Witam,
Znalazłam sie w dziwnej sytuacji, nie wiem co robic i prosze o radę.
W sobotę byłam na meczu piłki nożnej - dawniej bardzo często bywałam - mój były chłopak działał aktywnie a klubie któremu kibicuję. Poszłam z kolegami z którymi zwykle chodziłam na mecze. Zawsze przed spotykaliśmy sie w lesie nieopodal stadionu na piwie. Tym razem tez tak było...tylko ze był tam również mój były i kilkudziesięciu chłopaków których nie znam. Nie przeszkadzało mi to...impreza na całego wódka wino piwo...Stałam z kolegami nie zwracając uwagi na byłego - nie obchodzi mnie już ( byliśmy razem jakieś 3 lata temu - krótki epizod może 2 miesiące sie spotykaliśmy, i w tym roku on sie ożenił) Był tam również kolega PRZEMEK którego poznałam w tym samym czasie co byłego...wiedziałam od zawsze ze mu sie podobałam ale ja byłam zajęta potem on sie z kimś związał i jakoś tak straciliśmy kontakt na jakieś 2 lata. Olśniło mnie jak go zobaczyłam...nagle dostrzegłam jego piękny uśmiech nienaganną sylwetkę itp... On tez nie ukrywał ze jest mną "zainteresowany" ciągle zagadywał kręcił sie koło mnie , zartował... Chyba poczułam tę przysłowiowa chemię! Następnego dnia odnalazłam go na forum i zostawiłam mu wiadomość - nic zobowiązującego - jak sie czuje po meczu , gdzie sie bawił, ze miło było go zobaczyć,. Szybko odpisał , mailowaliśmy przez godzinę, okazało się ze po meczu poszedł z kolegą z którym byłam (marcin) na meczu do jakiegoś pubu na piwo i prosił go żeby do mnie zadzwonił ....byłam w szoku bo Marcin nic mi na ten temat nie wspomniał - a dzwonił do mnie tego samego wieczoru bo wcześniej planowaliśmy ze pójdziemy na dyskotekę - ale mi sie nie chciało juz wychodzić, rano jak z nim rozmawiałam tez nic mi nie powiedział ze Przemek o mnie pytał...
Mniejsza z tym miło było ze pytał - to znaczyło ze jednak chciał mnie zobaczyć i nawiązać bliższy kontakt.
Zaproponowałam w tych mailach żebyśmy przeszli na gadu , wtedy napisał ze jest głodny idzie zrobić obiad posprzątać w domu po imprezie i w" bliższym czasie" odezwie sie ( skonczylismy gadac około 16)
No i sie nie odezwał:( widziałam ze wczoraj do 22 siedział na forum...ale mimo wszystko nie odezwał sie!
Przypuszczam ze może mieć jakieś rozterki dotyczące spotykania się z byłą dziewczyną swego kumpla...dla mnie to oczywiście jest głupota bo do tego byłego juz zupełnie nic nie czuje... co robic? czekac dalej na to czy moze wreszcie sie odezwie? czy napisac mu maila przypomnieć sie? nie chce sie narzucać...bardzo chciałabym sie z nim umówic , jak to rozegrać? najsensowniej byłoby czekac na jego ruch ale ja tak chyba nie dam rady:(
Podobne tematy
nigdy nie wiesz, co tak naprawdę myśli druga osoba, więc możesz się jedynie domyślać, o co mu chodzi, a to często jest zgubne - bo zaczynamy doszukiwać się w każdym działaniu (szczególnie tym, co nie jest nam na rękę) jakichś niecnych motywów, tak jak w Twoim przypadku. Mym zdaniem, winnaś się odezwać jeszcze raz, z tego co piszesz był chyba Tobą zainteresowany, wątpię, żeby to nagle się zmieniło z powodu Twego ex. Poczekaj trochę, może sam się odezwie, a jak nie, to bierz sprawy w swe ręce!
wziąc sprawy w swoje ręce no tak... ale wtedy wyjdzie na to ze sie narzucam
A może jakoś w żartobliwy sposób mu napiszesz, ze czekałaś na jego odzew i nie umiesz się doczekać. Ale coś żartem i w dobrym stylu napisane.
A swoją drogą to myślę, ze może on też się obawia, ze Ci się narzuca i nie chciał znów pisać, żebyś nie pomyślała o nim wlasnie w ten sposób.
