netkobietyWszystkie działy
Seks, seksualność, psychologia

sex bez orgazmu i frustracja

9 odpowiedzi4 262 wyświetleniazałożony przez zxc4rr, 29.06.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » sex bez orgazmu i frustracja

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 10 ]

1

Temat: sex bez orgazmu i frustracja

Witam. Mam 27lat moj facet jest o 16 lat starszy w zwiazku jestesmy od 8 lat. Zaczne od tego ze moj partner w tych kwestiach jest nad wyraz doswiadczony mial wiele kobiet i tych 'jednorazowych' i dluzszych kochanek. Poznalam go w wieku 19 lat i choc wczesniej bylam w jednym zwiazku w ktorym cielesnosc sprowadzala sie jedynie do tzw. Macanek to jemu oddalam swoje dziewictwo. W utrate z nim dziewictwa podejrzewam ze do tej pory mi nie wierzy ( dla mnie to glupie poza tym dziwi mnie ze skoro facet tak doswiadczony to tego nie zauwazyl) nasze poczatki w sprawach lozkowych byly dosc trudne. Tzn on bardzo chcial a ja glupia sie balam i rozumiem ze go to frustrowalo. Problem polegal na tym ze o ile z pierwszym partnerem na zasadzie macanek i gmyrania w majtkach zawsze bylo mi fajnie o tyle z drugim i konfrontacji z "tradycyjnym " sexem juz nie. Czulam sie od razu rzucona na gleboka wode. Mineta mnie krepowala i zawstydzala. Nie znosilam i nie znosze sexu analnego. Nie jestem w stanie osiagnac orgazmu przez sam stosunek dopochwowy. Moj obecny partner czasem wypytywal mnie o te sprawy z bylym a ja glupia mu opowiedzialam. Pozniej zaczal miec do mnie pretensje ze byly "zepsul mnie paluchem" i teraz nie jestem w stanie miec przyjemnosci ze zwyklego sexu. Czulam sie przy tym okropnie wiec spelnialam swoje lozkowe obowiazki automatycznie. Robilam mu laske, bzykalam sie. Moj facet konczyl i tyle. Raz na miesiac czy dwa litowal sie nade mna i doprowadzal mnie do orgazmu. Ja za kazdym razem czulam sie zle bo orgazm byl mozliwy jedynie za pomoca stymulowania lechtaczki co automatycznie przypominalo mi o bylym facecie...  W miare jak dorastalam zorientowalam sie ze to nie tylko moj problem a ma go rowniez wiele innych kobiet. Malo tego to wcale nie problem a cos co wynika z normalnej ludzkiej fizjologii bo przeciez lechtaczka zbudowana jest z tych samych komorek co penis i wymagajac od kobiety by osiagala spelnienie tylko za pomoca stosunku dopochwowego to jak wymagac od faceta by bylo mu ekstra po samym smyraniu jajek. Nie odpowiada mi juz uklad z zaspokajaniem faceta, chce miec z tego sexu cos dla siebie... Jestem coraz bardziej sfrustrowana, dochodzi miedzy nami do drak z tego powodu. Nie interesuja mnie skoki w bok ani wibrator schowany w szufladzie. Chce zeby to moj partner sie mna zajal i zadbal o to by mi rowniez bylo fajnie... Nie mam wygurowanych ambicji sexualnych. Doszlo miedzy nami do tego ze na sex musimy sie umawiac bo wszystko musi byc sterylne i higieniczne... Bo przeciez trzeba umyc zeby... Nic nie dzieje sie spontanicznie... Jak nawet do czegos miedzy nami dojdzie moj facet sie zaspokoi potem trzeba sie umyc wstaje i zostawia mnie sama z tym pożadaniem. I co ja mam zrobic?? Nastepnym razem dzialam jak automat i niczego juz nie oczekuje... Zaczelam unikac stosunkow. Mam 27 lat i prawie zero zycia seksualnego. Jestem tym rozdrazniona i przygnebiona. Wiem ze problem mozna rozwiazac jedynie rozmowa ale jak sie do tego zabrac??? Ja mu nawet nie potrafie powiedziec o rzeczach ktorych pragne, mam jakis wewnetrzy blok ze jak znowu zaczne opowiadac to wysle mnie do lekarza " bo moze powinnam sie leczyc bo to nie jest normalne".  A pragnienia mam raczej proste... Poza tym dla mnie sex to cos co powinno nam przychodzic naturalnie, spontanicznie to powinien byc szal i istny żywiol i jak tu o czyms takim opowiadac spokojnie przy kawie...  Kocham swojego faceta. Nie chce wymieniac a naprawic... Jak sie do tego zabrac???

2 Ostatnio edytowany przez Krejzolka82 (2015-06-29 17:30:52)

Odp: sex bez orgazmu i frustracja

Hey.
Twój Facet jest strasznym egoistą, jeżeli chodzi o sex.

Dla mnie jak nie ma porozumienia, chęci rozmowy o wszystkim to nie ma także miłości.


A Wy potraficie w ogóle ze sobą rozmawiać?

3

Odp: sex bez orgazmu i frustracja

Hej, wiem ze to inny temat ale napisz jak z jego alkoholizmem? Wybaczylas mu to jak cie traktuje? Postanowiliscie zamieszkac z twoja mama?

