Mam 18 lat i jutro idę na wesele kuzynki moi rodzice dostali zaproszenie i ja oddzielne "z osobą towarzyszącą". Niestety nie mam chłopaka i powiedziałam, ze idę sama, to wywołało ogólne "poruszenie" w rodzinie. Pani młoda i jej mama od razu zasypały mnie pytaniami: dlaczego idziesz sama?, dlaczego sobie kogoś nie weźmiesz ze sobą? itd. Kuzynka od razu mi powiedziała, że na weselu będą SAME DOSŁOWNIE SAME pary. Ja nie dość, że będę sama to jeszcze przy stoliku z rodzicami. Boję się tych wszystkich głupich pytań rodziny i tego, że będę siedzieć jak ostatnia d i ględzić. Pomyślałam, ze po prostu pójdę do hotelu i na tym się skończy moje imprezowanie. Może to głupie, ale na myśl o jutrzejszym dniu jest mi niedobrze. ![]()
Podobne tematy
Mam 18 lat i jutro idę na wesele kuzynki moi rodzice dostali zaproszenie i ja oddzielne "z osobą towarzyszącą". Niestety nie mam chłopaka i powiedziałam, ze idę sama, to wywołało ogólne "poruszenie" w rodzinie. Pani młoda i jej mama od razu zasypały mnie pytaniami: dlaczego idziesz sama?, dlaczego sobie kogoś nie weźmiesz ze sobą? itd. Kuzynka od razu mi powiedziała, że na weselu będą SAME DOSŁOWNIE SAME pary. Ja nie dość, że będę sama to jeszcze przy stoliku z rodzicami. Boję się tych wszystkich głupich pytań rodziny i tego, że będę siedzieć jak ostatnia d i ględzić. Pomyślałam, ze po prostu pójdę do hotelu i na tym się skończy moje imprezowanie. Może to głupie, ale na myśl o jutrzejszym dniu jest mi niedobrze.
Nie przejmuj się ja również byłem sam na weselu (w zeszłym roku)l i szybko się zmyłem i byłem dużo starszy (24 lata) od ciebie, przeżyłem i ty także dasz sobie radę. W przeciwieństwie do Ciebie powiedziałem, że chce siedzieć z młodymi i to się źle skończyło, uwierz mi rodzice na pewno o ciebie zadbają, zawsze możesz zatańczyć z tatą (jeśli lubisz tańczyć), ja osobiście podpadłem współbiesiadnikom już po 10 min, kiedy to oburzyłem się na to, że kelner zrzucił mi aparata za 2 koła, bo chciał mi nalać wódki (której nie cierpię) i był bardzo ślamazarny, jeśli dodać do tego, że po 3 kolejkach odmówiłem picia, męska część stolika się na mnie oburzyła i wszyscy rozsiedli się od mnie (było tyle wolnych miejsc), bo nikt nie chciał mieć ze mną do czynienia, zostałem uznany za gbura, którego lepiej nie tykać, bo śmiałem bronić swojej własności (pomyśl co musiałem czuć), ale nikt nie zapytał czemu nie przyszedłem z dziewczyną.
Na szczęście był ze mną mój brat, który również jest singlem, także miałem chociaż do kogo się odzywać.
Z wesela urwałem się koło 22, więc bardzo wcześniej, dodatkowo zaszkodziło mi jedzenie na weselu i noc spędziłem w toalecie i żyję dalej, głowa do góry ślub jest ważny tylko dla młodych, nie stresuj się niczym, nikt nie zauważy jak wyjdziesz i co robisz, uważaj tylko na nagrania, żeby nie zarejestrowali Ci czegoś co by Ci później sprawiło przykrość, jesteś jeszcze bardzo młoda i prędzej czy później spotkasz jakiegoś fajnego chłopaka, a jutro idź i rób tylko to na co masz ochotę. Jak Cię zaczepi rodzina dlaczego nie masz chłopaka, to odpowiedz, że to nie ich sprawa, albo coś w stylu żartu łysego z rudym (Mówi rudy do łysego: "Bozia nie dał włosków", na co łysy mu odpowiada: "Dawała, ale rudę, to nie wziąłem", uwierz mi po takich tekstach rodzinka nie zada już głupich, nietaktownych pytań.
