netkobietyWszystkie działy
Styl życia i społeczeństwo kobiecym okiem

Czy potrzebujemy ścieżek dla użytkowników smartfonów?

42 odpowiedzi8 765 wyświetleńzałożony przez cslady, 04.07.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » STYL ŻYCIA I SPOŁECZEŃSTWO KOBIECYM OKIEM » Czy potrzebujemy ścieżek dla użytkowników smartfonów?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 43 ]

1

Temat: Czy potrzebujemy ścieżek dla użytkowników smartfonów?

W Belgii, Waszyngtonie i Chinach powstały ostatnio specjalne ścieżki dla nałogowych użytkowników smartfonów. Szacuje się, że w Stanach aż 78% wypadków pieszych jest spowodowane przez wpatrzenie w telefon i nie zwracanie uwagi na otoczenie. Częste są guzy nabite przy wpadaniu na słupy oraz kostki skręcone, gdy nie zauważyło się krawężnika. Podkreśla się również, że takie osoby irytują normalnych użytkowników chodników, ponieważ wpadają na nich zapatrzeni w ekrany. Belgijski sklep sprzedający smartfony twierdzi, że codziennie naprawia się ok. 35 tys. telefonów, które uległy zniszczeniu w wyniku zagapienia się użytkownika.

Czy chcielibyście takich ścieżek w Polsce? A może uważacie ten pomysł za głupi i bez sensu? Czy na co dzień denerwują Was smartfonowi nałogowcy?

Obrazek dodany przez użytkowniczkę
Obrazek dodany przez użytkowniczkę
Źródło: Internet

2

Odp: Czy potrzebujemy ścieżek dla użytkowników smartfonów?

Ohohoho, to dla mnie big_smile
Albo dla jednego mojego wykładowcy big_smile
Tylko że to niepraktyczne - dwóch się zagapi, wpadną na siebie...

3

Odp: Czy potrzebujemy ścieżek dla użytkowników smartfonów?

Ludzie w jakich my czasach żyjemy?!

Nie potrafimy rozmawiać ze sobą "face to face", udajemy, że kogoś nie znamy jak widzimy znajomego na ulicy, a mamy go na facebook'u... a napierdzielamy na fejsie, smartphonie.

Dla mnie to jest choroba cywilizacyjna... .

4

Odp: Czy potrzebujemy ścieżek dla użytkowników smartfonów?

Ja poproszę takie u mnie w mieście! Co prawda nie pisze, ale czesto czytam idąc big_smile

Kammiś - no toż masz tam strzałki narysowane w którym kierunku iść big_smile

5

Odp: Czy potrzebujemy ścieżek dla użytkowników smartfonów?
Iceni napisał/a:

Ja poproszę takie u mnie w mieście! Co prawda nie pisze, ale czesto czytam idąc big_smile

Kammiś - no toż masz tam strzałki narysowane w którym kierunku iść big_smile

Ale tam są strzałki w obie strony tongue
Albo ja coś nie ogarniam big_smile

6

Odp: Czy potrzebujemy ścieżek dla użytkowników smartfonów?
kammiś napisał/a:
Iceni napisał/a:

Ja poproszę takie u mnie w mieście! Co prawda nie pisze, ale czesto czytam idąc big_smile

Kammiś - no toż masz tam strzałki narysowane w którym kierunku iść big_smile

Ale tam są strzałki w obie strony tongue
Albo ja coś nie ogarniam big_smile

No jeśli idziesz, to trzymasz się swojej prawej strony. A kiedy ktoś idzie z naprzeciwka, to idzie po Twojej lewej stronie.

7

Odp: Czy potrzebujemy ścieżek dla użytkowników smartfonów?

Jedyne czego ja potrzebuję, to ścieżka dla rowerów pomiędzy moją miejscowością a tą, w której pracuję. Niestety nie ma i pewnie przez jeszcze długie lata nie będzie, a szkoda bo szoferom i mi byłoby prościej.
Może wyprzedzi je inna potrzeba czasu, czyli ścieżki dla miłośników smartfonów. Dobre i to, bo często widząc ludzi z fonami w ręku stosuję względem nich kredyt zaufania i oczekuję, że wejdą na mnie lub pod moje koła.
Cslady, pomysł na drogę dla "smartfon-owców" niegłupi, ale w naszym kraju brakuje chodników i dróg dla rowerzystów, więc jeśli ktoś przepchnie potrzebę czasu, to może przy okazji skorzystają inni, cywilizacyjnie i infrastrukturo zapomniani.
Ogólnie, to zadumałabym się nad problemem głębiej. Czy bardziej potrzebni są terapeuci od uzależnień i problemów w komunikacji społecznej, czy udogodnienia dla ich pola?

8

Odp: Czy potrzebujemy ścieżek dla użytkowników smartfonów?
ewka3 napisał/a:

Ogólnie, to zadumałabym się nad problemem głębiej. Czy bardziej potrzebni są terapeuci od uzależnień i problemów w komunikacji społecznej, czy udogodnienia dla ich pola?

