netkobietyWszystkie działy
Psychologia

Wyznania-kłamstwa

5 odpowiedzi1 820 wyświetleńzałożony przez aresnik, 04.06.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Wyznania-kłamstwa

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 6 ]

1

Temat: Wyznania-kłamstwa

Kobiety, które słyszą od swojego męzczyzny: "bardzo cie kocham, jesteś dla mnie najważniejsza, jestem szcześliwy, że cię poznałem, jest mi z tobą dobrze, jesteś piękną" itd, itp, najczęsciej są w siódmym niebie, ale jest wiele przypadków, gdy te wyznania są zwykłymi kłamstwami, wypowiadanymi, aby.....? - no właśnie aby co??? Po jaką cholerę facet tak się trudzi i wymyśla skoro wcale nie kocha, a jedyne co robi w czynach to nie szanuje, manipuluje, obraża, lekceważy, oszukuje, nie wspiera i nie pomaga. Nadal mieni się partnerem, nadal jest zazdrosny, nadal upiera się, że kocha i jednocześnie nadal chce niszczyć i rozwalać kobietę psychicznie.
Proszę spróbujcie wypowiedzieć się , lub z własnego doświadczenia wytłumaczcie po co tyle sprzeczności, niedorzeczności między tym co męzczyzna mówi, a tym co robi?
Z własnego punktu postępowania nie chciałoby mi się wymyślać takich wzniosłych tekstów tylko po to, aby za moment dać wyraźny dowód, że tę drugą osobę, jej potrzeby i jej życie mam w ciemnej dup..e.
Mój przypadek jest podobny - piękne słowa słyszałam bardzo często, a zaprzeczenia ich doświadczałam jeszcze częściej, z tym, że te słowa nie robią na mnie już żadnego wrażenia, drażnią mnie i denerwują. Nie kocham swojego partnera, nie szanuję go i brzydzę się jego postępowaniem. Lecz zanim doszłam do tego etapu zdążyłam się psychicznie wypalić a fizycznie postarzeć o 10 lat.
On na pewno czuje moją obojętność i wycofanie. Intymnie nie byliśmy ze sobą od minionego grudnia, a mimo to on nadal u mnie mieszka i niezmiennie twierdzi, że się nie wyprowadzi , bo bardzo mnie kocha, lecz nadal całym swoim codziennym postępowaniem zaprzecza temu.
Mam nadzieję, ze ten związek lada moment się skończy, tym bardziej, że 21 maja "kochający partner" wyjechał na kilka miesięcy do pracy nad morze. Od tego czasu zadzwonił do mnie tylko raz, tuż po przyjeździe na miejsce - oczywiście z zapewnieniem, że kocha i już bardzo tęskni. Z tej wielkiej tęsknoty od tamtej pory aż do dzisiaj  nie napisał i nie zadzwonił - nawet nie wiem czy żyje, bo moich telefonów też nie odbiera. Nie dzwonię z tęsknoty lecz z różnych sytuacji domowo-awaryjnych, no bo w końcu mieszkał u mnie 5 lat, więc coś tam nas łączy - w sensie spraw, dokumentów, drobnych inwestycji.
Ponownie proszę powiedzcie - po co te puste słowa, skoro już mnie zdobył, zdążył stracić, a teraz jestem w fazie totalnej obojętności.

2

Odp: Wyznania-kłamstwa
aresnik napisał/a:

