netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Partnerstwo

5 odpowiedzi976 wyświetleńzałożony przez Beata87polska, 17.03.2023

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 6 ]

1

Temat: Partnerstwo

: Zwiazek
witam mam taki problem jestem po rozwodzie i od jakiegoś czasu tworzę nowy związek. Mój nowy partner ma córkę 8 letnia ja mam syna 11 i córkę 15 lat .ja zaakceptowałam dziecko partnera on moje bez problemu się dogadują itd .ale problem jest w relacjach między dzieciakami nie ma między nimi tej iskry nie wiem z czego to wynika .ostatnio miałam rozmowę z partnerem i on zarzucił moim dzieciom że traktują jego córkę jak powietrze że nie zapraszają jej do zabawy itd .ja osobiście nie zauważyłam takiego czegoś owszem nie mam między nimi ogromnei miłości aale też nie traktują jej jak "psa"jak określił to mój partner .jego córka jest też nie śmiała nigdy nie wychodzi z żadną inicjatywa do nich .po szkole woli siedzieć u nas w pokoju z dorosłymi niż u siebie się czymś bawić czy coś. Nie wiem jak mam rozwiązać ten problem jak to ugryźć jak pogadać że swoimi dziećmi. Może ktoś doradzi dodam jeszcze że usłyszałam słowa od niego "my przyjęliśmy was pod swój dach .to jej dom ona.sie tu urodziła "jakoś mi się tak przykro zrobiło. Nie zauważyłam niczego oprócz tego że nie ma między nimi wielkiej miłości niee lecą do siebie z daleka nie rzucają się sobie na szyję ale jak mają kawałek czekolady dziela na 3.nie wiem co ja źle zrobiłam I robię

2

Odp: Partnerstwo

Tu znajdziesz kilka odpowiedzi
https://www.netkobiety.pl/t130180.html

3

Odp: Partnerstwo

po co ci kolejny watek o tym samym, nie potrafisz przeczytać odpowiedzi w poprzednim, czy w czym jest problem?

4 Ostatnio edytowany przez jjbp (2023-03-17 17:14:33)

Odp: Partnerstwo

Od kiedy mieszkacie razem pod jednym dachem? Może dzieciaki nie miały jeszcze wystarczająco czasu by zbudować jakieś relacje i się w pełni nawzajem zaakceptować?

Ponadto jest między nimi różnica wieku. O ile 8-latka i 11-latek to jeszcze ok, no to 15-letnia córka raczej jest na innym etapie niż ta najmłodsza, i z tego może wynikać brak "iskry" jak to nazywasz. Sama ze swoją rodzoną siostrą byłyśmy nierozłączne całe dzieciństwo, a w pewnym momencie gdy ona weszła w etap nastolatki, a ja dalej byłam w etapie dziecka to się od siebie oddaliłyśmy (a była między nami mniejsza różnica niż 7 lat jak w przypadku Twojej rodzinki).

O ile nikomu nie dzieje się krzywda, to ja bym nie wyierała jakiejś wielkiej presji. Niech sobie sami z czasem ustalą własne relacje.

5

Odp: Partnerstwo
Beata87polska napisał/a:

: Zwiazek
witam mam taki problem jestem po rozwodzie i od jakiegoś czasu tworzę nowy związek. Mój nowy partner ma córkę 8 letnia ja mam syna 11 i córkę 15 lat .ja zaakceptowałam dziecko partnera on moje bez problemu się dogadują itd .ale problem jest w relacjach między dzieciakami nie ma między nimi tej iskry nie wiem z czego to wynika .ostatnio miałam rozmowę z partnerem i on zarzucił moim dzieciom że traktują jego córkę jak powietrze że nie zapraszają jej do zabawy itd .ja osobiście nie zauważyłam takiego czegoś owszem nie mam między nimi ogromnei miłości aale też nie traktują jej jak "psa"jak określił to mój partner .jego córka jest też nie śmiała nigdy nie wychodzi z żadną inicjatywa do nich .po szkole woli siedzieć u nas w pokoju z dorosłymi niż u siebie się czymś bawić czy coś. Nie wiem jak mam rozwiązać ten problem jak to ugryźć jak pogadać że swoimi dziećmi. Może ktoś doradzi dodam jeszcze że usłyszałam słowa od niego "my przyjęliśmy was pod swój dach .to jej dom ona.sie tu urodziła "jakoś mi się tak przykro zrobiło. Nie zauważyłam niczego oprócz tego że nie ma między nimi wielkiej miłości niee lecą do siebie z daleka nie rzucają się sobie na szyję ale jak mają kawałek czekolady dziela na 3.nie wiem co ja źle zrobiłam I robię


Dziewczyno, twój facet bardzo źle cię potraktował mówiąc że przyjął cię pod swój dach.Ja natyciast bym się wyprowadziła.Jestes na pozycji straconej.Czy chcesz naprawdę takiego faceta? Czy twoje dzieci zasługują na takie traktowanie?

Dzicko nie zostało przygotowane przez ojca twojego gostka, na wasze przyjęcie i to w jaki sposób powinna się zachowywać mala powinien jej ojciec wytłumaczyć.To jest twoje życie i  go wybrałaś on musi też wykazać inicjatywę w wychowywaniu i całej otoczki z tym związanej.A na chwilę obecną on was przyjął a twoje dzieci mają być służącymi dla małej.Facet konskewcje musi ponieść.Wyprowadzic się i dopiero jak przyjdzie do ciebie powiedz no co i jak należy do teraz to beznadziejny typ  .

6

Odp: Partnerstwo

Przede wszystkim Twoje dzieci to... dzieci; ludzie z własnymi sympatiami, planami, ochotą na coś itd., a nie "nowy kolega i koleżanka córki partnera, którzy teraz mają się z nią bawić". A nie, nawet nie "bawić" tylko "zapraszać do zabawy". Sorry, gdyby mi ktoś, gdy miałam lat 15, próbował narzucać zabawę z osmiolatką, popukałabym się po głowie. I to nie ze względu nawet na różnicę wieku; akurat między mną a młodszą kuzynką jest 7 lat i spędzałyśmy razem czas, ale obie tego chciałyśmy. I to nie znaczy, że miałabym zabawiać córkę partnera mojej matki.
Jak partner chce, żeby dzieci się zbliżyły, bo jego córce na tym zależy, to nie może tego żądać od Twoich dzieci. Może najwyżej podsuwać własnej córce różne pomysły, ale nadal bez spiny, że Twoje dzieci muszą odpowiedzieć na to tak czy tak.

Zresztą, jak już wyżej ktoś wspomniał, co to za tekst o przyjęciu Was pod swój dach? To teraz Twoje dzieci mają obowiązek bawić się z młodą? Ja bym jednak dążyła do znalezienia lokum, za które moje dzieci nie muszą płacić bawieniem się z tym, z kim nie chcą.

Posty [ 6 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026