Ja w sumie sądzę, że jeśli takie ścieżki zaczną powstawać masowo, to będzie oznaczało przyzwolenie na takie uzależnienia i pokazanie, że to jest czymś normalnym. To chyba jednak nie o to powinno chodzić. A z drugiej strony, na Zachodzie powstają strefy bez smartfonów, np. w restauracjach. Albo wprost przeciwnie - cała restauracja jest wolna od smartfonów, a dla nałogowych użytkowników są wyznaczone specjalne boksy jak dla palaczy. Chyba jakiś czas temu nawet PKP rozważało wprowadzenie stref ciszy w pociągach, ale ostatecznie nic z tego nie wyszło.

9

Odp: Czy potrzebujemy ścieżek dla użytkowników smartfonów?
cslady napisał/a:

Czy chcielibyście takich ścieżek w Polsce? A może uważacie ten pomysł za głupi i bez sensu? Czy na co dzień denerwują Was smartfonowi nałogowcy?

Tak szczerze? Jest mi to zupełnie obojętne, bo ja ich zdecydowanie nie potrzebuję. Na dzień dzisiejszy mogę powiedzieć, że temu nałogowi dzielnie się oparłam smile i mam szczerą nadzieję, że tak już pozostanie.

Smartfonowi nałogowcy bywają niezmiernie irytujący, a równocześnie męczący, zwłaszcza kiedy będąc w towarzystwie zupełnie nie potrafią się skupić, bo co chwilę zerkają na ekran urządzenia, a przy okazji coś sprawdzają, czegoś szukają, coś napiszą, a jak zrobią fotkę, to też oczywiście od razu muszą ją gdzieś wrzucić. Dla mnie jest to lekceważące podejście do rozmówcy. Przy czym czasem można odnieść wrażenie, że niektórzy już zupełnie nad tym nie panują, a palce biegną ku urządzeniu niemal automatycznie - jakby to byłodruch bezwarunkowy. Koszmar!

10

Odp: Czy potrzebujemy ścieżek dla użytkowników smartfonów?

Ja w sumie nie zauważyłam na chodnikach osób zapatrzonych w telefony. Większym problemem są osoby rozmawiające przez telefon w komunikacji miejskiej, które wzajemnie przekrzykują siebie i hałas. W pociągach to w ogóle tragedia, gdy przez 3 h ktoś obok mnie rozmawia przez telefon, bo chce w ten sposób zabić czas. No i przede wszystkim zerkanie na telefon/rozmawianie podczas prowadzenia samochodu, co powoduje stłuczki oraz poważniejsze wypadki. Nie rozumiem takich ludzi, bo sama mam rodzinę, znajomych i mnóstwo spraw na głowie, a mimo tego nie czułam nigdy potrzeby rozmawiania w komunikacji miejskiej, w pociągu albo samochodzie. Szkoda, że w pociągach nie powstaną te strefy ciszy, bo przydałyby się. W Polsce to większy problem niż zderzanie się przechodniów na chodnikach.

11

Odp: Czy potrzebujemy ścieżek dla użytkowników smartfonów?
cslady napisał/a:

Ja w sumie nie zauważyłam na chodnikach osób zapatrzonych w telefony. Większym problemem są osoby rozmawiające przez telefon w komunikacji miejskiej, które wzajemnie przekrzykują siebie i hałas. W pociągach to w ogóle tragedia, gdy przez 3 h ktoś obok mnie rozmawia przez telefon, bo chce w ten sposób zabić czas. No i przede wszystkim zerkanie na telefon/rozmawianie podczas prowadzenia samochodu, co powoduje stłuczki oraz poważniejsze wypadki. Nie rozumiem takich ludzi, bo sama mam rodzinę, znajomych i mnóstwo spraw na głowie, a mimo tego nie czułam nigdy potrzeby rozmawiania w komunikacji miejskiej, w pociągu albo samochodzie. Szkoda, że w pociągach nie powstaną te strefy ciszy, bo przydałyby się. W Polsce to większy problem niż zderzanie się przechodniów na chodnikach.

A zdazylo Ci sie kiedys rozmawiac ze wspolpasazerem?
To tez potrafi byc meczace dla innych a jakos nikt nie narzeka.

12

Odp: Czy potrzebujemy ścieżek dla użytkowników smartfonów?
zbyt.zaradny napisał/a:

A zdazylo Ci sie kiedys rozmawiac ze wspolpasazerem?
To tez potrafi byc meczace dla innych a jakos nikt nie narzeka.

Bardzo rzadko, bo nie jeżdżę z kimś. I niewiele widzę takich przypadków w porównaniu do osób rozmawiających przez telefony. Poza tym jeśli rozmawia się z pasażerem, to nikt się nie drze, bo wszystko względnie słychać. A przez telefon ludzie mają tendencję do głośnego mówienia, czego nawet sami nie zauważają, bo się przyzwyczaili. Sądzę, że współpasażerowie nie mają ochoty słuchać o czyimś obiedzie, okresie albo problemach z drugą połówką. Przecież na rozmawiających przez telefon mnóstwo ludzi narzeka. Przynajmniej ja słyszałam o skargach masowo kierowanych do kierownictwa, ale efektem było tylko to, że w komunikacji miejskiej pojawiły się kartki informujące, że takie zachowanie przeszkadza współpasażerom. Dla mnie to wstydu trzeba nie mieć, żeby informować o swoich prywatnych sprawach cały autobus, tramwaj. Ale co kto lubi.