Odnośnie tego, że będą same pary to przynajmniej Ci powiedzieli i wiesz czego się spodziewać, a u mnie powiedzieli Państwo Młodzi, że nie będzie samych par, a z młodych to byłem tylko ja z bratem. ![]()
Głowa do góry strach ma tylko wielkie oczy. Mam nadzieję, że Cię nie zdołowałem. ![]()
Moglas zaprosic jakiegos kolege:)
też niedługo idę na wesele siostry ciotecznej i nie przejmuje się tym że idę bez partnerki, zamierzam się świetnie bawić z rodzinką i ludźmi których poznam bo proste jak się bawić to ze wszystkimi a i może się wyrwie jakąś dziewczynę a co!:) tez pewnie teksty tego typu jak u Ciebie będą ale leje na to wrzucam na luz bo nie ma co się denerwować ani załamywać:D bawimy się do białego rana:)
AloneWolf90
Szczerze rozumiem twoje reakcje za zaistniałe sytuacje i walić tych ludzi człowieku. Ciekawe jakby sie zachowali w twojej sytuacji? Proste że tak jak Ty a poza tym to że nie lubisz alko nie znaczy ze jesteś gbur itd po prostu nie lubisz,trzeba to uszanować i nie skreślać ale wiesz jak jest to odbierane w naszym kraju "no jak to z rodziną się nie napijesz, co z Ciebie za Polak" stary lej na to ciepłym moczem. Mnie tez czeka bezalkoholowa impra bo jestem kierowcą a i tez nie stronie od alko ale zamierzam sie swietnie bawić na trzezwo bo powiedzmy sobie szczerze, kazdy jest figo fago po alko i król parkietu więc jest gitara
Naprawde jak mnie to wkurza w weselach, że trzeba zawsze z kimś iść.... Jakoś na zachodzie (byłam na weselu u kuzynki w Irlandii) poszłam sama, nikt na mnie nie patrzył dziwnie, ba nawet był stolik dla samotnych osób (było nas 7, 4 kobitki i 3 facetów), jakoś sami ze sobą się bawiliśmy, a jak nie ze sobą to zawsze się jakiś wujek, czy kuzyn znalazł. A uwieżcie mi, że miałam nerwa przed spotkaniem z inną kulturą, a było to najlepsze wesele na jaim byłam, a w Polsce? Zawsze odwieczny problem, musisz z kimś iść....
Dziękuję Wam za te posty bardzo
dałam rade nawet nie było tak źle, choć chwilami czułam sie jak intruz. Były cztery pary w tym ja jedna sama, w tym trzy gimnazjalne jedna studencka. Wyobraźcie sobie, że te chłopaczki zamiast się zajmować tymi swoimi wypudrowanymi dziewuchami to zagadywali do mnie? Myślałam, że padnę...ach te pary, aż litość bierze. Nie wytrzymałam i o pierwszej w nocy poszłam spać.
Ta obecna 'moda'ze w dzisiejszych czasach już 16-latkow zaprasza się na wesele z osoba towarzyszaca w ogole mi się nie podoba.W czasach mojej mlodosci bardzo dużo osob zapoznawalo się wlasnie na weselach.Ewentualnie gdy wiadomo było ze pary sa zaręczone lwtedy zapraszano je razem.Mlode osoby bez chłopaka czy dziewczyny nie miały takich dylematow.Moja corka lat 22 tez poszla sama na wesele do kuzyna.Cala rodzina chciała jej kogos 'zalatwiac na sile .Jednak ona jest taka indywidualistka ze postawila na swoim.Wiedziala ze tu zna większość osob.Jednak gdy zostanie zaproszona na wesele do koleżanki to nie wiem czy pojdzie-tam będzie znac mniej osob.
no i u mnie wesele miodzio sie udało:D tata prowadził w końcu więc i człowiek z rodzina się napił, potańczył i żadnych tekstów nie było pod moim adresem hahaha
Emilia ja to bym wolała sama nie jechać. Wolałabym w domu zostać. Jeśli bym miała iść to zawsze z kolega można iść.
no i u mnie wesele miodzio sie udało:D tata prowadził w końcu więc i człowiek z rodzina się napił, potańczył i żadnych tekstów nie było pod moim adresem. hahaha
Hahaha, pewnie rodzina już straciła nadzieję ![]()
no właśnie to chore.
Poruszyłam ten wątek u siebie też http://www.netkobiety.pl/t80516.html
Ta obecna 'moda'ze w dzisiejszych czasach już 16-latkow zaprasza się na wesele z osoba towarzyszaca w ogole mi się nie podoba.W czasach mojej mlodosci bardzo dużo osob zapoznawalo się wlasnie na weselach.Ewentualnie gdy wiadomo było ze pary sa zaręczone lwtedy zapraszano je razem.Mlode osoby bez chłopaka czy dziewczyny nie miały takich dylematow.Moja corka lat 22 tez poszla sama na wesele do kuzyna.Cala rodzina chciała jej kogos 'zalatwiac na sile .Jednak ona jest taka indywidualistka ze postawila na swoim.Wiedziala ze tu zna większość osob.Jednak gdy zostanie zaproszona na wesele do koleżanki to nie wiem czy pojdzie-tam będzie znac mniej osob.
