netkobietyWszystkie działy
Seks, seksualność, psychologia

Brak ochoty na sex partnerki

20 odpowiedzi4 874 wyświetleniazałożony przez Crash, 04.08.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Brak ochoty na sex partnerki

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 21 ]

1

Temat: Brak ochoty na sex partnerki

Witam

Temat stary jak swiat i wiem ze wielu to spotyka

Jednakze kazda sytuacja niby taka sama a jednak kazdy chce z osobna opisac swoja sytuacje wink

Zacznijmy od tego ze niedlugo sie spotykamy jakies 8 miesiecy.

Mieszkamy od prawie miesiaca razem.

Na poczatku sex byl w miare czesto 1,2 razy w tygodniu na zadawalajacy mnie poziomie wink chociaz mam niepochamowany apetyt na wiecej.

Ostatnio praktycznie sex zniknal z naszego zycia, najpierw coraz dluzsze przerwy, tylko w soboty i glownie po alkoholu co bardzo mnie zmartwilo. pozniej co 9 dni, a tera zabstynencja siegnela juz ponad 3 tyg.

Rozmawialismy o tym i tlumaczy sie spadkiem libido ze nie ma ochoty wogole. bierze tabletki i niby przez nie. Probuje zainicjowac seks to slysze ze jest zmeczona ze nie ma ochoty itp.

Powoli zaczyna mi ta sytuacja za bardzo doskiwerac, sam nie wiem co mam robic. Popadam w kompleksy ;(

Poradzicie cos?

2

Odp: Brak ochoty na sex partnerki

Może spróbujcie zmienic tabletki ant. Ginekolog powinien coś innego zaproponowac, w przypadku kiedy libido tak drastycznie spadło. Każda kobieta inaczej reaguje na dane tabletki, może Twojej kobiecie te akurat nie pasują.
Możliwe, że to przyczyna i rozwiązanie problemu, ale oczywiście nie musi tak byc.

3

Odp: Brak ochoty na sex partnerki

Ale jej dobrze ! big_smile Tylko pozazdrościć smile
Ja to na jej miejscu brałabym takiego faceta codziennie hehe smile
U mnie taka sama sytuacja, tyle, że to facet nie chce.

Ale co do Twojego problemu, to powiem Ci, że mam przyjaciółkę, która też nie ma apetytu na swojego faceta. Skarżyła mi się ostatnio, że zagroził jej zerwaniem. To się teraz postarała. Już jej jakoś powróciła ochota na seks. A ona dlatego nie chciała go uprawiać, gdyż jest bardzo, bardzo szczupła, biust ma mały i wmawiała sobie, że ten jej facet, prędzej czy później przestanie na nią mieć ochotę, dlatego że nie ma kobiecych kształtów. Może ona też się wstydzi czegoś w swoim wyglądzie. Może za mało ją rozpieszczasz czułymi słówkami. Może myśli, że wcale Ci się nie podoba, a Ty jesteś z nią ze względu na seks. Może chce zbudować trwalszą relację, albo Cię testuje big_smile Czy jesteś tylko z nią dla seksu, czy to głębsza relacja dla Ciebie.
Pomyśl w jaki sposób ostatnio ją zadowoliłeś, czy jest np gra wstępna, czy tylko na sobie się skupiasz.
Wiesz, powiem Ci z własnego doświadczenia. Jeśli nie powtarzasz swojej kobiecie, że jest najpiękniejsza, najwspanialsza itd, to będzie nie za dobrze. Mój facet na początku mało mi takich słów mówił. A, że ja też jestem szczupła, to myślałam, że może mu się nie podobam, bo też nie mam tzw. kobiecych kształtów  (czyli biust jak Doda i pupa jak Jennifer Lopez) więc myślałam, że może go nie pociągam, problem trwa do dziś, choć powtarza mi, że jestem najpiękniejsza i najseksowniejsza na ziemi. Ale seksu u nas mało. Problem tkwi w tym (jego zdaniem), że baaardzo dużo pracuje i jest zmęczony, a poza tym seks nie jest dla niego taki ważny, jak np. przytulenie mnie. Może ona też woli się przytulać.
A też ważna kwestia, to rozmowa. Musisz z nią o tym porozmawiać. Dlaczego ona stała się oschła w tych sprawach. Może sprawiasz jej ból podczas stosunku, a nawet sobie sprawy z tego nie zdajesz. Różne czynniki na to wpływają, być może to też stres przez pracę. Może mieć jakieś problemy w rodzinie, o których Ty nawet nie masz pojęcia. Musisz z nią porozmawiać, nie ma innego wyjścia.