13 Ostatnio edytowany przez Olinka (2015-07-05 18:27:08)

Odp: Czy potrzebujemy ścieżek dla użytkowników smartfonów?

Takim filmikiem policja szwajcarska probuje walczyc z opisana plaga nieuwaznych uzytkownikow smartfonow. Bardzo wesole, polecam smile

I trwa tylko minutke

14

Odp: Czy potrzebujemy ścieżek dla użytkowników smartfonów?
zbyt.zaradny napisał/a:

Takim filmikiem policja szwajcarska probuje walczyc z opisana plaga nieuwaznych uzytkownikow smartfonow. Bardzo wesole, polecam smile

I trwa tylko minutke

Mnie ten filmik nie bawi, bo tak się w rzeczywistości dzieje. Może nie zawsze to wypadki tragiczne, ale np. w Stanach rośnie liczba osób, które są ślepo zapatrzone w telefon albo tablet i nie zwracają na nic uwagi, gdy przechodzą przez przejścia dla pieszych. Fakt, tutaj jest winna ich głupota i to może bawić, ale według mnie to dość poważny problem. To już chyba naprawdę trzeba być uzależnionym, by nie zwracać uwagi podczas przechodzenia przez pasy albo podczas jazdy samochodem.

15

Odp: Czy potrzebujemy ścieżek dla użytkowników smartfonów?
zbyt.zaradny napisał/a:
cslady napisał/a:

Ja w sumie nie zauważyłam na chodnikach osób zapatrzonych w telefony. Większym problemem są osoby rozmawiające przez telefon w komunikacji miejskiej, które wzajemnie przekrzykują siebie i hałas. W pociągach to w ogóle tragedia, gdy przez 3 h ktoś obok mnie rozmawia przez telefon, bo chce w ten sposób zabić czas. No i przede wszystkim zerkanie na telefon/rozmawianie podczas prowadzenia samochodu, co powoduje stłuczki oraz poważniejsze wypadki. Nie rozumiem takich ludzi, bo sama mam rodzinę, znajomych i mnóstwo spraw na głowie, a mimo tego nie czułam nigdy potrzeby rozmawiania w komunikacji miejskiej, w pociągu albo samochodzie. Szkoda, że w pociągach nie powstaną te strefy ciszy, bo przydałyby się. W Polsce to większy problem niż zderzanie się przechodniów na chodnikach.

A zdazylo Ci sie kiedys rozmawiac ze wspolpasazerem?
To tez potrafi byc meczace dla innych a jakos nikt nie narzeka.

O uderz w stol big_smile

16

Odp: Czy potrzebujemy ścieżek dla użytkowników smartfonów?

Dla mnie to chore.
Najchętniej wprowadziłabym zakaz rozmów w niektorych obszarach, tak jak palenie zostało wyprowadzone z przystanków.
Mało co mnie tak wkurza jak jakiś wydzierający sie palant czy palancica na przystanku, w tramwaju, metrze, przychodni, u fryzjera. Br...
Tu jestem fundamentalistka do bólu.
Dajcie żyć innym, nie interesują mnie wasze rozmowy, ale nie chcę być zmuszana do ich wysłuchiwania.
Ja chcę STREFY CISZY.

17 Ostatnio edytowany przez zbyt.zaradny (2015-07-05 19:19:21)

Odp: Czy potrzebujemy ścieżek dla użytkowników smartfonów?
cslady napisał/a:
zbyt.zaradny napisał/a:

Takim filmikiem policja szwajcarska probuje walczyc z opisana plaga nieuwaznych uzytkownikow smartfonow. Bardzo wesole, polecam smile

I trwa tylko minutke

Mnie ten filmik nie bawi, bo tak się w rzeczywistości dzieje. Może nie zawsze to wypadki tragiczne, ale np. w Stanach rośnie liczba osób, które są ślepo zapatrzone w telefon albo tablet i nie zwracają na nic uwagi, gdy przechodzą przez przejścia dla pieszych. Fakt, tutaj jest winna ich głupota i to może bawić, ale według mnie to dość poważny problem. To już chyba naprawdę trzeba być uzależnionym, by nie zwracać uwagi podczas przechodzenia przez pasy albo podczas jazdy samochodem.

No i wlasnie dlatego powstaja takie filmiki, zeby zwrocic uwage uzytkownikow.

Dzieki Olinka za wstawienie klipu, nie wiedzialem nawet, ze to mozliwe wink

18 Ostatnio edytowany przez Nirvanka87 (2015-07-05 22:15:06)

Odp: Czy potrzebujemy ścieżek dla użytkowników smartfonów?
cslady napisał/a:

Czy chcielibyście takich ścieżek w Polsce? A może uważacie ten pomysł za głupi i bez sensu? Czy na co dzień denerwują Was smartfonowi nałogowcy?

