Witam . jestem z chlopakiem pol roku ale mniejsza o to. Ja mam taka pracę ze pracuje od 15 do 1 , czasem dłużej bo w takowej "siódemce " i pracuje tydzień i tydzień potem mam wolne. Znajomi mojego chlopaka robią parapetowe. Cały czas chłopak mówił ze robią wtedy jak mam wolne. Tak bardzo cieszyłam się ze w końcu cos wypije i wyjde z domu bo ostatnio miałam problemy ze zdrowiem i latalam po lekarzach. Jakies Dwa dni temu okazalo się ze jednak robia w ten weekend i to cale trzy dni. Super. Mam taki zal w sobie ze on będzie się bawił i znowu pil a ja będę w tej cholernej pracy. Nie puscilabym go z chęcią bo tak jest za każdym razem ze ja w pracy a on na imprezie. Jest mi smutno a zarazem jestem zła
co robić ![]()
Podobne tematy
Mało elokwentne to co piszesz.Szkoda że on się będzie bawił i wypije?myślę że decyzja o pozostaniu w domu powinna wyjść od niego.
Rozumiem, że się cieszyłaś, że w końcu poimprezujesz z chłopakiem no ale on nie ma wpływu na to kiedy znajomi będą chcieli robić imprezę. Ogólnie to nie widzę żadnego problemu w tym co napisałaś, Skoro jesteście razem i sobie ufacie to nic złego, że on będzie na imprezie sam. Jak będziesz miała wolne to zaproponuj pójście na jakąś imprezę i wtedy napijesz się razem z nim. Nie ten weekend to inny, życie jest za krótkie aby przejmować się takimi rzeczami ![]()
Niby nic Nie ma ale jestem tak zła... Nawet Nie wiecie jak i sama nie wiem na kogo... Denerwuje mnie to ze on sam chodzi. Ale ja sama juz nie mogę. Bo albo on się od razu obrazi albo przyjdzie zA mną np na dyskoteke . Chore to jak nie wiem...