Pozdrawiam smile

4

Odp: Brak ochoty na sex partnerki

2 razy w tygodniu to często?!? yikes

5 Ostatnio edytowany przez Crash (2015-08-05 23:20:30)

Odp: Brak ochoty na sex partnerki

Dzieki za odpowiedz.

Powiem tak, gra wstepna zawsze byla dluga, z pieszczotami i pocalunkami, kazdy skrawek lubie wycalowac, popiesci piersi zanim wogle zainteresuje sie dolem - tak w skrocie. Nieraz nawet masaz robilem.

Mysle ze poczatiem tego byl brak ochoty z jej strony na pieszczoty oralne najpierw dla mnie a w pozniejszym etapie nie chciala bym ja jej robil tlumaczac tym ze nie lubi swojego smaku. i tak powolutku powultku az do sytuacji ktora teraz jest. Zawsze jej powtarzam ze jest inteligenta - na pierwszym miejscu a pozniej ze ladna piekna itp. moze nie slodze jej non stop do pozygu ale daje jej do zrozumienia ze jest atrakcyjna i pozadana w sferze intelektu jak i z fizycznej strony. inicjowalem dosc czesto seks ale ostatnio nie dziala.

tez przeszlo mi przez mysl ze to test, ale jesli tak jest to "tam sa drzwi" wiec oby mnie nie testowala wink.

rozmawialismy o zmianie tabletek to mowila ze niby to przez nie ale chce wykupic jeszcze polroczny zapas ?!?!?!. takze cos mi swita ze to nie o tabletki chodzi...
tlumaczy sie ze boi sie ciazy w tak mlodym wieku i nie chce jeszcze byc matka, wiecie kiedy wogole sie nie uprawia seksu to nie ma o co sie bac wink.

Nie insynuujmy historii typu moze kogos ma na boku - bo nie ma, a jesli ma to "tam są drzwi" - problem solved wink

Dodam jeszcze ze jak chcialem z nia porozmawiac ostatnio to uslyszalem ze mysle tylko o sobie ;(

6

Odp: Brak ochoty na sex partnerki

Gdy nie brała tabletek i kochaliście się 1-2 w tygodniu to i tak bardzo rzadko. Przed chwilą odpowiedziałem koledze w tym temacie, więc poczytaj sobie http://www.netkobiety.pl/t87703.html

7

Odp: Brak ochoty na sex partnerki

No to okey jeden problem z głowy, bo gra wstępna istnieje smile
Tylko problem się zaczyna tu, że ona nie akceptuje samej siebie. A to bardzo duży minus, z tego co piszesz.
Druga sprawa to taka, że widocznie jej to w ogóle przyjemności nie sprawia, piszesz że boi się ciąży, ale tak jak już wiadomo da się obliczyć kiedy można starać się o dziecko a kiedy wolno się kochać bez praktycznie żadnych konsekwencji. Ona tu coś wymyśla.
Dziwna sytuacja z tym, że nawet porozmawiać nie chce o tym problemie.
Ona chyba serio nie lubi seksu... A to już jest problem, bo seks też jest ważny w związku.

8 Ostatnio edytowany przez followme!12 (2015-08-06 12:18:44)

Odp: Brak ochoty na sex partnerki

1. Czy mówiąc tabletki masz na myśli tabletki antykoncepcyjne?Jeśli tak wykluczam problem w obawach o ciąże....
2. Jeśli dziewczyna miała problem z seksem oralnym i od tego się zaczęły problemy to może najzwyczajniej go nie trawi. Mówi, że jej też to nie odpowiada bo obawia się, że jeśli ty jej pieszczoty to ona rewanż tobie też będzie winna

"Mysle ze poczatiem tego byl brak ochoty z jej strony na pieszczoty oralne najpierw dla mnie a w pozniejszym etapie nie chciala bym ja jej robil tlumaczac tym ze nie lubi swojego smaku. i tak powolutku powultku az do sytuacji ktora teraz jest."

9 Ostatnio edytowany przez Crash (2015-08-06 15:03:11)

Odp: Brak ochoty na sex partnerki

Musze dopowiedziec  na samym poczatku stosowalismy prezerwatywy a no i musialem wyjac przed dojsciem. Seks oralny ona sama zapiczatkowala. Ja mialem problen z ooprzedbia partnerka ktora uwazala pieazczoty oralne za upokarzajace kobiete. Wiec w tej sytuacji nie inicjowalem tego. Ona sama zaczela takze nie sadze aby nie lubila. Raz jej sie niedobrze zrobilo i od tamtego czasu juz wogole nie stosowala tych pieszczot...ale to wciaz nie tlumaczy zaniku seksu?!. Na litosc boska 

