netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

ratujcie, ciezka depresja

38 odpowiedzi4 302 wyświetleniazałożony przez izabela79, 27.06.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » ratujcie, ciezka depresja

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 39 ]

1

Temat: ratujcie, ciezka depresja

Po 7 latach zwiazku w Polsce, wyjechalam do Niemiec do pracy jako opiekunka. Moj chlopak w Polsce nie chcial zakladac rodziny bo...nie mialam pracy i wg niego mieliesmy za malo pieniedzy. Wiem ze mnie kochal. Moja milosc po 2 latach pracy z powodu odleglosci wygasla. Do tego dolozyla sie frustracja ze nie chcial rodziny.
Zaczelam sie umawiac na randki. Poznalam Niemca i zakochalam sie do szalenstwa. Nasz romans przeciagnal sie na prawie 4 lata.
Zerwalam z Polakiem, ktory wydzwanial i cierpial (do dzis dzwoni, bluzga mnie od k...suk i najgorszych), wciaz dzwoni...

Niemiec, ktorego kochalam i kocham nadal, w czasie naszego burzliwego zwiazku, raz wyrzucil mnie ze swojego mieszkania (bo pszeszkadzam), a niedawno uderzyl mnie w rwarz. prezpraszal, zapewnial ze kocha...
dodam, ze dowiedzialam sie od jego kolegi, ze mnie zdradzil ze swoja ex oraz prawdopodobnie z innymi. powiedzilam mu o ty, to oderzyl mnie w twarz, plakal....

Jestem sama w obcym kraju, na zasilku, na mini jobie.

Moj Niemiec od kilku dni nie odzywa sie, pomimo ze mielismy plan zamieszkania razem...

Jestem w ciezkiej depresji, nie spie, placze...nie mam dokad isc...mieszkam na kawalerce z jedna polka (na nic innego mnie nei stac). nie mam dokad isc. polaka nie kocham, on moze by mnie przyjal, ale mnie wyzywa od suk i szmat...niemiec prawdopodobnie ma mnie gdzies, zwlaszcza ze najpewniej ma duzo kobiet z ktorymi mnie zdradza. nie moge wytrzymac z bolu, uwierzylam mu i kochalam podnad wszystko, nie zdradzilabym polaka, gdybym sie nie zakochala...


leze w mieszkaniu, z poteznym booem, glowy, depresja, palczem, brakiem snu...bez sil...
jestem na parwda na skraju psychicznym

pomocy

2

Odp: ratujcie, ciezka depresja

No, dobra....
A czego ty chcesz?
O co pytasz?
Czego oczekujesz od forum....?

3 Ostatnio edytowany przez izabela79 (2015-06-27 19:13:30)

Odp: ratujcie, ciezka depresja

Jestem chora psychicznie, rozumiesz. Nie daje rady...Nie moge zniesc bolu wewnetrznego..nie ejstem w satnie nic ze soba zrobic, a musze zaplacic za czynsz, za to i tamto (jestem sama jak palec)
Sni mi sie, jak mnie wyrzuca, jak uderza w twarz, widze te baby z ktorymi mnie zdradzal...

Pojde na dno...depresja , samotnosc mnie wewnetrznie przezera...zjada od srodka
Chce zeby ten bol przestal mnie zzerac....

Boje sie zwyczajnie...o siebie. sad

4

Odp: ratujcie, ciezka depresja

Jesli jestes chora psychicznie, to.....to sie leczy...

5

Odp: ratujcie, ciezka depresja

Wysmiewasz mnie???
sad

6

Odp: ratujcie, ciezka depresja

Absolutnie....!
Ja po prostu nie wiem, czego ty chcesz...

Chcesz, zeby ci ktos napisal, ze on bedzie kochal, ze bedzie wierny, i zycie ci pouklada?

7

Odp: ratujcie, ciezka depresja

Wiesz, nie.

Dostalam depresje od tego wyrzucania, bicia w twarz...tych jego bab...

Nie wiedzialam ze mozna kogos tak klamac, mowic ze sie kocha i ...oszukiwac za plecami....

