witam mam 33 lata dwoje dzieci w wieku szkolnym od 8 lat jestem w toksycznym małżeństwie oprócz tego od 2014 roku choruje na ziarnicę inaczej mam chłoniaka hockinga TYP MC II jestem już po chemii i radioterapii dzisiaj moje dzieciaczki pojechały na kolonie z opieki dzisiaj brat pomógł mi pozawozić wszystko na przystanek i potem poszłam do mamy aby przeczekać upał bo ja nie mogę ani być na słońcu ani żadnych wysiłków fizycznych nie mówiąc o stresie i nerwach lecz u mnie w domu jest to nie możliwe opisze dzisiejszą sytuacje rano brat zabrał mnie i dzieci wraz z walizkami do mamy bo ja mieszkam 3 kilometry od głównej drogi jedyna osoba na którą mogę liczyć i potem zawiózł mnie z dziećmi i walizkami na dworzec wróciłam na nogach 3 kilometry na tym upale i słońcu do mamy i chciałam odczekać upał i wrócić do domu na nogach tam gdzie obecnie siedzę też musze pokonać 3 kilometry i gdzieś tak o 19 miałam iść ale jeszcze miałam czas ale siostra mi mówi że mąż do mnie dzwonił czyli jej szwagier więc oddzwoniłam on z pretensjami gdzie ja siedze cały dzień i czemu mnie niema w domu więć mu mówię że ja po tym słońcu nie pójde bo nie dam rady odłożył słuchawkę więc jak przyszłam do domu to usłuszałam wiązankę wszystkich wulgaryzmów jakie są i powiedział mi tak że ja miałam zostać w domu posprzątać ugotować a brat z tatą mają ...uja do roboty to mogli wziąć dzieci i je zawieść ale mój tata pracuje a brat też ma swoje zycie i tak mi dużo pomaga mąż nie daje mi pieniędzy na nić ja z opieki mam tylko 200 zł i ja musze wszystko dzieciom kupować itp. na zakupy daje mi tylko 50 zł a wypłaty nie ma złej bo wiem o tym na kolonie nie dał dzieciom ani grosza jak zawsze to mój tata co utrzymuje cały dom to dał im po 50 zł i babcia też im dała to co on robi to jest chore mi się nie wolno denerwować ale w tym domu to jest nie możliwe
CHCIAŁABYM ODEJŚĆ OD NIEGO ALE GDZIE JAK NIEM GDZIE IŚC JEDYNĄ OPCJA SZUKAĆ CZEGOŚ DO WYNAJĘCIA ALE JAK JAK JA NIEMAM Z CZEGO OPŁACIĆ U MNIE W DOMU JEST PIĘTRO ALE 30 TYSIĘCY TRZEBA WŁOŻYĆ PROSZĘ POMÓŻCIEMI JAKOŚ JA JESTEM Z OKOLIC BIELSKA-BIAŁEJ CHCIAŁABYM JA I MOJE DZIECI ŻYĆ NORMALNIE
Podobne tematy
2 2015-07-20 19:49:42 Ostatnio edytowany przez pannapanna (2015-07-20 19:51:39)
Czy Twoja choroba ma związek z nieznajomością interpunkcji? Czytać się tego nie da.
Hejka, współczuję Ci...masz naprawdę trudną sytuację....Myślę, że powinnaś przede wszystkim myśleć o sobie, swoim zdrowiu a będąc z takim człowiekiem jakim jest twój mąż, będzie trudno....zamęczysz się dziewczyno. Musisz szukać pomocy gdzie się da. Mąż stosuje wobec Ciebie przemoc psychiczną. Bije też???? Trwanie w tym co jest teraz nic nie da i jeśli ma się coś zmienić na lepsze to tylko z Twojej inicjatywy. Z tego co piszesz widać, że jesteś silną osobą, dużo robisz dla dzieci, ale musisz pomyśleć o sobie właśnie dla nich.
A mogłabyś zamieszkać z dziećmi u Twoich rodziców? Jeśli jest taka możliwość to spróbuj. Separacja od męża dobrze by ci zrobiła.Na dzieci należą się Tobie alimenty, mąż zarabia, to będzie z kogo ściągać. Pomyśl o tym. Pójdź do opieki poproś o pomoc opowiedz o swojej sytuacji, tam muszą Ci pomóc. Jest tam bezpłatny psycholog, prawnik. Nie możesz być z tym sama. Walcz o siebie kochana, bo nikt tego za Ciebie nie zrobi. I wiem, że to trudne i to nawet bardzo, a najtrudniejszy jest ten pierwszy krok, wiem to z doświadczenia, bo też mam duuuże problemy rodzinne i finansowe też.
Trzymam za Ciebie kciuki i ściskam.
Czy Twoja choroba ma związek z nieznajomością interpunkcji? Czytać się tego nie da.
Oj bidulko...nikt nie każe Ci tego czytać.
pannapanna napisał/a:Czy Twoja choroba ma związek z nieznajomością interpunkcji? Czytać się tego nie da.
Oj bidulko...nikt nie każe Ci tego czytać.
Jak ktoś pisze na forum to chce być przeczytany, a jeśli tak, to minimalny szacunek wymaga stosowania zasad pisowni...
To dla ciebie niejasne??
Leila01 napisał/a:pannapanna napisał/a:Czy Twoja choroba ma związek z nieznajomością interpunkcji? Czytać się tego nie da.
Oj bidulko...nikt nie każe Ci tego czytać.
Jak ktoś pisze na forum to chce być przeczytany, a jeśli tak, to minimalny szacunek wymaga stosowania zasad pisowni...
To dla ciebie niejasne??
Wiesz co?
Ktoś pisze o chorobie nowotworowej ,do tego o problemach w domu a ty z takim tekstem wyjeżdżasz.
Zero wrażliwości i kultury.
Nie pasuje nie czytaj.Proste.
Czy takie sytuacje jak dzisiejsza często się zdarzają?
Moim skromnym zdaniem masz porąbane relacje z mężem ale to nie znaczy że on się nad Tobą znęca. Po prostu na moje oko to ten typ faceta który nie znosi sprzeciwu i musi mieć ugotowane i posprzątane bo on ciężko pracuje i jemu się należy. Zwłaszcza jeśli mieszkacie w małym mieście/wsi to pewnie kwestia jego wychowania i sposobu patrzenia na świat. Coś musiało sprawić że chciałaś wyjść za niego za mąż. Na pewno kiedyś mieliście dobrą relacje i miałaś od niego jakieś wsparcie. Może warto zastanowić się czy da się ją jakoś odbudować. Rozmawiacie czasem normalnie?
Mnóstwo rzeczy z którymi się teraz spotykamy ma swoje źródło w przeszłości. Dlaczego on nie chce dawać kasy na swoje dzieci? Ma w ogóle jakiś kontakt z nimi?
30 tysięcy na remont piętra ?
Wybacz, ale to chyba razem z dwoma innymi kondygnacjami i z piwnicą.
Myślę, że powinnas jak najszybciej rozważyć rozstanie z mężem i podanie go o alimenty na dzieci.
Dla siebie zasiłek chorobowy, choćby i czasowy, ale to zawsze jakiś dodatkowy grosz, który Ci się bardzo przyda.
Z pomocą brata i taty przystosuj do życia chociaż jedno pomieszczenie na tym piętrze. Prowizoryczne miejsce do gotowania i łazienkę.
Resztę zrobisz z czasem, kiedy będziesz miała środki i kiedy poczujesz się lepiej.