Kolejna sprawa. Zawsze ale to zawsze daje z siebie wszystko! Wychodze z zalozenia ze moja kobieta musi miec orgazm za kazdym razem. I tak staram sie az dojdzie jak bie w ten spoaob to w inny . Jesli mnie nie oszukiwala z orgazmem to miala za kazdym raze a nie raz i dwa albo trzy podczas jednego stosunku. Stan taki jest oniewaz w dziecinstwie mialem maly wypadek z genitaliami i generalnie moge bardzo dlugo zanim dojde wink. Czasem jak widzialen ze miala dosyc to sam udawalem aby dac  jej juz spokoj ale srednio nasze stosunki trwaja od 1 godz w gore zanim dojde oczywiacie ooprEdzajac to wszystko dluga gra wstepna. No dlugo to wszystko trwa kiedys pol dnia. Zdradzila mi ze nigdy nie lubila byx na gorze a ze tyko ze mna w takiej pozycji dochodzi.

10

Odp: Brak ochoty na sex partnerki
Crash napisał/a:

pieazczoty oralne za upokarzajace kobiete. a

Tez taka miałem. Jej zrobic - dobrze - odwrotnie - nie. Albo teksty typu morda jest od jedzenie a nie ruchania. Współczuje moim następcom big_smile

11

Odp: Brak ochoty na sex partnerki

Crash to ja serio Ci współczuję takiego nijakiego seksu. Ja to bym brała garściami takiego big_smile

Ale teraz na poważnie, to mówię Ci może coś z nią jest nie tak. Serio z nią porozmawiaj, bo jak Ci na niej zależy to musisz to z niej wyciągnąć, bo tu ewidentnie jest coś na rzeczy.

12

Odp: Brak ochoty na sex partnerki

Coś może być z samo oceną, jej siostra mówiła mi ze mam ja komplementować, bo ma kompleksy na tym punkcie.  Ale to nie było by powodem wycofania się z seksu. Myśle ze wczesniej by odgrywało to role a nie tak teraz. Byc moze jest to zwiazane ze wspolnym zamieszkaniem? Tak staram sie siegnąć kiedy to się zaczeło i tak mi jakoś podpasowało że w momencie wspolnego zamieszkania to sie zaczelo dziac.

Jak z nia rozmawiac aby sie otworzyła? żeby sie nie przestraszyla?

Kolezanka mi powiedziala ze jest calkiem prawdopodobne ze sama nie wie o co jej chodzi, ze kobiety tak czesto maja.

??

13

Odp: Brak ochoty na sex partnerki

Tematy dotyczące libida i komplementowania zostały poruszone. Mam takie pytania: kochasz ją, czy ona kocha Ciebie? Mówicie to sobie? Jak się układają wasze relacje na co dzień: dużo rozmawiacie, spędzacie fajnie czas? Zamieszkała z Tobą i przestała się starać w kwestii seksu (tak wynika z Twojego opisu), a w innych aspektach życia się stara? A Ty dajesz jej tyle zainteresowania, czułości, bliskości, co przed wspólnym zamieszkaniem?

14

Odp: Brak ochoty na sex partnerki

No widzisz, czyli ona może siebie nie akceptować. Myślę, że tu jest duży problem.
Jak rozmawiać z kobietą ? Ha! To dobre pytanie. big_smile
Sama nią jestem i szczerze? To powiem Ci że nie wiem, u mnie dużo zależy od humoru. hehe big_smile Jeśli ma dobry humor, to wtedy spróbuj się jej lekko podpytać. Coś w stylu "Kochanie, trapi Cię coś? Chcesz o czymś porozmawiać ? Masz może jakieś problemy ?" Jak nie odpowie, albo będzie Cię zbywać, to spróbuj czego innego. A mianowicie smile Podpij ją troszkę i spróbuj wtedy się jej spytać o co chodzi, myślę, że jak będzie pod wpływem, to nie będzie zbaczała na słowa i Ci powie smile

15 Ostatnio edytowany przez followme!12 (2015-08-06 17:20:49)

Odp: Brak ochoty na sex partnerki
Crash napisał/a:

Kolejna sprawa. Zawsze ale to zawsze daje z siebie wszystko! Wychodze z zalozenia ze moja kobieta musi miec orgazm za kazdym razem..

kobieta nie za każdym razem musi mieć orgazm wink co nie wyklucza, że jest niespełniona

Crash napisał/a:

Jesli mnie nie oszukiwala z orgazmem to miala za kazdym raze a nie raz i dwa albo trzy podczas jednego stosunku.

wow...prawdziwego orgazmu nie trzeba udawać,to się po prostu czuje wink

Crash napisał/a:

Czasem jak widzialen ze miala dosyc to sam udawalem aby dac  jej juz spokoj

nie spotkałam jeszcze faceta, który potrafi udać własny orgazm...jestem pod wrażeniem ;D hahaha

