Podział majątku po rozwodzie - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PRAWO , ODSZKODOWANIA , FINANSE , UBEZPIECZENIA » Podział majątku po rozwodzie

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 20 ]

1

Temat: Podział majątku po rozwodzie

Mam pytanie. Jak wygląda sytuacja po rozwodzie z podziałem majątku. Mieszkaliśmy w domu moich rodziców, wyremontowaliśmy sobie mieszkanie tam i mieszkaliśmy ok 20 lat nie płacąc czynszu. Mąż decyduje się na odejście. Twierdzi, że przyjdzie ktoś by wycenić ile włożyliśmy tam pieniędzy i ile ja mam mu oddać. Mam na myśli wymiane okien kilkanaście lat temu, drzwi wewnętrznych ok 8 lat temu, tapetowanie, remont łazienki. Jak to wygląda prawnie.

Zobacz podobne tematy :

2 Ostatnio edytowany przez Salomonka (2019-12-29 19:13:43)

Odp: Podział majątku po rozwodzie
rosier napisał/a:

Mam pytanie. Jak wygląda sytuacja po rozwodzie z podziałem majątku. Mieszkaliśmy w domu moich rodziców, wyremontowaliśmy sobie mieszkanie tam i mieszkaliśmy ok 20 lat nie płacąc czynszu. Mąż decyduje się na odejście. Twierdzi, że przyjdzie ktoś by wycenić ile włożyliśmy tam pieniędzy i ile ja mam mu oddać. Mam na myśli wymiane okien kilkanaście lat temu, drzwi wewnętrznych ok 8 lat temu, tapetowanie, remont łazienki. Jak to wygląda prawnie.

Oczywiście, że mąż ma prawo do odzyskania pieniędzy, ktore zainwestował w nieruchomość po slubie, nawet wtedy gdy nieruchomość nie nalezy do niego. Jednak obliczenie tej należnej mu kwoty jest dość skomplikowane i nie może tego zrobić "ktokolwiek", tylko najczęściej jest to wycena poniesionych nakladów robiona przez bieglego rzeczoznawcę powołanego przez sąd, gdy dochodzi do podziału majątku małżonków w związku z rozwodem. Aby uzyskać bardziej miarodajne informacje, powinnaś udać się po poradę do prawnika, który udzieli ci konkretnych odpowiedzi dotyczących twojej sytuacji.

3

Odp: Podział majątku po rozwodzie

Poza tym kwota ta ulega amortyzacji. Wszak maz tez korzystal z tych okien, drzwi czy lazienki. Po 20 latach nie bedxie to wiecej niz 10% kosztow, jak nie 0.

4

Odp: Podział majątku po rozwodzie

Dziękuję za odpowiedź

5 Ostatnio edytowany przez słaba kobietka (2020-01-13 17:32:29)

Odp: Podział majątku po rozwodzie

Zdecydowałam się na rozwód bez orzekania o winie. Mamy dom i kredyt we frankach. Oboje z mężem jesteśmy właścicielami działki, domu i kredytu (wszystko nabyte w trakcie małżeństwa). Kredyt spłacamy od 11 lat. Oboje pracujemy w tej samej firmie, zarabiamy podobnie. Sądzę, że przy dorosłych dzieciach każde z nas jest w stanie przejąć dom z kredytem i spłacać raty, kwestia dobrej woli.
Od zawsze ja zajmuję się sprzątaniem, gotowaniem, praniem, wychowaniem dzieci(już dorosłe, pracują, studiują), zapłatą rachunków. Mąż po pracy dorabia na fuchach, zajmuje się też opustoszałym domem rodzinnym. Napali w piecu, czasem skosi trawę, kupuje pół opału. Od kilku lat widywany jest publicznie z inną kobietą i jej dziećmi. Wcześniej to ja zdecydowałam, że nie chcę z nim żyć, ale nadal mieszkamy razem, nie rozmawiamy ze sobą. Wszystkie wydatki dzielimy na pół.
Czy ktoś orientuje się co, mówiąc kolokwialnie, mogę ugrać dla siebie przy rozwodzie? Umówiłam się na mediację - z nadzieją, że z pomocą mediatora zdołamy w miarę zgodnie rozstać się. Zdecydowałam dopiero teraz, bo skończyła się alimentacja, słucham co mówią moje dzieci, jestem wyczerpana takim życiem i chcę dać sobie szansę na nowe. Z nikim nie spotykam się.

6

Odp: Podział majątku po rozwodzie

Nic nie ugrasz. Zdrada i wina męża nie ma wpływu na podział finansów. Jedyne co ugrasz to 5 lat alimentów od męża i to tylko pod warunkiem, że udowodnisz, że nie z własnej winy pogorszyła sie Twoja sytuacja finansowa.

