zbieżne z twoimi to znaczy jeśli ty chcesz seksu i tylko seksu to ona też musi mniej więcej tego chcieć w przeciwnym wypadku nie  dogadacie się, to jest oczywiste. Musisz postarać się wykluczyć wszystkie pozostałe nie istotne powody jej zainteresowania o których wcześniej już wspomniałem czyli być pewnym że ona chcę się z tobą spotkać tylko z tego powodu, który nakresliłeś czyli na przykład seksu. Istotne jest ażeby na samym początku wyartykułować swoje oczekiwania. Im wcześniej uda ci się wyłapać zwłaszcza jeszcze podczas pisania symptomy świadczące o niezbyt dużym zainteresowaniu po prostu odpuszczasz i nie tracisz na kobietę czasu szukasz następnej. Nie może być tak że piszesz z kobietą i nie starasz się jej rozszyfrować czekasz na spotkanie i dopiero wtedy liczysz na to, że coś z tego będzie. Jeśli już dojdzie do spotkania to szczerze odradzał bym stawianie i kupowanie dziewczynie , niech sama za siebie płaci. Każdy facet który funduje dziewczynie obiad i całkowicie za to płaci przyzwyczaja te kobiety do księżniczkowania i one potem chodzę na randki tylko po to żeby się najeść zamiast randkować skoro spodziewają się ,że każdy facet zapłaci za obiad -to darmowa wyżerka. Gdyby były przyzwyczajone do tego ,że same za siebie płacą podczas randkowania to bardziej by się zastanawiały w sytuacjach kiedy z kimś wychodzą na randkę ,że to są też koszty i wychodziły tylko z tymi kandydatami którzy rokują a nie po to by się z nudów rozerwać i być może coś z tego będzie. Jeśli szukasz kobiety w grupie wiekowej 16-19 lat to marne twoje szanse jeśli nie jesteś przystojny. W tym wieku kobiety najwyraźniej myślą, że jeśli facet jest ładny to ma dobry charakter i jest idealny. Dopiero po drugim trzecim związku uświadamiają sobie że to nie idzie w parze i być może wtedy poszukują cech charakteru. One niestety uczą się na błędach i muszę kilka popełnić zanim zrozumieją co jest ważniejsze w życiu. Te atrakcyjniejsze na przykład są zdemoralizowane przez facetów bo mają zbyt dużo od nich atencji ,każdy chce próbować ją poderwać ,każdy chce zagadać ,na portalach randkowych mają mnóstwo pseudo wielbicieli którzy chcieliby z nimi mieć tylko seks. Takim kobietom wydaje się że mają ogromny wybór i poniekąd tak jest ale tak naprawdę 90 parę procent z tych kandydatów po głębszym poznaniu byłaby dla nich nie do zaakceptowania. Spora część wartościowych facetów po prostu boi się takich kobiet i nawet nie próbuje do nich wyrywać. Spróbuj nawiązywać kontakty również z mniej atrakcyjnymi kobietami po prostu losowo  tak jakbyś nie widział zdjęcia a przedział wiekowy zostaw otwarty i zobaczysz rezultaty będą inne. Jak zgłosi ci się jakaś 40 latka to przecież poradzisz sobie z tym problemem. Ja nie twierdzę, że z tymi kobietami musisz mieć jakiś związek ale sprawdzisz w ten sposób jak kobiety na ciebie reagują.


Mam nieodparte wrażenie, że ten tekst w całości, jak  i w krótkich ale jakze treściwych odcinkach, można by przytoczyć na wstępie poradnika pt; "Jak nigdy nie poderwać żadnej dziewczyny, wkładając w przedsiewzięcie mnóstwo atencji i uwagi" smile

Może by tak zajrzeć za drugi koniec kurtyny? Oto przykłady nieudanych randek z punktu widzenia dziewczyn. Własnie tych, co nie odpisują, nie czekaja na kolejna randkę, a często nawet nie dziekują za spotkanie smile.

----- Swego czasu dość często umawiałam się na randki przez internet. Jak sobie przypomnę moich amantów to nie wiem czy śmiać się czy płakać.
Pan nr 1) Spotkaliśmy się na spacerze. Przez 1,5 godziny prawie się nie odzywał. Na koniec spotkania cmoknął mnie w usta a później napisał smsa, że miło było i moglibyśmy się spotkać u niego, albo w aucie, żeby się poprzytulać
Pan nr 2) Umówiliśmy się w pubie. Kupił piwo tylko dla siebie i jeszcze liczył drobne Po jakichś 20 minutach rozmowy zaczął się dobierać, więc zakończyłam spotkanie.
Pan nr 3) Spotykałam się z nim kilka razy. Wydawał się kulturalny i sympatyczny. Pewnego dnia pojechaliśmy na koncert z okazji dni miasta. Gdy wracaliśmy w pewnym momencie zatrzymał auto przy drodze i mówi do mnie... może dałabyś mi jakiegoś buziaczka a potem poprzytulalibyśmy się trochę? Gdy odmówiłam stwierdził, że szkoda że nie chcę i odwiózł mnie do domu. Oczywiście więcej się nie odezwał zresztą nawet bym nie odpisała
Pan nr 4) Przez większość spotkania mówił o sobie. W pewnym momencie zaczął wspominać swoje byłe. Jak to jedna nie chciała wychodzić z nim nigdzie, druga go denerwowała itp. Najlepsze było jak powiedział, że mama mu mówiła, że lepiej, żeby nie wiązał się z tzw. świeżynką czyli kobietą, która nie ma dużego doświadczenia w związkach bo nie wiadome co się po takiej spodziewać. A potem jeszcze chciał, żebym poopowiadała mu coś ciekawego bo on już się nagadał.Jakoś dotrwałam do końca. Odezwał się 2 tyg. później, ale nie miałam już ochoty na spotkanie. Zresztą on jak sam stwierdził traktuje mnie jak koleżankę ( ah jaka szkoda:)).
Pan nr 5). Po pół godzinie próbował mnie całować i macać. A jak nie chciałam to spytał to może chociaż pomiziasz mnie po brzuszku:D. I bierze moją rękę na swój brzuch. Zupełnie nie rozumiał czemu tak szybko chcę wracać i unikam kolejnego spotkania.
Pan nr 6 )Zaproponował mi taniego szampana w parku i do tego wtedy była zima:). Oczywiście nie skorzystałam.
Pan nr 7) Obmacywacz, który bezczelnie pchał mi ręce pod bluzkę.
Pan nr 8) Pan ateista. Już na 3 spotkaniu zaczął mówić ,ze on w nic nie wierzy i istnieje tzw. anty biblia, która przeczy istnieniu Boga. Byłam w takim szoku, że niewiele pamiętam z tego spotkania. Po kilku dniach weszłam z ciekawości na jego profil na fb a tam wpis: " A żeby wam się te jajka potłukły";( była akurat Wielkanoc:). Nie ma to jak ogłaszać wszystkim w koło swoich poglądów. Oczywiście on uważał się za bardzo inteligentnego.
Pan nr 9) Od początku spotkania zaczął wypytywać o moich ex a, że nie miałam ochoty o tym gadać to zaczął opowiadać jak to jego była narzeczona go zdradziła z trzema facetami o czym przekonał się czytając jej wpisy na pewnym portalu. Pamiętam, że specjalnie zachowywałam się tak, żeby go zniechęcić i jak najszybciej spotkanie zakończyć.
I ostatni kwiatek:
Spotkałam się dziś z facetem poznanym przez portal z którym od tygodnia prowadziłam długie rozmowy online i przez tel. Na początku rozmowa się nie kleiła ale potem już fajnie się gadało. Tylko tak przewinęło mi się przez myśl ( nie wiedzieć czemu), że to typ cwaniaka, ale myślę może tylko mi się wydaje. Przeszliśmy się nad zalew gadaliśmy i żartowaliśmy. W pewnym momencie delikatnie mnie pocałował. Po czym pyta a Ty całowałaś się kiedyś z gościem. To ja na to, że zadajesz bardzo głupie pytania.Oczywiście dobrze wiedziałam o co mu chodziło ( nie chciałam z języczkiem smile). On no przepraszam faktycznie nie było pytania. A za chwilę: a sex uprawiałaś. Oczywiście wtedy już wkurzyłam i mówię że chyba przesadza. A tak z ciekawości chciałbym wiedzieć, ale ok. W końcu już sarkastycznie mówię a może do ślubu czekam. A on na to ja znałem różne kobiety i na pewno takich nie ma . Nie skomentowałam tego. Powiedziałam tylko, że idę do domu bo jestem zmęczona. Oczywiście nie muszę dodawać, że kolejnej randki nie będzie. Spodziewałam się kogoś bardziej na poziomie.
Dlatego od dłuższego czasu olałam internetowe randki.Jak widać nie bez powodu:D. Znam 2 osoby które poznały facetów w ten sposób, ale to chyba trzeba naprawdę mieć szczęście. Eh gdzie Ci mężczyźni.------