Taaa, i koniecznie wyciąc przy tych ścieżkach wszystkie drzewa, bo jeszcze jeden kretyn, z drugim- przepraszam, oczywiśnie nie kretyn tylko inteligentny człowiek, który za nic ma swoje i innych bezpieczeństwo- sobie łeb rozkwasi na bandyckim pniu spowitym w zdemoralizowaną korę.
ten świat zmierza ku zagładzie.

cslady napisał/a:

Może nie zawsze to wypadki tragiczne, ale np. w Stanach rośnie liczba osób, które są ślepo zapatrzone w telefon albo tablet i nie zwracają na nic uwagi, gdy przechodzą przez przejścia dla pieszych.

to się nazywa selekcja naturalna, kiedyś ginęli, słabi, albo durni, którzy nie byli wstanie uciec przed dzikim zwierzem, a teraz np. ci co lezą na oślep bo mają ryjki w telefonach. Kretynów mi nie żal. Głupsze jednostki zawsze ginęły, teraz niestety im sie pomaga, przez co świat jeszcze bardziej idiocieje.

19

Odp: Czy potrzebujemy ścieżek dla użytkowników smartfonów?
Nirvanka87 napisał/a:
cslady napisał/a:

Czy chcielibyście takich ścieżek w Polsce? A może uważacie ten pomysł za głupi i bez sensu? Czy na co dzień denerwują Was smartfonowi nałogowcy?

Taaa, i koniecznie wyciąc przy tych ścieżkach wszystkie drzewa, bo jeszcze jeden kretyn, z drugim- przepraszam, oczywiśnie nie kretyn tylko inteligentny człowiek, który za nic ma swoje i innych bezpieczeństwo- sobie łeb rozkwasi na bandyckim pniu spowitym w zdemoralizowaną korę.
ten świat zmierza ku zagładzie.

cslady napisał/a:

Może nie zawsze to wypadki tragiczne, ale np. w Stanach rośnie liczba osób, które są ślepo zapatrzone w telefon albo tablet i nie zwracają na nic uwagi, gdy przechodzą przez przejścia dla pieszych.

to się nazywa selekcja naturalna, kiedyś ginęli, słabi, albo durni, którzy nie byli wstanie uciec przed dzikim zwierzem, a teraz np. ci co lezą na oślep bo mają ryjki w telefonach. Kretynów mi nie żal. Głupsze jednostki zawsze ginęły, teraz niestety im sie pomaga, przez co świat jeszcze bardziej idiocieje.

Ludzie maja rozne wady i glupoty im chodza po glowach, ale to nie jest chyba jeszcze powod zeby nie martwic sie wypadkiem takiego delikwenta? Zwor uwage ze nieuwaga moze sie zdarzyc nawet jednostkom bardzo przydatnym spoleczenstwu (np anegdotyczny roztrzepany profesor lub chocby kazda matka) ktorych utrata lub uszkodzenie powoduje wymierne straty dla calego spoleczenstwa ( chocby finansowe bo leczenie kosztuje). Dlatego w niektorych spolecznosciach o duzym nasileniu problemu takie sciezki moga sie oplacac. A to tylko aspekt ekonomiczny. A gdzie zwykla, ludzka troska o najslabszych?

20

Odp: Czy potrzebujemy ścieżek dla użytkowników smartfonów?
Olinka napisał/a:

Smartfonowi nałogowcy bywają niezmiernie irytujący, a równocześnie męczący, zwłaszcza kiedy będąc w towarzystwie zupełnie nie potrafią się skupić, bo co chwilę zerkają na ekran urządzenia, a przy okazji coś sprawdzają, czegoś szukają, coś napiszą, a jak zrobią fotkę, to też oczywiście od razu muszą ją gdzieś wrzucić. Dla mnie jest to lekceważące podejście do rozmówcy. Przy czym czasem można odnieść wrażenie, że niektórzy już zupełnie nad tym nie panują, a palce biegną ku urządzeniu niemal automatycznie - jakby to byłodruch bezwarunkowy. Koszmar!

Ja wtedy wstaję i opuszczam takiego rozmówcę. Skoro nie ma dla mnie czasu, a smartfon jest ważniejszy to trudno.

21 Ostatnio edytowany przez cslady (2015-07-06 10:31:01)

Odp: Czy potrzebujemy ścieżek dla użytkowników smartfonów?
M?rtainn napisał/a:
Olinka napisał/a:

Smartfonowi nałogowcy bywają niezmiernie irytujący, a równocześnie męczący, zwłaszcza kiedy będąc w towarzystwie zupełnie nie potrafią się skupić, bo co chwilę zerkają na ekran urządzenia, a przy okazji coś sprawdzają, czegoś szukają, coś napiszą, a jak zrobią fotkę, to też oczywiście od razu muszą ją gdzieś wrzucić. Dla mnie jest to lekceważące podejście do rozmówcy. Przy czym czasem można odnieść wrażenie, że niektórzy już zupełnie nad tym nie panują, a palce biegną ku urządzeniu niemal automatycznie - jakby to byłodruch bezwarunkowy. Koszmar!

