Chciałabym się dowiedzieć od Was dlaczego w dzisiejszych czasach ludzie szukają drugiej połowy w sieci?
Czy nie lepiej poznać kogoś w rzeczywistości?
Podobne tematy
Moze przez nieśmiałość, a w sieci moższesz byc kim chcesz. Moze takze przez to, ze czsami nie ma na kim oka zawiesic lub wiekszosc mezczyzn jest już zajetych ![]()
Bo tak jest łatwiej. W rzeczywistości raczej trudno byłoby nam podejść do nieznajomej osoby na ulicy i zacząć pogawędkę czy wręcz flirt. Poza tym internet daje nam możliwość wyszukania odpowiadającej nam osoby, np. o podobnych zainteresowaniach, bez wychodzenia z domu.
zgadzam się z poprzedniczkami.
Można poznać kogoś nie patrząc przez pryzmat przeszłości, jak popełnimy gafe to tak nie boli jak w rzeczywistości, można poznać więcej ciekawych osób. Mamy poczucie zrozumienia i nie jesteśmy oceniani pod względem fizyczności, mozna zbudować relacje na podstawie wymiany zdań, nie którym łatwiej jest pisac niż mówić, w sumie wiele czynników wpływa na to że wybieramy internet.. nie musimy biegać z randki na randkę itp itd
Człowiekowi zakompleksionemu na punkcie wyglądu jest ciężej nawiązać znajomość na żywo, bo czuje, że wygląd ma wielkie znaczenie. Dlatego szuka po sieci, by zacząć się przedstawiać od wewnątrz, a dopiero potem pokazać "opakowanie". Do tego przy porażce online'owej mniej boli, niż jakby to była porażka w realu*. Dochodzi łatwość pisania (można się dłużej zastanowić, czy to odpowiednie słowa do ubrania treści).
*nie mylić z marketami
Myśle ze ludzie szukaja kogos w necie bo tam latwiej znalesc kogos o takich samych pogladach jak my.
czasami ciezko jest znalesc kogos z kim tak naprawde mozemy pogdac.
Kiedys pisalam z gosciem na czacie przez dluzszy okres i fajnie mi sie z nim pisalo, ale nie mialam odwagi sie z nim spotkac...
mysle ze takie niezobowiazujace rozmowy sa ok;)
7 2009-12-05 19:23:08 Ostatnio edytowany przez november (2009-12-05 19:24:26)
Zgadzam sie, ale w poprzednich wypowiedziach nie znalazłam jednej ważnej rzeczy - otóż to nie prawda, ze tak się szuka tylko "wspólnych poglądów", czy "tematów do rozmów". Nie prawdą jest, że nie zwraca się uwagi na fizyczność. Osobiście nie wierzę w to. Mam konto na jednym z portali i dochodzę już od dawna do wniosku, że kult wyglądu, zadbanego ciała itp. ogarnia internet- i przede wszystkim właśnie tak to w internecie wygląda. Poznawanie prze internet jest chyba dość skomplikowane. Z kilku powodów- po pierwsze zawsze trafi się ktoś, kto po prostu kłamie, udaje kogoś kim nie jest itp, stąd trudno mówić o poznaniu czyjegoś charakteru. Podobnie jest ze zdjęciami - mogę być po prostu kradzione, cudze. Dlatego taką metodę trzeba traktować niestety z dużym przymrużeniem oka. Ja sama dla siebie stworzyłam zasadę taką, że patrzę na wygląd i to co ktoś o sobie pisze, a nawet ważniejsze- jak o sobie pisze, jaki ma zdjęcia, co mówią o autorze, czy to zdjęcia, które robi sobie sam w łazience z naprężonym ciałem i sztucznej minie... Niezależnie od tego uważam, że lepiej jest poznawać ludzi na żywo. Ale jak dziewczyny wcześniej powiedziały - trudno kogoś ot tak zaczepić, a kiedy w koło jest mało interesujących nas osób najłatwiej jest sięgnąć do internetu:)
I nie zgadzam sie z Galicjaninem. Tam są także ludzie, którzy nie mają kompleksów:)
8 2009-12-08 16:00:53 Ostatnio edytowany przez Emilia (2009-12-08 22:33:05)
Może dlatego że obecny postęp coraz bardziej nas do tego zmusza..