Boje sie zwyczajnie...boje sie zycia i ludzi....

Wiem, ze niekt mnie nie bedzie kochal czy bedzie wierny itp...

8

Odp: ratujcie, ciezka depresja

No, dobra...to zalozmy ( roboczo), ze nikt cie nie bedzie kochal....i co?
Co wtedy?

9

Odp: ratujcie, ciezka depresja

Boje sie samotnosci...zera mnei od srodka....den w dzien...dusi mnie w brzuchu, wszedzie....

Boje sie ludzi...

10

Odp: ratujcie, ciezka depresja
izabela79 napisał/a:

Boje sie samotnosci...zera mnei od srodka....den w dzien...dusi mnie w brzuchu, wszedzie....

Boje sie ludzi...

Masz sublokatorke, probowalas sie z nia zaprzyjaznic?
Masz prace, kontaktujesz sie z jakimis ludzmi...
Masz rodzine w pl?
Mozesz pisac z ludzmi na necie, kiedy czujesz sie samotna...
( np. Tu jest duzo fajnych, madrych osob)

Po prostu sprobuj nawiazywac kontakt z ludzmi, ....

11 Ostatnio edytowany przez izabela79 (2015-06-27 19:40:17)

Odp: ratujcie, ciezka depresja

Nie moge zapomniec o moim niemcu. kocham go....

Mam kiepska prace, nie wiem czy sie utrzymam...tu...jestem pomocnikiem w domu seniora....staralam sie o dofinansowanie do szkolly 3 letniej, ale jestem w takim stanie psychicznym ze nie dam rady nawet 5 minut sie skoncentrowac. przez 3 lata musialabym zyc z 700-800 euro. jak??? inaczej zawsze bede zarabiac grosze is iedziec na pokojach w niemczech....
trafilam kiedys na polaka wynajemce. ktory mnie wyrzucil z mieszkania z walizkami, pomimo ze zaplacony mial czynsz. z dnia na dzien na ulice! tacy sa ludzie tu!

Pisze z ludzmi, z niemcami, z moimi przyjaciolmi w polsce....
Telefonuje, jakby nie oni.......

Po prostu nie wiem co robic, czy wraca do polski czy zostac tu...
Nie ufam sobie, cierpie na depresje.....:(

12

Odp: ratujcie, ciezka depresja

A w polsce co masz?
Masz rodzine?
Masz sie gdzie zatrzymac?
Masz mozliwosc sie uczyc?

Moze powrot, to jest jakies wyjscie?

13

Odp: ratujcie, ciezka depresja

Mam siostre i matke w polsce. na ktore moge liczyc.

W polsce mieszkamy na wsi. obok nas mieszka  jest moje ex ktory mnie wyzywa od skuk i kurw.

Mam studia, ale nie mam pracy.chyba ze w tesco. na kasie.

14

Odp: ratujcie, ciezka depresja

Nie wiem, jak za granica, ale w polsce , majac studia, mozesz znalezc prace, utrzymac sie sama, i wyprowadzic z rodzinnej miejscowosci...

Chodzi o to, czego ty chcesz?
Czy ty chcesz mieszkac w niemczech( widzisz tam swoja przyszlosc)?
Czy ty chcesz ukladac sobie zycie w kraju?

Nie pytam z kim, tylko gdzie.

15

Odp: ratujcie, ciezka depresja

Oldorando mam sociologie, probowalm kiedys w poznaniu sie ustawic. nie ma szans, czynsze drogie, place marne.
Nie bylam w polsce od prawie 4 lat zerszta nie wiem jak jest...
nie wiem...
kiedys w firmie w poznaniu na stan konsultanta z j niem zaproponowali mi 1600 brutto, jakies 5 lat temu...
jak zaplace czynsz z tego? mieszkania w poznaniu nie sa tanie.

na wsi z matka i siostra, ktore kocham bardzo, pojde raczej na dno...