Tekst ---"wyłowione z internetu".

Co to za brednie? Jeśli jakaś kobieta myśli że facet spotyka się z nią tylko dlatego, że chce wysłuchiwać opowieści o wątpliwych walorach intelektualnych to lepiej niech już ta iluzja pozostanie w jej świadomości. Przecież my wszyscy faceci chcemy was macać tu i ówdzie, jedni wcześniej drudzy później. I tylko to kwestia czasu. Ci faceci nie wytrzymywali dłużej niż godzinę a to z pewnego punktu widzenia może być odbierane jako komplement dla atrakcyjnosci tej dziewczyny. Kobiety powinny się raczej zastanawiać czy dany egzemplarz faceta jest zdolny do trwałości uczuć bo do seksu na pewno i nie zachowywać się jak płochliwe nastolatki. Jeśli kobieta pozwoli się dotknąć dopiero po 50 randkach to też nie ma gwarancji, że rozwodu nie będzie. Często związki sypią się po kilku latach bo być może facet udawał że nie zależy mu tak bardzo na seksie bo taka strategia zaczęła przynosić rezultaty wcześniej dążył do szybkiego kontaktu dotykiem i był odrzucany przez takie pseudo cnotliwe panienki.

42

Odp: Klasyka czyli do kogo tak na prawdę należy ruch po 1 randkę?
marian 16 lat napisał/a:
Salomonka napisał/a:
marian 16 lat napisał/a:

Najpierw musisz bardzo precyzyjnie określić czego oczekujesz od kobiet ewentualnie od związku. Czy na przykład potrzebujesz kobiety do seksu czy na długotrwały związek? W sytuacji kiedy do końca nie wiesz czego od nich oczekujesz czyli na przykład chcesz poznać a potem być może coś z tego będzie takie też będą twoje wibracje przekazywane podczas rozmowy i dokładnie tak to się skończy czyli na być może coś z tego będzie. Myślę że twoje podejście do kobiet powinno być zdecydowane to znaczy albo zdecydowanie chcesz trwałego związku albo zdecydowanie chcesz tylko seksu. Dopiero w sytuacji kiedy sprecyzuj sz swoje oczekiwania i uświadomisz sobie wobec kobiet zabieraj się za randkowanie.
Jeśli najpierw zamierzasz z kobietą trochę popisać musisz poprzez odpowiednią interakcję zorientować się czy jej oczekiwania wobec ciebie są zbieżne z twoimi to znaczy jeśli ty chcesz seksu i tylko seksu to ona też musi mniej więcej tego chcieć w przeciwnym wypadku nie  dogadacie się, to jest oczywiste. Musisz postarać się wykluczyć wszystkie pozostałe nie istotne powody jej zainteresowania o których wcześniej już wspomniałem czyli być pewnym że ona chcę się z tobą spotkać tylko z tego powodu, który nakresliłeś czyli na przykład seksu. Istotne jest ażeby na samym początku wyartykułować swoje oczekiwania. Im wcześniej uda ci się wyłapać zwłaszcza jeszcze podczas pisania symptomy świadczące o niezbyt dużym zainteresowaniu po prostu odpuszczasz i nie tracisz na kobietę czasu szukasz następnej. Nie może być tak że piszesz z kobietą i nie starasz się jej rozszyfrować czekasz na spotkanie i dopiero wtedy liczysz na to, że coś z tego będzie. Jeśli już dojdzie do spotkania to szczerze odradzał bym stawianie i kupowanie dziewczynie , niech sama za siebie płaci. Każdy facet który funduje dziewczynie obiad i całkowicie za to płaci przyzwyczaja te kobiety do księżniczkowania i one potem chodzę na randki tylko po to żeby się najeść zamiast randkować skoro spodziewają się ,że każdy facet zapłaci za obiad -to darmowa wyżerka. Gdyby były przyzwyczajone do tego ,że same za siebie płacą podczas randkowania to bardziej by się zastanawiały w sytuacjach kiedy z kimś wychodzą na randkę ,że to są też koszty i wychodziły tylko z tymi kandydatami którzy rokują a nie po to by się z nudów rozerwać i być może coś z tego będzie. Jeśli szukasz kobiety w grupie wiekowej 16-19 lat to marne twoje szanse jeśli nie jesteś przystojny. W tym wieku kobiety najwyraźniej myślą, że jeśli facet jest ładny to ma dobry charakter i jest idealny. Dopiero po drugim trzecim związku uświadamiają sobie że to nie idzie w parze i być może wtedy poszukują cech charakteru. One niestety uczą się na błędach i muszę kilka popełnić zanim zrozumieją co jest ważniejsze w życiu. Te atrakcyjniejsze na przykład są zdemoralizowane przez facetów bo mają zbyt dużo od nich atencji ,każdy chce próbować ją poderwać ,każdy chce zagadać ,na portalach randkowych mają mnóstwo pseudo wielbicieli którzy chcieliby z nimi mieć tylko seks. Takim kobietom wydaje się że mają ogromny wybór i poniekąd tak jest ale tak naprawdę 90 parę procent z tych kandydatów po głębszym poznaniu byłaby dla nich nie do zaakceptowania. Spora część wartościowych facetów po prostu boi się takich kobiet i nawet nie próbuje do nich wyrywać. Spróbuj nawiązywać kontakty również z mniej atrakcyjnymi kobietami po prostu losowo  tak jakbyś nie widział zdjęcia a przedział wiekowy zostaw otwarty i zobaczysz rezultaty będą inne. Jak zgłosi ci się jakaś 40 latka to przecież poradzisz sobie z tym problemem. Ja nie twierdzę, że z tymi kobietami musisz mieć jakiś związek ale sprawdzisz w ten sposób jak kobiety na ciebie reagują.