Ja wtedy wstaję i opuszczam takiego rozmówcę. Skoro nie ma dla mnie czasu, a smartfon jest ważniejszy to trudno.

Ja może nie robię tego tak ostentacyjnie, ale faktycznie szybciej kończę spotkanie i nie umawiam się już drugi raz. Chyba, że widzę, że ktoś czeka na ważną wiadomość i dlatego ciągle zerka do telefonu. No ale niewiele takich przypadków w porównaniu do zwykłego braku kultury.

Zbyt.zaradny, mnie bardziej byłoby szkoda rodziny delikwenta. Może to brutalne, ale wolę, by taka głupia jednostka zginęła na przejściu dla pieszych niż spowodowała wypadek samochodowy będąc wpatrzona w smartfona. Niestety takich osób się nie leczy, a powinno, bo to równie niebezpieczny nałóg, choć bagatelizowany.

22

Odp: Czy potrzebujemy ścieżek dla użytkowników smartfonów?

Ja musiałem trochę z moją żoną powalczyć, bo mnie strasznie wkurzało jak np. rozmawialiśmy, zadzwoniła jej komórka to przerywała w połowie zdania i leciała odebrać. Jeden, drugi i trzeci raz nie kontynuowałem rozmowy to się nauczyła, że wtedy odbiera się tylko naprawdę ważne telefony.

23 Ostatnio edytowany przez cslady (2015-07-06 11:16:50)

Odp: Czy potrzebujemy ścieżek dla użytkowników smartfonów?

Akurat w tym nie widzę nic złego, choć to zależy od sytuacji. Jeśli jestem z mężczyzną na randce, to nieważne ile mamy stażu i jak bardzo jesteśmy do siebie przyzwyczajeni - oczekuję niepodzielnej uwagi. Natomiast w domu byłoby dziwne, gdybym oczekiwała, że podczas rozmów ciągle będziemy skupieni na sobie i nie będziemy odbierać telefonów. Tym bardziej, że zwykle dzwonią do nas osoby z pracy, a nie jakieś koleżanki na plotki. Zresztą mój partner jest straszną gadułą i potrafi do mnie mówić nieprzerwanie przez godzinę, a to czasami zbyt późno, by do kogoś oddzwonić. No ale fakt, takie telefony nie zdarzają się jakoś dramatycznie często, bo gdyby tak było, to inna sprawa. Zależy też o czym się rozmawia z partnerem, bo jeśli temat jest poważny, to nie ma mowy o takim przerywaniu, bo telefon dzwoni. Ale jeśli rozmawiamy np. o obiedzie albo psie, to nie widzę powodu, by potem nie można było dokończyć.

24

Odp: Czy potrzebujemy ścieżek dla użytkowników smartfonów?

Tym bardziej mnie wkurza jak ktoś z pracy potrafi wydzwaniać późnym wieczorem. Oczywiście wkurzam się jak prowadzimy jakąś ważną rozmowę, a nie jakaś tam gadka szmatka. Tym bardziej, że do niej non stop ktoś dzwoni.

25

Odp: Czy potrzebujemy ścieżek dla użytkowników smartfonów?

To rzeczywiście rozumiem. Do mnie co prawda nikt nie dzwoni wieczorami, ale do mojego partnera już często dzwonią późnym wieczorem, w nocy, nad ranem itp. Nie da się tego uniknąć, bo on pracuje z ludźmi z Chin, Japonii, Ameryki itp., więc nie ma takiej możliwości, by każdy do każdego się dopasował. Na początku mi to przeszkadzało, że jestem ciągle budzona, ale potem przyzwyczaiłam się.

26

Odp: Czy potrzebujemy ścieżek dla użytkowników smartfonów?
zbyt.zaradny napisał/a:

tylko aspekt ekonomiczny. A gdzie zwykla, ludzka troska o najslabszych?

Najsłabszym pomagać, głupich eliminować. Prcuję w opiece i nieba moge przychylić seniorom, którzy całe życie pracowali, a teraz nie ma kto im pomóc, albo rodzinom, gdzie ludzie chcą pracować. NAtomiast szlag mnie trafia, jak łapę po zasiłki wyciagają alkoholicy i nieroby. Utwórzmy definicję najsłabszych i im pomagajmy. Wybacz jeżeli  profesor lazłby przez ulicę z ryjkiem w telefonie, książce, to jak go coś pierdachnie to tylko jego wina i nie, nie żal mi go będzie. Bardziej będzie mi żal kierowcy, który przez kretyna bedzie się do końca życia borykał z wyrzutami sumienia i łatką mordercy.

27

Odp: Czy potrzebujemy ścieżek dla użytkowników smartfonów?

