Prosba do panow:
Opiszcie swoje oczekiwania wzgledem kobiet, swoj ideal kobiety.
Jaka bylaby/jest partnerka idealna?
Moze byc wydumany, nierealny, ale swoj wlasny.
( nie chodzi mi o " mezczyzni chca..., tylko ja oczekuje.....)
Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!
Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » czego pragna mezczyzni?
Strony 1
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Prosba do panow:
Opiszcie swoje oczekiwania wzgledem kobiet, swoj ideal kobiety.
Jaka bylaby/jest partnerka idealna?
Moze byc wydumany, nierealny, ale swoj wlasny.
( nie chodzi mi o " mezczyzni chca..., tylko ja oczekuje.....)
Podobne tematy
Szara myszka.
Szara myszka.
A dokladniej?
Wiesz, chodzi mi o to, ze mozesz sobie " zamowic model", i taki dostaniesz....
I bedziesz z nia zyc. Jakich cech oczekujesz? Czego chcesz? Co ona ma lubic, co by ci sie w niej podobalo?
Haha ciekawy temat, jakbym na niego czekał ![]()
Gdybym miał złożyć zamówienie tak jak to się robi przy konfigurowaniu swojego modelu auta w salonie... hmm
Chciałbym...
Dziewczynę spokojną, pragnącą stabilności, a jednocześnie lubiącej podróżować (ze mną
). Jestem kierowcą, więc marzę o kobiecie, która jeździłaby ze mną, jako towarzyszka, pasażer lub zmiennik.
Jestem w takim wieku i nastroju emocjonalnym trwającym już nieprzerwanie przez wiele lat, że nie umiem usiedzieć długo na miejscu, nie lubię przebywać w rodzinnych stronach (nie ma to związku z żadnymi traumami, po prostu nie lubię). Lubię natomiast ruch, przemieszczać się, pobyć w obcym miejscu parę dni i jechać dalej... taki ze mnie trochę z charakteru włóczykij, podróżnik, wolny strzelec. Jestem osobą, wydaje mi się, głęboko uduchowioną (bez związku z religią), lubię zanurzyć się w marzeniach, odpłynąć myślami daleko od otaczającego mnie świata, więc chciałbym osobę, która myśli podobnie, która złapie w odpowiednim momencie za rękę i odpłynie ze mną. Marzę o kobiecie, która zapakuje swoje graty w jeden plecak i ruszy ze mną w świat... a po latach, gdy siły nieco opadną gdzieś osiąść dożywając spokojnej starości...
Fajnie gdyby lubiła czasem pograć w gry MMO
No i nie pogardziłbym jakby lubiła Gwiezdne Wojny i choć raz ubrała się dla mnie w strój seksownego rycerza Jedi haha (no taką mam jazdę...
)
No i na koniec tak już typowo męska zachcianka (z przymrużeniem oka proooszę
) - piersi B, nie mniej nie więcej ![]()
No i musi mieć 165cm lub poniżej wzrostu
no byłbym w stanie wyższą zaakceptować gdyby jej samej to oczywiście odpowiadało, ale tak do 175cm max
bo ja bym się dziwnie czuł chyba xD
Z urody takim moim celebryckim odzwierciedleniem typu urody byłaby najbliżej chyba Cate Blanchett, tak mi się wydaje. Choć ostatnio w oko wpadła mi też Emily Blunt
W każdym bądź razie należę do koneserów dość nietuzinkowej urody kobiet. Ale koniec końców WYDAJE MI SIĘ, że nie jestem facetem wybrednym. Tak naprawdę idąc typowo męskim spojrzeniem na kwestię urody to mam tak naprawdę jazdę jedynie na piersi B, cała reszta to tak naprawdę przypadek, nie jestem w stanie powiedzieć co mi wpadnie w oko i tam zostanie.
Nie będę pisał, że ma być wyrozumiała, ma kochać, być wierna, trelemorele, bo uważam, że są to oczywiste oczywistości, gdy zamierzamy się z kimś wiązać na poważnie ![]()
Więc jeśli jest tu kobitka, która odpowiada temu opisowi, jest samotna - to wiedz dziewczyno - tak to Ciebie szukam ![]()
Haha ciekawy temat, jakbym na niego czekał
Gdybym miał złożyć zamówienie tak jak to się robi przy konfigurowaniu swojego modelu auta w salonie... hmm
Chciałbym...
Dziewczynę spokojną, pragnącą stabilności, a jednocześnie lubiącej podróżować (ze mną
). Jestem kierowcą, więc marzę o kobiecie, która jeździłaby ze mną, jako towarzyszka, pasażer lub zmiennik.