Zgadzam się z Tobą, kiedyś było lepiej pod tym względem. Ludzie mogli się poznać na weselu. Bo gdzie indziej się mają poznać. Przez tą głupią modę robi się coraz mniej miejsc gdzie można poznać kogoś. To, że chcieli załatwić kogoś na siłe Twojej córce też jest chore. Trzeba iść z kimś nawet jak się go nie zna. Beznsensu. To powinno być tak, że tylko wtedy można wziąć osobę towarzyszącą jak jest stałym partenerem. Inni powinni sami przychodzić
marios34 napisał/a:no i u mnie wesele miodzio sie udało:D tata prowadził w końcu więc i człowiek z rodzina się napił, potańczył i żadnych tekstów nie było pod moim adresem. hahaha
Hahaha, pewnie rodzina już straciła nadzieję
Ha! i tu cię zdziwie:D z wesela poznałem ze strony pana młodego dziewczynę
potańczyło się pogadało i się spotykamy ha!
LunaPARK napisał/a:marios34 napisał/a:no i u mnie wesele miodzio sie udało:D tata prowadził w końcu więc i człowiek z rodzina się napił, potańczył i żadnych tekstów nie było pod moim adresem. hahaha
Hahaha, pewnie rodzina już straciła nadzieję
Ha! i tu cię zdziwie:D z wesela poznałem ze strony pana młodego dziewczynę
potańczyło się pogadało i się spotykamy ha!
Wygrałeś
. Gratki, że się fajnie ułożyło ![]()
marios34 napisał/a:LunaPARK napisał/a:Hahaha, pewnie rodzina już straciła nadzieję
Ha! i tu cię zdziwie:D z wesela poznałem ze strony pana młodego dziewczynę
potańczyło się pogadało i się spotykamy ha!
Wygrałeś
. Gratki, że się fajnie ułożyło
nie straciło tylko dopingowało hahahaha:D
LunaPARK napisał/a:marios34 napisał/a:Ha! i tu cię zdziwie:D z wesela poznałem ze strony pana młodego dziewczynę
potańczyło się pogadało i się spotykamy ha!
Wygrałeś
. Gratki, że się fajnie ułożyło
nie straciło tylko dopingowało hahahaha:D
Jesteś istną reklamą pójścia w pojedynkę na wesele
. Następnym razem też nie wezmę przyjaciela jako osoby towarzyszącej, skoro takich wesołków można tam poznać ![]()
17 2015-06-29 13:39:01 Ostatnio edytowany przez marios34 (2015-06-29 13:40:31)
marios34 napisał/a:LunaPARK napisał/a:Wygrałeś
. Gratki, że się fajnie ułożyło
nie straciło tylko dopingowało hahahaha:D
Jesteś istną reklamą pójścia w pojedynkę na wesele
. Następnym razem też nie wezmę przyjaciela jako osoby towarzyszącej, skoro takich wesołków można tam poznać
hahaha bez przesady z tą reklamą:D po prostu siora sie chajtała to co? proste bawimy się na maxa:D emanujemy radością i szalenstwem mimo bycia singlem:D to przyciaga ludzi:D bynajmniej tak mysle:) poza tym nas zmieszali to zero odezwu do ludzi? nie:D poznajemy poznajemy się:D fakt faktem ze też troche po % ale czasem i to pomaga:)
Jasne, że tak
. Jeszcze raz gratulacje
.
Jasne, że tak
. Jeszcze raz gratulacje
.
na razie spotkania:) na luzie i czas pokaże:)
LunaPARK napisał/a:Jasne, że tak
. Jeszcze raz gratulacje
.
na razie spotkania:) na luzie i czas pokaże:)
E tam. Grunt, że do przodu ![]()
marios34 napisał/a:LunaPARK napisał/a:Jasne, że tak
. Jeszcze raz gratulacje
.
na razie spotkania:) na luzie i czas pokaże:)
E tam. Grunt, że do przodu
jest progres ale nie warto spoczywać na laurach:) więc nie przejmować się gadaniem innych tylko grać swoje:) a przede wszystkim akceptować ten stan ktory jest tymczasowy:) i nie napinać się, nie szukać na siłę:) nie mówie że to ta jedyna ale na razie jest git:)
Tak czy siak. Kciuki trzymam ![]()
Tak czy siak. Kciuki trzymam
ja za Ciebie też:)
Hej, mam podobny problem.
Rozumiem Cię. Rzeczywiście w takich sytuacjach nie jest ciekawie.
Chciałbym Cię lepiej poznać, może następnym razem nie mielibyśmy problemu z kim pójść na wesele ;-)
A może po prostu popiszemy jak znajomi ?
pozdrawiam