netkobietyWszystkie działy
Psychologia

Zdrada żony..

33 odpowiedzi6 213 wyświetleńzałożony przez Dariov79, 07.06.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Zdrada żony..

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 34 ]

1 Ostatnio edytowany przez Dariov79 (2015-06-07 00:52:12)

Temat: Zdrada żony..

Witam serdecznie:), Nie wiem czy dobrze robię że tu jestem, ale nie mam z kim pogadać o tym co mnie gnębi:(
Mianowicie byłem w związku małżeńskim przez 10 lat. Urodził nam się wspaniały syn którego bardzo kocham:)
Po roku rozmawiałem z żoną czy może, nie przydałoby się rodzeństwo, może zróbmy sobie jeszcze maluszka?:)
Od żony słyszałem tyko że absolutnie!, Myślałem ok. i pogodziłem się z tym, będzie jedynak:(
Po paru latach znowu mnie naszło:p, bo bardzo kocham dzieciaki, i zawsze marzyła mi się przynajmniej dwójka:)
Więc zagaduję żonę, zrobiłem romatyczną kolację, i łasiłem się jak kot do przysłowiowego mleka:p, do swojej żony i zagadywałem o dziecku, Niestety usłyszałem: Z KAŻDYM INNYM ALE NIE Z TOBĄ! Nawet nie macie pojęcia jak to mnie zabolało, tego nie idzie opisać!
Po tym wszystkim, pogodziłem się z tym, żyłem w świadomości że będzie jedynak i że żona już nie będzie chciała dzieci:(

Ale niestety rok temu mnie zdradziła:(( i z uśmiechem na buzi mi to powiedziała! i dodała że nigdy mnie nie kochała i że wkońcu znalazła miłość i że chce mieć z nim dziecko.
No i od tego czasu, teraz urodziła dziecko tego faceta, a los wszystko zrobił by bolało mnie jak najbardziej, bo urodziła się dziewczynka a na dodatek ma na imię jak kiedyś planowaliśmy imię dla dziewczynki.
Nie wiem czy dobrze robię że o tym piszę, może powinienem to zachować dla siebie.... Ale to tak boli że szok!
Jestem silnym psychicznie facetem i ciężko minie złamać, ale to już jest ponad moje siły!
Wszystko o co było dla mnie najważniejsze to straciłem:(
Dodam jeszcze że czuję się jak śmieć, nie potrzebny i wymieniony na inny lepszy model:(
Chciałbym by już to uczucie się skończyło...

2

Odp: Zdrada żony..
Dariov79 napisał/a:

Witam serdecznie:), Nie wiem czy dobrze robię że tu jestem, ale nie mam z kim pogadać o tym co mnie gnębi:(
Mianowicie byłem w związku małżeńskim przez 10 lat. Urodził nam się wspaniały syn którego bardzo kocham:)
Po roku rozmawiałem z żoną czy może, nie przydałoby się rodzeństwo, może zróbmy sobie jeszcze maluszka?:)
Od żony słyszałem tyko że absolutnie!, Myślałem ok. i pogodziłem się z tym, będzie jedynak:(
Po paru latach znowu mnie naszło:p, bo bardzo kocham dzieciaki, i zawsze marzyła mi się przynajmniej dwójka:)
Więc zagaduję żonę, zrobiłem romatyczną kolację, i łasiłem się jak kot do przysłowiowego mleka:p, do swojej żony i zagadywałem o dziecku, Niestety usłyszałem: Z KAŻDYM INNYM ALE NIE Z TOBĄ! Nawet nie macie pojęcia jak to mnie zabolało, tego nie idzie opisać!
Po tym wszystkim, pogodziłem się z tym, żyłem w świadomości że będzie jedynak i że żona już nie będzie chciała dzieci:(

Ale niestety rok temu mnie zdradziła:(( i z uśmiechem na buzi mi to powiedziała! i dodała że nigdy mnie nie kochała i że wkońcu znalazła miłość i że chce mieć z nim dziecko.
No i od tego czasu, teraz urodziła dziecko tego faceta, a los wszystko zrobił by bolało mnie jak najbardziej, bo urodziła się dziewczynka a na dodatek ma na imię jak kiedyś planowaliśmy imię dla dziewczynki.
Nie wiem czy dobrze robię że o tym piszę, może powinienem to zachować dla siebie.... Ale to tak boli że szok!
Jestem silnym psychicznie facetem i ciężko minie złamać, ale to już jest ponad moje siły!
Wszystko o co było dla mnie najważniejsze to straciłem:(
Dodam jeszcze że czuję się jak śmieć, nie potrzebny i wymieniony na inny lepszy model:(
Chciałbym by już to uczucie się skończyło...