Mam nieodparte wrażenie, że ten tekst w całości, jak  i w krótkich ale jakze treściwych odcinkach, można by przytoczyć na wstępie poradnika pt; "Jak nigdy nie poderwać żadnej dziewczyny, wkładając w przedsiewzięcie mnóstwo atencji i uwagi" smile

Może by tak zajrzeć za drugi koniec kurtyny? Oto przykłady nieudanych randek z punktu widzenia dziewczyn. Własnie tych, co nie odpisują, nie czekaja na kolejna randkę, a często nawet nie dziekują za spotkanie smile.

----- Swego czasu dość często umawiałam się na randki przez internet. Jak sobie przypomnę moich amantów to nie wiem czy śmiać się czy płakać.
Pan nr 1) Spotkaliśmy się na spacerze. Przez 1,5 godziny prawie się nie odzywał. Na koniec spotkania cmoknął mnie w usta a później napisał smsa, że miło było i moglibyśmy się spotkać u niego, albo w aucie, żeby się poprzytulać
Pan nr 2) Umówiliśmy się w pubie. Kupił piwo tylko dla siebie i jeszcze liczył drobne Po jakichś 20 minutach rozmowy zaczął się dobierać, więc zakończyłam spotkanie.
Pan nr 3) Spotykałam się z nim kilka razy. Wydawał się kulturalny i sympatyczny. Pewnego dnia pojechaliśmy na koncert z okazji dni miasta. Gdy wracaliśmy w pewnym momencie zatrzymał auto przy drodze i mówi do mnie... może dałabyś mi jakiegoś buziaczka a potem poprzytulalibyśmy się trochę? Gdy odmówiłam stwierdził, że szkoda że nie chcę i odwiózł mnie do domu. Oczywiście więcej się nie odezwał zresztą nawet bym nie odpisała
Pan nr 4) Przez większość spotkania mówił o sobie. W pewnym momencie zaczął wspominać swoje byłe. Jak to jedna nie chciała wychodzić z nim nigdzie, druga go denerwowała itp. Najlepsze było jak powiedział, że mama mu mówiła, że lepiej, żeby nie wiązał się z tzw. świeżynką czyli kobietą, która nie ma dużego doświadczenia w związkach bo nie wiadome co się po takiej spodziewać. A potem jeszcze chciał, żebym poopowiadała mu coś ciekawego bo on już się nagadał.Jakoś dotrwałam do końca. Odezwał się 2 tyg. później, ale nie miałam już ochoty na spotkanie. Zresztą on jak sam stwierdził traktuje mnie jak koleżankę ( ah jaka szkoda:)).
Pan nr 5). Po pół godzinie próbował mnie całować i macać. A jak nie chciałam to spytał to może chociaż pomiziasz mnie po brzuszku:D. I bierze moją rękę na swój brzuch. Zupełnie nie rozumiał czemu tak szybko chcę wracać i unikam kolejnego spotkania.
Pan nr 6 )Zaproponował mi taniego szampana w parku i do tego wtedy była zima:). Oczywiście nie skorzystałam.
Pan nr 7) Obmacywacz, który bezczelnie pchał mi ręce pod bluzkę.
Pan nr 8) Pan ateista. Już na 3 spotkaniu zaczął mówić ,ze on w nic nie wierzy i istnieje tzw. anty biblia, która przeczy istnieniu Boga. Byłam w takim szoku, że niewiele pamiętam z tego spotkania. Po kilku dniach weszłam z ciekawości na jego profil na fb a tam wpis: " A żeby wam się te jajka potłukły";( była akurat Wielkanoc:). Nie ma to jak ogłaszać wszystkim w koło swoich poglądów. Oczywiście on uważał się za bardzo inteligentnego.
Pan nr 9) Od początku spotkania zaczął wypytywać o moich ex a, że nie miałam ochoty o tym gadać to zaczął opowiadać jak to jego była narzeczona go zdradziła z trzema facetami o czym przekonał się czytając jej wpisy na pewnym portalu. Pamiętam, że specjalnie zachowywałam się tak, żeby go zniechęcić i jak najszybciej spotkanie zakończyć.
I ostatni kwiatek:
Spotkałam się dziś z facetem poznanym przez portal z którym od tygodnia prowadziłam długie rozmowy online i przez tel. Na początku rozmowa się nie kleiła ale potem już fajnie się gadało. Tylko tak przewinęło mi się przez myśl ( nie wiedzieć czemu), że to typ cwaniaka, ale myślę może tylko mi się wydaje. Przeszliśmy się nad zalew gadaliśmy i żartowaliśmy. W pewnym momencie delikatnie mnie pocałował. Po czym pyta a Ty całowałaś się kiedyś z gościem. To ja na to, że zadajesz bardzo głupie pytania.Oczywiście dobrze wiedziałam o co mu chodziło ( nie chciałam z języczkiem smile). On no przepraszam faktycznie nie było pytania. A za chwilę: a sex uprawiałaś. Oczywiście wtedy już wkurzyłam i mówię że chyba przesadza. A tak z ciekawości chciałbym wiedzieć, ale ok. W końcu już sarkastycznie mówię a może do ślubu czekam. A on na to ja znałem różne kobiety i na pewno takich nie ma . Nie skomentowałam tego. Powiedziałam tylko, że idę do domu bo jestem zmęczona. Oczywiście nie muszę dodawać, że kolejnej randki nie będzie. Spodziewałam się kogoś bardziej na poziomie.
Dlatego od dłuższego czasu olałam internetowe randki.Jak widać nie bez powodu:D. Znam 2 osoby które poznały facetów w ten sposób, ale to chyba trzeba naprawdę mieć szczęście. Eh gdzie Ci mężczyźni.------

Tekst ---"wyłowione z internetu".