16

Odp: ratujcie, ciezka depresja

Przesadzasz....
Przy odrobinie zaparcia, silnej woli i konsekwencji, dasz sobie rade,
Tylko.....musisz wiedziec, czego chcesz i konsekwentnie do tego dazyc....

Okresl swoj cel, a potem szukaj kazdej mozliwej pomocy, porady, korzystaj z wszelkich zrodel, a dasz sobie rade.

Dlatego pytam od poczatku:
Czego chcesz?

17 Ostatnio edytowany przez izabela79 (2015-06-27 20:05:03)

Odp: ratujcie, ciezka depresja

zostalabym w niemczech i poszla do szkoly tu, ale....depresja (spowodowana glownie przez moj zwiazek z Niemcem) mnie sparalizowala....boje sie ze nie dam juz rady.

boje sie czy to nie za duzo ryzyko w takim stanie zostawac w niemczech...

a w poznaniu, gdzie znajde prace w poznaniu z j niem, czy sie utrzmam tam???

wiesz, mnie sie wszytsko pokrecilo...ze stresu i rozczarowania mezczyznami

18

Odp: ratujcie, ciezka depresja

No, to odpusc sobie niemca, polaka, i zajmij sie uporzadkowaniem swoich spraw...
Jak ogarniesz sie, swoja depresje, staniesz na nogi, poczujesz sie samodzielna, to bedziesz gotowa na nowy zwiazek...

19

Odp: ratujcie, ciezka depresja

Wiem Oldorando.

Boje sie tylko depresji i samotnosci. sad
Ciagle placze, nawet jak to pisze to placze....

Dziekuje Tobie za rozmowe ze mna sad

20

Odp: ratujcie, ciezka depresja

Iza nie ma co sobie ukladac zycia z kims kto Ci przylal. Najlepiej zrobisz jak sobie poplaczesz i poukladasz wszystko jednak nie pod zwiazki, a pod siebie. Tak zebys Ty byla celem samym w sobie. W zyciu tak niestety jest ze jak sobie scielemy tak sypiamy. Nie wyszlo Ci to najlepiej ale masz ciagle czas zeby sprawic sobie zycie pod siebie.
Trzymam kciuki.

21

Odp: ratujcie, ciezka depresja

Depresja to powazna choroba wymagajaca leczenia. Powinnas pojsc do lekarza. Byc moze wlasnie potrzebujesz terapii.

Mam znajoma, kobieta 56 lat, ktora pracowala w domu opieki i jednoczesnie robila taka szkole. Do tych 800 euro dostawala tez Wohngeld i dorabiala sprzataniem. Jakos wytrzymala choc faktycznie bylo ciezko.

Ty jak jestes na minijobie to chyba nie masz ubezpieczenia kosztow leczenia, a w Twoim stanie to by sie przydalo. Uczac sie mialabys je (?).
Co do Niemca, no coz, czy naprawde zalezy Ci na kims takim? Bylabys z nim szczesliwa?

22

Odp: ratujcie, ciezka depresja

Jeżeli tak.ci się życie poukładalo to może czas zacząć od nowa?  Nie wiem.nie masz dzieci i.męża możesz zacząć od nowa . Wiem że jest ciężko . Ale w Polsce masz rodzinę,  rodziców ? Może czas wrócić tutaj są coraz lepsze perspektywy. Czas znaleźć nowych znajomych i może poznasz kogoś kto na ciebie zasługuje.

23 Ostatnio edytowany przez Fay D. Flourite (2015-06-28 17:26:17)

Odp: ratujcie, ciezka depresja

Kolejna osoba traktowana jak łajno, ale jednak jej to odpowiadało.
Niezła epidemia się szykuję ; D
ach, i żebym nie wyszedł na takiego że Ty jesteś zła. Jak dla mnie żaden z tych osóbek nie był Ciebie wart, radzę szukać dalej.
Chopki którzy wyzywają i tłuką swoją kobietę są żałośni i gówno warci, ale to moje zdanie, póki co nie trafiłaś na dobry związek, tylko trafiasz na mniejsze zło.

