Otóż zacznę od początku. Poznałem dziewczynę z którą jestem jakoś od 20czerwca. Przed byciem w zwiazku duzo pisala itd sie angażowała. No na początku byly klotnie, ale jakos wytrwalismy. Tez jej sie nie podobalo kilka rzeczy to zmienilem i bylo ok. Zabralem ją do kina czy nawet raz kupilem jej ciuch. Ale z dwa razy zadzialala na moją psychike, bo mowila, ze nie chce ze mną być, bo coś tam, coś tam, ale dalej bylismy. Ogólnie, pozniej bylo w miare okej przed jej wyjazdem do wloch na 2 tygodnie zaplanowalismy wyjazd do Mnie na Mazury na tydzien, bo tyle urlopu ( mieszkam od ponad miesiaca w Warszawie ) i pierwsze dni wyjazdu bylo spoko, pozniej sie wkurzala, bo zadawalem jej pytania o uczucia itp no i raz chcialem z niej wyciagnac kilka rzeczy ( pytania sie powtarzaly przez kilka dni ) wkurzyla sie i stala sie inna, oschla nie wiem jak to powiedziec, mniej pisalismy i wgl. A teraz zdarzylo sie cos takiego, że caly dzien nie pisala nic, a tylko napisala raz "Jednak ja nie jade na te Mazury" i dalej cisza, a siedziala na takim portaliku ( akurat mam tam konto i ja w ulubionych czy jak to nazwać ) i wrocila kolo polnocy do Polski to akurat wiedzialem kiedy dokladnie wraca i do Mnie nic nie pisala a do 3 nad ranem siedziala na portaliku tym ( nie, nie mam obsesji, ale pracuje na nocki i sprawdzalem czy jest moze napisala cos, bo na kom cisza ). Nie wiem co jej jest. Poznala kogos czy co, chce sie rozejsc i nie mowi tego wprost ? Jest mi ciezko i z jej powodu i z tego, ze jestem tu sam jak palec, bo nikogo nie znam a tylko tyle co w pracy mam z kim pogadac. I slaba psychike mam i sie zastanawialem nad powrotem do siebie.
Podobne tematy
Witaj...od 20tego czerwca juz tyle problemów? Kłótnie?
Jesli mam byc szczera..odpuść. Gdy będzie jej zależeć, zna Twój numer telefonu.
Nie szukaj kontaktu na siłe..to, ze nie masz z kim się spotkać czy porozmawiać, nie znaczy że musisz "chwytać"sie pierwszej lepszej panny.Daj sobie czas, a na pewno poznasz kogos.
Uszy do góry ![]()
Nie jest tak, że chwytam sie pierwszej lepszej Panny. Przed nią z różnymi sie spotykałem. Na początku znajomości ona była bardziej zaangażowana. Ja tak nie bardzo i jej coś tam wypomniałem raz czy dwa. No jak zaczelismy byc razem to zanim sie ogarnem to zrobiłem raz czy dwa klotnie o byle co, zdarza sie. No i sie uspokoilem i bylem calkiem normalny. No przez poltora tygodnia jej wyjazdu bylo normalnie, pozniej sie wkurzyla, bo zadawalem za duzo tych samych pytaniach, ale tu miala troche racji. Wczoraj nie pisalem pierwszy, ale napisala, ze nie wie czemu tak sie stalo, ze ma takie humory ( no Kobietom zdarza sie to
). I, że wie, że to na Mnie sie odbija. Ja przemyslalem całą sprawe i zobacze jak to bedzie podczas kilku-dniowego wyjazdu do Mnie. Też nie bede pisal pierwszy. No i tak poza tym ze 3 lata temu bylem w ostatnim normalnym związku. Tylko wtedy było sie mlodszym, inaczej to wygladalo. Jeszcze mialem po drodze przygode z narkotykami przez kumpli i po jednej akcji z radosnego chlopaka zrobilem sie "zamulony" - żałuje tego, ale nie cofnę czasu i przez to moja psychika uległa nagłej zmianie. Przypuszczam, że to zmieniło mój tok myslenia i te dziwne akcje. Jednak wiem, że jeżeli tak dalej bedzie to bede musial z nią pogadać i w najgorszym wypadku sie rozstać. Tylko jak to powiedział mój starszy znajomy "Teraz facet jest bardziej uczuciowy niż Kobieta". Zobaczymy jak to sie potoczy, najgorsze jest siedzenie w 4 ścianach, nikogo nie znając.
Dziękuje za te słowa. ![]()