7 Ostatnio edytowany przez słaba kobietka (2020-01-13 19:45:53)

Odp: Podział majątku po rozwodzie
foggy napisał/a:

Nic nie ugrasz. Zdrada i wina męża nie ma wpływu na podział finansów. Jedyne co ugrasz to 5 lat alimentów od męża i to tylko pod warunkiem, że udowodnisz, że nie z własnej winy pogorszyła sie Twoja sytuacja finansowa.

Wina, jeśli by ją udowodnić, byłaby po obu stronach. Ale nie zależy mi na orzekaniu winy. Znając męża, spodziewam się, że będzie chciał dom, ale nie weźmie na siebie całego kredytu - to do niego bardzo podobne. Czyli wtedy ja musiałabym spłacać połowę kredytu i płacić za wynajem mieszkania, bo nie chcę absolutnie z nim mieszkać nadal. Zastanawiam się więc, czy mogłabym w takim przypadku chcieć spłaty za dom, na który też przecież pracowałam i łożyłam. Nie chcę pozostać z niczym. A płacić jedno i drugie byłoby mi bardzo ciężko.

8

Odp: Podział majątku po rozwodzie

Kredyy splaca wlasciciel. Jak chcesz miec dom to musisz dpłacic udzial męza a potem sama spłacac caly kredyt. Jak dom ma wartosc 500.000 zl a kredytu zostalo 200.000 zl to do podziału jest majatek 300.000 zl. Musialabys splacic męzowi 150.000 zl a potem dalej splacac kredyt sama. O takiej sytuacji mowią ze kredyt bardziej wiąze niz małżenstwo. Najlepiej sprzedac dom, splacic kredyt a pozodtala kasą podzielic sie na pół. Chyba, ze stac Cie na samodzielną spłate kredytu po wyplaceniu wpierw mezowi 150.000 zl. Jak kredyt w CHF  to całe ryzyko kursowe bierzesz na siebie.

9

Odp: Podział majątku po rozwodzie

Co do zasady majątek nabyty w czasie małżeństwa dzielony jest na pół, albo rzeczywiście na pół, albo drugie musi spłacić współmałżonkowi jego połowę.

10

Odp: Podział majątku po rozwodzie
jerzy_1981 napisał/a:

Co do zasady majątek nabyty w czasie małżeństwa dzielony jest na pół, albo rzeczywiście na pół, albo drugie musi spłacić współmałżonkowi jego połowę.

W tym wypadku połowę 'netto' czyli z uwzglednieniem kredytu.

11 Ostatnio edytowany przez słaba kobietka (2020-01-14 00:38:51)

Odp: Podział majątku po rozwodzie

Kredyt jest we frankach, 1/3 rat jest spłacona.
Ja bym chętnie zostawiła dom i resztę kredytu mężowi, gdyby przejął to wszystko na siebie. Szczególnie kredyt. Nie wiem czy byłby w stanie mnie spłacić bez sprzedaży domu, bo nie mam pojęcia ile ma pieniędzy zarobionych poza umową o pracę.
Druga opcja jest taka, że ja bym wzięła dom i kredyt. Nie spłacę męża na pewno, bo nie stać mnie.
Chciałabym aby dom pozostał i dzieci miały swoje miejsce.
Jedynie na wypadek, gdyby mąż chciał dom i spłacać jedynie połowę każdej raty(teraz płacimy po połowie), chciałabym się zabezpieczyć.
Kwestia kredytu frankowego jest też ciekawa, bo mimo rat spłacanych na czas, ostateczna kwota do spłaty jest przecież ogromna. Nie ruszaliśmy nigdy tej sprawy, ale moim zdaniem nie jesteśmy w stanie spłacić tej kwoty nigdy. Sprzedając dom też nie spłacimy tej kwoty, nie mówiąc już aby coś zostało. Nie wiem czy ktoś ma taki problem? Jak to rozgryść?
Stać mnie jako-tako na samodzielną spłatę rat takich jak teraz mamy, skromne utrzymanie domu, bez pomocy dzieci które studiują i pracują na siebie. To by właściwie dla nich dużo nie zmieniło, bo ojciec mało bywa i mają znikomy kontakt. Emocjonalnie są związane ze mną. Tyle, że on bez domu nic nie znaczy. Kocha dom i pieniądze. A ja moje dzieci.
Pytanie, czy przy takim kredycie frankowym da się jakoś obliczyć wartość domu i spłacić połowę?