I taki dodatek, jak ktoś Cię tłuczę i wyzywa i kończy to że Cię kocha to tak samo jakbym powiedział "jesteś żałosnym bezużytecznym, nic nie wartym bytem, ale bez obrazy" Przemyśl to...

24

Odp: ratujcie, ciezka depresja

Może jako, że masz depresje, to wróć do Polski, powiedz rodzinie co się dzieje i idź - tak, tak! - do szpitala psychiatrycznego. I nie bój się żadnych stygmatyzacji, opinii, bo tu chodzi o życie, a nie o "łatkę wariatki" (albo najlepiej nikomu potem nie mów poza najbliższymi). Tam będziesz pod całodobową obserwacją plus terapia psychologiczna. Serio, idź! W Polsce chyba nie trzeba nawet ubezpieczenia, by iść szpitala psychiatrycznego, albo można jakoś na ubezpieczenie członka rodziny. Powiedz to komuś i niech się zainteresuje, czy tak można. Podczas przyjmowania możesz powiedzieć np. że masz myśli samobójcze, że boisz się ludzi etc. Wtedy nie mogą ryzykować.

PS: Zapewne nie jest to najlepsza chwila, ale chyba innej nie będzie.
Kogo Ty sobie bierzesz za facetów? Jeden wyzywa, drugi wyrzuca i leje. Przyznam się, że raz tylko podczas zrywania z wybitnie toksyczną panną, która zachowywała się naprawdę skandalicznie, miałem ochotę jej "przywalić", ale się z miejsca powstrzymałem, tzn. nie wyszło to poza szybką myśl. Czyli da się kontrolować, mimo skrajnych emocji. Jak już jakoś ogarniesz sobie życie zastanów się i pogadaj o tym koniecznie z psychologiem "warum" wybierasz kanalie za facetów. Bo będziesz to dalej reprodukować z innymi i staczać się na dno.

No i też szanuj uczucia innych, żeby oni szanowali Twoje. Bo ten "Polak" to cham, ale też się poczuł urażony.

25

Odp: ratujcie, ciezka depresja

Z Polakiem zerwalam, gdyz nie chcial wspolnego zycia, a ja stracilam moja prace. miesiacami ciagnelo sie moje bezrobocie w mojej wsi w wielkopolsce.

Mam kase chorych bo pobieram zasilek socialny w niemczech, ktory mam przyznany do wrzesnia, wiec do lekarza moge isc.

Czy w Polsce jest lepiej??? Stracilam kontakt z rezcywistoscią. Nie wiem jakie sa zarobki. Mam wysylac podania na Poznan?

Od pazdizerniak rusza szkola, w niemczech na opiekunke egzaminowana, i to fakt za 700- 800 euro musialabym zyc 3 lata. eventualnie wniosek o wohngeld.

Boje sie jednak depresji czy dam rade sama z tego wyjsc. czy lekarz pomoze, jakies leki ? sad

26 Ostatnio edytowany przez izabela79 (2015-06-28 16:00:07)

Odp: ratujcie, ciezka depresja

Mialam 3 zwiazki. pierwszy jeszcze na studiach. chlopak z dobrej rodziny, ale...okazal sie ze bral narkotyki i byl chory na schizofrenie paranoidalna. przeszlam z nim 1 i pol roku piekla. Bicia Nimca bylo niczym w porownaniu z pieklem z mojego pierwszego zwiazku.
Kiedys w napadzie choroby powiedzial mi ze jest zarazony prawdopodobnie  wirusem hiv i idzie na badania, jesli bedzie pozytyw ja tez mam hiv. mialam wtedy 23 lata, cala noc spocona lezalam w lozku, myslac co powiem mojej matce, ze ...jesj corka ma hiv...:(
wynik byl negatywny.
A
Od tego czasu zaczelam plakac i sie bac.....ludzi, wszytskich i wszytskiego.
Boje sie. sad ludzi , naprawde.

bylo jeszcze kilka b nieprzyjemnych momentow w moim zyciu, czy mlodziendzych latach, dziecinstwie...

moze to mnie zrujnowalo?

