Cześć, mam ogromną prośbę...
Jestem strasznie zagubiony, choć tego nie pokazuję.. Postaram się skrócić najmocniej jak się da...
Poznałem jakiś czas temu kobietę (mieszkam od niej daleko) z czasem jednak znajomość przerodziła się w miłość ... Mimo dużej odległości jeżdżę do niej. Jednak zaczął do niej wypisywać smsy facet którego poznała (przede mną), ale tylko w sieci i się nigdy nie widzieli poza zdjęciami.
Chciała zakończyć z nim kontakt, bo ewidentnie wcześniej się nią nie interesował, a jak dowiedział się, że się spotyka z innym facetem (ze mną) to zaczął wypisywać jej smsy, że zejdzie jej z drogi, że zależy mu tylko na jej szczęściu etc... Ona chąc to wszystko zakończyć wysłała mu pocztą prezenty, które wcześniej (zanim mnie poznała) mu kupiła, bo głupio było jej wyrzucac do śmieci, a przypominały jej o nim więc musiała coś wymyślić... dodatkowo wysłała coś w rodziaju "listu pożegnalnego"
Lecz jak to odebrał to zaczął wypisywać do niej esy, że zawsze dostaje czego chce i bd o nią walczył, pisze jej wierszyki i wgl mają się spotkać w następny weekend, bo się uparł
Ona ciągle powtarza, że mnie Kocha, że jestem nr 1... Bardzo dużo smsujemy, rozmawiamy przez telefon, pisemy na fb i innych portalach, jak się widujemy to są namiętne chwile, ale jak zapytam o niego to zawsze odpowiada, że on też ciągle do niej pisze i to ją denerwuje (ehhh, ale mu odpisuje ;/)
Jej ja jej ufam... ale czy to dobrze (no w końcu powiedziała mi o tym, bo chciała być szczera) ?
Czy ona może mnie zranić ?
Powinienem coś z tym zrobić czy ślepo ufać ?
Z jednej strony to dobrze, że go zobaczy, może wytłumaczy mu w 4 oczy, że nic z tego ?
We wrześniu mamy iść razem na wesele - ciekaw jestem czy fatycznie do tego dojdzie.
A może jestem przewrażliwiony ? Jak myślicie ?
Rozmawialiśmy wiele razy przez telefon na ten temat, ale jak wyżej napisałem zawsze mówi, że to mnie Kocha i jest szczęśliwa, że mnie poznała i ma... Nawet planujemy wspólną przyszłość...
Dziękuję każdemu, kto poświęci swój bezcenny czas na odpowiedź. Pozdrawiam serdecznie ; ))