netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Co poczynić z bliską koleżanką?

21 odpowiedzi2 853 wyświetleniazałożony przez Daimlero, 04.08.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Co poczynić z bliską koleżanką?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 22 ]

1

Temat: Co poczynić z bliską koleżanką?

Na początek zacznę od tego że w lutym po bardzo krótkim związku rzuciła mnie dziewczyna, na dodatek potraktowała mnie jak śmiecia, co wpłynęło znacząco na moje podejście do kobiet i co długo przeżywałem.
Na początku kwietnia poznałem koleżankę przez gg, niby pomyliła nr i przypadkiem napisała, zaczęliśmy pisać coraz częściej, potem wymieniliśmy się nr telefonu i tak się kontaktowaliśmy. Po około miesiącu wyjechała na 3 tygodnie do Niemiec, przez ten czas mieliśmy kontakt przez fb może 2 razy, wróciła w połowie maja, po czym znowu wymienialiśmy się sms przez kolejne tygodnie. Zauważyłem dużo wspólnych cech, min poczucie humoru, podejście do życia itd., mieliśmy naprawdę fajny kontakt, w połowie czerwca spotkaliśmy się 1 raz na jakimś festynie, później zaprosiłem ją na wesele, na którym świetnie się bawiliśmy, poznała moją rodzinę, pod koniec imprezy spacerowaliśmy po dworze chyba 2 godzinki, przez ten czas przytulaliśmy się i cały czas nawijaliśmy (praktycznie tematy do rozmowy się nie kończyły; odniosłem wrażenie że porozumiewam się z nią lepiej niż z moją ex), obiecałem jej że w ramach rewanżu pójdę z nią w styczniu na studniówkę. Spotkaliśmy się 3 raz jakieś 2 tygodnie temu, pojechałem około północy do niej do miasteczka, gdzie była jakaś impreza, znowu spacer i rozmowa. Jest tylko jedna sprawa, ona ma 19 lat, nigdy nie miała chłopaka, od jakiegoś czasu dawała mi do zrozumienia że liczy na coś więcej. Z charakteru świetna dziewczyna, nie miałbym nic przeciwko, problem w tym że fizycznie nie podoba mi się, nie jest jakoś specjalnie brzydka, ale i też nie zbyt atrakcyjna, sama nawet uważa się za taką i obawiała się że kiedy się z nią spotkam pierwszy raz to więcej już nie będę chciał (odniosłem wrażenie że wcześniej miała takie przelotne znajomości i kończyły się po 1 spotkaniu i czuje się zakompleksiona na tym tle) po prostu nie jest w moim typie. Tydzień temu zapytała mnie w sms tak szczerze jak to jest między nami czy widzę jakąś szansę na to że będzie coś więcej, że chce wiedzieć na czym stoję, czy ma sobie robić nadzieje. Jako że padł mi telefon, spotkałem się ze znajomymi, był późny wieczór, odpisałem jej rano na drugi dzień. Zapytałem jak mnie postrzega czy jako kolegę czy kogos więcej. Odparła że jako bardzo dobrego kolegę, bo nie wie czy ma sobie robić nadzieje, że świetnie jej się ze mną rozmawia i że zadała mi te pytanie bo nie wie czy ma mnie postrzegać jako kolegę czy kogos więcej. Ja powiedziałem że mnie również i ja nie chcę się angażować w związki nigdy więcej po tym jak mnie dziewczyna potraktowała, że mam blokadę, że straciłem na to ochotę, że wolałbym abyśmy byli na stopie koleżeńskiej. W sumie to jest prawda ale bardziej przyczyna leży w tym że ta koleżanka nie specjalnie mi się podoba, nie potrafiłem jej tego powiedzieć wprost, żeby jej nie urazić, bo gdyby było inaczej to zaryzykowałbym spróbować. Tak czy inaczej zrozumiała to, bo mówiłem jej o swoich przygodach z ex więc wiedziała dlaczego jestem sceptycznie nastawiony. Zapytała też czy między nami będzie nadal taki dobry kontakt, czy po tej rozmowie coś się zmieniło, powiedziałem że jest tak jak było i chce żebyśmy zawsze ten kontakt tak dobrze utrzymywali. Ona odparła też że może kiedyś przejdzie mi ta blokada.
Wczoraj wieczorem nagle przestała się odzywać, dzisiaj się obraziła na mnie bo czasami odpisuje jej z opóźnieniem i uznała że wczoraj skoro odpisałem jej z opóźnieniem tzn że się obraziłem na nią albo że nie mam ochoty z nią pisać, więc mam jej o tym powiedzieć to ona da mi spokój, wysłałem jej 3 sms że to nie prawda, że wcale się nie obraziłem, że po prostu byłem zajęty, przestała mi odpisywać zupełnie.
Nie wiem co mam o tym myśleć, chciałbym utrzymywać z nia kontakt, fajna dziewczyna, ale ja ją traktuje jak bliską koleżankę i to się nie zmieni, mam wrażenie że ona ciągle się łudzi że może kiedyś coś, ma chyba taki dziwny uraz że chłopacy ją olewali i wydaje jej się że ja też ją olewam i foch i obraza majestatu. Mam się do niej nie odzywać, dać jej spokój aż sama się odezwie, czy po prostu całkiem się odciąć?? Zależy mi na niej jak na koleżance.
W między czasie zdarza się że moja ex się do mnie odzywa (zazwyczaj pod wpływem alkoholu) ale bardziej po to żeby sprawdzić czy dalej będę takim jej frajerem na zawołanie (tak robiła ze mnie frajera), z moją ex nie dogadywałem się tak świetnie, jakbyśmy nie mieli tematów do rozmów, jedyne co w niej widziałem to uroda i ambitne plany na życie, ale była strasznie niestabilna i niedojrzała emocjonalnie, czyli zupełne przeciwieństwo tej koleżanki.
Co myślicie o tej sytuacji?