Jestescie juz po rozwodzie?
Z kim jest wasze dziecko?

3

Odp: Zdrada żony..

Tak, jesteśmy po rozwodzie. Syn bardzo to przeżywa, nie akceptuje faceta byłej, raz jest u ex a za chwile płacze i musze po niego jechać bo chce być ze mną w ogóle masakra:(
A dziecko co teraz się urodziło to nie jest moje, i toczy się sprawa o zrzeczenie praw ojcowskich na rzecz tego kochasia byłej
i teraz płace alimenty na to nie swoje dziecko i nosi moje nazwisko bo takie mamy wspaniałe prawo

4

Odp: Zdrada żony..

Wstrząsająca to historia.

Pytasz czy dobrze zrobiłeś, że napisałeś? A jak się teraz czujesz kiedy podzieliłeś się tym z nami?
Sam oceń czy lepiej Ci z tym.

Jak można Ci pomóc? Czego oczekujesz od nas internautów?
Czy to ma być współczucie, rada, jakieś inne wsparcie?

Pisze tu wiele zdradzonych, zawiedzionych osób ale dlaczego wybrałeś ten dział?
Z pewnością wiele zaglądających tu osób rozumie Twój ból, nie jesteś tu sam zraniony i porzucony.
Pewnie trudno Ci zrozumieć i zaakceptować nową sytuację, jednak bez względu na wynik czas nie stoi w miejscu. 
Z każdym dniem budzi się nowe i można mieć nadzieję że będzie to lepsze jutro smile.

Kochasz syna i on z pewnością kocha Ciebie. Bądź dla niego mądrym ojcem. Ta miłość wiele Ci zrekompensuje.
Z czasem znajdziesz dobre rozwiązania smile

Pisz jeśli sprawia Ci to ulgę, a może przejrzysz inne historie i znajdziesz tam podpowiedzi co do własnych problemów?

Miłego dnia.

5

Odp: Zdrada żony..

Raczej czuję się tak samo.

Na pewno nie oczekuję współczucia. Bardziej rady, napisałem tu z myślą że są tu osoby z podobnym problemem.
Chciałbym dowiedzieć się jak sobie z tym poradziły? czy jak radzą?

Na co dzień nie okazuję tego co mnie boli, staram się o tym wszystkim zapomnieć, i żyć na wesoło i aktywnie
Znajomi mi Nawet mówią że ten rozwód, ta cała sytuacja "spłynęła po mnie jak woda po kaczce"
Ale niestety na sercu jest rana wielkości Rowu mariańskiego:(

Tak mam wspaniałego syna, i bardzo się kochamy na wzajem:) Gdyby nie syn to nie mam pojęcia co by było:(
Syn też to bardzo przeżywa, bardzo dużo mu tłumaczę o tej sytuacji.
Wciąż się mnie pyta czy go kocham?, dla czego mama leży w łóżku z innym panem, czemu się całują itp. itd.
Normalnie aż się serce kroi.

6

Odp: Zdrada żony..

I Twoja eks bez mrugnięcia bierze pieniądze od Ciebie na nie Twoje dziecko?

7

Odp: Zdrada żony..

Wiesz, zawsze jest to dla nich dodatkowy pieniądz.
Powiedziałem jej że to przecież nie fer, odpowiedziała tylko że to nie ona wymyśliła takie prawo
Rozwód odbył się dopiero teraz w maju i do puki nie będzie zakończonej sprawy o zrzeczenie to muszę płacić
Przypuszczam że przez pół roku będę płacił.
Najbardziej to boję się że ten kochaś ex zwieje i zostanie mi dziecko.
Ale co wtedy zrobię?, chyba nic na pewno nie oddam do domu dziecka, przecież to siostra mojego syna
Myślę że do tego nie dojdzie, przynajmniej mam taką nadzieję

8

Odp: Zdrada żony..

Oczywiście, że dodatkowy pieniądz z tymże nie Ty jesteś ojcem, prawda?
No, ale klasę albo się ma albo nie.
Czy on zwieje czy nie to nie powinno być Twoje zmartwienie bo rozprawa o zaprzeczenie ojcostwa dopiero się odbędzie\odbyła się?