12

Odp: Podział majątku po rozwodzie

Dom wspolny, kredyt wspolny, strata na wzroscie kursu CHF wspolna. Wartosc domu to wartosc rynkowa. Byc może nie macie NIC. Jesli wzieliscie 150.000 CHF (czyli 300.000 zl) i wybudowaliscie/kupilscie za to dom, splaciliscie 50.000 CHF i do spłaty zostało 100.000 CHF (czyli 400.000 zl) a wartosc domu wzrosła przez 10 lat z 300.000 zl do 400.000 zl to znaczy ze nie macie nic. Mozecie dom sprzedac za 400.000 zl, spłacic kredyt i rozejsc sie kazdy w swoją strone, albo pojsc do sądu i walczyc tak jak walczy tysiące osob mających kredyt w CHF, albo spłacac do konca swojego życia w nadziei ze potem spłacac dalej będą dzieci.

13 Ostatnio edytowany przez słaba kobietka (2020-01-14 21:25:08)

Odp: Podział majątku po rozwodzie

Właśnie to miałam na myśli. Kwoty są mniejsze niż tu napisałeś - dużo zrobiliśmy metodą gospodarczą.
Ja, powtórzę to, dałabym ten dom z kredytem mężowi, skoro jemu zależy na domu który jest jego wizytówką.
Natomiast ja jestem zżyta z dziećmi, w sumie to ja całe życie trzymam je blisko ze sobą emocjonalnie, ze mną rozmawiają, dbam o nie. Mają swoje pokoje. Spokój. Przyjaciół. Bezpieczeństwo. Ojciec ma z nimi znikomy kontakt. Wleci, wyleci, zada jedno pytanie i tyle. Czasem rzuci parę złotych, sporadycznie podrzuci autem.Boję się, że po mojej wyprowadzce zostaną skazane na siebie, będą żyć w stresie. Ojciec nigdy nie zrobił im obiadu, prania, nie doradził, nie uczył życia, nie chodził na wywiadówki, do lekarza. Są dorosłe, córki pracują i studiują zaocznie. Syn w maju zda maturę i idzie do pracy. Umowa moja z dziećmi była taka, że jeśli chcą się edukować, nie muszą dawać mi na życie. Bo niczego więcej im na starcie życia dać nie mogę.
A nie stać mnie wynająć tak duże mieszkanie, aby każdy miał swój pokój.
Wszystko zależy od męża jednym słowem. Widzę to słabo. Nie wiem czy możliwe jest, aby on nagle stał się wzorowym ojcem i panem domu. Tym bardziej, że spotyka się z inną kobietą, która ma troje małych dzieci.

14 Ostatnio edytowany przez new_life (2020-01-26 08:37:26)

Odp: Podział majątku po rozwodzie

Słaba kobietko, nie wiem jaką podjelas decyzję, ale z kredytem to nie jest tak, jak piszesz, że może go "wziąć" razem z domem jedna ze stron. Oczywiście dom można przepisać notarialnie na jednego z małżonków, ale kredytu przepisać się nie da, on jest zawsze Wasz, nawet po rozwodzie. Czyli przyjmując, że nikt nikogo nie spłaca, dom przepisujecie np na Ciebie i umawiasz się z mężem, że Ty spłacasz kredyt z racji zatrzymania domu, to w sytuacji gdyby pogorszyły się Tobie warunki i nie bylabys w stanie spłacać rat, powinien je spłacać drugi kredytobiorca, czyli Twój mąż. Banku nie interesuje Wasza umowa. Piszę z doświadczenia swojego i podobnego przypadku w rodzinie. Dlatego często ludzie w podobnych sytuacjach nadal mieszkają razem, bo w grę nie wchodzi ani sprzedaż domu (bo zostaną z niczym), ani jego przepisanie na kogoś, bo kredytu przepisać się nie da. Moja notariusz mówiła, że ona nawet takiego zapisu w akcie nie robi, bo nie jest wiążący prawnie i musiałaby mieć pismo z banku, że zgadza się na Wasze ustalenia. A bank nie ma w tym żadnego interesu, żeby "zdjąć" jednego kredytobiorce...

PS Historia z życia bardzo bliskich znajomych: mieszkanie przepisane notarialnie na byłą żonę, wspólny kredyt. Żona po jakimś czasie uznała, że rat nie będzie płacić, bo była zdradzona i niech bm się martwi. On oczywiście nie mając praw do lokalu też nie płacił i narosl ogromny dług. Skończyło się sprzedażą na szybko z duza stratą. Nie ryzkowalabym przepisywania domu na męża, bo kredyt wciąż będzie też Twój

15

Odp: Podział majątku po rozwodzie
new_life napisał/a:

Moja notariusz mówiła, że ona nawet takiego zapisu w akcie nie robi, bo nie jest wiążący prawnie i musiałaby mieć pismo z banku, że zgadza się na Wasze ustalenia. A bank nie ma w tym żadnego interesu, żeby "zdjąć" jednego kredytobiorce...

