Witam
Jestem 8 lat po slubie, pochodzę z miasta a przeprowadziłam się na wieś. Mamy z mężem 3 małych dzieci
Od pewnego czasu maż nie pracuje-pod wpływem rodziny-z którą mieszkamy oczekuje na dotacje żeby przejąć gospodarstwo-łudzi się że na na tym zarobi.. teraz zajmuje się dziecmi jednak przy tym jest strasznie nerwowy, zaczął jedno słowo potrafi go wyprowadzić z równowagi..
wydaje mi się że ważniejsze dla niego jest to gospodarstwo i to co powiedzą rodzice niż je i moje potrzeby, nie wiem jak mogę wyegzekwować od niego zmianę zachowania- większy szacunek do mnie...-potrafi się do mnie tak odezwać jak kiedyś by nie powiedział.. Najchętniej wyprowadziłabym się stamtąd jednak żal mi dzieci-są bardzo związane z ojcem, nie mam poczucia bezpieczeństwa emocjonalnego bo nigdy nie wiem jak mąż się zachowa-jak zareaguje na jedno moje "nietrafione słowo"...czy się obrazi czy chamsko odpowie czy mnie gdzieś zostawi samą i pójdzie... od dłuższego czasu śpimy w oddzielnych pokojach ale ja nawet już nie mam ochoty z nim przebywać po tym jak się do mnie odnosi- i koło się zamyka.. Jesteśmy niby razem ale osobno-takie mam wrazenie!
Proszę o jakąs radę jak postępować żeby było tak jak kiedyś, żeby było lepiej, spokojniej i więcej wzajemnego szacunku i w ogóle więzi-takiej jak na początku małżeństwa..
Podobne tematy
2 2015-06-05 16:55:23 Ostatnio edytowany przez jaMajkaa (2015-06-05 16:56:34)
Witaj Annk24
Czy rodzina Twojego męża ma na niego wplyw? Mieszkacie z tesciami? Jak traktuje Cię jego rodzina?Wybacz pytania, ale z doswiadczenia wiem, jaki wplyw ma rodzina...
Tak ogólnie to pojawilo się u Ciebie duzo niepokojących znakow
-brak szacunku
-strach przed współmałżonkiem
-odzielne spanie
-z powodu dzieci, brak odwagi do odejscia
-obojetnosc itd
To sa powazne sytuacje alarmowe, ze cos zlego dzieje sie w Waszym zwiazku.
Przede wszystkim nie możesz kłaść po sobie uszu i nie reagować na zachowania męża. Postaraj się odpowiedzieć na zadane przez moją poprzedniczkę pytania, to bardzo ważne. Myślę, że musisz porozmawiać z mężem o swoich uczuciach i o tym co się dzieje w waszym związku. Może konieczna jest terapia lub kilkudniowa separacja, która pozwoli mu poukładać myśli?
Przepraszam , ale dopiero dziś przeczytałam Twój wpis.
Dziewczyno, zabieraj dzieci i uciekaj jak najdalej. Wiem coś o tym, byłam w takiej samej sytuacji. Życie swoje zmarnowałam na gospodarstwie męża. Nigdy nie było moje a pracować na nim musiałam więcej niż on sam.
Pozdrawiam. ema
ANNK24, napisz jakie poczyniłaś kroki w sprawie mężowskiego gospodarstwa?
Pozdrawiam.