Wiem, że cierpisz. To zrozumiałe. Zrozum jednak, że ta kobieta zrobiła Ci przysługę. Na świecie jest wielu wspaniałych ludzi i z pewnością w końcu los i do Ciebie się uśmiechnie.

9 Ostatnio edytowany przez Dariov79 (2015-06-07 12:26:20)

Odp: Zdrada żony..

Tak nie jestem ojcem. Ale w świetle prawa jestem domniemanym ojcem, ponieważ dziecko urodziło się miesiąc przed rozwodem.
To sąd mi przyznał alimenty, które nie podlegają zwrotowi, nawet po zakończeniu sprawy o zrzeczenie, na moją korzyść
A sprawa ma się dopiero odbyć do pół roku.

Właśnie jest to moje zmartwienie, czy ucieknie czy nie. Ponieważ bez niego ta sprawa się nie odbędzie
On jako biologiczny ojciec musi zaakceptować to dziecko
Jeśli tego nie zrobi, to dalej będę ojcem tego dziecka i będzie dalej nosiło moje nazwisko.
Już nie mówię że dalej będę płacił alimenty na nie swoje dziecko

Też się tym pocieszam, że zrobiła mi tym przysługę:) Tylko że przez tyle lat, nie miałem pojęcia z kim mam do czynienia:(
Człowiek żył w przekonaniu że jest tym jedynym
Nie jestem żadnym alkoholikiem, mam dobrą pracę, samochód nowo wybudowany dom.
Po prostu myślałem że jesteśmy, taka normalną polską rodziną
Nawet żona nie musiała pracować.

Wiem że jest dużo wspaniałych kobiet, które mają dobre serce i są wierne:)

10

Odp: Zdrada żony..
Dariov79 napisał/a:

On jako biologiczny ojciec musi zaakceptować to dziecko
Jeśli tego nie zrobi, to dalej będę ojcem tego dziecka i będzie dalej nosiło moje nazwisko.
Już nie mówię że dalej będę płacił alimenty na nie swoje dziecko

Nie zgodzę się. Masz w ręku coś co możesz użyć - badania DNA.
Ile minęło od narodzin dziecka? Rozumiem, ze sprawa mająca się odbyć za pół roku dotyczy obalenia domniemania ojcostwa?

Jezu... Wierzyć mi się nie chce, ze ta kobieta bierze od Ciebie te pieniądze. Zastawianie się w tej okolicznosci prawem swiadczy o niej. Zawsze przecież mogłaby Tobie te pieniadze oddac do ręki, skoro taka prawa z niej osóbka.

11

Odp: Zdrada żony..

No właśnie, a testy DNA?

12 Ostatnio edytowany przez Dariov79 (2015-06-07 12:59:55)

Odp: Zdrada żony..
Sponiewierana napisał/a:
Dariov79 napisał/a:

On jako biologiczny ojciec musi zaakceptować to dziecko
Jeśli tego nie zrobi, to dalej będę ojcem tego dziecka i będzie dalej nosiło moje nazwisko.
Już nie mówię że dalej będę płacił alimenty na nie swoje dziecko

Nie zgodzę się. Masz w ręku coś co możesz użyć - badania DNA.
Ile minęło od narodzin dziecka? Rozumiem, ze sprawa mająca się odbyć za pół roku dotyczy obalenia domniemania ojcostwa?.

Właśnie w tym momencie zaczynają się schody prawne.
Ja z żoną nie mieszkam już od ponad 1,5 roku więc to nie jest moje dziecko. jeśli o to chodzi.

Jeśli jest porozumienie stron to w tej chwili jest tylko zrzeczenie ojcostwa, ale do tego czasu jestem prawnym ojcem.

Ale jeśli by nie było porozumienia, lub gość co zmajstrował dziecko, by uciekł, to jestem ojcem i nie mam prawa się zrzec ojcostwa
Wtedy jest DNA i musiałbym wtedy dać wniosek do sądu o odebranie mi praw ojcowskich. Gdzie w takich przypadkach sprawy ciągną się po dwa lata. A ja przez ten czas jestem prawnym ojcem i płacę alimenty.