Co to za brednie? Jeśli jakaś kobieta myśli że facet spotyka się z nią tylko dlatego, że chce wysłuchiwać opowieści o wątpliwych walorach intelektualnych to lepiej niech już ta iluzja pozostanie w jej świadomości. Przecież my wszyscy faceci chcemy was macać tu i ówdzie, jedni wcześniej drudzy później. I tylko to kwestia czasu. Ci faceci nie wytrzymywali dłużej niż godzinę a to z pewnego punktu widzenia może być odbierane jako komplement dla atrakcyjnosci tej dziewczyny. Kobiety powinny się raczej zastanawiać czy dany egzemplarz faceta jest zdolny do trwałości uczuć bo do seksu na pewno i nie zachowywać się jak płochliwe nastolatki. Jeśli kobieta pozwoli się dotknąć dopiero po 50 randkach to też nie ma gwarancji, że rozwodu nie będzie. Często związki sypią się po kilku latach bo być może facet udawał że nie zależy mu tak bardzo na seksie bo taka strategia zaczęła przynosić rezultaty wcześniej dążył do szybkiego kontaktu dotykiem i był odrzucany przez takie pseudo cnotliwe panienki.

Czyli jak mnie facet zgwałci na ulicy to powinno być to dla mnie komplementem, że nie mógł się powstrzymać?
Jeżeli facet przez 2h randki nie potrafi trzymać łap przy sobie to zwierzę, nie mężczyzna.

43 Ostatnio edytowany przez marian 16 lat (2018-09-12 16:20:16)

Odp: Klasyka czyli do kogo tak na prawdę należy ruch po 1 randkę?
puchaty34 napisał/a:

... Polecam, też tzw. Szybkie Randki. Raczej nikogo się nie znajdzie, bo rozmowa trwa za krótko. Ale jest to fajny sposób na spędzenie wieczoru. Przygoda i kolejne doświadczenie. Generalnie im więcej ludzi się pozna, tym większa szansa, że trafi się na kogoś, kto nam pasuje. To ważne rozróżnienie, nam ma pasować, druga osoba, nie odwrotnie.

Właśnie puchaty34 udowodnił to co wcześniej powiedziałem, że część ludzi chodzi na randki z nudów (fajny sposób na spędzenie wieczoru) dlatego ustalaj zanim pójdziesz na randkę z kobietą że płaci każdy za siebie.
Puchaty34 pisze,że ma nam pasować druga osoba, nie odwrotnie a ciekawe czy zastanawiał się co na to ta druga osoba?
Puchaty34 podszywa się pod Puchatka, to miś o bardzo małym rozumku.
Im więcej miodku się zje tym większa szansa, że brzuszek nam urośnie. Genialne

44

Odp: Klasyka czyli do kogo tak na prawdę należy ruch po 1 randkę?
marian 16 lat napisał/a:

Często związki sypią się po kilku latach bo być może facet udawał że nie zależy mu tak bardzo na seksie

Związki sypią się, bo są budowane na seksie/miłości - rozumianej jako zauroczenie/pociąg hormonalny.
Kiedyś (a w biednych krajach do dziś) związki budowało się na wspólnym interesie, więc były trwałe.

45

Odp: Klasyka czyli do kogo tak na prawdę należy ruch po 1 randkę?
Lady Loka napisał/a:
marian 16 lat napisał/a:
Salomonka napisał/a:

Mam nieodparte wrażenie, że ten tekst w całości, jak  i w krótkich ale jakze treściwych odcinkach, można by przytoczyć na wstępie poradnika pt; "Jak nigdy nie poderwać żadnej dziewczyny, wkładając w przedsiewzięcie mnóstwo atencji i uwagi" smile

Może by tak zajrzeć za drugi koniec kurtyny? Oto przykłady nieudanych randek z punktu widzenia dziewczyn. Własnie tych, co nie odpisują, nie czekaja na kolejna randkę, a często nawet nie dziekują za spotkanie smile.