27

Odp: ratujcie, ciezka depresja

Och, tak, chcialabym byc niezalezna i zadowolona z pracy,ale ...jest to na drugim miejscu. Milosc, czy jej szukanie zawsze zajmowalo 1 miejsce.

28 Ostatnio edytowany przez izabela79 (2015-06-28 23:31:01)

Odp: ratujcie, ciezka depresja

A co jesli ktos kazdego dnia mowi Tobie, kocham Cie, a jak przychodzisz, to wyrzuca z domu albo strzela z piastki w twarz...

W Niemczech jest sporo pokreconych ludzi, samotnych, przepradzowanych, ignorantow, zestressowanych, nie interesujacych sie innymi (bo takie twarde sa tu reguly)....stresem tlumaczylam jego zachowanie ale..chyba jednak nie da sie tego usprawiedliwc.?

Jestem w Niemczech 3 rok i tu sa inne reguly gry. Tu milosci nie ma. a jesli jest to....niezrozumiala.

29

Odp: ratujcie, ciezka depresja

Szpital. Sama z tego nie wyjdziesz. Nadajesz się do natychmiastowej hospitalizacji. Nie uciekaj od tego, jeżeli chcesz z tego wyjść. Gdybyś była moją znajomą i zwykła rozmowa nie nie przyniosłaby efektu, wysłałbym do Ciebie policję z karetką. Przygotuj się do szpitala i jedź. Nie wiem, jaki jest Twój poziom niemieckiego, ale możesz też w niemieckim szpitalu, tylko trzeba byłoby jakoś zabezpieczyć dobytek.

Szpital to nie wyrok. I nie rozpamiętuj tych patologicznych facetów na forum, tylko z psychologiem. Tutaj nie znajdziesz fachowej pomocy. 
1979 to Twój rocznik?

30 Ostatnio edytowany przez izabela79 (2015-06-29 09:07:16)

Odp: ratujcie, ciezka depresja

Truhija, 79 to moj rocznik.
Z tego co napisalam uwazasz ze potrzebuje szpitala?

sad

Moze to z tego ze nie mam swojego zycia, pracy, ani w polsce ani w niemczech nie moge dojsc do ladu, a faceci ktorych szczerze kochalam, zwyczajnie mna pomiatali.

31 Ostatnio edytowany przez izabela79 (2015-06-29 11:30:44)

Odp: ratujcie, ciezka depresja

Siedze tu. mialam jechac do pl na 2, 3 dni, bo mam wolne. ale siedze jezscze, nie chce zeby matka mnie zobaczyla w takim stanie. bedzie marudzic i sie martwic. powie ze nic nie umiem w zyciu poukladac....nie chce mi sie tam jechac.:(

Popadlam w jakies zawieszenie, nie moge nic zdecydowac....siedze w jakims zawieszeniu, zadnego ruch nie moge wykonac...

32

Odp: ratujcie, ciezka depresja

Tak jak napisałem. Gdybyśmy się znali i gdybyś wykazywała opór przed szpitalem, to poinformowałbym kogo trzeba, by Cię tam zawieźli, dla Twojego dobra. Bez dwóch zdań kwalifikujesz się do hospitalizacji. Banie się ludzi, traumy pozwiązkowe, napady paniki, porażki zawodowe, poczucie głębokiej alienacji na emigracji - wszystko do doprowadziło do tego, że jesteś psychicznym wrakiem i bez szpitala sobie nie poradzisz.

To, że Ci się w życiu nie układało dotychczas nie znaczy, że musisz trafiać na zjebów. Nigdy nie rozumiałem, dlaczego niektórzy wybierają patologicznych partnerów, więc nie wiem, co doradzić.

33 Ostatnio edytowany przez izabela79 (2015-06-29 23:03:07)

Odp: ratujcie, ciezka depresja

bo ja wiem czy patologiczni, po prostu nie nudni.
jak za duzo opieki to za nudni.
a i calowac nie umieja za grosz...

