Jestem z chlopakiem 3 lata.Na poczatku bylo super,potem on zaczal wychodzic z domu i spotykac sie z kolezankami.Denerwowalo mnie to,bo ja pozrywalam kontakty ze swoimi znajomymi przez jego zazdrosc.Zaszlam w ciaze,bardzo ciezko ja znosilam.On nadal wychodzil mimo moich prosb,nalegan,awantur.Po narodzinach dziecka jest gorzej.Nadal szuka wrazen,popija.Mialam ciezka depresje poporodowa,a on mnie dobijal docinkami.Na poczatku sam sie rwal do opieki nad malym teraz nie chce nic,zostawac z nim,karmic,przewijac,kapac.Po pracy jest wiecznie zmeczony,obolaly,niezadowolony.Wygasa wiez miedzy nami,nie ma tematow do rozmow,odmawia seksu,czulosci.Stalam sie zgorzkniala i cyniczna.Czuje sie mega samotna.On sile na smski i pogaduchy ma a ja mam na glowie dom,dziecko.Jeszcze krzywi sie ze cos nie jest ogarniete(nieuprasowane koszule itp)nie mam sily..on siedzi w wc godzine,ja 15 min. Ciagle sama,on wiecznie lata,malo pomaga,nie rozumie moich prosb,Myslalam o rozstaniu,dusze sie w tym zwiazku.Co mam zrobic?
Podobne tematy
Proponuję poważną rozmowę jesli już próbowałaś to namów go na psychologa. Jak nie będzie chciał iść zagroź, że go zostawisz. Powinno podziałać. Jeśli nie to po prostu nie jest tego wart. Lepiej zajmij się sobą, dzieckiem, chodź na spacery, poznawaj ludzi, rozwijaj zainteresowania i oczywiście udaj się do specjalisty z tą depresją.
Skup się na sobie i dziecku, pozostałe obowiązki typu jego pranie i jedzenie dla niego zostaw mu ! może zobaczy ile kosztuje to energii i czasu. Szczera rozmowa i uświadomienie mu jak wygląda Twój punkt widzenia też może pomoże mu zrozumieć jak możesz się czuć.