Witam chcę założyć pozew o rozwód z orzekaniem o winie męża który mnie zdradzał jeszcze przed ślubem czy świadek w osobie tej kobiety z którą mnie zdradzał
wystarczy? I czy sąd uwzględni jej zeznania jeżeli jest członkiem mojej rodziny?
Podobne tematy
Powinien wystarczyć, jak najbardziej choć jakbyś znalazła jeszcze jakieś dowody to tym lepiej ![]()
Dziękuję:-) Niestety innych dowodów nie mam
Zdrada przed ślubem nie będzie uwzględniona...
Szkoda, że ta osoba nie powiedziała ci wcześniej przed ślubem a jak wiedziała to powinna zamknąć swój dziub i tyle... bo teraz masz dylemat , chyba , że podłoże jest inne...
Rozwód możesz wziąć ale nie z jego winy...
5 2015-06-30 12:19:45 Ostatnio edytowany przez maniek_z_maniek (2015-06-30 12:24:17)
Witam chcę założyć pozew o rozwód z orzekaniem o winie męża który mnie zdradzał jeszcze przed ślubem czy świadek w osobie tej kobiety z którą mnie zdradzał
wystarczy? I czy sąd uwzględni jej zeznania jeżeli jest członkiem mojej rodziny?
No jak w rodzinie to masz problem. Musisz zyc z ta swiadomoscia...nie zazdroszcze.
Co do czlonka rodziny jako swiadka to moze on odmowic zeznac przed sadem, niestety natomiast jesli po bezposredniej rozmowie z Toba chce swiadczyc to jak najbardziej mozna probwac. Ew. nie uda Ci sie udowodnic winy meza ale rozwod zostanie orzeczony.
Kwestia zasadnicza jest to czy wiedzialas o zdradzie przed slubem. Jesli tak to trudno tu mowic o orzeczeniu winy meza. Jesli nie, to kwestia jest taka czy zostala ona zaprzestana? Bo jesli tak to tez kwestia zdrady jest dyskusyjna (nikt nie ocenia wiernosci jesli nie ma slubu). Natomiast jesli zdrada byla kontynuowana po slubie, dowiedzialas sie o tym po slubie, iz tego "powodu" doszlo do rozpadu wiezi, to jak najbardziej wina lezy po stronie meza. W innym przypadku mozesz jedynie czuc sie oszukana postepowaniem meza ale kwestia "zdrady" z prawniczego punktu widzenia bedzie mocno dyskusyjna.
Natomiast kwestie winy mozna tu dowodzic w inny sposob. Jesli dochodzilo do roznych zachowan meza, slub nie byl prawdopodobnie z milosci (fakt posiadania kochanki przed slubem), po slubie te zachowania sie nie zmienily (jesli sie nie zmienily, fakt zaprzestania spotkan z kochanka dla sadu dowodzi ze sie zmienily) to mozna probowac dowodzic fakt oszukiwania od samego poczatku, ale to bedzie trudniejsze niz sam fakt fizycznej zdrady po zawarciu zwiazku malzenskiego. Probowac mozna. Rowniez inaczej, fakt zdrady, upubliczenia pewnych kwestii w rodzinie, moze sluzyc za element negocjacji miedzy Toba a mezem przed rozprawa bez orzekania o winie. Opinie sa zwykle takie ze warto negocjowac jesli kwestia udowodnienia winy nie jest oczywista.