netkobietyWszystkie działy
Relacje z przyjaciółmi, relacje w rodzinie

Syndrom opuszczonego gniazda

9 odpowiedzi4 911 wyświetleńzałożony przez zbytdelikatna, 27.06.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » Syndrom opuszczonego gniazda

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 10 ]

1

Temat: Syndrom opuszczonego gniazda

No cóż,kieruję to zapytanie do mam, ojców, których dorosłe dzieci już opuściły rodzinne gniazdo.Chciałabym zapytać jak czuliście się, gdy wasze młode orły rozwinęły skrzydła i już tylko od czasu do czasu odwiedzają was? Czy nadal wasze relacje są podobne, czy zupełnie się zmieniły? Czy nieustannie tęsknicie za ich obecnością, czy raczej odetchnęliście z ulgą, że dziecko jest całkowicie samodzielne i przy okazji odpadło wam trochę trosk?:) A może sporo czasu wam zajęło zanim przyzwyczailiście się do nowej rzeczywistości?

2

Odp: Syndrom opuszczonego gniazda
zbytdelikatna napisał/a:

Czy nadal wasze relacje są podobne, czy zupełnie się zmieniły?

Relacje są nawet lepsze (choć kiedyś nie wydawało mi się to możliwe). Nie denerwujemy się wzajemnie wink

zbytdelikatna napisał/a:

Czy nieustannie tęsknicie za ich obecnością, czy raczej odetchnęliście z ulgą, że dziecko jest całkowicie samodzielne i przy okazji odpadło wam trochę trosk?:)

Ani jedno, ani drugie.
Oczywiście, że tęsknię. Na szczęście mamy częsty kontakt.
Nie odetchnęłam z ulgą, bo jeszcze nie są całkowicie samodzielne (studiują, ale do domu już raczej nie wrócą).
Troska o dzieci będzie mi chyba towarzyszyć do końca życia.

zbytdelikatna napisał/a:

A może sporo czasu wam zajęło zanim przyzwyczailiście się do nowej rzeczywistości?

Zawsze wiedziałam, że taki czas nastąpi. Wychowywaliśmy dzieci na samodzielnych ludzi, dlatego ich osobne życie mnie cieszy.
Nie mam syndromu pustego gniazda. Jesteśmy znów tylko we dwoje, jak za dawnych, dobrych czasów wink
Poza tym każde z nas ma własną pracę zawodową i zainteresowania, więc na medytację nad pustym gniazdem zwyczajnie nie ma czasu wink

3

Odp: Syndrom opuszczonego gniazda

Dziękuję za odpowiedź.Widzę, że ewka założyła też temat na ten temat wink tylko pod tyt.jak wykopać dorosłe dziecko z gniazda.I o dziwo jest on bardziej popularny niż mój wink Moje dzieci w poszukiwaniu lepiej płatnej pracy właśnie szykują się do "odlotu" z domu.Jedno całkiem daleko, bo do Danii.I tu zaczyna się mój dylemat.Jak to będzie,z jednej strony swoboda dla nich i dla mnie, co tu owijać w bawełnę,a z drugiej tęsknota i zmartwienie,czy im się dobrze wiedzie, czy są zdrowi, ogólnie czy wszystko jest ok.
Oni martwią się o mnie, bo zostawią mnie samą, no dobra - z psem wink,ale ja wręcz namawiam ich aby opuścili dom,bo muszą się usamodzielnić całkowicie i żyć przede wszystkim swoim życiem.Pewnie jednak przez pewien czas będę im zawracać głowę telefonami, choć 3 razy w tyg.:D
Bardzo proszę o więcej wypowiedzi, może pomogą mi się trochę przygotować na ten fakt.

4

Odp: Syndrom opuszczonego gniazda

Uff, nareszcie. Wolna chata smile

5

Odp: Syndrom opuszczonego gniazda
zbytdelikatna napisał/a:

Widzę, że ewka założyła też temat na ten temat wink tylko pod tyt.jak wykopać dorosłe dziecko z gniazda.I o dziwo jest on bardziej popularny niż mój wink

Ale Twój temat był pierwszy wink

zbyt delikatna napisał/a:

Jedno całkiem daleko, bo do Danii.

Dania nie jest tak daleko. Samolotem, to niecałe dwie godziny.
Gorzej (pod tym względem) jakby któreś dziecko wylądowało na innym kontynencie (u mnie jest taka możliwość).

zbytdelikatna napisał/a:

I tu zaczyna się mój dylemat.Jak to będzie,z jednej strony swoboda dla nich i dla mnie, co tu owijać w bawełnę,a z drugiej tęsknota i zmartwienie,czy im się dobrze wiedzie, czy są zdrowi, ogólnie czy wszystko jest ok.
Oni martwią się o mnie, bo zostawią mnie samą, no dobra - z psem wink,ale ja wręcz namawiam ich aby opuścili dom,bo muszą się usamodzielnić całkowicie i żyć przede wszystkim swoim życiem.Pewnie jednak przez pewien czas będę im zawracać głowę telefonami, choć 3 razy w tyg.

Tęsknota i zmartwienie pewno Cię nigdy nie opuszczą, tyle że z czasem nieco słabną.
Jeśli nie masz skype'a, to sobie zainstaluj. Taka rozmowa sprawia wrażenie bliskości, dużo bardziej niż rozmowa przez telefon.

6

Odp: Syndrom opuszczonego gniazda

Czy mężczyźni / ojcowie jakoś inaczej odczuwają te sytuację? Jak to u Was wygląda? Jak odczuwa Wasz partner / mąż?

7

Odp: Syndrom opuszczonego gniazda

U mnie spodziewaliśmy się, że dla wszystkich będzie o wiele gorzej, a teraz chyba jednak wszyscy odpoczywamy od siebie, już kilka lat, rodzice są starci, może dlatego, czuję, że czasem po prostu mówiąc wprost jesteśmy zmęczeni wszyscy swoją obecnością, jeżeli za długo, choć bardzo się kochamy, ale każdy ma własny tryb życia.

8

Odp: Syndrom opuszczonego gniazda

nareszcie wolna , teraz wiem że żyję ,korzystam z życia całą gębą

9

Odp: Syndrom opuszczonego gniazda

Wydaje mi się, że taki prawdziwy syndrom opuszczonego gniazda bardziej dotyka tych rodziców, którzy przez całe życie skupiali się tylko na swoich dzieciach. Znam takich rodziców, szczególnie matki.
To faktycznie bywa problemem i to dużym.
Kiedy nie ma się własnego atrakcyjnego świata, to pomimo mniejszych obowiązków, nagle pojawiająca się pustka bywa strasznie bolesna.
Ja całe życie żyłam ze świadomością, że dzieci kiedyś dorosną i usamodzielnią się.
Dobrze jest, kiedy ten proces przebiega bez większych zakłóceń, bo tak jesteśmy skonstruowani, że o dzieci martwimy się do końca naszego życia.
Wtedy i radość z tego, że wreszcie "mamy je z głowy" jest zdecydowanie mniejsza wink

10

Odp: Syndrom opuszczonego gniazda

Jest trudno. Trzeba zacząć żyć dla siebie.

Posty [ 10 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » Syndrom opuszczonego gniazda

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026