Bylem z dziewczyna 5 lat. Były wzloty i upadki, ale bardzo mocno się kochaliśmy. Bylo wiele kłótni miedzy nami. Nie okazywałem jej uczuć, rozleniwiłem się w związku i myślałem ze ona i tak ze mną będzie. Jej coraz bardziej zaczęło to przeszkadzać, robiła rożne problemy, kłóciliśmy się. W pewnym momencie nie wytrzymałem, zerwałem, zwyzywałem. Myślałem ze i tak będziemy razem.
Znalazła innego mimo tego, ze prosiłem, błagałem, chciałem kolejnej szansy. Przepraszałem. Sytuacja otworzyła mi oczy i w tej chwili wiem czego brakło w naszym związku.
Szansy nie dostałem, kontakt nadal jakiś tam jest, głównie sms/fb. Ona przez dwa miesiące spotyka się z tamtym.
Ostatnio się spotkaliśmy zupełnie przypadkiem. Mówiła, że dobrze wyglądam, chciała dotknąć mojej ręki, nawet całowaliśmy się. Usłyszałem wiele miłych rzeczy. Kilka dni później spotkanie z jej inicjatywy, wiedziała gdzie mnie szukać i poprosiła o rozmowę po prostu. Był wieczór, mrok, doszło do kolejnych pocałunków. Mówiła, że inaczej wyobrażała sobie znajomość z tym nowym, że się przeliczyła i to nie to czego ona oczekuje. Że kocha mnie, że dostała od tamtego kwiaty ale dla niej nic nie znaczą, że to miło z jego strony po prostu.
I tu jest problem. Ona kocha mnie, ale spotyka się nadal z tamtym bo czuje że ma wobec niego zobowiązanie, że to już poszło daleko, tamten się zakochał i nie chce go krzywdzić z tego powodu, że on nigdy nic złego jej nie zrobił i jest miły, dba o nią. Do tego ma podobne zachowania do mnie.
Kocham ją bardzo, chciałbym ją odzyskać, w tej chwili nie odzywam się do niej, chce żeby zatęskniła. Tak byc nie może że rozmawiamy, całujemy się a na drugi dzień ona i tak spędza czas z tamtym. Powiedziałem, że nie może mieć dwóch. Ona spotyka się nadal z tamtym, do mnie pisała dzisiaj, mówiła, że jest szczęśliwa ale tylko momentami a nie cały czas i nie układa jej się w życiu. Że sama nie wie co robić, że ma w głowie wiele myśli.
Może ktoś podpowie co dalej robić. Widzę, że szastają nią emocje, z jednej strony ja, z drugiej on, chciałbym ją odzyskać. Gdy piszę do niej i narzucam się to ona ucieka, gdy się wycofuje to wraca. Mówi też, że trudno jej przejść obojętnie obok mnie i wtedy jak mnie widzi to jej wszystko wraca..