Dodam jeszcze, że jeśli by do tego doszło, że biologiczny ojciec by się wyparł, uciekł a matka by nie chciał tego dziecka:((
To powiem Wam, że nie miałbym sumienia, odebrać praw ojcowskich sobie i oddać dzidziusia do domu dziecka.
Przecież to jak by nie było siostra mojego syna. Który mógłby mieć pretensje do mnie dla czego ja mieszkam normalnie w domu mam wszystko a moja siostra w domu dziecka. Ale nie mogę aż tak pesymistycznie patrzeć i mam nadzieję że się ułoży

13

Odp: Zdrada żony..

A są realne podstawy by sądzić, że może się ulotnić?

14

Odp: Zdrada żony..

Obok toczacej się sprawy rusz z tymi badaniami. Szkoda czasu...

I Zielony Domek ma rację. Kobieta zrobiła Tobie tylko przyslugę odchodząc. Swoją drogą jak mogłeś nie mieszkając z nią tyle czasu zgodzic się na rozw9d za porozumieniem stron. Wkopałes się równo Dariov.

Nie ma jednak tego złego co by na dobre nie wyszło. Potrwa to trochę, ale warto. Jeśli źle się teraz z tym czujesz, to minie. Ogarnij te badania.

15 Ostatnio edytowany przez Dariov79 (2015-06-07 13:16:09)

Odp: Zdrada żony..
Zielony_Domek napisał/a:

A są realne podstawy by sądzić, że może się ulotnić?

Dwa tygodnie po urodzeniu dziecka, już gościu znikł na ponad tydzień, ale podobno ojciec go przywiózł z powrotem i podobno z manatkami, tak dowiedziałem się od byłych wspólnych znajomych.
Więc nie mam pojęcia co mu jeszcze odbije czy im
Dodam jeszcze że facet ex to jeszcze małolat ma 25lat a ex 35lat, kawaler, który chwycił się za żonatą kobietę z dzieckiem
Więc wszystko jest możliwe:(

Sponiewierana, wiesz DNA będzie potrzebne wtedy kiedy będą problemy, i będę musiał przedstawić dowód na to że nie jestem ojcem.
puki nie ma problemów, to nie będę robił DNA, to nie jest takie proste. Po pierwsze musi się matka zgodzić o pobranie dna dziecka, jeśli tego nie wyrazi to znowu poprzez sąd, a do tego to nie jest kilka set złoty tylko kilka tysięcy.

16

Odp: Zdrada żony..
Dariov79 napisał/a:

Dodam jeszcze, że jeśli by do tego doszło, że biologiczny ojciec by się wyparł, uciekł a matka by nie chciał tego dziecka:((
To powiem Wam, że nie miałbym sumienia, odebrać praw ojcowskich sobie i oddać dzidziusia do domu dziecka.
Przecież to jak by nie było siostra mojego syna. Który mógłby mieć pretensje do mnie dla czego ja mieszkam normalnie w domu mam wszystko a moja siostra w domu dziecka. Ale nie mogę aż tak pesymistycznie patrzeć i mam nadzieję że się ułoży

Czekałam aż z tym wyskoczysz... Sumienie? A gdzie sumienie byłej żony? Jej partnera?

Czy Ty masz swoje życie? Czy wciąż żyjesz za byłą żonę?
W ogóle skąd u Ciebie te wszystkie pesymistyczne prognozy?

17

Odp: Zdrada żony..

Wobec tego pomnóż sobie te wszystkie lata świadczeń alimentacyjnych. Chyba wyjdzie wyzsza kwota anizeli ta, która wyłozysz na owe badania.

Cos mi się zdaje, ze wiem co siedzi w Twojej głowie... Albo sam się przyznasz albo ja Tobie to powiem.

18 Ostatnio edytowany przez Dariov79 (2015-06-07 13:27:49)

Odp: Zdrada żony..

Nie, nie żyję jej życiem ale tu chodzi o małego dzidziusia!, o siostrę mojego syna.

Może dla tego że nie urodziłem się w czepku:p A tak na poważnie, to muszę przygotować się na najgorsze, niż obudzić się przed faktem dokonanym, z palcem w czterech literach:))

Ale w tej chwili mi żadne DNA nic ale to nic nie da, nawet nie przyspieszy sprawy.
A w tej chwili jest zrzeczenie ojcostwa, nie odebranie praw ojcowskich to są dwie różne sprawy

Sponiewierana możesz śmiało napisać:), nawet jeśli to są słowa krytyki, może wyciągnę z tego wnioski:)

19 Ostatnio edytowany przez Sponi (2015-06-07 13:28:47)

Odp: Zdrada żony..
Dariov79 napisał/a:

Nie, nie żyję jej życiem ale tu chodzi o małego dzidziusia!, o siostrę mojego syna.

