Witam.
Postanowiłam napisać na tym forum bo już sama nie wiem co o tym myśleć i chciałabym poznać wasze zdanie o tej sytuacji.
Mam 19 lat i jestem osobą bardzo nieśmiałą.
4 miesiące temu poszłam z koleżanką i jej kolegą do kina, bardzo mi się on spodobał. koleżanka po naszym spotkaniu powiedziała że mówił o mnie bardzo pozytywnie, stwierdziła po rozmowie z nim że wpadłam mu w oko. Mnie też się tak wydawało bo traktował mnie zupełnie inaczej niż ją.
Po 2 miesiącach za namową koleżanki postanowiłam do niego napisać i...nie odpisał.
Dodał mnie do znajomych ale na wiadomość czy mnie jeszcze pamięta nie odpisał.
Wiem, że to dziecinne ale nie miałam innej możliwości nawiązania kontaktu.
Moja koleżanka po miesiącu urwała z nim kontakt, gdyż(znowu) ją wystawił. Podobno wszystkich olewa, nie odpisuje.
Oni znają się od dzieciństwa ale nigdy nie mięli stałego kontaktu właśnie z tego względu.
Głównie odnawiali go gdy przypadkiem się spotkali (mieszkają koło siebie) i to na krótko bo po prostu nie odpowiadał na jej wiadomości.
Załamałam się tym strasznie bo bardzo mi się spodobał a nigdy pierwsza nie próbowałam nawiązać z nikim kontaktu ;| koleżanka powiedziała że robi on tak praktycznie wszystkim i żebym się nie przejmowała bo to normalne u niego...
Dodam że prawdopodobnie z nikim się nigdy nie spotykał, jest rok starszy ode mnie.
Nie wiem właściwie czego oczekuje pisząc to tutaj, chciałabym wiedzieć czy odpuścić?to równoznaczne z koszem?
Za wszystkie opinie bardzo dziękuję.