Bank nie powinien zdejmować jednego kredytobiorcę, bo, zgodnie z prawem, mógłby mieć za to duże nieprzyjemności.
Można za to wziąć kogoś innego do kredytu, o podobnym statusie, jak mąż, wtedy bank mógłby zrezygnować z męża.

16

Odp: Podział majątku po rozwodzie

Można też zachować współwłasność po rozwodzie, płacić po połowie kredyt i kiedy dzieci już kompletnie ruszą ze swoim życiem to sprzedać dom i podzielić zysk.
Oczywiście zakładam, że facet się wyprowadza ale dom traktuje jak inwestycję.
Znam sporo takich przypadków ale wszystkie osadzone na "zachodzie".
Ani rozsądek, ani sądy, ani psychologowie nie doprowadzą tak dobrze do ugody rozwodowej jak ogromny kredyt hipoteczny;)

17

Odp: Podział majątku po rozwodzie

Moja mama i jej były mąż również mieli wspólny kredyt na dom. Po rozwodzie dalej w owym domu mieszkali, a kredyt spłacali po połowie.

18

Odp: Podział majątku po rozwodzie
kejt38 napisał/a:

Można też zachować współwłasność po rozwodzie, płacić po połowie kredyt i kiedy dzieci już kompletnie ruszą ze swoim życiem to sprzedać dom i podzielić zysk.
Oczywiście zakładam, że facet się wyprowadza ale dom traktuje jak inwestycję.
Znam sporo takich przypadków ale wszystkie osadzone na "zachodzie".
Ani rozsądek, ani sądy, ani psychologowie nie doprowadzą tak dobrze do ugody rozwodowej jak ogromny kredyt hipoteczny;)

Kejt, też znam takie przypadki "na zachodzie", żadnego w Polsce. Przyjmując taką opcję zawsze istnieje ryzyko, że były parter zapragnie do domu wrócić (w końcu wciąż jest jego) albo będzie problem ze sprzedażą na atrakcyjnych warunkach za jakiś czas. Dlatego nie zazdroszczę sytuacji

19

Odp: Podział majątku po rozwodzie

Tak, orientuję się jak banki podchodzą do umowy kredytowej. Że nie opłaca im się, nie chcą, nie mogą zdjąć jednego z kredytobiorców. Jedynie można ustalić ze współmałżonkiem kto zajmuje dom i kto spłaca całość raty. Dużo zależy od dobrej woli stron konfliktu. I wiem też, że jeżeli jeden z kredytobiorców zaprzestanie spłat, drugi będzie musiał płacić, nawet jeśli nie mieszka.
Wiem, że można "przepisać" swoją połowę raty na kogoś innego.
Zdecydowanie rozwodzę się i chcę zamieszkać osobno, gdyż obecność męża stała się dla mnie nie do zniesienia psychicznie. Znam go, to jest człowiek który nikomu nie odpuszcza i lubi dobijać leżącego. Tak robi ze wszystkimi ludźmi, jeśli tylko zrobią coś nie po jego myśli. No i bardzo dobrze Liczy i chowa swoje pieniądze, bo pochodzi z biednej, patologicznej rodziny i na chwilę obecną dom i pieniądze które ma przede mną schowane są dla niego jedynym
wyznacznikiem statusu społecznego. Będzie zmierzał do tego, aby finansowo mnie udupić, wykończyć, a tym samym uniemożliwić mi odejście. Bo jemu pasuje jak jest. Czuję się na siłach, mimo wszystko, jakoś to załatwić. Bo stan obecny mnie wykończy. I chcę sobie dać szansę na inne życie.

20

Odp: Podział majątku po rozwodzie

Słaba kobietko, w takim razie przepraszam, że pisałam o rzeczach dla Ciebie oczywistych. Ale wspominalas o przepisaniu domu z kredytem, dlatego o niemożności takiego przepisania wspomniałam.
Ciężko coś doradzać w tej sytuacji, bo jak nie zrobisz, sprawa pozostanie niejako w zawieszeniu. Chyba, że jednak sprzedacie dom, co jak wiadomo pewnie trochę potrwa, ale zamkneloby temat, w sensie relacji między Wami.

Posty [ 20 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PRAWO , ODSZKODOWANIA , FINANSE , UBEZPIECZENIA » Podział majątku po rozwodzie

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018