----- Swego czasu dość często umawiałam się na randki przez internet. Jak sobie przypomnę moich amantów to nie wiem czy śmiać się czy płakać.
Pan nr 1) Spotkaliśmy się na spacerze. Przez 1,5 godziny prawie się nie odzywał. Na koniec spotkania cmoknął mnie w usta a później napisał smsa, że miło było i moglibyśmy się spotkać u niego, albo w aucie, żeby się poprzytulać
Pan nr 2) Umówiliśmy się w pubie. Kupił piwo tylko dla siebie i jeszcze liczył drobne Po jakichś 20 minutach rozmowy zaczął się dobierać, więc zakończyłam spotkanie.
Pan nr 3) Spotykałam się z nim kilka razy. Wydawał się kulturalny i sympatyczny. Pewnego dnia pojechaliśmy na koncert z okazji dni miasta. Gdy wracaliśmy w pewnym momencie zatrzymał auto przy drodze i mówi do mnie... może dałabyś mi jakiegoś buziaczka a potem poprzytulalibyśmy się trochę? Gdy odmówiłam stwierdził, że szkoda że nie chcę i odwiózł mnie do domu. Oczywiście więcej się nie odezwał zresztą nawet bym nie odpisała
Pan nr 4) Przez większość spotkania mówił o sobie. W pewnym momencie zaczął wspominać swoje byłe. Jak to jedna nie chciała wychodzić z nim nigdzie, druga go denerwowała itp. Najlepsze było jak powiedział, że mama mu mówiła, że lepiej, żeby nie wiązał się z tzw. świeżynką czyli kobietą, która nie ma dużego doświadczenia w związkach bo nie wiadome co się po takiej spodziewać. A potem jeszcze chciał, żebym poopowiadała mu coś ciekawego bo on już się nagadał.Jakoś dotrwałam do końca. Odezwał się 2 tyg. później, ale nie miałam już ochoty na spotkanie. Zresztą on jak sam stwierdził traktuje mnie jak koleżankę ( ah jaka szkoda:)).
Pan nr 5). Po pół godzinie próbował mnie całować i macać. A jak nie chciałam to spytał to może chociaż pomiziasz mnie po brzuszku:D. I bierze moją rękę na swój brzuch. Zupełnie nie rozumiał czemu tak szybko chcę wracać i unikam kolejnego spotkania.
Pan nr 6 )Zaproponował mi taniego szampana w parku i do tego wtedy była zima:). Oczywiście nie skorzystałam.
Pan nr 7) Obmacywacz, który bezczelnie pchał mi ręce pod bluzkę.
Pan nr 8) Pan ateista. Już na 3 spotkaniu zaczął mówić ,ze on w nic nie wierzy i istnieje tzw. anty biblia, która przeczy istnieniu Boga. Byłam w takim szoku, że niewiele pamiętam z tego spotkania. Po kilku dniach weszłam z ciekawości na jego profil na fb a tam wpis: " A żeby wam się te jajka potłukły";( była akurat Wielkanoc:). Nie ma to jak ogłaszać wszystkim w koło swoich poglądów. Oczywiście on uważał się za bardzo inteligentnego.
Pan nr 9) Od początku spotkania zaczął wypytywać o moich ex a, że nie miałam ochoty o tym gadać to zaczął opowiadać jak to jego była narzeczona go zdradziła z trzema facetami o czym przekonał się czytając jej wpisy na pewnym portalu. Pamiętam, że specjalnie zachowywałam się tak, żeby go zniechęcić i jak najszybciej spotkanie zakończyć.
I ostatni kwiatek:
Spotkałam się dziś z facetem poznanym przez portal z którym od tygodnia prowadziłam długie rozmowy online i przez tel. Na początku rozmowa się nie kleiła ale potem już fajnie się gadało. Tylko tak przewinęło mi się przez myśl ( nie wiedzieć czemu), że to typ cwaniaka, ale myślę może tylko mi się wydaje. Przeszliśmy się nad zalew gadaliśmy i żartowaliśmy. W pewnym momencie delikatnie mnie pocałował. Po czym pyta a Ty całowałaś się kiedyś z gościem. To ja na to, że zadajesz bardzo głupie pytania.Oczywiście dobrze wiedziałam o co mu chodziło ( nie chciałam z języczkiem smile). On no przepraszam faktycznie nie było pytania. A za chwilę: a sex uprawiałaś. Oczywiście wtedy już wkurzyłam i mówię że chyba przesadza. A tak z ciekawości chciałbym wiedzieć, ale ok. W końcu już sarkastycznie mówię a może do ślubu czekam. A on na to ja znałem różne kobiety i na pewno takich nie ma . Nie skomentowałam tego. Powiedziałam tylko, że idę do domu bo jestem zmęczona. Oczywiście nie muszę dodawać, że kolejnej randki nie będzie. Spodziewałam się kogoś bardziej na poziomie.
Dlatego od dłuższego czasu olałam internetowe randki.Jak widać nie bez powodu:D. Znam 2 osoby które poznały facetów w ten sposób, ale to chyba trzeba naprawdę mieć szczęście. Eh gdzie Ci mężczyźni.------

Tekst ---"wyłowione z internetu".

Co to za brednie? Jeśli jakaś kobieta myśli że facet spotyka się z nią tylko dlatego, że chce wysłuchiwać opowieści o wątpliwych walorach intelektualnych to lepiej niech już ta iluzja pozostanie w jej świadomości. Przecież my wszyscy faceci chcemy was macać tu i ówdzie, jedni wcześniej drudzy później. I tylko to kwestia czasu. Ci faceci nie wytrzymywali dłużej niż godzinę a to z pewnego punktu widzenia może być odbierane jako komplement dla atrakcyjnosci tej dziewczyny. Kobiety powinny się raczej zastanawiać czy dany egzemplarz faceta jest zdolny do trwałości uczuć bo do seksu na pewno i nie zachowywać się jak płochliwe nastolatki. Jeśli kobieta pozwoli się dotknąć dopiero po 50 randkach to też nie ma gwarancji, że rozwodu nie będzie. Często związki sypią się po kilku latach bo być może facet udawał że nie zależy mu tak bardzo na seksie bo taka strategia zaczęła przynosić rezultaty wcześniej dążył do szybkiego kontaktu dotykiem i był odrzucany przez takie pseudo cnotliwe panienki.

Czyli jak mnie facet zgwałci na ulicy to powinno być to dla mnie komplementem, że nie mógł się powstrzymać?
Jeżeli facet przez 2h randki nie potrafi trzymać łap przy sobie to zwierzę, nie mężczyzna.

Bez obawy! Ciebie nikt nie zgwałci. Takie rzeczy przytrafiają się tylko atrakcyjnym kobietom.

46

Odp: Klasyka czyli do kogo tak na prawdę należy ruch po 1 randkę?
marian 16 lat napisał/a:

Bez obawy! Ciebie nikt nie zgwałci. Takie rzeczy przytrafiają się tylko atrakcyjnym kobietom.

Mam nadzieję, że dostaniesz bana smile

47

Odp: Klasyka czyli do kogo tak na prawdę należy ruch po 1 randkę?

Lady Loka, ale czy nie wydaje Ci się, że jak jest kawa, spacer to przybiera to postać takiego nudnego na dystans spotkania, który każdy od x lat praktykuje i potem nic z tego nie wynika?
No nie wiem właśnie gdzie jest u mnie problem.
Dlaczego to mi zawsze te panie odpowiadają bardziej lub mnie a ja im niekoniecznie.
Bo obojętnie czy by coś wyszło czy nie, zawsze od jakiegoś czasu kończy to się na 1 spotkaniu i raczej ja być może chciałbym drugie, trzecie a nie te panie.
Czyli zapraszać na jakieś odlotowe randki nie ma sensu?

48

Odp: Klasyka czyli do kogo tak na prawdę należy ruch po 1 randkę?
Chmirec napisał/a:

Lady Loka, ale czy nie wydaje Ci się, że jak jest kawa, spacer to przybiera to postać takiego nudnego na dystans spotkania, który każdy od x lat praktykuje i potem nic z tego nie wynika?
No nie wiem właśnie gdzie jest u mnie problem.
Dlaczego to mi zawsze te panie odpowiadają bardziej lub mnie a ja im niekoniecznie.
Bo obojętnie czy by coś wyszło czy nie, zawsze od jakiegoś czasu kończy to się na 1 spotkaniu i raczej ja być może chciałbym drugie, trzecie a nie te panie.
Czyli zapraszać na jakieś odlotowe randki nie ma sensu?

Chmirec, byłam na wielu pierwszych randkach z internetu. Zawsze była to kawa, ewentualnie kawa + spacer.
Może i było nudno, ale tak naprawdę czego oczekujesz? Nie spędzisz z obcą osobą całego dnia w wesołym miasteczku (a przynajmniej ja bym nie spędziła). Kawa to też dobry sposób, żeby w razie co się szybko ewakuować.
Zawsze możesz zobaczyć, jak Wam się na tej kawie rozmawia i jeżeli wydaje Ci się, że jest fajnie, to sam zaproponuj przejście w inne, ciekawsze miejsce.

