Witajcie,
Wiem ze podobne tematy juz były, ale chciałabym napisać osobny wątek i w skrócie przedstawić problem, liczę na Wasze odpowiedzi. ![]()
Moja koleżanka ma duży problem. Ma 28 lat i niedawno poznała chłopaka w zbliżonym do niej wieku. Wszystko dobrze sie układało, aż do czasu gdy pojawił sie temat byłych związków. Moja koleżanka mniej wiecej 3 lata temu zakończyła swój pierwszy i jedyny do tej pory związek z chłopakiem, z ktorym była związana dwa lata. To był jej pierwszy chłopak, bardzo była zakochana, plany byly poważne, nawet mieszkali przez pewien czas razem. Cos w każdym razie sie posypało, rozstali sie, ona strasznie cierpiała, od tamtego czasu z nikim sie nie spotykała, aż do teraz. Problem w tym, ze obecny chłopak ma do koleżanki pretensje, ze miala juz partnera, (w domyśle seksualnego). Najdziwniejsze w tym jest to, ze sam miał juz dziewczynę, a do koleżanki ma żal, ze nie zaczekala na niego, ze jak ona mogła z innym etc. Dla mnie to dziwne, nawet sie wtedy nie znali... Była zakochana, planowali z tamtym wspólne zycie No i była w zwiazku. Żal mi jej, nie wiem jak jej pomoc. Znam ja od lat i wiem, ze skoro ona mowi,ze poza tamtym chłopakiem z ktorym była, nie miała nikogo wiecej, to tak jest. Ona płacze, mowi ze gdyby wiedziała, to moze by z tamtym nie rozpoczęła wspołżycia, ale go pokochała.Od momentu zerwania z tamtym nie miała nikogo, moja koleżanka wszelka bliskość uznaje tylko w zwiazku, oczywiście wiec nie miała żadnych przygód, a chłopak robi jej teraz wyrzuty, jakoby 'prowadziła sie' zbyt lekko w przeszłości. A z tego co wiem, gdyż ją znam, nie zdarzyło jej się nawet całować na imprezie z kimś nowo poznanym, wiec co tu duzo mowic o innych przygodach. Co do samego doświadczenia, ona sama mowi, ze ma niewielkie, z tamtym facetem mimo uczuć, sie nie układało, bo ona jest niedoświadczona i dość nieśmiała,a on oczekiwał ze szybko bedzie sie uczyła. Wiec w zasadzie, ona wciąż nie jest doświadczona seksualnie.
Koleżanka jest załamana, najpierw przeżyła porzucenie przez chłopaka, ktorego pokochała, potem 3 lata była sama. Gdy pojawił się ktoś, kto stał się jej bliższy, on ją odrzuca z uwagi na jej przeszłość. Czy jeden związek, jeden partner seksualny w życiu 28 letniej kobiety to naprawdę taki powód do odrzucenia takiej dziewczyny? Ona teraz tez boi się, ze każdy mężczyzna bedzie widział w niej tę 'skazę' z przeszłości i nie ma juz szansy na milosc, każdy bedzie miał żal i nie pokocha, bo ona na to nie zasługuje.
Mówię jej, ze chyba przeciez dla normalnego mężczyzny nie bedzie nic szokującego w tym, ze atrakcyjna, ładna dziewczyna w jej wieku juz kogos miała. W końcu, seks w zwiazku miedzy dorosłymi ludźmi, gdy w dodatku dziewczyna nie miala żadnych jednonocnych przygód, czy tez zdrad na koncie, to chyba nie musi świadczyć o niej najgorzej, prawda... Bardzo Was proszę , Panie i Panowie, napiszcie co myślicie. Czy moja koleżanka naprawdę ma powody do wstydu i żalu i brak szansy na szczęście u boku innego mezczyzny tylko dlatego, ze kochała się juz z kimś innym?