Ja jestem za pomaganiem każdemu, ale każdemu kto tej pomocy chce. Tzn. takiej pomocy, która pozwoli mu coś zmienić na lepsze w swoim życiu, a nie na zasadzie "daj, bo mi się należy". Przecież jeśli ktoś nałogowo korzysta z telefonu, to jak można mu pomóc, gdy on sam nie zechce zgłosić się na terapię? Można jedynie nagłaśniać problem, bo mam wrażenie, że większość osób jednak nie ma świadomości, że to jest realny problem. Nie jestem natomiast za tym, by państwo na siłę opiekowało się ludźmi, którzy tę pomoc odrzucają, bo nie chce im się pracować itp. No przepraszam, to państwo ma spełniać rolę rodzica? big_smile Niektóre jednostki po prostu nie powinny przedłużać swoich genów, to czysta przyroda.

28

Odp: Czy potrzebujemy ścieżek dla użytkowników smartfonów?
cslady napisał/a:

Ja jestem za pomaganiem każdemu, ale każdemu kto tej pomocy chce. Tzn. takiej pomocy, która pozwoli mu coś zmienić na lepsze w swoim życiu, a nie na zasadzie "daj, bo mi się należy". Przecież jeśli ktoś nałogowo korzysta z telefonu, to jak można mu pomóc, gdy on sam nie zechce zgłosić się na terapię? Można jedynie nagłaśniać problem, bo mam wrażenie, że większość osób jednak nie ma świadomości, że to jest realny problem. Nie jestem natomiast za tym, by państwo na siłę opiekowało się ludźmi, którzy tę pomoc odrzucają, bo nie chce im się pracować itp. No przepraszam, to państwo ma spełniać rolę rodzica? big_smile Niektóre jednostki po prostu nie powinny przedłużać swoich genów, to czysta przyroda.

Dokładnie wszystkie te nieroby co siedza na zasiłkach to takie słabe ogniwa. Jakby im zabrać zasiłki, to albo się ogarną i zaczną żyć, jak ludzie, albo umra z głodu i bardzo dobrze, bo tak, jak mówiłam selekcja naturalna. PRzez mopsy itp. selekcja naturalna niestety zanikła.

29

Odp: Czy potrzebujemy ścieżek dla użytkowników smartfonów?

Zawsze, kiedy myślę, że to już dno, ktoś rzuca mi łopatę.

30

Odp: Czy potrzebujemy ścieżek dla użytkowników smartfonów?
Metyl napisał/a:

Zawsze, kiedy myślę, że to już dno, ktoś rzuca mi łopatę.

Może rozwiniesz?

31

Odp: Czy potrzebujemy ścieżek dla użytkowników smartfonów?

A czy to samo w sobie nie jest już wymowne? Jak przeczytałem nazwę tematu to nie wiedziałem czy mam się śmiać czy płakać. A nie jesteśmy w okolicach pierwszego kwietnia.

Ale vox populi, vox dei. Tak, dla mnie tego typu pomysły są zwyczajnie idiotyczne i świadczą chyba tylko o coraz to szerszym zjełopieniu społecznym. Dla mnie to tak samo poroniony pomysł jak ksiądz nauczający 'nauki do życia w rodzinie' czy jak tam ten przedmiot się zwał tudzież stawianie słupów czy innych latarni na środku ścieżki rowerowej dajmy na to.

32 Ostatnio edytowany przez cslady (2015-07-06 22:25:43)

Odp: Czy potrzebujemy ścieżek dla użytkowników smartfonów?

Jakiś czas temu słyszałam, że wśród młodych osób funkcjonuje taka gra. Trudno im nie sprawdzać smartfona podczas spotkań paczki, więc umawiają się, że wszyscy odkładają smartfony ekranem do dołu i kto pierwszy nie wytrzyma i sprawdzi telefon, to stawia wszystkim np. piwo. Szczerze mówiąc nie spotkałam się z tą grą osobiście, ale jakoś mnie ona nie dziwi.

Co prawda to reklama, ale fajnie pokazuje uzależnienie od smartfonów.

33 Ostatnio edytowany przez Matt87 (2015-07-07 11:23:47)

Odp: Czy potrzebujemy ścieżek dla użytkowników smartfonów?

A co to jest smartfon? big_smile

Polecam obejrzeć pewien dokument opatrzony tytułem "Prawdziwa cena Twojej komórki". Po obejrzeniu tego filmu propozycja ścieżek dla smartfonów, to jak urządzenie defilady hitlerowcom po udanej kremacji Żydów w obozie zagłady.

34 Ostatnio edytowany przez cslady (2015-07-07 13:39:15)

Odp: Czy potrzebujemy ścieżek dla użytkowników smartfonów?
Matt87 napisał/a:

A co to jest smartfon? big_smile

Polecam obejrzeć pewien dokument opatrzony tytułem "Prawdziwa cena Twojej komórki". Po obejrzeniu tego filmu propozycja ścieżek dla smartfonów, to jak urządzenie defilady hitlerowcom po udanej kremacji Żydów w obozie zagłady.