Może dla tego że nie urodziłem się w czepku:p A tak na poważnie, to muszę przygotować się na najgorsze, niż obudzić się przed faktem dokonanym, z palcem w czterech literach:))

A gdzie w tym wszystkim jest matka? Gdzie? I ojciec biologiczny malucha?

Dariov... Świata nie zbawisz. Nie bierz odpowiedzialności za czyny innych doroslych. To, ze urodzileś się w przysłowiowym czepku nie oznacza, ze masz pelnic rolę boga.

Pytam raz jeszcze gdzie w tym wszystkim są rodzice dziecka... I skad te przypuszczenia o porzuceniu dziecka przez matkę.

Nie doczytałam z tym czepkiem. Zachowujesz sie jednak jakbys chciał być bogiem.

20 Ostatnio edytowany przez Dariov79 (2015-06-07 13:39:15)

Odp: Zdrada żony..

Tak napisałem:p

"Może dla tego że nie urodziłem się w czepku:p"

Jak to się mówi, zobaczymy pożyjemy:))

Znam swoją byłą żonę, po prostu oni wpadli kawaler, 25latek z 35latką nie wierzę w to że naraz się jej odmnieniło
i chciała mieć jeszcze dziecko? Kiedy ja mówiłem o dzidziusiu to dostawała spazmów!
Po drugie ona jest kłębkiem nerwów, wystarczy że dzieciak w nieodpowiednim momencie chciał cos od mamy to dostawała szału. I co na raz będzie super mamusią, nie wierzę w to

21

Odp: Zdrada żony..
Dariov79 napisał/a:

Tak napisałem:p

"Może dla tego że nie urodziłem się w czepku:p"

Jak to się mówi, zobaczymy pożyjemy:))

Mało kto się w nim urodził. I popada w kłopoty na własne zyczenie. Rozumiem, że jesli była żona znajdzie się w kolejnych związkach i będzie miała z nich dzieci, Ty prawy rycerz stojac na straży, zaopiekujesz się kazdym maleństwem? Bo przecież to będzie siostra badź brat Twojego syna...

22

Odp: Zdrada żony..
Dariov79 napisał/a:

Tak napisałem:p

"Może dla tego że nie urodziłem się w czepku:p"

Jak to się mówi, zobaczymy pożyjemy:))

Znam swoją byłą żonę, po prostu oni wpadli kawaler, 25latek z 35latką nie wierzę w to że naraz się jej odmnieniło
i chciała mieć jeszcze dziecko? Kiedy ja mówiłem o dzidziusiu to dostawała spazmów!
Po drugie ona jest kłębkiem nerwów, wystarczy że dzieciak w nieodpowiednim momencie chciał cos od mamy to dostawała szału. I co na raz będzie super mamusią, nie wierzę w to

Zaraz oberwę za pisanie postu pod postem, ale co tam...

Czyli ją kochasz i masz plan. Chcesz by wróciła do Ciebie a Ty się nia zaopiekujesz. I jej dzieckiem. Bo ona taka znerwicowana.

35 latka to dojrzała osoba, nie zawsze emocjonalnie do konca jednak. To jednak nie oznacza, ze masz naprawiać jej błędy. Kiedy ona ma nauczyć się żyć i ponosić konsekwencje swoich czynów?

Ona nie jest niepelnosprawna na umysle. Wiedziała co robi, gdy wiazała się z tamtym człowiekiem.

23

Odp: Zdrada żony..

Tylko współczuć jej dzieciom.

24

Odp: Zdrada żony..

Witam.. Istotnie to nasze prawo pozostawia wiele do życzenia...
Musisz to wszystko dzwignąć , tylko czas pozwoli (może wiele tego czasu) na uporządkowanie tej sytuacji i dalszego życia..

25

Odp: Zdrada żony..

Dariov nie wiem, czy tobie pomogło to, że napisałeś, ale mnie pomogło smile Dowiedziałam się właśnie, że istnieją tacy wrażliwi mężczyźni smile,kochający za bardzo. Uważam, że w waszym związku już od początku było źle,tylko ty wolałeś tego nie dostrzegać.To samo powiedzenie twojej żony,że woli mieć dziecko z każdym innym byle nie z tobą,poraziło mnie po prostu.No i masz,totalnie nieodpowiedzialna kobita,a ty jeszcze martwisz się o jej dziecko, no nie bądź matka teresą,to problem twojej żony, nie twój.Dziewczyny dobrze ci radzą.