2

Odp: Co poczynić z bliską koleżanką?

No cóż.. Przynajmniej nie owijasz g...w papierek wink Tzn. jesteś z nami szczery i to się chwali.


A dziewczyny szkoda. Na pewno narobiłeś jej trochę nadziei, z drugiej strony rozmawianie z kimś, kto też lubi z nami rozmawiać to nie zbrodnia.

Niestety tak jesteśmy jako ludzie skonstruowani, że na pewnym etapie życia (im atrakcyjniejsi jesteśmy, tym dłużej ten etap może trwać) wygląd zawsze będzie na początku tym decydującym bodźcem czy zaangażować się w jakąś znajomość czy nie.
Pisząc o wyglądzie mam na myśli to, żeby ktoś nas na początek po prostu nie odrzucał z wyglądu na tyle, żeby wizja pocałunku czy zbliżenia nie odbijała się wczorajszym obiadem hmm


Niestety nie da się tej jednej rzeczy przeskoczyć - organizmu nie oszukasz. Albo na kogoś reagujesz 'w ten sposób' albo nie.


Pozostaje wyciągnąć wnioski z obydwu znajomości i szukać kogoś, kto Cię będzie podniecał na tyle, żeby chciało Ci się znajomość przeprowadzić chociaż przez 1-szy etap, ale żebyś robił to na tyle mądrze by ten wygląd nie zaślepiał Ci charakteru -tak jak to było z ex.


A dziewczynie nie zawracaj głowy. Postaw się w jej sytuacji..przyjaźniłbyś się ze swoja ex? Pomijając rozstanie i jego powody. Czy potrafiłbyś się przyjaźnić z dziewczyną, której widok za każdym razem wywoływałby w Tobie chęć na coś więcej.. przecież to jawny masochizm.

3

Odp: Co poczynić z bliską koleżanką?

Jedną z najgorszych rzeczy jest dać komuś nadzieję, gdy wiemy, że z jakiegokolwiek powodu nie ma na coś szansy.

Dziewczyna Twoje zachowanie odczytała jako 'zielone światło", a Ty od początku wiedziałeś, że możecie się kolegować, ale nie podoba Ci się na tyle, by mogłaby być Twoją dziewczyną.
Wybrnąłeś z pytania o 'coś więcej' pozornie zgrabnie, nie raniąc jej uczuć bezpośrednio, ale co jak poznasz taką, która spodoba Ci się całościowo i zechcesz spróbować? Szczególnie, że z tego co piszesz wychodzi, że nie tyle nie chcesz być w związku, co nie z tą dziewczyną. Jak to się będzie miało do wyjaśnień złożonych koleżance?
Bardzo trudno kolegować się z człowiekiem, na którego się patrzy jak na faceta. Wychodziłoby, że trzeba sobie pewne ramy tego koleżeństwa ustalić, bo ona może mieć nadzieję, że Ci się odmieni, albo jej uczucie Cię uleczy ( a jak wiadomo tutaj nie o to chodzi..)

Sugerowałabym rozmowę, wyjaśnienie jej jaki masz do niej stosunek, a jakiego nie masz (czyli jak ma wyglądać to bliskie koleżeństwo) i zostawienie decyzji jej decyzji, czy pasuje jej taka relacja.

