Hej, forum kobiet, ale mężczyźni też korzystają...więc piszę : )
Rozmawiałem łącznie 20min z dziewczyną i to nie sam na sam. 10-5 min rok temu, lecz nic o niej nie myślałem. Spotkałem ją kilka dni temu, rozmawiałem z nią i jeszcze jedną koleżanką 10min, więc nic się nie znamy....lecz teraz, ciągle siedzi mi w głowie...
Prawie w ogóle jej nie znam, nie mieszkamy w jednej miejscowości, a nawet blisko siebie, więc losowe spotkanie jest niemożliwe, a umówione ciężkie do zrealizowania.
Jedyny kontakt to portal społecznościowy, wiadomo jaki....i nie wiem jak, jak napisać, co napisać, jak zacząć : \ <----chociaż tu nie jest problem*
Miałem taką sytuację rok temu, identyczną i ciągle rozmawiałem przez chat....no to był tak żałosny błąd, brak słów.
*duży problem mam z myśleniem typu "Nie jestem pierwszym, który się o nią stara...więc nie ma sensu", "Są lepsi, ładniejsi, lepiej zbudowani....", "A co jeżeli coś napiszę i ona to rozpowie, jaki ze mnie frajer?"
Wiek 18-19 lat, nigdy nie miałem dziewczyny, nie uważam się za przystojnego, posiadam lekkie kompleksy(próbuję o tym nie myśleć).
Już sam nie mam pojęcia, czy dobrze to napisałem i co o tym myśleć.....Czytałem, że dziewczyna przychodzi w najmniej niespodziewanym momencie i wtedy jest największe uczucie...
Otoczenie wywiera presję z powodu dziewczyny, pytania czemu nie masz dziewczyny, czemu sobie nie znajdziesz, nawet rodzicielka opowiada o tym jak inni mają(jakby coś ją bolało)
Starać się czy jednak cierpliwość i nic na siłę?