Hej
Zauważyłem w środę po 8 rano 10 czerwca w urzędzie fajną dziewczynę, która była tam z mamą. Zagadałem i rozmowa się potoczyła. Fakt, że Jej mama prawie cały czas mówiła, więc nawet nie miałem okazji porozmawiać z Tą dziewczyną, ale mało ważne. Na koniec powiedziałem do córki czy umówimy się na spacer i zgodziła się. Widać, że Jej mama mnie polubiła, bo dodatkowo Ją namawiała. Dała mi swój numer tel. Napisałem tego samego dnia o 19 czy udało się wszystko załatwić w urzędzie to napisała po 21, że tak, i że miała bardzo pracowity dzień. Jeszcze napisaliśmy po kilka smsów i zakończyliśmy rozmowę na ten dzień. Następnego dnia w czwartek napisałem smsa o 13 ?Jak mija dzień??. Nie było odzewu to napisałem po 21, że skoro ma taki pracowity dzień jak poprzedni to nie będę przeszkadzał. Odpisała za chwilę, że dopiero wróciła do domu i pada na twarz. Napisaliśmy po smsie i zaproponowałem, że skoro jest taka zmęczona to popiszemy jutro czyli w piątek. Odpisała: ?Pewnie
do jutra
?. Napisałem :?Kolorowych snów
dobranoc
? Ten sms z piątku, którego wysłałem po 21 brzmiał tak: ?Hej
Ja już po pracy i właśnie ćwiczę na siłowni
A u Ciebie też tak ciężko jak wczoraj??. Nic nie odpisała. Napisałem w sobotę po 8 rano i też bez odzewu.
W niedzielę dzwoniłem chwilę po 19 nie odebrała. Później zadzwoniłem o 21 też nie odebrała.
I teraz nie wiem o co Jej może chodzić.
Chyba nie o to, że napisałem w czwartek, że w piątek popiszemy, a odezwałem się dopiero po 21. W ciągu pracy nie miałem czasu na pisanie, a po pracy też byłem zajęty. Poza tym Ona też mi odpisywała zawsze po 21, więc nie chciałem Jej przeszkadzać w ciągu dnia. Dzień wcześniej czyli w czwartek napisałem po 13 to i tak odpisała po 21 i to po tym jak napisałem jeszcze raz.
Z drugiej strony sama też się mogła odezwać.
Ma ktoś jakiś pomysł o co mogło chodzić?