Jednak bardzo ciężko znaleźć kogoś kto by spełniał nasze wygórowane wymogi: był wykształcony, inteligentny, zabawny i odpowiednio radził sobie w życiu.. słowem wysportowany biznesmen ![]()
Brakuje też portali które selekcjonują uczestników.. ale może juz nie długo. Powstaje właśnie projekt Tu był spam.
Warto zajrzeć.
Ale UWAGA !!! Nie dla wszystkich
Może niekoniecznie drugiej połówki a osoby z którą można porozmawiać o wszystkim. Czasem taka osoba jest bliższa w samotności niż przyjaciel.
W dobie komputerów ludzie nauczyli się, by wszystko załatwiać przez internet. Skoro można zakładać konta w banku, robić zakupy i płacić rachunki to czemu nie można byłoby szukać miłości? Cóz poradzić na to, że świat się rozwija a my razem z nim..
Bo tak jest łatwiej. Poza tym internet daje nam możliwość wyszukania odpowiadającej nam osoby, np. o podobnych zainteresowaniach, bez wychodzenia z domu.
Właśnie, żyjemy w czasach gdzie ma być szybko i łatwo. I można sobie wybrać. Nie dobija Was to? Ostatnio od pewnego Biologa usłyszałam ; " niedługo będzie można zaprojektować sobie dziecko" Jak to brzmi. A póki co próbujemy sobie zaprojektować drugą połówkę. Eh. uważam, że to na prawdę nie fajne jest.
Właśnie, żyjemy w czasach gdzie ma być szybko i łatwo. I można sobie wybrać. Nie dobija Was to? Ostatnio od pewnego Biologa usłyszałam ; " niedługo będzie można zaprojektować sobie dziecko" Jak to brzmi. A póki co próbujemy sobie zaprojektować drugą połówkę. Eh. uważam, że to na prawdę nie fajne jest.
a co to znaczy, ze probujemy sobie zaprojektowac druga polowke?
hmm..ze niby jak w sieci szukamy przyjazni i milosci to selekcjonujemy, wyrzucamy co nam sie nie podoba i "konstruujemy" sobie druga polowke..taka idealna? nooo i tak w koncu wyjdzie szydlo z worka po spotkaniu w realu..na czacie, forum kazdy moze byc kim chce, przedstawiamy sie z jak najlepszej strony, rzadko mozna spotkac szczere osoby, ktore pisza kim naprawde sa i dlaczego tu sa..
tak sobie mysle, ze jak juz sie zauroczymy ta druga, "idealna" polowka w sieci..to potem jestesmy baaaardzo rozczarowani gdy dojdzie do spotkania "na zywo"..
ale od kazdej reguly sa wyjatki, wiec ...;)
Wydaje mi się, że ludzie bardziej niż miłości szukają w internecie przede wszystkim kogoś, z kim mogliby pogadać o wszystkim, fajne jest później to oczekiwanie na wiadomość od tej osoby, na kolejną rozmowę. Z czasem okazuje się, że ta wirtualna znajomość nadaje sens każdemu dniu, dochodzi do spotkania i czasem rodzi się z tego wielkie uczucie. Ja doświadczyłam tego i niesamowicie wspominam ten czas. Było to dokładnie rok temu. Mój A. był pierwszym mężczyzną, którego poznałam przez internet i z którym później się spotkałam w realu, no i ostatnim
Kocham go baaardzo i cieszę się niesamowicie, że zalogowałam sie na portal, a zrobiłam to z czystej ciekawości, choć nie ukrywam, że w głębi serca liczyłam, że poznam kogoś fajnego, no i dostałam wspaniałego mężczyznę ![]()
Na pewno przez Internet jest łatwiej rozpocząć rozmowę, ale z utrzymaniem znajomości w realu jest o wiele trudniej niż gdyby się ona w realu rozpoczęła. Kiedy spotykamy kogoś i nawiązujemy znajomość od razu wiemy więcej o tej osobie( można to wywnioskować na podstawie mowy ciała itp, nawet jeśli sobie z tego nie zdajemy sprawy), a przez Internet mamy tylko suche słowa, których nawet nie możemy zakwalifikować, jako prawdę lub kłamstwo, co w realu jest o wiele łatwiejsze
15 2010-01-21 15:54:44 Ostatnio edytowany przez november (2010-01-21 16:01:33)
Człowiekowi zakompleksionemu na punkcie wyglądu jest ciężej nawiązać znajomość na żywo, bo czuje, że wygląd ma wielkie znaczenie. Dlatego szuka po sieci, by zacząć się przedstawiać od wewnątrz, a dopiero potem pokazać "opakowanie". Do tego przy porażce online'owej mniej boli, niż jakby to była porażka w realu*. Dochodzi łatwość pisania (można się dłużej zastanowić, czy to odpowiednie słowa do ubrania treści).
