netkobietyWszystkie działy
Psychologia

nieudane zwiazki

4 odpowiedzi3 606 wyświetleńzałożony przez czarna333rio, 08.07.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » nieudane zwiazki

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 5 ]

1

Temat: nieudane zwiazki

Cześć. Mam pewien problem z którym nie mogę się poradzić. A więc...

Wychowałam się w miarę kochającej rodzinie tzn mama zawsze dawała mi dużo miłości i czułości natomiast ojciec nie. Gdy coś mi się udawało lub robiłam coś dobrze nigdy nie powiedział dobrego słowa, natomiast kiedy coś zepsułam lub mi nie wyszło zawsze słyszałam jaka jestem beznadziejna i że nie potrafię nic zrobić. W sumie czepiał się wszystkiego, że nie zdam matury, że nie znajdę pracy itd.

Niestety to odbiła się teraz na moich relacjach z mężczyznami. Ogólnie mam duże powodzenie, mam nadzieje że nie zabrzmi to nieskromnie, ale chyba nigdy nie spotkałam się z odrzuceniem jeśli chodzi o wygląd. Problem zaczyna pozniej. Na ogół moje relacje trwają jakiś miesiąc. Wiem, że mam problem z tym, że bardzo szybko się angażuje (co on pewnie też zauważa) i idealizuje partnera. Za bardzo sie staram, za bardzo chce kogoś mieć, bo potrzebuje czułości i miłości.

Pozniej zaczynam od faceta duzo wymagac i jeśli nie spełnia moich oczekiwań to zazwyczaj robie klotnie, mam pretensje itd. Mam chyba za wysokie wymagania. Chciałabym, żeby mnie bardzo kochał, był czuły, zaskakiwał, kupował kwiaty, mowil ze jestem piekna itd (tak wiem idealy nie istnieja) Wydaje mi sie ze jest tak wlasnie przez moja relacje z dziecinstwa. Skoro ojciec mi tego nie dał to teraz szukam tego u faceta. To nie jest też tak ze siebie nie akceptuje, bo naprawde lubie siebie, albo mi sie tak wydaje gdy jestem sama, a bedac w zwiazku juz nie czuje sie pewna siebie. Wiem, ze wina lezy po mojej stronie bo juz naprawde spotykalam sie z duza iloscia mezczyzn, a stalego zwiazku nigdy nie stworzylam. Moj ostatni zwiazek przetrwał niecałe 4 miesiace, ktore były dość naciągane. Przez 2 miesiace probowałam mu mowic czego potrzebuje itd, ale i tak to nic nie zmieniało, po czym z nim zerwałam. Możliwe, że on tylko na to czekał, bo na zakonczenie zwiazku zaareagował słowiem " okej "

Może jest tu ktoś kto interesuje się psychologia albo po prostu wie jak mi pomoc?

2

Odp: nieudane zwiazki

Witam, dla tego posta zarejestrowałem się na forum bo chociaż jestem mężczyzną opisywana sytuacja idealnie pasuje do mnie. Od niedawna uświadomiłem sobie że problem leży w relacji z dysfunkcyjnymi rodzicami, często pojawia się określenie na takich jak ja czy autorkę tematu DDA (dorosłe dzieci alkoholików) a w tym przypadku DDD (dorosłe dzieci dysfunkcyjne). Opisywane zachowania mają w psychologii określenie jako lęk przed bliskością , której dokładniej dowiesz się na tym forum jak i na innych stronach. Z tego co wywnioskowałem najskuteczniejszą metodą na wyleczenie jest terapia u psychologa.
Ja żyję z tą świadomością że jestem DDD dopiero od 2 miesięcy. W moim przypadku najgorsze jest to że choć uświadomiony problem powinien być łatwiejszy do pokonania mimo to podświadomie zauważam powtarzanie tych samych złych schematów w znajomościach z kobietami. Jedno jest pewne jest to poważny a wręcz życiowy problem który niestety kładzie piętno na pozostałe sfery życia.
KAŻDY  potrzebuje bliskości drugiej osoby i wspólnej akceptacji a dla nas wydaje się to Mount Everestem (przynajmniej dla mnie) i czasem z zazdrością przyglądam się"normalnym" związkom.
Bliskość jest tak potrzebna w życiu jak pokarm czy woda, jeśli jej nie zaspokoję nie będę w stanie być szczęśliwym ani dać szczęścia innej osobie.
Co do tematu nie wiem czarna333rio jak Ci pomóc ale doskonale rozumiem co napisałaś a wiedz jest mnóstwo osób z tym problemem który chcemy rozwiązać by być szczęśliwym i umieć siętym szczęściem dzielić.
Pozdrawiam