Myślę, że czasy kiedy to facet musiał robic pierwsze kroki juz dawno sa za nami. Nie masz się nad czym zastanawiać tylko napsz do niego
Może on właśnie na to czeka tak samo jak Ty
Pamiętaj, że faceci to duże dzieci.. Czasem dla nas jest coś oczywiste, ale dla nich.. wiesz, ta męska duma
;);) Trzymam kciuki. Pozdrowionka
A moim zdaniem powinnaś poczekać na jego odzew. Podejść do tego z rozsądkiem i dystanem. Nie bądź "w gorącej wodzie kąpana". Jeśli zauważy, że Ci bardzo zależy to będziesz "przegrana". Może to trochę nieetyczne, ale tak już niestety bywa, w końcu życie to gra.
tylko ze to ja napisałam pierwsza - odnalazłam go na forum i wysłałam wiadomość...sama poprosiłam żeby napisał na gg to w jaki sposób on miałby sie narzucać? poczekam jeszcze chociaż do jutra...potem napisze cos w stylu " czekałam na wiadomość i się nie doczekałam zapomniałeś?" kurcze a jesli ja znowu zle interpretuje jego zachowanie moze mis ie zdawało ze mnie podrywał? ale po co by pytał o mnie kolegę i chodził w koło mnie zagadywał na meczu? ehh ciezko zrozumieć faceta
Napisz może coś zabawnego.. napisał, że idzie sprzątać wtedy to wymysl coś zabawnego o sprzątaniu czy coś w tym stylu.. Nie wyjdzie, że się narzucasz.. tylko po prostu masz poczucie humoru i zagadałaś... Napisz mu jak bedzie dostępny " O jesteś, a już myślałam, że Cię odkurzacz wciąnął "
albo coś w tym rodzaju
Niech zobaczy, że jednak troszke sie nim interesujesz i zauważyłaś jego nieobecność, a jeszcze bardziej przykuła wzrok obecność
:)
heheh dobre z tym odkurzaczem:) dzięki!:) poczekam jeszcze i tak mu napisze np w środę wieczorem jak do tego czasu sie nie odezwie:)
siłaDuszy ma rację. Coś z humorem. Myślę, że zadziała. Powodzenia
Dokładnie tak.. Uważam, że tak będzie najlepiej...
Moim skromnym zdaniem ten chłopak czeka na Twoje przyzwolenie, własnie tak jak dziewczynki pisały:)
Jeśli odezwiesz się to będzie świadczyło o tym, że nie masz żadnych obiekcji przed zawarciem bliższej znajomości pomimo tego, że jest kolegą Twojego byłego, z którym, na marginesie nie masz już nic wspólnego i nie wzrusza Cię jego obecność.
Tak jak pisała siłaDuszy jeśli podejdziesz humorystycznie łatwiej będzie Ci myśleć o tym, nabierzesz troszeczkę dystansu, a poza tym śmiech to zdrowie, możecie się razem dobrze bawić:))
Pozdrawiam serdecznie:*
Kochane! NIe odezwał sie przez tydzień...wiec wczoraj do niego napisałam...odpisał ze mnie przeprasza ale ma problemy w pracy bo nie chca mu przedłużyć umowy i teraz tylko tym żyje...i ze takich kobiet jak ja się nie zapomina....to ja mu odpisałam żeby przestał mi wreszcie słodzić nie ograniczał się tylko do komplementów a zaczął wreszcie działać
a on mi na to " a na co liczysz" no i zgłupiałam....napisałam mu ze w sumie to na nic tylko ze wysyła mi sprzeczne sygnały ze mnie zaczepia i nie wiem co myslec, wypytuje o mnie kolegów no i jak przychodzi co do czego to w sumie nic sie nie dzieje....a teraz po tym czuje sie jak kretyna a jesli wyjdzie na toz eon nic ode mnie nie chce? ze to tak z grzeczności to wszystko było?? pomysli ze jestem idiotką bo sie narzucam i wyobrażam sobie niewiadomo co ehh:( no i co teraz??
A co Ci na to odpisał?
"Daje Ci do zrozumienia, że mi sie podobasz, bo już tak mam w naturze, że jak kobieta jest ładna to jej to mówię.
Ostatnio jakoś oglądałem Twoje zdjęcia na naszej klasie, nie powiem, wyglądasz świetnie
"
To ja mu napisałam ze jest mało konkretny i zeby zapomniał o tym co mu napisałam nie było sprawy i do zobaczenia na jakimś meczu kiedyś a on mi na to
" to co? do niedzieli"
Krew mnie zalała!!!
Czy on jest taki tempy czy tylko udaje?! wyraznie dałam mu zielone światło!!!
Facetów nie zrozumiesz...
Chyba musisz poczekać, aż się spotkacie i zobaczysz jak się będzie zachowywał.