26

Odp: Zdrada żony..
Dariov79 napisał/a:

Właśnie jest to moje zmartwienie, czy ucieknie czy nie. Ponieważ bez niego ta sprawa się nie odbędzie
On jako biologiczny ojciec musi zaakceptować to dziecko
Jeśli tego nie zrobi, to dalej będę ojcem tego dziecka i będzie dalej nosiło moje nazwisko.
Już nie mówię że dalej będę płacił alimenty na nie swoje dziecko

Byłeś u adwokata? Bo gadasz od rzeczy...

27

Odp: Zdrada żony..

Przepraszam że nie byłem aktywny. Ale z synem troszkę zaplanowaliśmy sobie niedzielne popołudnie:))
a wieczorem kompanie, przygotowanie do szkoły i nyny:)

Przede wszystkim dziękuję za słowa otuchy:)

chyba tak, pomaga coś że mogę się z Wami tym wszystkim podzielić. Choć ciężko mi o tym pisać, po prostu mi wstyd
Ja nie chce uzdrawiać ani świata, bo to nie realne. a tym bardziej bawić się w boga, to już jest jakaś skrajność

NIe wiem, ale ja mam bardzo głupi charakter, że przejmuje się wszystkim:(
Nie chce brać odpowiedzialności za ex żonę, wydaje mi się że los lubi się zwracać.

Zbytdelikatna, masz rację, przede wszystkim problemy nas podzieliły. ponieważ zachorowałem i musiałem zmienić dobrze płatną pracę. a co za tym poszło? Trzeba było zrezygnować w wynajmu porządnego mieszkania w dobrej dzielnicy, i przeprowadziliśmy się do mojej teściowej a jej mamy. Wtedy pierwszy raz dowiedziałem się że jestem życiowym nieudacznikiem, że nie potrafię zadbać o swoją rodzinę:(. Skończyły się wychodzenia do restauracji, trzeba było pomyśleć nad tańszym obiadem. A wędlina za 10zł się już nie godziła że każę im jeść jakieś świństwa. Nie wspomnę że nie było nas stać na weekendowe wycieczki, wczasy. Ile razy wspominałem i mówiłem że przecież nie żyjemy w Niemczech czy Szwecji, ale w skromnym kraju gdzie żyje tak miliony Polaków. i tylko spokojnie, Dwa trzy lata i wrócę do pracy
Ale niestety zamiast dostać jakieś wsparcie od tej najbliższej osoby, to tylko było gorzej i same pretensje

Doszło do tego, że w ogóle nie sypiałem z żoną:( kiedy chciałem się do niej przytulić to odpychała mnie i dawała kołdrę między nami. Nie minoł rok musiałem spać w innym pokoju, bo jak stwierdziła nie będzie spała z nieudacznikiem
Ona siedziała w swoim pokoju, i pisała niby z koleżankami przez internet:( to był jej świat:( a mnie nie pozwalała się nawet już dotknąć. Przez to wszystko zamiast się wziąć w garść to się zaniedbałem, i było jeszcze gorzej, zaczęła się mną wstydzić
Już nie pozwalała mi iść koło siebie, nie mówiąc że nie było już dnia by nie mówiła mi o rozwodzie, porównywała mnie w ogóle do jakiś żuli, a jak jechaliśmy autem to na głos komentowała, jak jakiś fajny wsysportowany facet szedł ulicą, a na mnie spoglądała z pogardą:( Ale teraz cieszę się że to już koniec:), tylko jestem zły na siebie że się zaniedbałem przez to, zamiast kopnąć jej w cztery litery
Ale człowiek patrzy się z perspektywy już dzieci, uważałem że dziecko nie jest temu winne, a Starzy powinni wziąć tego konsekwęcje.

28 Ostatnio edytowany przez Dariov79 (2015-06-08 00:28:25)

Odp: Zdrada żony..
EeeTam napisał/a:
Dariov79 napisał/a:

Właśnie jest to moje zmartwienie, czy ucieknie czy nie. Ponieważ bez niego ta sprawa się nie odbędzie
On jako biologiczny ojciec musi zaakceptować to dziecko
Jeśli tego nie zrobi, to dalej będę ojcem tego dziecka i będzie dalej nosiło moje nazwisko.
Już nie mówię że dalej będę płacił alimenty na nie swoje dziecko

Byłeś u adwokata? Bo gadasz od rzeczy...

