netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Ja i on, trudna sprawa.

5 odpowiedzi2 561 wyświetleńzałożony przez mBartosz, 10.07.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Ja i on, trudna sprawa.

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 6 ]

1

Temat: Ja i on, trudna sprawa.

Bylem z dziewczyna 5 lat. Były wzloty i upadki, ale bardzo mocno się kochaliśmy. Bylo wiele kłótni miedzy nami. Nie okazywałem jej uczuć, rozleniwiłem się w związku i myślałem ze ona i tak ze mną będzie. Jej coraz bardziej zaczęło to przeszkadzać, robiła rożne problemy, kłóciliśmy się. W pewnym momencie nie wytrzymałem, zerwałem, zwyzywałem. Myślałem ze i tak będziemy razem.

Znalazła innego mimo tego, ze prosiłem, błagałem, chciałem kolejnej szansy. Przepraszałem. Sytuacja otworzyła mi oczy i w tej chwili wiem czego brakło w naszym związku.

Szansy nie dostałem, kontakt nadal jakiś tam jest, głównie sms/fb. Ona przez dwa miesiące spotyka się z tamtym.

Ostatnio się spotkaliśmy zupełnie przypadkiem. Mówiła, że dobrze wyglądam, chciała dotknąć mojej ręki, nawet całowaliśmy się. Usłyszałem wiele miłych rzeczy. Kilka dni później spotkanie z jej inicjatywy, wiedziała gdzie mnie szukać i poprosiła o rozmowę po prostu. Był wieczór, mrok, doszło do kolejnych pocałunków. Mówiła, że inaczej wyobrażała sobie znajomość z tym nowym, że się przeliczyła i to nie to czego ona oczekuje. Że kocha mnie, że dostała od tamtego kwiaty ale dla niej nic nie znaczą, że to miło z jego strony po prostu.

I tu jest problem. Ona kocha mnie, ale spotyka się nadal z tamtym bo czuje że ma wobec niego zobowiązanie, że to już poszło daleko, tamten się zakochał i nie chce go krzywdzić z tego powodu, że on nigdy nic złego jej nie zrobił i jest miły, dba o nią. Do tego ma podobne zachowania do mnie.

Kocham ją bardzo, chciałbym ją odzyskać, w tej chwili nie odzywam się do niej, chce żeby zatęskniła. Tak byc nie może że rozmawiamy, całujemy się a na drugi dzień ona i tak spędza czas z tamtym. Powiedziałem, że nie może mieć dwóch. Ona spotyka się nadal z tamtym, do mnie pisała dzisiaj, mówiła, że jest szczęśliwa ale tylko momentami a nie cały czas i nie układa jej się w życiu. Że sama nie wie co robić, że ma w głowie wiele myśli.

Może ktoś podpowie co dalej robić. Widzę, że szastają nią emocje, z jednej strony ja, z drugiej on, chciałbym ją odzyskać. Gdy piszę do niej i narzucam się to ona ucieka, gdy się wycofuje to wraca. Mówi też, że trudno jej przejść obojętnie obok mnie i wtedy jak mnie widzi to jej wszystko wraca..

2 Ostatnio edytowany przez Paweło (2015-07-10 23:54:58)

Odp: Ja i on, trudna sprawa.

Tacy jak ty powinni zostać do końca życia sami to nie była prawdziwa miłość a jedynie tzw "miłość" hormonalna czyli pożądanie + nadmuchane ego zdobywcy które teraz na tym ucierpiało. Sprawiedliwości wtedy będzie zadość toksyku. Pewnie przyszedłeś tu za żoną. Zatęskni wróci i znów będzie to samo, wszystko odwrotnie jak w ogóle śmiesz prosić o rady. Rozwydrzony bachor pewnie skakała wokół ciebie a królewicz robił co chciał. Tak to jest gdy jedna osoba stawia na piedestale drugą osobę to zazwyczaj ta druga osoba robi

3

Odp: Ja i on, trudna sprawa.

Paweło
to upuszczenie żółci więcej mówi o tobie, twoich kompleksach, frustracjach, niż o mBartoszu...