Crash napisał/a:

ale srednio nasze stosunki trwaja od 1 godz w gore zanim dojde oczywiacie ooprEdzajac to wszystko dluga gra wstepna. No dlugo to wszystko trwa kiedys pol dnia.

to musi być meczące, nie stawiaj na długość i ilość ale na jakość wink Może twoja partnerka nie ma az takich potrzeb....istny maraton wink

Myślę,że wgl nie znasz swojej partnerki, więcej tu rozmowy o twoich wyczynach niż tego czego problem może dotyczyc-czyli jej.Poznaj swoją kobietę, nie siedź na forum-my jej nie znamy wink

16

Odp: Brak ochoty na sex partnerki
Crash napisał/a:

Na poczatku sex byl w miare czesto 1,2 razy w tygodniu na zadawalajacy mnie poziomie wink chociaz mam niepochamowany apetyt na wiecej.

To jakiś neologizm? Masz na myśli seks nie po chamsku, nie na dziko, tylko taki romantyczny lol ?

Crash napisał/a:

Mieszkamy od prawie miesiaca razem.
a tera zabstynencja siegnela juz ponad 3 tyg.
to slysze ze jest zmeczona ze nie ma ochoty itp.

Ja to Was mężczyźni nie rozumiem. Na codzień takie analityczne umysły, a w damsko-męskich sprawach... Że dopiero teraz na to uwagę zwróciłeś wink

Kto pierze, sprząta, gotuje?

17

Odp: Brak ochoty na sex partnerki

Piore glownie ja. Prasujemy jak komu sie zechce ale glownie ona  sprzatam glownie ja. Ona zduza przewaga gotuje za to ja zawsze sprzatam po obiedzie. Zakupy razem oplaty na pol.

18

Odp: Brak ochoty na sex partnerki

Zamieszkajcie znów oddzielnie. Temperatura prawdopodobnie szybko wzrośnie.

19

Odp: Brak ochoty na sex partnerki
Susane napisał/a:

2 razy w tygodniu to często?!? yikes

Dla niektórych hardcore. ja i żona jak się nie posmyramy chociaż raz dziennie to nie ma dnia zaliczonego "D A nie jesteśmy razem od miesiąca ale już naście lat.

20

Odp: Brak ochoty na sex partnerki

Dramat ludzi, którzy nie szukają tego co jest właściwe. Mówi się że to choroba cywilizacyjna, ja mówię że to bzdura.
Od wieków są pary wśród których iskrzy, bez względu na wiek, zmiany na ciele spowodowane wiekiem, chorobami, a są takie, gdzie niby wszystko idealne, ale jak przychodzi co do czego - dramat.,
I okazuje się że seks jest najważniejszy. Każdy kto powie inaczej, to sam chce siebie oszukać. Oczywiście że znaczące są sprawy bieżące, praca i zarabianie na życie, martwienie się o codzienność, ale tylko dzięki zapasom łóżkowym, oddajemy siebie w całości, no chyba że ktoś tego nie robi w całości a szuka nie wiadomo czego.

No cóż, ale to mój wniosek.

21

Odp: Brak ochoty na sex partnerki

Po oierwsze nie zamieszkaliany razem aby teraz sie wyprowadzac bo co to da? Skoro teraz jeat zgrzyt to za dwa trzy lata bedzie to samo a zamieszkanie osobno odwlecze to w czasie poprostu.

Rozmawialismy o tym. Jak do przewidzenia byl placz i szloch. Mowa o naciskach itp. To naprawde takie trudne aby szczerze ze soba porozmawiac? Wiece skoro ktos nie chcce rozmawiac to mi sie odrazu lampka zapala bym uwazal. Mowi ze zrobilem sie zlosliwy i wredny. Ale jak mam taki nie byc skoro ja i moje uczuxia sa olewane w tym zwiazku.

Jeszcze sie niw poddaje ale zaczely pojawiac sie pierwsze mysli ze to walka z wiatrakami. Ze ona nie umie sie przedemna otworzyc. Mam wrazenie ze sie boi bliskosci ze boi sie otworzyc przed drugim czlowiekiem i maskuje to  chlodnym zachowaniem. Bo oatatnio u nas permanenta epoka lodowcowa.

A szkoda gadac. Typowa kobieta najpierw marudzi ze nic nie robimy a jak ja zabieram gdzies to marudzi ze jej sie nie podoba bi antek zabrak swoja dziewczyne tam i siam a krzysiu zrobil to i tamto i ze ja yez mogl bym tak. Takie niedojrzale zachowanie . A pozniej teksty typu ja tykko tak sobie gadam.

Ktos wyzej napisal ze wciaz nie rozumieny kobiet. One same siebie nie rozumieja wiec co dopiero facet...

Posty [ 21 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Brak ochoty na sex partnerki

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026