3

Odp: nieudane zwiazki

Ja poki co probuje poradzi sobie sama, mysle ze nie jest az tak zle bo kazdy nieudany zwiazek czegos mnie uczy, jeszcze jakis rok temu myslala ze trafiam na samych dupkow teraz juz widze swoja wine, wiec bede starac sie zmieniac wszystko na lepsze smile

4

Odp: nieudane zwiazki

To co widzę u siebie to konieczność włączenia czujności na najwyższy poziom, tak aby wyłapywać i obalać dotychczasowe schematy w relacjach, jest to bardzo trudne zwłaszcza jeśli postępowało się tak od... zawsze.
Jednym ze sposobów jest podnoszenie własnej wartości którą nam zabrali/zabrał rodzic/e.

5 Ostatnio edytowany przez blossom (2015-07-11 17:38:46)

Odp: nieudane zwiazki

Witaj,

Na wstępie, aby lekko Cię pocieszyć, napiszę, że wychowywałam się w niepełnej rodzinie, więc jestem w stanie zrozumieć Twój problem. W stu procentach. Ze strony mamy otrzymywałam garść miłości za dwóch rodziców, jednak nie do końca mi to wystarczało. Brakowało mi bliskości ojca, jego wsparcia i rad dotyczących relacji z mężczyznami. Przeżyłam w życiu batalię, ponieważ nie potrafiłam zaufać nikomu "obcemu", tym bardziej jeśli chodzi o zawieranie przyjaźni z ludźmi tudzież tworzeniu związków. Od zawsze imponowało mi zwracanie uwagi na moją osobę ze strony płci przeciwnej, wymienianie spojrzeń i uśmiechów, a także chęć spotykania się ze mną, jednakże...nigdy nie natrafiłam na mężczyznę, którego traktowałabym choćby ciut poważniej, aniżeli innych. Większość z nich zainteresowana była przede wszystkim moim wyglądem zewnętrznym, przez co nie odczuwałam potrzeby "zaprezentowania" skrywanej duszy. Każde zauroczenie dość mocno przeżywałam, ponieważ w każdym poznanym mężczyźnie widziałam potencjalnego kandydata na partnera...a nie na tym rzecz polega. Było to zgubne. Jestem dość ciężkim typem kobiety (w większości punktów podobnej do Ciebie), która zdaje sobie sprawę ze swoich atutów, aczkolwiek jednocześnie traktuje swój wygląd jako zmorę piekielną. Czasem wyobrażam sobie, że wolałabym być osobą nieatrakcyjną, lecz odnaleźć zrozumienie i odnaleźć w sobie uczucie miłości...zobaczyć, jak to jest kogoś kochać ze wzajemnością.

Wracając jednak do rozpoczętego przez Ciebie, Droga czarna333rio, tematu..

Aby zwalczyć w sobie takie zachowanie, musisz przede wszystkim mocno nad sobą pracować. Nie traktować nowo poznanych mężczyzn jak zabawek, ale podchodzić do nich z pewnym dystansem. Traktuj ich tylko i wyłącznie jak KOLEGÓW, dobrych kumpli, z którymi możesz porozmawiać...Wymieniaj poglądy, spostrzeżenia, informacje...nie rób sobie nadziei, a jedynie staraj się poznawać swój "nowy obiekt", odczytywać jego intencje...Pewnego dnia, w malowniczym miejscu, spotkasz odpowiedniego mężczyznę, któremu nie będziesz musiała tłumaczyć zasad, jakimi ma się kierować...on po prostu będzie wiedział, jak sprostać Twoim wymaganiom. Zaakceptuje Ciebie, Twoje postępowanie oraz zachowania. Buduj każdą relację na przyjaźni - albo wyniknie z tego coś silniejszego, albo nie. Osobiście nazywam to "przeznaczeniem"..

Po  części zgodzę się  również z wypowiedzią Beleg. Zaledwie "po części", ponieważ nie wszystkich można zaklasyfikować jako DDD. Polecam przeczytać "listę cech DDD", aby zobaczyć, czy ma się związek z tym stwierdzeniem: kochamzabardzo.pl/test/lista-cech-dda.

Nie napisałaś, jakim przedziałem wiekowym mężczyzn jesteś zainteresowana...może otwórz swoje oczy na poszukiwania  partnera o kilka dobrych lat starszego od siebie? Z reguły, wychowani są oni według "starej szkoły", przez co mają zupełnie inne podejście do życia i kobiet...

Jeśli chciałabyś porozmawiać, daj znać. Służę pomocą.

Posty [ 5 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » nieudane zwiazki

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026