Tak Mecenas prowadzi mi tą sprawę

A nazwisko moje jest już wpisane w akt urodzenia dziecka, po mimo że matka chciała dać nazwisko biologicznego ojca. Tak się nie da! Wszystko musi to iść przez sądy. Urzędników nie obchodzi, kto zrobił dziecko, i nie będą biegać za nim ani go szukać po świecie

EeeTam, jeśli się mylę, to może przytocz mi z jakiego artykułu cywilnoprawnego czy rodzinnego może jeszcze innego? Bo na prawdę muszę czymś to argumentować przed sądem, i czymś się bronić że jest inaczej, ale niestety nic na gebę:(
Wszystko musze to poprzeć artykułem, że jest inaczej

29

Odp: Zdrada żony..
napisał/a:

... jest to moje zmartwienie, czy ucieknie czy nie. Ponieważ bez niego ta sprawa się nie odbędzie
On jako biologiczny ojciec musi zaakceptować to dziecko
Jeśli tego nie zrobi, to dalej będę ojcem tego dziecka i będzie dalej nosiło moje nazwisko.
Już nie mówię że dalej będę płacił alimenty na nie swoje dziecko

Wybacz, ale masz chyba kiepskiego adwokata, lub sam się oszukujesz.
Złożyłeś wniosek do sądu o zaprzeczenie ojcostwa, miałeś na to 6 miesięcy od momentu urodzenia dziecka - OK słuszna decyzja.
Jeżeli biologiczny ojciec dziecka potwierdzi swoje ojcostwo, to być może obejdzie się bez badań DNA i on przejmie obowiązek utrzymania dziecka.
Jeżeli uciekanie, jak już raz próbował big_smile (głupia ta Twoja żona, ale dobrze jej tak), to wtedy badania DNA wykażą, że nie jesteś ojcem i będziesz zwolniony z obowiązku alimentacyjnego. Kto Ci takich bzdur naopowiadał, że będziesz płacił na nie swoje dziecko?
Nie wiem natomiast, jak z nazwiskiem dla dziecka.
Jeżeli kochaś ucieknie, to będzie już tylko problem Twojej byłej, żeby go tropić.
Z tego co wiem, możesz następnie wnieść sprawę przeciwko biologicznemu ojcu o odzyskanie wpłaconych przez siebie alimentów i zmianę wyroku sądu na rozwód z orzeczeniem o winie (przecież zdradę udowodnisz bez problemu), bo jeśli takiego nie masz, to przecież Twoja była, gdy kochaś da nogę zażąda od Ciebie alimentów na siebie.
Zmień adwokata, albo dopytaj w/w sprawach, bo na własne życzenie pakujesz się w kłopoty, zwłaszcza, że chodzi Ci po głowie pomysł, na ewentualne przyjęcie byłej, niewiernej żony pod swoje opiekuńcze skrzydła, gdyby jej się noga powinęła.
Wybacz, ale nie świadczy to o dobrym sercu, a o czymś zupełnie innym.

30

Odp: Zdrada żony..

Nie masz się czego wstydzić, to ona powinna się wstydzić i to bardzo, za zdradę i za całokształt.U mnie było podobnie, nie zrobiłam kariery takiej jaką wymarzył sobie mój małżonek od siedmiu boleści i...zostałam ukarana.Czasami trudno uwierzyć, że kogoś takiego trzymało się pod swoim dachem i ba,jeszcze obdarzało najpiękniejszym z uczuć.Nie daj się robić dalej w bambuko,masz prawo do złości,do odegrania i do pogardy - ona to prawo ci dała swoim postępowaniem.

31

Odp: Zdrada żony..

Nie traktuj jako priorytet kogos kto ma Cie jedynie za opcje!! Z tego co tu piszesz to Twoja zona to niezla s*ka. A Ty dales sie poniewierac tyke lat i jeszcze kierujesz sie emocjami bo siostra syna... Zastanow sie lepiej jak o swoje dziecko zadbac by przestalo byc ofiara tej chorej sytuacji. Skorzystaj z porady prawnej w innej kancelarii. Dopytaj sie 3 krotnie zebys nie zarzucil sobie ze cos zaniedbales. A swojej zony wcale nie zaluj. Niech wypije co sobie nawazyla. Wierze ze karma o nas wraca i trafisz na wspaniala kobiete.