Jestem w takim wieku i nastroju emocjonalnym trwającym już nieprzerwanie przez wiele lat, że nie umiem usiedzieć długo na miejscu, nie lubię przebywać w rodzinnych stronach (nie ma to związku z żadnymi traumami, po prostu nie lubię). Lubię natomiast ruch, przemieszczać się, pobyć w obcym miejscu parę dni i jechać dalej... taki ze mnie trochę z charakteru włóczykij, podróżnik, wolny strzelec. Jestem osobą, wydaje mi się, głęboko uduchowioną (bez związku z religią), lubię zanurzyć się w marzeniach, odpłynąć myślami daleko od otaczającego mnie świata, więc chciałbym osobę, która myśli podobnie, która złapie w odpowiednim momencie za rękę i odpłynie ze mną. Marzę o kobiecie, która zapakuje swoje graty w jeden plecak i ruszy ze mną w świat... a po latach, gdy siły nieco opadną gdzieś osiąść dożywając spokojnej starości...Fajnie gdyby lubiła czasem pograć w gry MMO
No i nie pogardziłbym jakby lubiła Gwiezdne Wojny i choć raz ubrała się dla mnie w strój seksownego rycerza Jedi haha (no taką mam jazdę...
)
No i na koniec tak już typowo męska zachcianka (z przymrużeniem oka proooszę
) - piersi B, nie mniej nie więcej
No i musi mieć 165cm lub poniżej wzrostuno byłbym w stanie wyższą zaakceptować gdyby jej samej to oczywiście odpowiadało, ale tak do 175cm max
bo ja bym się dziwnie czuł chyba xD
Z urody takim moim celebryckim odzwierciedleniem typu urody byłaby najbliżej chyba Cate Blanchett, tak mi się wydaje. Choć ostatnio w oko wpadła mi też Emily BluntW każdym bądź razie należę do koneserów dość nietuzinkowej urody kobiet. Ale koniec końców WYDAJE MI SIĘ, że nie jestem facetem wybrednym. Tak naprawdę idąc typowo męskim spojrzeniem na kwestię urody to mam tak naprawdę jazdę jedynie na piersi B, cała reszta to tak naprawdę przypadek, nie jestem w stanie powiedzieć co mi wpadnie w oko i tam zostanie.
Nie będę pisał, że ma być wyrozumiała, ma kochać, być wierna, trelemorele, bo uważam, że są to oczywiste oczywistości, gdy zamierzamy się z kimś wiązać na poważnie
Więc jeśli jest tu kobitka, która odpowiada temu opisowi, jest samotna - to wiedz dziewczyno - tak to Ciebie szukam
No to chyba singlem będziesz do końca życia
.
Haha ciekawy temat, jakbym na niego czekał
Gdybym miał złożyć zamówienie tak jak to się robi przy konfigurowaniu swojego modelu auta w salonie... hmm
Chciałbym...
Dziewczynę spokojną, pragnącą stabilności, a jednocześnie lubiącej podróżować (ze mną
). Jestem kierowcą, więc marzę o kobiecie, która jeździłaby ze mną, jako towarzyszka, pasażer lub zmiennik.
Jestem w takim wieku i nastroju emocjonalnym trwającym już nieprzerwanie przez wiele lat, że nie umiem usiedzieć długo na miejscu, nie lubię przebywać w rodzinnych stronach (nie ma to związku z żadnymi traumami, po prostu nie lubię). Lubię natomiast ruch, przemieszczać się, pobyć w obcym miejscu parę dni i jechać dalej... taki ze mnie trochę z charakteru włóczykij, podróżnik, wolny strzelec. Jestem osobą, wydaje mi się, głęboko uduchowioną (bez związku z religią), lubię zanurzyć się w marzeniach, odpłynąć myślami daleko od otaczającego mnie świata, więc chciałbym osobę, która myśli podobnie, która złapie w odpowiednim momencie za rękę i odpłynie ze mną. Marzę o kobiecie, która zapakuje swoje graty w jeden plecak i ruszy ze mną w świat... a po latach, gdy siły nieco opadną gdzieś osiąść dożywając spokojnej starości...Fajnie gdyby lubiła czasem pograć w gry MMO
No i nie pogardziłbym jakby lubiła Gwiezdne Wojny i choć raz ubrała się dla mnie w strój seksownego rycerza Jedi haha (no taką mam jazdę...
)
No i na koniec tak już typowo męska zachcianka (z przymrużeniem oka proooszę
) - piersi B, nie mniej nie więcej
No i musi mieć 165cm lub poniżej wzrostuno byłbym w stanie wyższą zaakceptować gdyby jej samej to oczywiście odpowiadało, ale tak do 175cm max
bo ja bym się dziwnie czuł chyba xD
Z urody takim moim celebryckim odzwierciedleniem typu urody byłaby najbliżej chyba Cate Blanchett, tak mi się wydaje. Choć ostatnio w oko wpadła mi też Emily BluntW każdym bądź razie należę do koneserów dość nietuzinkowej urody kobiet. Ale koniec końców WYDAJE MI SIĘ, że nie jestem facetem wybrednym. Tak naprawdę idąc typowo męskim spojrzeniem na kwestię urody to mam tak naprawdę jazdę jedynie na piersi B, cała reszta to tak naprawdę przypadek, nie jestem w stanie powiedzieć co mi wpadnie w oko i tam zostanie.
