netkobietyWszystkie działy
Moja niesamowita historia

Natarczywy sasiad

7 odpowiedzi6 267 wyświetleńzałożony przez shana92, 09.07.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MOJA NIESAMOWITA HISTORIA » Natarczywy sasiad

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 8 ]

1

Temat: Natarczywy sasiad

Dziewczyny mam dość dziwny jak dla mnie problem....
Otóż mój sąsiad o wiele starszy pan po 50-tce. Zaprosił mnie ostatnio na kawę oczywiście zgodziłam sie bo znam go od dziecka, bawiłam sie z jego synem wiec nie odmówiłam, ale gdybym wiedziałam to co co stało za tym zaproszeniem nigdy bym się nie zgodziła. Zaproponował mi seks,  wręcz zaczął mnie obmacywać!!! Spytał czy nie chciałabym zrobić tego ze starszym, oczywiście szybko zareagowałam starałam sie mu wytłumaczyć na spokojnie że nie chce i mam swoje zasady, ale to nic nie dało nadal próbował w efekcie bardzo szybko  stamtąd "uciekłam". Teraz nie daje mi spokoju non stop dostaje wiadomości z przeprosinami, a ostatnio nawet wiadomość "mogliśmy chociaż spróbować"
Dziewczyny nie wiem co mam robić tym bardziej że to mój sąsiad i widuje go codziennie. Nie wiem jak mam sie zachowywać, trudno mi udawać że nic się nie stało.
Musiałam sie komuś wygadać, nie mogłam tego dłużej trzymać w sobie mam nadzieje że nie spotkam  tu z przykrych słów że to nie miejsce na takie żalenie się.
Pozdrawiam

2

Odp: Natarczywy sasiad

Shana, facetowi powiedz, że kategorycznie nie życzysz sobie takich sytuacji ani żadnego kontaktu z jego strony. Zapowiedz, że jeśli się nie dostosuje zgłosisz sprawę na policję jako stalking.  i zastanów się, czy nie powiedzieć wszystkiego jego synowi.

3

Odp: Natarczywy sasiad

Witaj. to starsze co Ciebie spotkało. Takie coś to mogłabyś nawet zgłosić na policję. Przecież to była próba gwałtu.
Rozumiem, że sąsiad i widujesz go codziennie ale tak nie może być, że on Ciebie męczy. Daj człowiekowi jasno do zrozumienia, że nie jesteś zainteresowana. Następnym razem zareaguj ostrzej i powiedz mu do słuchu. Na twoim miejscu powiedziałabym mu co o nim myślę i więcej bym się nie odezwała do niego. Nie pozwól by tak Ciebie traktował obcy Stary facet .

4 Ostatnio edytowany przez Marisa (2015-07-10 00:13:26)

Odp: Natarczywy sasiad
shana92 napisał/a:

Zaproponował mi seks,  wręcz zaczął mnie obmacywać!!! Spytał czy nie chciałabym zrobić tego ze starszym,

Shana,

Moze powiedz mu, ze zglosisz to policji?
Wiem, ze to jest bardzo klopotliwa sytuacja, bo jestescie sasiadami.
Moze samo ostrzezenie o zamiarze zgloszenia molestowania seksualnego policji, pomoze i on da Ci spokoj.

Rozumiem Cie, bo zdarzylo mi sie, ze przyjaciel moich przyjaciol, (prof.  dr. hab.), ktory byl jedynie znajomym dla mnie, zachowal sie tez bardzo niestosownie w stosunku do mnie.
Zadzwonil do mnie, jak  dowiedzial sie, ze zmarla bliska mi osoba.
Mialam wtedy depresje, przezywalam kryzys zyciowy.
W trakcie rozmowy tel. wyszlo, ze on cierpi na bole kregoslupa. Poradzilam mu na jego problemy zdrowotne gimnastyke, a on zapytal oblesnie - "A chcialabys????"
Zatkalo mnie.
To bylo bardzo nieprzyjemne.
Poczulam sie brudna, jakby ktos mnie oblal wiadrem pomyj.
To nie bylo tak drastyczne, jak to, co Ciebie spotkalo ze strony bezczelnego sasiada, ale bylo to tez molestowanie.