Raz chciałam na pierwszą randkę iść do zoo i potem dziękowałam w duchu, że facet nie chciał, bo po 30min się zmyłam w tempie ekspresowym.

49

Odp: Klasyka czyli do kogo tak na prawdę należy ruch po 1 randkę?

No tak ale ja mam dziwne wrażenie że te kawy i spacery to zawsze i wszędzie się tak samo kończą, że pogadanie i do domu.
I za chwilę z połową internetu się spotkam na 1 wyjściu na kawę.

Mi się wydaje że sama rozmowa o niczym nie świadczy, dobrze się rozmawia gdy osoby są rozmowne, ale tutaj chyba na tym się nie może kończyć.
A co z uczuciem, przytulaniem, pocałunkami i jakimiś bliższymi relacjami?
No nie wiem, mi się wydaje że jak jest kawa/spacer to stawia się taki mur niewidzialny - taki dystans, a jednak kręgle czy jakieś zabawy w wesołym miasteczku bardziej nakłaniają do jakiś fajnych akcji a nie patrzenie na siebiei i picie kawy i gadanie przez 1,5h
Może jestem dziwny.

50

Odp: Klasyka czyli do kogo tak na prawdę należy ruch po 1 randkę?
Chmirec napisał/a:

No tak ale ja mam dziwne wrażenie że te kawy i spacery to zawsze i wszędzie się tak samo kończą, że pogadanie i do domu.
I za chwilę z połową internetu się spotkam na 1 wyjściu na kawę.

Mi się wydaje że sama rozmowa o niczym nie świadczy, dobrze się rozmawia gdy osoby są rozmowne, ale tutaj chyba na tym się nie może kończyć.
A co z uczuciem, przytulaniem, pocałunkami i jakimiś bliższymi relacjami?
No nie wiem, mi się wydaje że jak jest kawa/spacer to stawia się taki mur niewidzialny - taki dystans, a jednak kręgle czy jakieś zabawy w wesołym miasteczku bardziej nakłaniają do jakiś fajnych akcji a nie patrzenie na siebiei i picie kawy i gadanie przez 1,5h
Może jestem dziwny.


A jakie fajne akcje masz na mysli konkretnie? No powiedz wreszcie, jak wygladają twoje randki, to może cos wymyślimy smile

51

Odp: Klasyka czyli do kogo tak na prawdę należy ruch po 1 randkę?
Chmirec napisał/a:

No tak ale ja mam dziwne wrażenie że te kawy i spacery to zawsze i wszędzie się tak samo kończą, że pogadanie i do domu.
I za chwilę z połową internetu się spotkam na 1 wyjściu na kawę.

Mi się wydaje że sama rozmowa o niczym nie świadczy, dobrze się rozmawia gdy osoby są rozmowne, ale tutaj chyba na tym się nie może kończyć.
A co z uczuciem, przytulaniem, pocałunkami i jakimiś bliższymi relacjami?
No nie wiem, mi się wydaje że jak jest kawa/spacer to stawia się taki mur niewidzialny - taki dystans, a jednak kręgle czy jakieś zabawy w wesołym miasteczku bardziej nakłaniają do jakiś fajnych akcji a nie patrzenie na siebiei i picie kawy i gadanie przez 1,5h
Może jestem dziwny.

Wolę spotykać się z kimś, z kim mi się dobrze rozmawia, chcemy się widzieć, mamy dużo tematów do rozmowy i najpierw spędzamy długie godziny na gadaniu, a potem pojawiają się wszystkie bliższe relacje typu przytulanie i całowanie niż spotkać się z kimś, pobawić się, a potem zorientować się, że nie mam z tym kimś wspólnych tematów poza wyjściami.

Przeżyłam obie relacje.
U mnie zdecydowanie wygrywa ta pierwsza.
Z moim obecnym partnerem spotykałam się 2 miesiące bez przytulania i całowania. Chodziliśmy 2x w tygodniu na kawę + w weekend gdzieś bardziej "atrakcyjnie" wg Ciebie wink czyli np. wesołe miasteczko.
Oboje byliśmy świadomi, że jak nie zaiskrzy, to będziemy przyjaciółmi, bo mamy dużo wspólnego. I przez to teraz też potrafimy spędzić długie godziny na rozmawianiu.

Każda kobieta ma inaczej. Jedna stwierdzi, że jesteś dziwny, bo jej nie przytulisz na pierwszej randce. Inna ucieknie, bo będziesz próbował ją przytulić, a dla niej będzie to przekroczenie granic. Jedna będzie się świetnie bawić na tej kawie, inna się wynudzi.
Nie ma schematów wink proponuję następnym razem po prostu zapytać kobiety, co by chciała zrobić.

52

Odp: Klasyka czyli do kogo tak na prawdę należy ruch po 1 randkę?

Ok tylko ja mam takie doświadczenie że jak się tylko rozmawia to pewnie rzeczy się zamykają, nagle przy 5 spotkaniu nikt nie wyskoczy do przytulania bo to tak..dziwnie, nieswojo..
Z drugiej strony no nie wiem ale wydaje mi się że jak to ma tak wyglądać to też kolega z pracy czy koleżanka może nagle stać się partnerem, bo też jest rozmowa non-stop.
Nie wiem, pamiętam że gdzieś ktoś twierdził, że kobieta właśnie jak się jej nie przytuli albo chociaż nie zasypie komplementami jak ładnie wygląda itp to odbiera to jako znak aseksualności lub/i że facetowi się nie podoba.
Może tutaj jest problem?

A jak u mnie przebiegają spotkania? No tak jak rozmawiamy, kawa/spacer, raz był właśnie bilard, źle nie było i tak właśnie pomyślałem żeby iść w tym kierunku ale skoro mówicie że nie ma sensu i nie każda kobieta to uwielbia, no to może nie warto?
Jednak dobre 80% moich spotkań przy kawie/spacerze tak właśnie kończy się kiepsko, nudno, nie ma że tak powiem jakiś nadziei na coś więcej, nie kończą się tak żeby to np kobieta patrzyła jak facet odjeżdza autem, machała ręką, czy coś buziak na koniec, tylko podanie ręki i do widzenia, jakbym z pracodawcą się spotykał big_smile
I mnie osobiście ciężko jest wyobrazić sobie fakt, ze nagle przy tego typu spotkaniach ktoś komuś rzuci się na szyję, dla mnie to science-fiction niejako.
Bo rozmowy o podróżach, rodzeństwie, zwierzakach, to takie bezpieczne rozmowy o wszystkim i o niczym.

53

Odp: Klasyka czyli do kogo tak na prawdę należy ruch po 1 randkę?