4

Odp: sex bez orgazmu i frustracja

,,Zaczne od tego ze moj partner w tych kwestiach jest nad wyraz doswiadczony mial wiele kobiet i tych 'jednorazowych' i dluzszych kochanek.,,
bo on ci tak powiedział? widać jest ,,doświadczony,, tak bardzo że on nawet nie zwraca uwagi na twoje potrzeby,
a co to za chamski tekst ze ,,twój był zepsuł ciebie paluchem,,?
zastanów się nad tym związkiem naprawdę
a jeszcze ktoś tu mowil o innych problemach w związku
masz 27 lat dziewczyno, chcesz tak zyc?

5 Ostatnio edytowany przez zxc4rr (2015-06-29 21:08:41)

Odp: sex bez orgazmu i frustracja

Czy my potrafimy z soba rozmawiac... ?? Juz sama nie wiem. Chyba nie skoro gadamy tylko o pracy, finansach, rozwiazywaniu problemow ktorych cala gora wisi nam nad glowa...  No co sie bede oszukiwac zle mi w tym zwiazku!!!  Wszyscy mi mowia ze mam odejsc... I obcy internauci i bliscy ktorym wczesniej o zwiazku opowiadalam...  Sa tygodnie lepsze "w miare normalne" i gorsze kiedy praktycznie sie omijamy. On ma do mnie bardzo duzo pretensji... Tylko ja nie wiem o co. Wiele z tego co mowi nie pokrywa sie z czynami. Ostatnio uslyszalam ze jestem miloscia jego zycia a za chwile ze ma mnie w dupie...  Postanowilam sie przeprowadzic. Moj facet zostaje w domu ktory wynajmujemy bo " chcialby zarobic jeszcze troche porniedzy" szykuje nam sie zatem zwiazek na odleglosc. Po cichu licze ze to mnie wzmocni... Na tyle by podjac chyba najwazniejsza w moim dotychczasowym zyciu decyzje.

6

Odp: sex bez orgazmu i frustracja
zxc4rr napisał/a:

Czy my potrafimy z soba rozmawiac... ?? Juz sama nie wiem. Chyba nie skoro gadamy tylko o pracy, finansach, rozwiazywaniu problemow ktorych cala gora wisi nam nad glowa...  No co sie bede oszukiwac zle mi w tym zwiazku!!!  Wszyscy mi mowia ze mam odejsc... I obcy internauci i bliscy ktorym wczesniej o zwiazku opowiadalam...  Sa tygodnie lepsze "w miare normalne" i gorsze kiedy praktycznie sie omijamy. On ma do mnie bardzo duzo pretensji... Tylko ja nie wiem o co. Wiele z tego co mowi nie pokrywa sie z czynami. Ostatnio uslyszalam ze jestem miloscia jego zycia a za chwile ze ma mnie w dupie...  Postanowilam sie przeprowadzic. Moj facet zostaje w domu ktory wynajmujemy bo " chcialby zarobic jeszcze troche porniedzy" szykuje nam sie zatem zwiazek na odleglosc. Po cichu licze ze to mnie wzmocni...

Jest  bardzo duża różnica między Wami, czy On był w jakiś poważnym związku przed związkiem z Tobą?

7

Odp: sex bez orgazmu i frustracja

zxc4rr - ja Cię przygarnę! smile

8

Odp: sex bez orgazmu i frustracja

Byl... Moj post poprzedni jest na forum o nalogach tam dosc dokladnie opisalam swoja fatalna z reszta sytuacje..

9

Odp: sex bez orgazmu i frustracja

Przeczytałam Twoje posty początkowe w tamtych dwóch wątkach.

Nie chcę się wymądrzać, ale lepiej, jak nie zakłada się kilku wątków na jeden temat, bo potem wychodzą niejasności, pytania, tak jak to było w moim przypadku.

Wracając do meritum, Dziewczyno uciekaj od tego Faceta!

10

Odp: sex bez orgazmu i frustracja

Dziewczyno,
Uciekaj od takiego prostaka i chama z przerośniętym ego. To nie jest charakter do naprawiana. Twoje dalsze życie z nim będzie wegetacją i wbijaniem Ciebie w glebę. Życie masz tylko jedno. Chcesz być skwaśniałą kobietą, która nie zaznała w życiu sprawiajacego przyjemność i dajacego satysfakcję seksu? Opinia o Twoim partnerze jako "nad wyraz doświadczonym kochanku" jest chyba przez niego samego wyssana z brudnego palca.
Współczuję Ci, że trafilaś na takiego człowieka w okresie Twego rozbudzania seksualnego, bo jego egoistyczne zachowanie wypaczyło Twoje postrzeganie świata i umiejętność zrównoważonego brania i dawania. Wyrządził Ci wiele szkód w Twojej psychice. Czas, abys zaczęła sobie z tego zdawac sprawę, bo nie jesteś już niewinną, nie znajaca życia nastolatką.
Uważam, ze rozstanie bedzie najlepszym co możesz zrobić, aby jak najszybciej zacząc leczyć swoją przetrącona psyche poprzez rozpoczęcie innego, normalnego związku, w ktorym nie będziesz wyzyskiwana, deprecjonowana i poniżana.

Posty [ 10 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » sex bez orgazmu i frustracja

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026