Witam Jestem tu po raz pierwszy i bardzo chciałabym poznać wiele fajnych osób.Proszę o radę.Dziś usłyszałam,ze partner z którym jestem ponad 1,5 roku (-rok temu dostałam pierścionek z miłym oświadczeniem,że chce się przy mnie zestarzeć,że jestem tym kimś z kim chce być do końca życia.że kocha-)dziś usłyszałam od niego ,ze boi się ślubu...Nadmienię iż jesteśmy po rozwodach i mamy po 40 lat.Dla mnie pierścionek znaczył bardzo wiele..dziś jednak po tym stwierdzeniu czuję się po prostu zle...nieswojo.Wiem,że najważniejsze są uczucia i to jak budujemy codziennie swoje relacje..ale dla mnie ślub-znaczy znaczył bardzo wiele..
Kochamy się...ale proszę po prostu o mądre rady ..o wsparcie....jak uważacie?
Wiem,że dziś istnieje stereotyp-że wolny związek jest na czasie...może wygodny..niestety albo stety -mam do tego inne podejście.
Mam prawo mieć swoją wizję życia oraz marzenia.Czy powinnam godzić się na życie w związku bez ślubu.
Może mi się przyda parę rad...
pozdrawiam .:)
Podobne tematy
Oczywiście, że masz prawo chcieć ślubu. Nie musisz być "fanką" wolnych związków.
On z kolei ma prawo "bać się ślubu", cokolwiek to według niego oznacza w tej chwili.
Oboje mianowicie jesteście po przejściach w swoich związkach.
Musicie więc porozmawiać o tym, że to co było kiedyś, nie może zaważyć na waszym związku.
Na pewno dojdziecie do jakiegoś kompromisu.
@Dj, facet nie powiedział, że nie chce ślubu, ale że się boi co jest w tej sytuacji zrozumiałe. Najważniejsze, żebyś z nim dużo rozmawiała tj. że to dla Ciebie ważne, niech powie czego się tak naprawdę boi, co się zmieniło itp. Niby uczucia są najważniejsze, a reszta nie ma znaczenia, ale - tak jest dopóki jest dobrze, a poza tym ślub daje określone korzyści np.: w kwestii dziedziczenia.