Kobiety, które słyszą od swojego męzczyzny: "bardzo cie kocham, jesteś dla mnie najważniejsza, jestem szcześliwy, że cię poznałem, jest mi z tobą dobrze, jesteś piękną" itd, itp, najczęsciej są w siódmym niebie, ale jest wiele przypadków, gdy te wyznania są zwykłymi kłamstwami, wypowiadanymi, aby.....? - no właśnie aby co??? Po jaką cholerę facet tak się trudzi i wymyśla skoro wcale nie kocha, a jedyne co robi w czynach to nie szanuje, manipuluje, obraża, lekceważy, oszukuje, nie wspiera i nie pomaga. Nadal mieni się partnerem, nadal jest zazdrosny, nadal upiera się, że kocha i jednocześnie nadal chce niszczyć i rozwalać kobietę psychicznie.
Proszę spróbujcie wypowiedzieć się , lub z własnego doświadczenia wytłumaczcie po co tyle sprzeczności, niedorzeczności między tym co męzczyzna mówi, a tym co robi?
Z własnego punktu postępowania nie chciałoby mi się wymyślać takich wzniosłych tekstów tylko po to, aby za moment dać wyraźny dowód, że tę drugą osobę, jej potrzeby i jej życie mam w ciemnej dup..e.
Mój przypadek jest podobny - piękne słowa słyszałam bardzo często, a zaprzeczenia ich doświadczałam jeszcze częściej, z tym, że te słowa nie robią na mnie już żadnego wrażenia, drażnią mnie i denerwują. Nie kocham swojego partnera, nie szanuję go i brzydzę się jego postępowaniem. Lecz zanim doszłam do tego etapu zdążyłam się psychicznie wypalić a fizycznie postarzeć o 10 lat.
On na pewno czuje moją obojętność i wycofanie. Intymnie nie byliśmy ze sobą od minionego grudnia, a mimo to on nadal u mnie mieszka i niezmiennie twierdzi, że się nie wyprowadzi , bo bardzo mnie kocha, lecz nadal całym swoim codziennym postępowaniem zaprzecza temu.
Mam nadzieję, ze ten związek lada moment się skończy, tym bardziej, że 21 maja "kochający partner" wyjechał na kilka miesięcy do pracy nad morze. Od tego czasu zadzwonił do mnie tylko raz, tuż po przyjeździe na miejsce - oczywiście z zapewnieniem, że kocha i już bardzo tęskni. Z tej wielkiej tęsknoty od tamtej pory aż do dzisiaj  nie napisał i nie zadzwonił - nawet nie wiem czy żyje, bo moich telefonów też nie odbiera. Nie dzwonię z tęsknoty lecz z różnych sytuacji domowo-awaryjnych, no bo w końcu mieszkał u mnie 5 lat, więc coś tam nas łączy - w sensie spraw, dokumentów, drobnych inwestycji.
Ponownie proszę powiedzcie - po co te puste słowa, skoro już mnie zdobył, zdążył stracić, a teraz jestem w fazie totalnej obojętności.

pan wierzy, ze kobieta chce uslyszec te zapewnienia.
ze jak on deklaruje uczucia, to ona je odwzajemni, i nie bedzie musial nic poza tym robic...
ze kobieta uwierzy, i nie bedzie chciala jego uczuc ranic radykalnym postepowaniem....
i jak widac w przypadku tego pana i twoim patent sie sprawdza....

3

Odp: Wyznania-kłamstwa

No raczej sie nie zgadzam z oldorando, bo ani nie chce tego słyszeć, ani nie potrzebuję tych zakłamanych wyznań, ani nie odwzajemniam i jak pisałam wcześniej on to musi czuć, bo bardzo często daje mu do zrozumienia, że żadne uczucia nas nie łączą, więc jeśli to jakiś jego patent to już na mnie nie działa.

4

Odp: Wyznania-kłamstwa
aresnik napisał/a:

No raczej sie nie zgadzam z oldorando, bo ani nie chce tego słyszeć, ani nie potrzebuję tych zakłamanych wyznań, ani nie odwzajemniam i jak pisałam wcześniej on to musi czuć, bo bardzo często daje mu do zrozumienia, że żadne uczucia nas nie łączą, więc jeśli to jakiś jego patent to już na mnie nie działa.

.....po 5 latach mieszkania u ciebie i rozczarowywania cie.....;)

5 Ostatnio edytowany przez aresnik (2015-06-04 21:26:02)

Odp: Wyznania-kłamstwa

No tak oldorando 5 lat to dużo, ale powinnaś wiedzieć, że jeśli się męzczyznę kocha, to zawsze się liczy na to, że on się zmieni. Złudne nadzieje, tym bardziej, że początki były piękne. Dopiero po pewnym czasie przychodzi otrzeźwienie i wiadomo wtedy, że nikt ani nic się nie zmieni, wtedy najpierw jest żal, rozczarowanie, później złość, a jeszcze później wygasa wszystko co pozytywne. Tak więc widzisz - to nie jest proces kilku miesięcy. Czasem potrzeba lat, a bywa i tak, że niektóre kobiety mimo upokorzeń kochają nadal.
Jeśli są kobiety, które potrafią załatwić sprawę z facetem w dwa czy trzy miesiące to GRATULUJĘ, bo ja tak nie potrafiłam. Nawet teraz, gdy już nic do niego nie czuję, to jako człowiek o człowieka martwię się czy nic mu się nie stało, brak kontaktu to dobry symptom na koniec związku, lecz wolałabym, aby się odezwał i rozstrzygnęli byśmy sprawę jego rzeczy, pieniędzy, niedokończonych spraw itp.

6

Odp: Wyznania-kłamstwa

Obojętności jakoś ja nie widzę w tym co piszesz. Pewnie, że trudno zakończyć związek po tylu latach bycia razem, ale rozstawanie się etapami będzie trudniejsze niż jednorazowe cięcie. Czeka cię huśtawka nastroju, jego zapewnienia, że przecież Cię kocha i takie tam, a potem będzie olewał. Jakie to typowe !

Posty [ 6 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Wyznania-kłamstwa

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026