Na wstępie witam wszystkich jako nowa osoba ![]()
Bardzo proszę o poradę , zjechanie mnie lub co tylko przyjdzie do głowy.
Mam 30 lat .
Jestem hmmm ładna kobieta, szczupła , blondynka, na brak powodzenia nie narzekam . Niestety , 4 lata temu skończył sie mój prawie 2 letni związek z toksycznym facetem do którego w zasadzie sama nie miałam zaufania. Przejechałam sie na nim zdrowo , ze przez 4 lata nie byłam z nikim wręcz uciekałam od facetów .
Jestem dziewicą (tak w tym wieku) najpierw przemawiał za tym wiek , strach przed ciąża , potem brak zaufania do facetów ,wychowanie czy brak zwyczajnie chęci, kompleksy i długo by wymieniać .
Zmieniłam sie , poznałam swoją wartość , zaczęłam w siebie wierzyć i zaczęłam ostatnio spotykać sie na randki .
Powodzenie mam , tylko ze duzo facetów proponuje mi sex na trzeciej czy czwartej randce. Jak wiadomo w moim przypadku nie ma na to szans. Nie czekam na wielka miłość , ale chciałabym swój pierwszy raz przeżyć z kimś w kim jestem zakochana . W zasadzie kazdy kontakt urywam , ponieważ nie chce mowic gościowi na 3 randce ze jestem dziewica . Porażka jak dla mnie . Kazdy myśli ze ja juz tylu facetów miałam w takim wieku ze nikt sie nawet nie domyśla .
Wiem ze nie przeżyjecie za mnie pierwszego razu , ale co ja mam im odpowiadać ? A ilu miałam partnerów ?
Z jednym facetem umówiłam sie osiem razy i zaprosił mnie do siebie i był w szoku ze z nim sie nie przespałam w tym wieku mówił do mnie ze myślał ze mi sie podoba . Owszem podobał , ale po 8 spotkaniach co to jest juz sex ?
A wy tak nie czekacie tylko na przód po 4-5 randkach ? Zawsze sex ? Czy faceci rozumieją ze chce sie zacząć od mniejszych spraw ? Ten z 8 randek powiedział ze pieszczoty były dobre jak miał 20 lat .
Jestem podłamana , bo w zasadzie jestem w błędnym kole .
Dziękuje tym którzy wytrwali do końca .