Każda kobieta jest inna i nie masz co traktować tego, co tu mówią za pewnik.
Tak jak mówię- ja z moim partnerem spotykałam się neutralnie dwa miesiące.
I nie było komplementów ani przytulania i było mi z tym idealnie. Gdyby były to prawdopodobnie bym ucięła kontakt.

54 Ostatnio edytowany przez Jovanna (2018-09-12 23:24:58)

Odp: Klasyka czyli do kogo tak na prawdę należy ruch po 1 randkę?
Chmirec napisał/a:

Ok to już coś wiem, widzę że burzliwa dyskusja się zaczęła smile
A to teraz zarzucę inny temat nieco, a co powoduje że nieraz jest super po spotkaniu a nieraz kicha?
Ja miałem z 10 spotkań i wszystkie skończyły sie niepowodzeniem chociaż niektóre kobiety tak jakby się wahały a inne po prostu uciekły ze spotkania szczęśliwe big_smile nie, no może nie aż tak ale zero kontaktu po spotkaniu.
Czy zwykły spacer i kawa starczy zeby coś było?

I teraz mam w głowie mętlik bo kobiety mówią że kawa i spacer wystarczy, trzeba się najpierw poznać, no a kumpel np twierdzi że warto zabrać na bilard/kręgle, wesołe miasteczko, a nawet termy wodne, basen - jak się kobieta zgodzi.
Chodzi o emocje i coś nie sztandarowego, wtedy można się wybić.
Może tutaj u mnie jest problem? Rozmowy bezpieczne, kawa, spacer i do domu i zero emocji to po co kontynuować?
Czy odpuścić to wszystko i czekać dalej, poznawać i rozmawiać?

Widzisz kazdy jest inny. Ja bym wolała spędzić randkę tak jak zaproponował Twój kolega. Dla mnie o niebo naturalniej się tak spędza czas. Można się pośmiać, jest luźniej. Jeśli facet nie będzie w moim typie chociaż będę miała poczucie miło spędzonego czasu. I na kręglach można super pogadać, często tak spędzam czas, jest luźno, można walnąć później piwko lub w trakcie xd. Basen bym odmowila. Nie byłabym pewna intencji faceta i chyba bym nie chciała, żeby obcy facet obczajał moje ciało. Gdyby facet mnie zaprosił na coś, czego nie umiem - też bym poszła - uwielbiam próbować nowych rzeczy i nie musze byc we wszystkim najlepsza wink takich facetow jest niestety malo. Zazwyczaj konczy sie na kawie. Czasami chca przyszpanowac motorem xD łatwiej mi się rozluźnić jak się dobrze bawie. I poznajac nowa osobe nie mam duzych wymagan co do rozmowy. Moge gadac o d... marinie - byle sie dobrze bawic. Jesli ide na spotkanie i musze odpowiadac na rzad pytan: Gdzie pracujesz? Jakie masz zainteresowania? (co jest fundamentalne xD to ja jestem dziwna!) to sie tak mecze i nudze!!! Robie duzo rzeczy i jakos moj swiat traktuje dosc intymnie. Nie lubie opowiadac o tym wszystkim pod przymusem. Mam takie poczucie, ze facetowi to wisi i powiewa i pyta mnie tylko z kultury osobistej lub, ze jest byle jak z ta rozmowa. Staram sie sama prowadzic rozmowe, ale wielu ludzi ma juz ulozone schamty gadki i ciezko mi ich z nich wyrwac. Dla mnie najwazniejsza jest energia zyciowa. Mialam czesto takie randki, gdzie po pierwszym spotkaniu nawet nie wiedziałam, gdzie delikwent pracuje. A bawilam sie tak dobrze, ze faktycznie na kolejnych sie ekstra dogadywalismy i wchodzilismy w szczegoly. Taki typ. Ksiazki tez zaczynam czytac od ostatniej strony ;D Nie lubie siedziec w kawiarni z obcymi ludzmi, wiec jak facet mi proponuje kawe to zawsze staram sie, zeby to bylo z gory szybkie spotkanie w locie, bhm mogla sie szybko ewakuowac w razie co.

Nie powiemy Ci dlaczego nie udaja Ci sie randki. Moze trafiasz na kobiety z innymi oczekiwaniami. Moze masz za male zdolnosci konwersacji. Moze kobiety, czekaja na efekt wow, a robisz go dopiero po blizszym poznaniu.

Konwersacje warto zawsze cwiczyc. Mozwsz dac lasce wybor - kregle lub kawa. Chociaz, to zalezy od twojej kieszeni, bo niektore kobiety oczekuja, ze zaplaci facet ;P wiec moze ta kawa to taka spoko ekonomiczna opcja ;D

55

Odp: Klasyka czyli do kogo tak na prawdę należy ruch po 1 randkę?

A może to też kwestia fizyczności i atrakcyjności zewnętrznej? Bo jednak jeśli facet jest przystojny super i w ogóle, gdzieś tam kobietę będzie do niego ciągnąć, a jak mniej to wtedy musi nadrabiać, poczuciem humoru, błyskotliwością, byciem otwartym i takim miło nastawionym.
Tak się zastanawiałem czy jeśli przyjdzie mega super atrakcyjny facet a gadka i tak się nie będzie kleić to też nic nie wyjdzie? Czy to tak nie działa? czy od razu gadka jest i wszystko i kobieta szaleje? smile Pewnie zależy jaka smile

56

Odp: Klasyka czyli do kogo tak na prawdę należy ruch po 1 randkę?

Jak nie klei się gadka to facet może być sobie nawet ze złota. Ale mowie tylko o sobie. Każda kobieta ma inne oczekiwania.

57

Odp: Klasyka czyli do kogo tak na prawdę należy ruch po 1 randkę?

Ale często bywa tak, że przy 1 spotkaniu gadka się nie klei. Ludzie są ze stresowani nie bardzo wiedza o czym rozmawiać przecież nie znają się wcale.
A własnie przez to, że te rozmowy się nie kleją w większości od razu skreśla się tą drugą osobę? Dlaczego?
Tak na prawdę nie po 1 a dopiero po 3 spotkaniu można coś stwierdzić nie każdy jest otwarty jedni potrzebują czasu drudzy nie.

58 Ostatnio edytowany przez misiando (2018-09-13 15:57:23)

Odp: Klasyka czyli do kogo tak na prawdę należy ruch po 1 randkę?

@chmirec

Nie chciało mi się czytać całego sporu i wszystkich postów.

Ode mnie:
Jak kobieta jest Tobą zainteresowana, to będzie odpowiadać.
Jak nie - to nie.



Prościej - się - nie - da. To ci mówię ja, pan w średnim wieku z pewnym doświadczeniem w materii; uwaga - moje świeże doświadczenie obejmuje panie w zakresie 30-40. Może nie mieć zastosowania do Twojego targetu.