*nie mylić z marketami
Oczywiście nie zgadzam się z postem, który cytuję:) Nie miałam nigdy kompleksów, a "poszukuję" w internecie. Prawda jest taka, że oczekuję, że tam poznam kogoś, kto będzie mi odpowiadał i emocjonalnie i fizycznie. Oczywiście nie jestem naiwna i wiem, jak często ludzie kłamią, kradną zdjęcia itp. Wiem też, że nie da się tego sprawdzić. Ale skoro sama ze sobą czuję się dobrze, mam tam swoje zdjęcia i nie udaję kogoś kim nie jestem, to czemu miałabym sądzić, że nie ma tam również takiego faceta? A co do wyglądu: o gustach się nie dyskutuje, ale większość z nas ma jakiś "typ" czy przynajmniej cechy wyglądu, które preferuje. Ale - skoro ja sama patrzę na wygląd i ktoś może mi się nie spodobać, tak też liczę się z tym, że ja mogę nie być "w czyimś typie". Słowa te oczywiście brzmią trywialnie. No i sądzę, że tak na prawdę to osoby o naturalnym podejściu do własnej osoby ani nie muszą udawać kogoś innego niż są, ani nie muszą zamieszczać nie swoich zdjęć... Wcale nie trzeba się "czaić" z czymkolwiek. A, no i wydaje mi się także, że przeświadczenie, że w internecie szuka się głównie "charakteru" jest mylne. Szuka się i charakteru, i wyglądu.
Właśnie, żyjemy w czasach gdzie ma być szybko i łatwo. I można sobie wybrać. Nie dobija Was to? Ostatnio od pewnego Biologa usłyszałam ; " niedługo będzie można zaprojektować sobie dziecko" Jak to brzmi. A póki co próbujemy sobie zaprojektować drugą połówkę. Eh. uważam, że to na prawdę nie fajne jest.
a co to znaczy, ze probujemy sobie zaprojektowac druga polowke?
hmm..ze niby jak w sieci szukamy przyjazni i milosci to selekcjonujemy, wyrzucamy co nam sie nie podoba i "konstruujemy" sobie druga polowke..taka idealna? nooo i tak w koncu wyjdzie szydlo z worka po spotkaniu w realu..na czacie, forum kazdy moze byc kim chce, przedstawiamy sie z jak najlepszej strony, rzadko mozna spotkac szczere osoby, ktore pisza kim naprawde sa i dlaczego tu sa..
tak sobie mysle, ze jak juz sie zauroczymy ta druga, "idealna" polowka w sieci..to potem jestesmy baaaardzo rozczarowani gdy dojdzie do spotkania "na zywo"..