Obejrzałam. Nie zdziwiło mnie to, bo mam świadomość co dzieje się w takich fabrykach i kopalniach. Jednak co mogą zrobić użytkownicy smartfonów? Zastrajkować i nie kupować telefonów? Sądzisz, że tym ludziom byłoby lepiej, gdyby całkiem stracili pracę? Tzn. ja tego nie usprawiedliwiam, bo w idealnym świecie takie sytuacje nie powinny mieć miejsca. Ale czytałam kiedyś artykuł, gdzie wypowiadali się właśnie ludzie pracujący w takich warunkach i oni na to patrzą z innej perspektywy niż my. Nie stać ich, by stracić taką pracę nawet mimo bardzo ciężkich warunków. Ja w swoim życiu miałam i mam nadal tylko jednego smartfona, więc nie napędzam im biznesu, ale nadal nie widzę co to może zmienić.

Polecam filmik osobom, które uważają, że w Polsce źle się żyje, nie ma warunków i możliwości.

35

Odp: Czy potrzebujemy ścieżek dla użytkowników smartfonów?

Zwykli użytkownicy mogą zrobić wiele, i to tak naprawdę od nich zależy jak daleko posuną się korporacje. Dodatkowo w dobie internetu, globalnej komunikacji, jest to dużo łatwiejsze. Konsumenci niejeden już raz pokazali, że potrafią się jednoczyć w imię walki z zachłannymi korporacjami. Tak było z wieloma markami, jak Adidas czy Dole- korporacje się uginały, bo ich byt uzależniony jest od konsumentów. Świat nie jest idealny, ale można i należy go poprawiać.
Oczywiście ci biedni ludzie muszą zaakceptować takie warunki pracy, bo są w takiej a nie innej sytuacji. Inna sprawa, że firma pod naporem społecznej krytyki (a ta wywołuje spadek obrotów) musi z czystej konieczności zmienić politykę, albo zwinie bambetle. I wcale nie chodzi tutaj o to, że oni zrozumieli, jak bardzo szkodzą ludziom. To ścierwa, dla których najważniejsze są cyferki, notowania, obroty. Skoro obroty lecą, to robimy tak, jak zjednoczona społeczność konsumentów chce, inaczej będzie jeszcze mniej kasy. To jak zabawa w kotka i myszkę, a wszystko opiera się na niewiedzy konsumentów. Ja nie mam smartfona, bo elektronikę zmieniam raz na dobrych kilka lat, nie gonię za nowościami, i wiem że jest sporo takich "zielonych" tj. ekologicznych osób. Niestety pewnych rzeczy nie przeskoczymy- kapitalizm opiera się na wyzysku, i jeśli tu zakręcić kurek z niemal bezpłatną  siłą roboczą, to odkręcą w innym miejscu.

36

Odp: Czy potrzebujemy ścieżek dla użytkowników smartfonów?

A juz dosc dawno temu zalozylam watek ''Odmozdzanie ludzi''... Dotyczyl co prawda korzystania z pomocy wszelakiej masci specjalistow (np. behawiorystow od zwierzat wink, itd.), ale w sumie to tez by pasowalo. Ludzie nie potrafia juz zyc samodzielnie... Nawet tak glupi problem, jak wejscie na latarnie z powodu zagapienia sie w ekran smartfona urasta do rangi problemu spolecznego, ktory wymaga jakichs tam nakladow pienieznych ze strony miasta. Bo przeciez takie sciezki tez kosztuja. Jezeli postawienie durnych dwoch barierek w Polsce to koszt okolo 200 tys zl (sprawa byla naglosniona przez tv), to ile musialyby kosztowac te sciezki? A pamietajcie, ze zyjemy w Polsce, gdzie pieniadze to produkt deficytowy wink. Na pewno sa inne, wazniejsze sprawy. Az tak bym nie ''ulatwiala'' zycia potencjalnym ''gapom''. Skoro potrafia obsluzyc smartfona, to przepisy komunikacji miejskiej/wiejskiej powinni znac... No bez przesady. Czy nie jest to przyklad odmozdzenia? Zalatwia sie problem za ludzi, a to oni powinni przede wszystkim zadbac o swoje bezpieczenstwo... Myslenie nie boli. I tak sobie mysle, ze jezeli bedziemy sie oduczac myslenia, rozwiazywania problemow, brania na siebie konsekwencji za swoje czyny, czy jak to tam nazwac, to w przyszlosci bedziemy mieli spory odsetek ludzi z demencjami starczymi. Dlaczego? Bo nie bedziemy cwiczyc mozgu. Mam przyklad wlasnej 90-letniej prababci- za nia najpierw bral odpowiedzialnosc jej maz, a potem corka. Babcia o nic nie musiala sie martwic, wszystko bylo zalatwiane za nia. Oduczyla sie myslenia. W efekcie  dzisiaj nie potrafi zapamietac tego, co mowila przed minuta. Nie potrafi zmusic mozgu do myslenia, skupienia sie. I mysle, ze jest to konsekwencja tego, ze w przeszlosci po prostu malo uzywala swojego umyslu. Wiem, ze nie jest to zadna norma, bo rozni ludzie zapadaja na demencje, ale na pewno jakis tam wplyw to ma na nasza starosc. Dlatego jak najwiecej trzeba cwiczyc umysl. Zadne tam sciezki dla uzytkownikow smartfonow, bo to tylko poglebi problem. Nalezy samemu zastanowic sie, czy korzystanie ze smartfona podczas poruszania sie np. po drodze jest bezpieczne. Jezeli ktos taki nie pomysli, konsekwencja moze byc grozny dla zycia wypadek. Ktos mial racje wczesniej piszac, ze kiedys nazywalo sie to selekcja naturalna. Glupsze i slabsze jednostki musialy opuscic padol ziemski. Moze wreszcie ludzie naucza sie uzywac rozumu, gdy zobacza, ze ich nieodpowiedzialnosc moze prowadzic do tragedii. Przeciez wszyscy tak wokol trabia o byciu doroslym (czyt. wyprowadzam sie od rodzicow, sam za siebie biore odpowiedzialnosc finansowa, zakladam rodzine, jestem dojrzaly i licze sie z konsekwencjami swoich decyzji, itd., itd...) a tu wyskakuja z pomyslem sciezek dla smartfonowcow... Litosci... Przeciez to sie kupy nie trzyma...