32

Odp: Zdrada żony..
Dariov79 napisał/a:

A nazwisko moje jest już wpisane w akt urodzenia dziecka, po mimo że matka chciała dać nazwisko biologicznego ojca. Tak się nie da! Wszystko musi to iść przez sądy. Urzędników nie obchodzi, kto zrobił dziecko, i nie będą biegać za nim ani go szukać po świecie

EeeTam, jeśli się mylę, to może przytocz mi z jakiego artykułu cywilnoprawnego czy rodzinnego może jeszcze innego? Bo na prawdę muszę czymś to argumentować przed sądem, i czymś się bronić że jest inaczej, ale niestety nic na gebę:(

Nazwisko to jedno, a alimenty to co innego. Po 1. adwokat powinien wnieść o zawieszenie postępowania do czasu zakończenia sprawy o zaprzeczenie ojcostwa, po 2. gdyby sąd odmówił - przeciągać ile się da.
Niestety, alimenty raz wypłacone nie podlegają zwrotowi, więc co zapłacisz to w studnię. Swoją drogą babsko jest bezczelne, żeby w takiej sytuacji te alimenty brać.

33

Odp: Zdrada żony..

EeeTam, masz rację, i tak też mój adwokat wniósł, Ale na sali sądowej już to inaczej wygląda.
Człowiek ma tysiąc myśli, i wybiera to mniejsze zło. Ponad rok trwało by była ex, wstawiła się do sądu,
przez ten czas to była tylko nerwówka, i pozwolić jej odejść bez rozwodu?
Wtedy myślałem tylko by sędzia orzekł rozwód, bym miał już święty spokój.
Alimenty mi przeszły przez myśl, ale myślałem że ex nie będzie do tego stopnia wyrafinowana A jeśli by znowu się nie stawiała na wezwania?

Zbytdelikatna, z tego co piszesz to wydaje mi się że twój ex, to był jakiś despota, który chciał tobą dyrygować i układać Ci życie!? Tak jak napisałaś, człowiek obdarowuje miłością, oddaje mu siebie, swój czas, stara się by niczego nie brakowało, jak jest źle to współczuje i się martwi, wspiera, nie da nic złego powiedzieć. A na koniec jest potraktowany jak śmieć!
Wiesz, nie mam pojęcia z czego to wynika?. Albo człowiek tak zakochany, że nie zważa na to, że ta druga osoba tak na prawdę jest z nami, dla innego powodu, że tak na prawdę nie dostrzegamy tego, że nas nie kocha, że traktuje nas źle, i godzimy się z tym. Tak to widzę teraz z swojej osoby.

Czasami tak chodzę sobie, po parku czy po lesie, by się wyciszyć od problemów, i jak widzę jak pary się przytulają, chodzą za ręce, jak ze sobą rozmawiają:) Normalnie aż się serce kroi, że nigdy tego nie miałem. Chciałem się przytulić już do ex, to nie bo nie wypada, chciałem pocałować, nie bo nie higieniczne, za rękę, to była góra 5min, normalnie sukces! i to najlepiej na odludziu. Chciałem dzidziusia, i co mam:p tylko nie swojego:((
Zbytdelikatna, szczerze to Ci powiem że nie mam pojęcia co to jest ciepło i miłość kobiety:(((

34

Odp: Zdrada żony..

Od losu czlowiek dostaje rozne psikusy, zycie pelne jest wzlotow i upadkow, niesie tez z soba sporo niespodzianek, nieoczekiwanych zdarzen, emocji negatywnych i pozytywnych. Sama jestem w bardzo trudnym zwiazku i pocieszam sie tym (choc to pocieszenie marne) ze sa ludzie na swiecie ktorzy maja gorzej. Zastanow sie przez chwile... Los doswiadczyl Cie delikatnie piszac niekorzystnie. Ale przeciez po kazdej burzy wychodzi slonce. Trafisz na wartosciowa i ciepla kobiete. Postaraj sie trosze swoje zycie przygotowac na jej pojawienie sie tak by cienie Twojej przeszlosci tego zwiazku nie zatruwaly.

Posty [ 34 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Zdrada żony..

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026