Nie będę pisał, że ma być wyrozumiała, ma kochać, być wierna, trelemorele, bo uważam, że są to oczywiste oczywistości, gdy zamierzamy się z kimś wiązać na poważnie
Więc jeśli jest tu kobitka, która odpowiada temu opisowi, jest samotna - to wiedz dziewczyno - tak to Ciebie szukam
Zarąbiste
.
No tak faktycznie, zapomniałem. Kobieta pakująca swoje graty w jeden plecak. Faktycznie nierealne. Musiałbym do swojego tira doczepić jeszcze kolejną naczepę, by wozić jej graty ![]()
Ale prosiła o wizję, nawet te nierealne ![]()
A tak serio to może coś więcej? Dlaczego Twoim zdaniem Lex ta wizja mocno odbiega od rzeczywistości? ![]()
Z ciekawości pytam ![]()
No tak faktycznie, zapomniałem. Kobieta pakująca swoje graty w jeden plecak. Faktycznie nierealne. Musiałbym do swojego tira doczepić jeszcze kolejną naczepę, by wozić jej graty
Ale prosiła o wizję, nawet te nierealne
A tak serio to może coś więcej? Dlaczego Twoim zdaniem Lex ta wizja mocno odbiega od rzeczywistości?
Z ciekawości pytam
Jest całkiem dużo kobiet spełniających twoje wymagania
.
Endar Spire napisał/a:No tak faktycznie, zapomniałem. Kobieta pakująca swoje graty w jeden plecak. Faktycznie nierealne. Musiałbym do swojego tira doczepić jeszcze kolejną naczepę, by wozić jej graty
Ale prosiła o wizję, nawet te nierealne
A tak serio to może coś więcej? Dlaczego Twoim zdaniem Lex ta wizja mocno odbiega od rzeczywistości?
Z ciekawości pytamJest całkiem dużo kobiet spełniających twoje wymagania
.
Ha, ale do ich cech wrodzonych należałoby chyba dopisać - lubię bawić się w chowanego ![]()
lifrinat napisał/a:Endar Spire napisał/a:No tak faktycznie, zapomniałem. Kobieta pakująca swoje graty w jeden plecak. Faktycznie nierealne. Musiałbym do swojego tira doczepić jeszcze kolejną naczepę, by wozić jej graty
Ale prosiła o wizję, nawet te nierealne
A tak serio to może coś więcej? Dlaczego Twoim zdaniem Lex ta wizja mocno odbiega od rzeczywistości?
Z ciekawości pytamJest całkiem dużo kobiet spełniających twoje wymagania
.
Ha, ale do ich cech wrodzonych należałoby chyba dopisać - lubię bawić się w chowanego
Zależy jak szukasz. Spędzając 24/7 w trucku na pewno ich nie znajdziesz
.
Powiedzmy, że na razie nie szukam. Od 3 lat przymusowego singlostwa mam permanentne parcie na związek, często jakikolwiek, byle był. W konsekwencji nigdy nic z tego nie wychodzi. Więc od pewnego czasu staram się dać sobie siana w tej kwestii. Jak ma być to się znajdzie - staram się z takiego założenia wyjść. Podobnie jak w przypadku poprzednich związków wolałbym to zostawić przypadkowi i czekać po prostu na niespodziewany, ale odpowiedni moment ![]()
A kto tam wie, gdzie i kiedy się nawinie ![]()
Natomiast inną sprawą jest charakter pracy, który nie pozostał bez wpływu na moje "zamówienie" wyżej napisane. Każdy wie, albo przynajmniej domyśla się jak wygląda praca tirowca. Nie będę owijał w bawełnę, że jest kolorowo. Tzn ja to kocham i się w tym nie męczę, natomiast zdaję sobie sprawę, że dla potencjalnej kandydatki może to być spory problem. Wszak 90% napotkanych kobiet nie wyobraża sobie widywać swojego faceta raz w tygodniu, czy raz na kilka tygodni. Stąd moim pobożnym, może nierealnym marzeniem byłoby spotkać kobietę z branży lub pokrewnej. Taka, która by zrozumiała charakter tego zawodu, a może sama go wykonywała i lubiła.
Czy istnieją takie kobiety to ciężko mi powiedzieć. Obiło mi się o uszy parę historii, że małżeństwa jeżdżą jako zmiennicy w podwójnych obsadach. Dla mnie byłby to idealny układ, ale ile takich kobiet?