34 Ostatnio edytowany przez Truhijo (2015-06-29 23:44:56)

Odp: ratujcie, ciezka depresja

"bo ja wiem czy patologiczni, po prostu nie nudni."

No to fajne masz kryteria tego, co Cię kręci. Nie no, walenie po ryju, wywalania z domu, potem przepraszanie, mówienie że się kocha, a potem znowu pięści w ruch, to sama przyjemność. I to okraszone super całusem! I masz jeszcze jakieś wątpliwości, czy mamy do czynienia z patologią.

Chyba mamy odepe dlaczego wybierasz patologicznych. Oni Cię kręcą.
Inna sprawa, czy Ty jesteś ciekawa dla faceta na poziomie...

Zauważ też o czym piszesz: nudni nie umieją całować. No, brawo. Znalazłaś świetną korelację: nudny (dla Ciebie) = nie umie całować; kawał bydlaka = świetny w całowaniu. Świat tak nie wygląda. Kiepsko widzę Twoją przyszłość, jak masz to tak zakodowane. Zawsze będziesz wybierać w końcu tych, co kręcą, a nie nudzą, czyli reprodukować bicie w twarz, płacz, depresję i spieprzenie sobie życia na własne życzenie.

Nie odniosłaś się w ogóle do pomysłu szpitala. OK. Daję sobie spokój. Wszystko już wiesz.

35

Odp: ratujcie, ciezka depresja

Nie uwazam mojego zycia za spieprzonego.A jesli nawet to  nie mniej czy wiecej spieprzonego niz innych...Nie ma milosci idealnej i idealnego zycia, ze wszystko kwitnie-fiolki pachna i swieci sloneczko.... I co to za zakochiwanie w kazdej niemal osobie?
Zauroczyc sie mozna na 5 minut, ale zycie....z ta osoba to praca i wyzwanie. Ja niechetnie sie angazuje w zwiazek jak nie ejstem pewna ze te osoba kocham. Bo zwiazek z rozsadku, albo bo ta osoba sie nami interesuje ,albo z desperacji to ....meczarnia.

36

Odp: ratujcie, ciezka depresja

Pani sie tłumaczy sama przed sobą ze swoich wyborów. Tak jest łatwiej. Inni mają gorzej, nie na tym polega, a poza tym to kochasz. Jak sobie to wpoisz to bedziesz klamac do siebie przed lustrem, naginac rzeczywistosc. Depresji tu nie ma. Tu jest wybór.

37

Odp: ratujcie, ciezka depresja

To nie jest wybor. zycie tak sie potoczylo....ja nic (niewiele) nie wybieram, jestem zalezna od wielu czynnikow - wychowania, rodziny, otoczenia, sytuacji ekonomicznej, spotkanych ludzi...uczuc...
W milosci ide za uczuciem, a nie wyborem...

38 Ostatnio edytowany przez izabela79 (2015-06-30 17:11:30)

Odp: ratujcie, ciezka depresja

Wlasnie dowiedzialam sie ze moja kuzynke maz pobil po 15 latach amlzenstwa i odeszdl do kochanki.

I w co tu wierzyc! Jak budowac relacje? zeby nie dochodzilo do takich sytuacji.
I Wy piszecie ze tak latwo sie zakochac, tym czy tamtym. Wrecz przeciwnie. Nie ma sie w kim zakochac.

39

Odp: ratujcie, ciezka depresja

Jak mam wrocic do polski (wrocilabym gdyby byla taka mozliwosc), patrzylam na oferty pracy, wynagrodzenia w poznaniu, pracownik biurowy z j niemiecki 2000 brutto!
Jak mam sie tam przeprowadzic z mojej wioski i sie  utrzymac, oplacic chociaz jedno pokojowe male mieszkanie...


Nie moge sobie pozwolic na szpital. To bedzie  w papierach. Musze isc do pracy na caly etat i do szkoly.
Jesli chce zyc tu.

Posty [ 39 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » ratujcie, ciezka depresja

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026