4 Ostatnio edytowany przez followme!12 (2015-08-04 07:16:20)

Odp: Co poczynić z bliską koleżanką?
Daimlero napisał/a:

traktuje jak bliską koleżankę i to się nie zmieni, mam wrażenie że ona ciągle się łudzi że może kiedyś coś, ma chyba taki dziwny uraz że chłopacy ją olewali i wydaje jej się że ja też ją olewam i foch i obraza majestatu

Nie schlebiaj sobie tak...a nie olewasz???

Lepsza gorzka prawda niż słodkie kłamstwo.Dziewczyna ma obrazę majestatu bo zwyczajnie wyczuła drugie dno.

Daimlero napisał/a:

ja nie chcę się angażować w związki nigdy więcej po tym jak mnie dziewczyna potraktowała, że mam blokadę, że straciłem na to ochotę

Co za denna bajka. Rozmawiasz z 19-latką, a nie z dzieckiem. Słowo "nigdy" jest dosłownie kpiną dla samego Ciebie. Wybacz smile Jak sam twierdzisz czujesz się z nią nadzwyczaj dobrze i oboje o tym wiecie. Zadała takie pytanie nie bez powodu. Dałeś jej wyraźne sygnały. Jedziesz do jej miasta po północy tylko po to, żeby iść z nią na spacer, idziecie razem na ślub, spacerujecie i przytulacie się, rewanż pod postacią studniówki, dałeś poznać jej swoją rodzinę. To bardzo dużo, jak na zwykła koleżeńską znajomość.Miała prawo narobić sobie nadziei, a Ty miej nadzieję, że to ona teraz nie będzie mieć blokady po "zgrabnych unikach", choć dla mnie to dziecinada. Najlepsza kumpela z tego wynika nie zasłużyła sobie nawet na szczerość z Twojej strony, więc nie widzę nawet sensu kontynuowania przyjaźni, bo w niej nie ma miejsca na kłamstwa. Tak jej to wytłumaczyłeś, że dziewczyna dalej liczy na coś więcej kiedy tylko ci przejdzie ten mega uraz po ex. Przemyślała na spokojnie co jej powiedziałeś i zrozumiała, że wciskach jej głodne kawałki.

5

Odp: Co poczynić z bliską koleżanką?

Sprawa się częściowo wyjaśniła - okazało się że telefon jej się psuje i po prostu moje smsy do niej nie dochodziły, dopiero rano włożyła kartę do innego tel i odczytała wszystkie, dlatego wydawało jej się że jak nie pisałem nic tzn że ją olewam. Ale wyjaśniło się wszystko.

Może i nie zachowałem się trochę fair w stosunku do niej ale zrozum, że trudno było mi powiedzieć jej wprost że nic z tego nie będzie bo nie czuje do niej pociągu, zważywszy na tym że ma ona kompleks na tym punkcie, byłby to dla niej sztylet.
Twierdzisz że dałem jej wyraźne sygnały, skoro zaprosiłem ją na wesele, to normalne że zapoznałem ją z kilkoma osobami z mojej rodziny, oczywiście zaznaczając że to koleżanka, pojechałem do niej na 3 spotkaniu wtedy po północy gdyż umawialiśmy się że się w ten dzień się spotkamy u niej w mieście, wcześniej byłem na rodzinnym spotkaniu, więc pojechałem po północy - jak dla mnie to nie są sygnały, dla was kobiet zwykły pocałunek nic nie znaczy, a takie rzeczy uznajecie za sygnały, to jest dla mnie niezrozumiałe.

6

Odp: Co poczynić z bliską koleżanką?

Twoja koleżanka jest wrażliwa, skoro ma kompleks to ktoś płci przeciwnej utrzymujący zainteresowanie ogólne przez dłuższy czas może dać nadzieję. Dziewczyny są bardziej emocjonalne, a przytulanie nie wiem czy takie oczywiste na stopie koleżeńskiej.

7

Odp: Co poczynić z bliską koleżanką?

Pocałunek na przykład nic nie znaczy ale przytulanie już tak?

8

Odp: Co poczynić z bliską koleżanką?

A był pocałunek?

9

Odp: Co poczynić z bliską koleżanką?