Tak mi ciężko jeździć z wami po polskich drogach
.
Ale wracając do tematu. Jak odpuścisz, to samo przyjdzie. Ważne żebyś żył w zgodzie ze sobą samym. A babeczka w tirze - to musi być coś, w sensie ile trzeba mieć siły psychicznej, jakiejś takiej grubej skóry, żeby takimi tonami operować
. Tutaj chyba musisz zejść na ziemię, jeśli szukasz swojej Cate Blanchett
.
Cóż w internecie na celebrytkę kreuje się jedna polska "truckerka" i pomimo niskiego wzrostu oraz filigranowej budowy wygląda na to, że radzi sobie całkiem nieźle. Więc najwyraźniej jest to do zrobienia. Sam jeżdżę z kontenerami i widzę w porcie bardzo dużo młodych kobitek, w wieku studenckim, które jeżdżą. Więc może nie jest to do końca takie nierealne? ![]()
A co do operowania tonami. Haha... w sumie jak już się wsiądzie za kierownicę takiego auta to magicznie się ono zmniejsza, takie jest odczucie, że on wcale taki wielki nie jest ![]()
Dobra, dobra.....
Panowie- nie nabijajcie sie, tylko opiszcie swoj ideal....
To bardzo proste: moja Żona - jedyna osoba na świecie, która wzbudza u mnie wzajemnie wykluczające się uczucia tj bezgraniczne oddanie a po chwili ślepą żądze mordu ze szczególnym okrucieństwem. ![]()
A tak mniej żartobliwie to kobieta, która wzbudza moje zainteresowanie musi być:
- elegancka
- asertywna
- aktywna zawodowo
- MILF ![]()
- oddaną matką
- sprawnym kierowcą
- dbającą o porządek i tysiące innych cech
Szczęście polega na tym, że ja już dawno nie muszę takiej szukać bo sama mnie znalazła ![]()
To bardzo proste: moja Żona - jedyna osoba na świecie, która wzbudza u mnie wzajemnie wykluczające się uczucia tj bezgraniczne oddanie a po chwili ślepą żądze mordu ze szczególnym okrucieństwem.
To właśnie 'miłość'!:D
Pikne! Uśmiałam się:)
To bardzo proste: moja Żona - jedyna osoba na świecie, która wzbudza u mnie wzajemnie wykluczające się uczucia tj bezgraniczne oddanie a po chwili ślepą żądze mordu ze szczególnym okrucieństwem.
Dla mnie to opis pożądania w czystej formie.
Choć nie wątpię, że autor tych słów kocha swoją zonę, to jednak Miłość kojarzy mi się z czymś innym niż skrajne emocje.
Ja kocham swoją żonę bezgranicznie i pomimo wszystko. Jednak czasami jak ona 'mimochodem' coś tam napomknie, to oczami duszy widzę Sąd Ostateczny H. Boscha. ![]()
To bardzo proste: moja Żona - jedyna osoba na świecie, która wzbudza u mnie wzajemnie wykluczające się uczucia tj bezgraniczne oddanie a po chwili ślepą żądze mordu ze szczególnym okrucieństwem.
Dla mnie to opis pożądania w czystej formie.
Choć nie wątpię, że autor tych słów kocha swoją zonę, to jednak Miłość kojarzy mi się z czymś innym niż skrajne emocje.
Elle, to była kpina;)
Moi drodzy, znam kobitkę, która była nauczycielką, a potem przeniosła się na tir-a,jej mąż też jeździ ![]()
Znam drugą, która ma męża tirowca i czeka na niego cierpliwie,zawsze ze wspaniałym obiadkiem
Dobre małżeństwo.
Tak, że Endar Spire - to jest realne ![]()
Ja mam miseczkę B, potrafię spakować się w jeden plecak w ciągu 15 minut i kiedyś marzyłam,żeby jeździć tirem.Ale pewnie mogłabym prędzej być twoją mamą, niż ukochana, tak, że sory, mijamy się ![]()
Moi drodzy, znam kobitkę, która była nauczycielką, a potem przeniosła się na tir-a,jej mąż też jeździ
Znam drugą, która ma męża tirowca i czeka na niego cierpliwie,zawsze ze wspaniałym obiadkiemDobre małżeństwo.
Tak, że Endar Spire - to jest realne
Ja mam miseczkę B, potrafię spakować się w jeden plecak w ciągu 15 minut i kiedyś marzyłam,żeby jeździć tirem.Ale pewnie mogłabym prędzej być twoją mamą, niż ukochana, tak, że sory, mijamy się
Ech, szkoda ![]()
haha
no tak, ale wlałaś trochę nadziei ![]()
Strony 1
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » czego pragna mezczyzni?
Warto przeczytać w tym dziale
Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności
© www.netkobiety.pl 2007-2026