Po tym zachowaniu, z jakim obie sie spotkalysmy, widac, na jakim poziomie sa w.w. faceci.
To jest zupelny brak szacunku do kobiety, nie liczenie sie z jej uczuciami i traktowanie jej jako obiekt seksualny.
Rozumiem, ze czujesz sie zle, po tym, jak potraktowal Cie sasiad.
Twoje granice osobiste zostaly naruszone.
Masz prawo sie bronic przed przemoca seksualna. Nie zgadzaj sie nigdy na to, zeby ktos Cie zle traktowal.

Mozesz poinformowac sie ew. tutaj:

e-mail: pogotowie@niebieskalinia.pl
Telefon dla ofiar: (22) 668 70 00 ? telefon czynny w dni powszednie w godzinach 14.00 ? 22.00

Albo zglos na policji skarge na niego.

Mam nadzieje, ze uda Ci sie udowodnic oblesnemu sasiadowi, ze nie wolno mu nikogo w ten sposob traktowac.

Pozdrawiam Cie serdecznie.

5

Odp: Natarczywy sasiad

shana92

Hejka. Takie "typy" boją się najbardziej, zazdrosnych chłopaków. Powiedz mu że masz kogoś, i jak się nie odczepi
to twój chłopak z nim pogada.

Narka.

6

Odp: Natarczywy sasiad
Lucinda napisał/a:

Shana, facetowi powiedz, że kategorycznie nie życzysz sobie takich sytuacji ani żadnego kontaktu z jego strony. Zapowiedz, że jeśli się nie dostosuje zgłosisz sprawę na policję jako stalking.  i zastanów się, czy nie powiedzieć wszystkiego jego synowi.

Jeśli to się nie skończy to porozmawiam o tym z jego synem. Wczoraj dałam mu dostanie do zrozumienia że nigdy się na to nie zgodzę. Mam nadzieje że skończy się mój problem.

7

Odp: Natarczywy sasiad
Marisa napisał/a:
shana92 napisał/a:

Zaproponował mi seks,  wręcz zaczął mnie obmacywać!!! Spytał czy nie chciałabym zrobić tego ze starszym,

Poczulam sie brudna, jakby ktos mnie oblal wiadrem pomyj.
To nie bylo tak drastyczne, jak to, co Ciebie spotkalo ze strony bezczelnego sasiada, ale bylo to tez molestowanie.

Czułam sie dokładnie tak samo.... Tym bardziej że to osoba która miała zawsze szacunek w moich oczach i zawsze postrzegałam go jako spokojnego i na poziomie faceta, a tu takie coś!!!
Dziękuje Ci za te wszystkie numery i pomoc gdzie mogę się zgłosić, cały czas mam nadzieje że nie będe musiała z tego korzystać, że jakoś samo się to wyjścia lub ucichnie. Lecz po wczorajszym mam wątpliwości ponieważ dostawałam ponownie wiadomości najpierw z przeprosinami i to że dawno nie miał kobiety dlatego tak się zachowuje a za chwile "przyjdź może bedzie nam dobrze"   no fuuuuu!!!!

8

Odp: Natarczywy sasiad

Obawiam się, że tutaj bez ostrej reakcji raczej się nie obejdzie... najlepiej głośnej i takiej na pograniczu chamstwa. Kulturą i dobrymi manierami w tym przypadku niewiele zdziałasz. Mężczyźni tego pokroju grzeczność odczytują jako nieśmiałość i niezdecydowanie. Z prostakami nie da się niestety inaczej...
Mieszkasz sama ? Chłopak, albo ojciec nie mogą z panem "burakiem" odpowiednio porozmawiać...  ?

Posty [ 8 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MOJA NIESAMOWITA HISTORIA » Natarczywy sasiad

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026