37

Odp: Czy potrzebujemy ścieżek dla użytkowników smartfonów?
Matt87 napisał/a:

Zwykli użytkownicy mogą zrobić wiele, i to tak naprawdę od nich zależy jak daleko posuną się korporacje.

Ale co konkretnie mogę zrobić ja, zwykła użytkowniczka? Tzn. pytam całkiem serio, bo nie wiem, a chętnie bym coś zrobiła. Nie widzę tych opcji poza jakimś podpisywaniem petycji. A co do tych ścieżek, to mnie osobiście są one obojętne, gdyby już się pojawiły. Jednak też uważam, że nie należy wspierać ludzkiej głupoty poprzez wydzielanie ścieżek dla ludzi specjalnej troski.

Zastanawia mnie też co tacy ludzie ciągle robią w tych smartfonach i do kogo piszą. Przecież lepiej spotkać się ze znajomymi, niż chwytać się jakiegoś złudzenia, że ma się tych znajomych mimo, że oni istnieją głównie w Internecie.

38

Odp: Czy potrzebujemy ścieżek dla użytkowników smartfonów?

Wpisując się w temat wkleję kilka zdjęć wykonanych przez fotografa Babycekes Romero, który stworzył całą serię pokazującą jak bardzo smartfony ograniczyły relacje międzyludzkie. Telefony miały ludzi łączyć, ale chyba jednak coraz bardziej dzielą. Fotograf stwierdził wręcz, że wpatrzeni w smartfony, zapominamy ze sobą rozmawiać i uznał, że jest to bardzo smutne. Aby smutek pogłębić, swoje fotografie pozbawił koloru. Ich przesłanie mówi: "Bądźmy ze sobą znowu face-to-face!?.

Obrazek dodany przez użytkowniczkę   Obrazek dodany przez użytkowniczkę   

Obrazek dodany przez użytkowniczkę   Obrazek dodany przez użytkowniczkę   

Obrazek dodany przez użytkowniczkę   Obrazek dodany przez użytkowniczkę

(źródło: Babycakes Romero/ mat. pr.)

39

Odp: Czy potrzebujemy ścieżek dla użytkowników smartfonów?

Bardzo ciekawe fotografie. Niestety takie sytuacje widuję na co dzień.

40

Odp: Czy potrzebujemy ścieżek dla użytkowników smartfonów?

Nie wiem czy wiecie, ale jutro (tj. 15 lipca) jest Dzień bez Telefonu Komórkowego. Bylibyście w stanie zrezygnować z telefonu na cały dzień?

41

Odp: Czy potrzebujemy ścieżek dla użytkowników smartfonów?

Bez telefonu? No raczej.

42

Odp: Czy potrzebujemy ścieżek dla użytkowników smartfonów?

Ha, dobre pytanie! smile Niby w żadnej mierze nie czuję się uzależniona od swojego telefonu, ale kiedy potrzebuję się z kimś skontaktować, to odkładanie tego na następny dzień wydaje mi się bezcelowe. Za to przebywając za granicą na urlopie wręcz odczuwam ulgę, kiedy telefon przez kilka, kilkanaście dni nie dzwoni wink.
W każdym razie jeden dzień spokojnie mogę dać sobie na wstrzymanie, tylko tak naprawdę po co?

43

Odp: Czy potrzebujemy ścieżek dla użytkowników smartfonów?

Jak dla mnie to się leczyć powinno, a nie ułatwiać. Jak ktoś nie potrafi przejść chodnikiem nie patrząc non stop w ekran to coś z nim jest nie tak.

Posty [ 43 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » STYL ŻYCIA I SPOŁECZEŃSTWO KOBIECYM OKIEM » Czy potrzebujemy ścieżek dla użytkowników smartfonów?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026