Od razu zaznaczę nikt w tej rodzinie nie jest "łasy" na pieniądze, chodzi bardziej o postraszenie brata.
Pewne małżeństwo doczekało się 6 dzieci: 4 córek i potem 2 synów. Obecnie wszyscy są już dorośli, rozpiętość wiekowa między nimi jest spora. Wszystkie córki opuściły dom rodzinny, założyły rodziny, dochowały się dzieci i wnuków. Przed śmiercią ojciec zapisał całe gospodarstwo: ziemię i dom na najmłodszego syna, z zaznaczeniem, że część domu należy do starszego syna (nie jest to podział 50/50). Siostry nie ubiegały się nigdy o majątek, ale też oficjalnie się go nie zrzekły. Zatem u notariusza spotkali się bracia, na których zostało przepisane gospodarstwo i rodzice, którzy na nich owo gospodarstwo przepisali z zaznaczeniem, że dożywotnio mogą tam mieszkać, a bracia mają się nimi opiekować..
Obecnie W domu mieszka najmłodszy syn z żoną, dziećmi i swoja matką. nie jakaś bardzo schorowana staruszka, ale jednak wiadomo wiek doskwiera i pewne problemy zdrowotne się pojawiają. Nie jest to rodzina patologiczna, nikt się nad starszą pania nie znęca, ale synowa w domu nic nie robi, nie gotuje, nie sprząta nawet dziećmi się nie zajmuje, ba nawet nie pracuje. To "babcia" stara się jakos ograniać dom i gospodarstwo, dokłada się do wyżywienia, sama sobie kupuje leki. W odczuciu reszty rodziny: starszego syna i córek, najmłodszy żeruje na matce, a i nie jest najmilszy dla niej, mimo, że ta zawsze bierze go w obronę.
Do tego wszystkiego synowa chce sprowadzić do domu swojego ojca alkoholika, który zostawił ich na lodzie, gdy ta była w ciąży, dom przepił i nawet nie oddał córce i zięciowi, a raczej zięciowi kasy za remont domu, w którym wcześniej mieszkali. Staszry brat się już postawił i zakazał młodszemu i jego rodzinie łażenia, po jego części domu. "Babcia" pokornie zamieszkała w pokoju na strychu, na który wchodząc można sobie nogi połamać. siostry chcą się jakos postawić i nastraszyc młodszego, że jak nie zmieni traktowania matki, a także sprowadzi teścia degenerata pod dach zarządają części majątku. No i tutaj pojawia się pytanie czy mają prawo do owego majątku domu i/ lub ziemi?