Chcąc i nie chcąc już ją skrzywdziłeś. Wiem że to trudne do zrozumienia ale kiedy ktoś ma te kompleksy, nie jest pewien swojej wartości - takie sytuacje ranią.
Sam byłem przez kilka ostatnich miesięcy w takiej sytuacji. Wspaniała dziewczyna, długie i ciekawe rozmowy. Wierzyłem że coś z tego będzie. Wyznałem jej swoje uczucia - taka różnica że ona dała mi tam jakieś nadzieje. Czekałem, myślałem że to wina tego że niedawno się rozstała z chłopakiem. Żyłem kilka miesięcy w nadziei. Ona umarła - kiedy ta dziewczyna zakochała się w innym chłopaku. Przez ten cały czas nic do mnie nie czuła. "Zostańmy przyjaciółmi". Życie w takiej sytuacji potrafi zawalić się jak domek z kart.

Powiem Ci radę od siebie. Od razu powiedz jej że nie będzie z tego nic więcej. Jasno i zrozumiale. Nie pozwalaj żyć jej nadzieją - nawet najmniejszą. To BARDZO krzywdzi. Nie każdego ale osoby takie jak ona - wrażliwe z problemami...

10

Odp: Co poczynić z bliską koleżanką?

Nie było pocałunku, ale dla was kobiet ogólnie pocałunek nic nie znaczy, mówię o swoich innych poprzednich przypadkach.

Ja powiedziałem jej że nic z tego nie będzie, ale żeby jej nie urazić to użyłem innych argumentów. Myślę że bardziej skrzywdziłbym wtedy kiedy związał bym się z nią, nie czując do niej nic, a niestety większość osób tak robi, byle tylko nie być samemu, byle nabić sobie ilość związków itd
Adaśko przyjaźni damsko - męskiej chyba nie ma, a najlepsze jest to że jak się o kogoś staramy to na ogół nie udaje się to, prędzej jest szansa wtedy kiedy się nie staramy, kiedy nie myślimy o tej osobie jak o kimś więcej, nic na to nie poradzisz.

11

Odp: Co poczynić z bliską koleżanką?

Nie wiem co Ty za dziewczyny spotykasz, co to dla nich nic nie znaczy.

Są pewne przejawy budowania bliskości- chyba, że ktoś nie posiada inteligencji emocjonalnej, to ani ich świadom nie jest, ani nie dostrzega.

No to koleżanka już nie czuje się ignorowana i jesteście na neutralnym gruncie?
Czy tak? problem zażegnany?

12

Odp: Co poczynić z bliską koleżanką?

Jeśli zostaniecie przyjaciółmi to unikaj chodzenia za rękę, przytulania...kobiety czasem widzą więcej niż jest w rzeczywistości wink

13

Odp: Co poczynić z bliską koleżanką?

Tak wszystko sobie wyjaśniliśmy, problem zażegnany. Prawdę mówiąc nie szukam dziewczyny na siłę ani do stałego związku, wydaje mi się że nie bardzo będę mieć na to ochotę, jeśli spotkałbym taką dziewczynę która spodoba mi się całościowo to może tak, ale zawsze jest tak (przynajmniej ja tak mam) że kiedy spotykam te ładniejsze dziewczyny to na ogól są to perfidne manipulantki, a te brzydsze to szczere i wartościowe dziewczyny. Nie to że jestem jakiś wybredny, że nie można mi dogodzić, bo pewnie tak sobie myślicie, ale wiecie dobrze że podstawą związku jest wierność, szczerość, szacunek wzajemny, no i pociąg fizyczny, nie wyobrażacie chyba sobie intymnej relacji z osobą która wam się nie podoba wizualnie, prawda??

14

Odp: Co poczynić z bliską koleżanką?
Daimlero napisał/a:

Tak wszystko sobie wyjaśniliśmy, problem zażegnany. Prawdę mówiąc nie szukam dziewczyny na siłę ani do stałego związku, wydaje mi się że nie bardzo będę mieć na to ochotę, jeśli spotkałbym taką dziewczynę która spodoba mi się całościowo to może tak, ale zawsze jest tak (przynajmniej ja tak mam) że kiedy spotykam te ładniejsze dziewczyny to na ogól są to perfidne manipulantki, a te brzydsze to szczere i wartościowe dziewczyny. Nie to że jestem jakiś wybredny, że nie można mi dogodzić, bo pewnie tak sobie myślicie, ale wiecie dobrze że podstawą związku jest wierność, szczerość, szacunek wzajemny, no i pociąg fizyczny, nie wyobrażacie chyba sobie intymnej relacji z osobą która wam się nie podoba wizualnie, prawda??

Wyobrażam sobie jak najbardziej.

15

Odp: Co poczynić z bliską koleżanką?

Ty sobie wyobrażasz, a ja nie i tym się niestety różnimy, na tym polemika się kończy.