Z tym postem zgadzam się częściowo. To prawda, że każdy może udawać, ale ja odnoszę się do tego tak, że skoro ja nie udaję, to jest duże prawdopodobieństwo, że są też inne takie osoby. To jedna sprawa, druga to oczywiście sam charakter internetowej znajomości. Powiem otwarcie - sama uważam, że to jest często bardzo niesprawiedliwe, bo "poznaje" się kogoś tylko na wyrywki. I oczywiście weryfikuje to życie. Są rozczarowania, a czasem miłe zaskoczenia. Taka prawda. Nie mniej jednak porównywanie nawiązywania kontaktu live i online nie jest możliwe.
niesmielosc, czasem po prostu mozesz tez poznac osoby z wiekszej okolicy niz jakbys np wyszla na ulice
no i brak czasu niejednokrotnie, a tak wejdziesz sprawdzisz poczte i wsio ![]()
Dlatego, że tak jest wygodniej. W świecie wirtualnym nie odczuwamy żadnych kompleksów.
..Bo nie mają warunków (lub uważają że nie mają) by poznać kogoś w realu. Kogoś sensownego. W moim przypadku było to spowodowane tym, że mieszkam w małym mieście, gdzie prawie wszystkich znam i nikt nie zwrócił mojej uwagi na tyle, bym była zdecydowana na poważy związek. No a poza tym, w sieci mamy szansę najpierw pokazać swoją duszę, a dopiero później ciało..
Bo tak jest łatwiej, człowiek czuje się swobodniej i pewniej. Zawsze może przerwać znajomość bez konsekwencji.
tak jak moje poprzedniczki uważam że tak jest łatwiej, bo człowiek na początku jest anonimowy i jest bardziej swobodny w tym co pisze
i bardziej odważny bo może zagadac do kogo chce
a poza tym nie zawsze jest gdzie poznac takie osoby, to tak jak ja np. mieszkam w małej miejscowości i tutaj ludzie albo siedzą w domu we własnym gronie, albo gdzieś wyjeżdzają, bo nie ma gdzie tu się poznać, a internet jak najbardziej to umożliwia. Nawet jestem tego przykładem że z mym chłopcem mieszkaliśmy na jednej ulicy, a żeby się poznać potrzebna była "nasza klasa" ![]()
W sieci jest łatwiej niż w rzeczywistości nawiązać kontakty. Przełamać barierę nieśmiałości.
Tak sobie myślę, że te randki przez Internet nie są takie złe, jak się powszechnie mówi w środowisku, które mnie otacza, Wszyscy uważają za śmieszne, że ludzie poznają się właśnie tą drogą. Przeczytałam ten poradnik: http://www.wyspa-kobiet.pl/page.php?cat … item=1204e i czuję, że to nawet nie jest takie niebezpieczne, że się samych zboczeńców i odludków spotyka:)
Ja "poluję" w sieci głównie z braku czasu
No i to taki znak współczesności - skoro do hipermarketu mogę iść wybrać serek, to czemu nie mogę wybrać człowieka przez monitor? Tu również przecież działają zasady marketingu, tu też jest spory wybór... Wybieram z kim rozmawiam, mogę wybrać wzrost, kolor oczu, przekonania. A jak po wstępnych oględzinach mi nie odpowiada to odkładam na półkę i już...
A tak zupełnie serio - mojego najlepszego przyjaciela poznałam przez internet. A mieszka 300 metrów ode mnie. Jeździmy z tego samego przystanku tym samym tramwajem do pracy od 3 lat... Ale w realu w ogóle go nie kojarzyłam, nie zwróciłabym na niego uwagi, no bo niby jak i po co, skoro zupełnie nie interesuje mnie fizycznie?
Internet to dostęp do zasobów praktycznie całego świata bez wychodzenia z domu. Znajomości nawiązywane przez internet zmuszają do wymiany myśli, badania swoich poglądów zazwyczaj wcześniej niż te nawiązywane w realu. Bo tu trzeba coś mówić, nie da się wpatrywać w drugą osobę maślanym wzrokiem...
Mniej zachodu, większy skutek, mniej dotkliwe porażki.
Co do udawania - w realu szanse grania kogoś innego są bardzo porównywalne, przynajmniej na początku znajomości. Ja osobiście wirtualnej obłudy się nie boję - jakoś tak ją wyczuwam błyskawicznie. Wystarczy trochę zdrowego rozsądku, mniej romantyzmu (na początek) i we własnym pokoju można poznać wielu fantastycznych ludzi ![]()