Jeszcze jakiś czas temu byłem zainteresowany kobietą, która mną zainteresowania nie była. Matko bosko stalinogrodzko, com ja nawypisywał. Ona jak krew z nosa. Teraz, nauczony doświadczeniem, jak panie nie odpisze, to "unmatch" i 'next, please!". To, że jej twoja wiadomość umyka, że w ferworze życia itp - gunwo prawda. Jak ma chęć, to znajdzie czas.


EDIT:

dominika152 napisał/a:

Facet ma obowiązek inwestować w relacje przez pierwsze kilka-kilkanaście spotkań. Po jednym spotkaniu ciężko jest określić czy facet jest fajny czy nie, więc musisz próbować pokazać się z najlepszej strony pisząc pierwszy.

A to ciekawe jest smile
A pańcia to ma łaskawie czekać i dawać się zdobywać i uwodzić?
Ufff, dobrze, ze już nie mam siedemnastu lat smile


dominika152 napisał/a:

Jak proponujesz dziewczynie spotkanie 3 x pod rząd i słyszysz 3 x "nie bo coś tam" bez podania alternatywnego terminu to po prostu sobie odpuść.

Najświętsza prawda!
Niektórzy mężczyźni nawet oczekują od samej pańci zaproponowania innego terminu i jeśli ona temu - niewyartykułowanemu - oczekiwaniu nie sprosta, to "bajo!".

59

Odp: Klasyka czyli do kogo tak na prawdę należy ruch po 1 randkę?
misiando napisał/a:

To, że jej twoja wiadomość umyka, że w ferworze życia itp - gunwo prawda. Jak ma chęć, to znajdzie czas.

Ja bym jeszcze dodała, że jak pani jest zainteresowana, to na stówę jej nic nie umknie ani nie zginie w spamie, bo będzie sprawdzać wszędzie, czy gość się nie odezwał big_smile

60 Ostatnio edytowany przez puchaty34 (2018-09-13 15:50:33)

Odp: Klasyka czyli do kogo tak na prawdę należy ruch po 1 randkę?
santapietruszka napisał/a:
misiando napisał/a:

To, że jej twoja wiadomość umyka, że w ferworze życia itp - gunwo prawda. Jak ma chęć, to znajdzie czas.

Ja bym jeszcze dodała, że jak pani jest zainteresowana, to na stówę jej nic nie umknie ani nie zginie w spamie, bo będzie sprawdzać wszędzie, czy gość się nie odezwał big_smile

Niemożliwe, to zupełnie jak u panów.

61

Odp: Klasyka czyli do kogo tak na prawdę należy ruch po 1 randkę?
santapietruszka napisał/a:

Ja bym jeszcze dodała, że jak pani jest zainteresowana, to na stówę jej nic nie umknie ani nie zginie w spamie, bo będzie sprawdzać wszędzie, czy gość się nie odezwał big_smile

Dałbym plusa, ale nie ma jak smile

62

Odp: Klasyka czyli do kogo tak na prawdę należy ruch po 1 randkę?
Wydajemisię napisał/a:

Ale często bywa tak, że przy 1 spotkaniu gadka się nie klei. Ludzie są ze stresowani nie bardzo wiedza o czym rozmawiać przecież nie znają się wcale.
A własnie przez to, że te rozmowy się nie kleją w większości od razu skreśla się tą drugą osobę? Dlaczego?
Tak na prawdę nie po 1 a dopiero po 3 spotkaniu można coś stwierdzić nie każdy jest otwarty jedni potrzebują czasu drudzy nie.

To nawet nie o to chodzi czy rozmowa się klei czy nie. Bardziej o to, czy dana osoba jest dla nas interesująca i czy sie chce ją bardziej poznać.

63 Ostatnio edytowany przez Jovanna (2018-09-13 19:58:43)

Odp: Klasyka czyli do kogo tak na prawdę należy ruch po 1 randkę?

Tak, Lady Loka ma racje.

64

Odp: Klasyka czyli do kogo tak na prawdę należy ruch po 1 randkę?
Chmirec napisał/a:

A może to też kwestia fizyczności i atrakcyjności zewnętrznej? Bo jednak jeśli facet jest przystojny super i w ogóle, gdzieś tam kobietę będzie do niego ciągnąć, a jak mniej to wtedy musi nadrabiać, poczuciem humoru, błyskotliwością, byciem otwartym i takim miło nastawionym.
Tak się zastanawiałem czy jeśli przyjdzie mega super atrakcyjny facet a gadka i tak się nie będzie kleić to też nic nie wyjdzie? Czy to tak nie działa? czy od razu gadka jest i wszystko i kobieta szaleje? smile Pewnie zależy jaka smile

Chmirec, ja mam wrażenie, że od Ciebie bije niepewność co do tego, jak się zachować, za bardzo się starasz, nadskakujesz dziewczynom na randkach. Tak mi mówi intuicja, jak czytam, w jaki sposób się wypowiadasz. Rozważ, czy może nie wychodzisz na tych randkach na gościa pozbawionego charakteru. Mam tu na myśli na przykład takie sytuacje: pytasz dziewczyny "gdzie masz ochotę iść?", zamiast "proponuję lokal X, czy ci pasuje, koleżanko?", albo ona pyta "co teraz robimy?", a Ty odpowiadasz: "a na co masz ochotę?", itd. Mnie osobiście zawsze zniechęcali tacy faceci - ciepłe kluchy.

65

Odp: Klasyka czyli do kogo tak na prawdę należy ruch po 1 randkę?

tak trochę jest, ciepła klucha może niekoniecznie, ale być może jestem za mało stanowczy, ale to też wynik niepewności przy poznawaniu nowej osoby, takiego dystansu..są osoby które przychodzą do pracy poraz 1 i ustawiają wszystkich po kolei a potem są zwalniani smile
a są tacy co chowają się w cieniu i po prostu pracują.
Ale czy ciepła klucha = nieśmiały? Czy to dwie różne rzeczy?
Nie mam pojęcia, po prosu zastanawiam się gdzie popełniam błąd i czy go popełniam czy bardziej - taka kolei rzeczy że trzeba się wielokrotnie umawiać z kobietami i wtedy może coś wypali na zasadzie właśnie statystyki - ilość.

Bo ja mam takie głupie, pesymistyczne myśli że jak nic nie zmienie w tym - to będę tak się umawiać do 2020 roku, a to nie o to chodzi.
Bo dwa przypadki - no to trudno ale jak prawie każda sytuacja z kobietą tak się kończy i to każda kobieta inna, no to gdzieś chyba jest ten problem.

Posty [ 65 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Klasyka czyli do kogo tak na prawdę należy ruch po 1 randkę?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024