4

Odp: Ja i on, trudna sprawa.

Pawelo może mieć rację, choć wydawałoby się, że to ta kobieta jest niedojrzała. Są mężczyźni, którzy podbudowują własne ego wchodząc w związki ze słabszymi kobietami, które mogą sobie podporządkować, uzależnić od siebie a  te wszystkie kłótnie, wyzwiska to rodzaj manipulacji, który ma na celu obniżenie poczucia własnej wartości drugiej osoby. On to robił perfidnie uważając że i tak go kocha i że nie ważne co zrobi i tak z nim będzie.
Bardzo możliwe że oboje siebie kochali, może dalej kochają, ale to był związek toksyczny. W końcu dziewczyna nie wytrzymała i odeszła. To dopiero spowodowało, że autor się ocknął i rozumiał co robił źle. Teraz znów miesza jej w życiu, pewnie mówi czułe słówka, by sobie przypomniała jak było, obiecuje że tak mogłoby być zawsze, gdyby dała im szansę, naciskając na nią i wpędzając w poczucie winy. Ona, jak widać jest słabą osobą, którą łatwo manipulować, co autor dobrze wie i to wykorzystuje.
Najlepsze co jednak możesz dla niej zrobić, to zniknąć z jej życia na dobre. Daj jej szansę na ułożenie sobie życia z kimś innym i uwolnij od siebie.

5 Ostatnio edytowany przez naprawdeznowu (2015-07-11 10:12:46)

Odp: Ja i on, trudna sprawa.

xx

6

Odp: Ja i on, trudna sprawa.

W każdym związku który trwa dosyć długo nadchodzi moment gdy jedna strona osiada na laurach, a druga chce czegoś więcej.
Kobiety nazywaj to przejściem na inny , wyższy etap. Stąd są dążenia do zaręczyn, a potem ślubów.
Ale nawet i po ślubie kobiety chcą jeszcze i jeszcze czegoś więcej.
To więcej to okazywanie zainteresowania. Większość facetów osiągnąwszy pewien etap stabilizacji uważa że wszystko jest OK i stwierdza że DOBRZE JEST JAK JEST.
Kobieta gdy nie dostanie u swojego faceta tego co oczekuje zaczyna prowokować otoczenie (innych mężczyzn ) tłumacząc się tym że chce w tym swoim wzbudzić zainteresowanie.
To tyle wstępu.

Jeżeli chodzi o ciebie to ja, ale to ja bym zrobił tak:
Skoro kocha, to przyznałbym się do błędów w waszym układzie.
Zapytałbym że jako skazany na śmierć masz ostatnie życzenie które zawsze jest spełniane.
Zanim, ona cię przekreśli na korzyść innego dupka niech da wam jeszcze jedną szansę.
Jeżeli kocha tak jak mówi to niech skończy z tamtym i zacznijcie to jeszcze raz.
Powiedz jej że dwoje to cudowna para, ale troje to tłok.
I tak. Niech wybierze. Tamten, albo ty. Bo tak to jest nieuczciwa w stosunku do ciebie i do tamtego.
Jeżeli mówi że kocha ciebie, to poco spotyka się z tamtym ?

To zachowanie małpy która zanim puści się jednej gałęzi to trzyma jeszcze tę drugą.

Powiedz jej że myślałeś że to z nią stworzysz rodzinę, dom. Że to ona będzie matką twoich dzieci, że to ona będzie twoją żoną. Ale widać że jesteś jej obojętny skoro spotyka się z tamtym. Bo tobie mówi o miłości a co opowiada tamtemu ?
że jest wspaniały, cudowny, że fajnie się z nim czuje i dogaduje...... ?

Postawienie sprawy na ostrzu noża da ci tę pewność i gwarancję, a ona zrozumie że musi się zadeklarować.
Wstać, zapłacić za kawę i i wyjść. Odwrócić się i zapytać "Xe mną czy z tamtym ?"

Posty [ 6 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Ja i on, trudna sprawa.

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026