Co do dziewczyn, followme!12 uważasz że dla kobiet chodzenie za rękę, całowanie, przytulanie coś znaczy, no widzisz dla mojej ex na przykład to nie wiele znaczyło, no bo chyba nigdy mnie tak naprawdę nie kochała, a jednak były te wszystkie wymienione rzeczy

16

Odp: Co poczynić z bliską koleżanką?
Daimlero napisał/a:

Ty sobie wyobrażasz, a ja nie i tym się niestety różnimy, na tym polemika się kończy.

Co do dziewczyn, followme!12 uważasz że dla kobiet chodzenie za rękę, całowanie, przytulanie coś znaczy, no widzisz dla mojej ex na przykład to nie wiele znaczyło, no bo chyba nigdy mnie tak naprawdę nie kochała, a jednak były te wszystkie wymienione rzeczy


I owszem kończy się, mam nadzieję że z wiedzą, iż twoje zdanie nie jest jedynym obowiązującym.

17

Odp: Co poczynić z bliską koleżanką?
ad rem napisał/a:
Daimlero napisał/a:

Tak wszystko sobie wyjaśniliśmy, problem zażegnany. Prawdę mówiąc nie szukam dziewczyny na siłę ani do stałego związku, wydaje mi się że nie bardzo będę mieć na to ochotę, jeśli spotkałbym taką dziewczynę która spodoba mi się całościowo to może tak, ale zawsze jest tak (przynajmniej ja tak mam) że kiedy spotykam te ładniejsze dziewczyny to na ogól są to perfidne manipulantki, a te brzydsze to szczere i wartościowe dziewczyny. Nie to że jestem jakiś wybredny, że nie można mi dogodzić, bo pewnie tak sobie myślicie, ale wiecie dobrze że podstawą związku jest wierność, szczerość, szacunek wzajemny, no i pociąg fizyczny, nie wyobrażacie chyba sobie intymnej relacji z osobą która wam się nie podoba wizualnie, prawda??

Wyobrażam sobie jak najbardziej.

Ja sobie nie wyobrażam wink Musi  być to coś. Druga połówka musi się  nam samym podobać. O gustach się nie dyskutuje.Inni lubią te przeciętne, inni szukają ideałów i tak już jest. Ale nie wyobrażam sobie bliższych kontaktów z kimś kto wgl w żaden sposób mnie nie pociąga.

18

Odp: Co poczynić z bliską koleżanką?

Dokładnie. Nie ma sensu być hipokrytą czy dobrym samarytaninem w tych kwestiach.

Chyba każdy choć raz w życiu przerabiał tzw. "związek z rozsądku". Nie ma nic bardziej żałosnego i nie fair jak wymigiwać się któryś miesiąc z rzędu od seksu z partnerem  hmm

19

Odp: Co poczynić z bliską koleżanką?

No właśnie dziewczyny, więc rozumiecie mnie doskonale, to że druga osoba musi mnie się podobać to oczywista oczywistość. Przecież nie zwiąże się z dziewczyną tylko dlatego że ma świetny charakter. A co z fizycznością? Miałbym oszukiwać ją a w szczególności samego siebie. Może jest to rozwiązanie, tylko po co, jaki ono ma sens? Nie wyobrażam sobie pocałować się z dziewczyną która mnie nie pociąga, nie mówiąc już o seksie.

20

Odp: Co poczynić z bliską koleżanką?

A w druga stronę - kijowy charakter, ale wygląd na plus- juz by poszło, co? Tylko szczerze wink

21

Odp: Co poczynić z bliską koleżanką?

No też nie smile Rozumiem Twoje pytanie, zapewne jest to aluzja do mojego minionego związku, gdzie moja dziewczyna mnie pociągała, ale charakter nie taki. Wiesz nie dostrzegałem jej wad, wydawała się w porządku, ponadto był to mój pierwszy związek, więc nie byłem doświadczony, w momencie rozstania odkryła maskę i pokazała swoje oblicze. I po rozstaniu a w szczególności w ostatnim czasie kiedy się do mnie odzywała to już w ogóle, stwierdziłem że jest psychicznie chora.

22

Odp: Co poczynić z bliską koleżanką?

Reasumując: Wydajesz się całkiem ogarniętym facetem. Nie ma się co katować, że dziewczyna Ci się nie podoba - nie musi. Ważne, że nie wszedłeś z nią w relacje "żeby nie było jej przykro" czy równie idiotycznego powodu.

Posty [ 22 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Co poczynić z bliską koleżanką?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026