netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Kłamstwa żony - co sądzicie o tej historii ?

12 odpowiedzi17 021 wyświetleńzałożony przez facet1234, 27.11.2010

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Kłamstwa żony - co sądzicie o tej historii ?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 13 ]

1

Temat: Kłamstwa żony - co sądzicie o tej historii ?

Witam, zacznę od tego że jestem facetem, który żyje w związku małżeńskim od ponad 8 lat, mam dzieci z jedną kobietą i nie zdarzyło mi się, nie szukałem okazji żaby wyskoczyć na bok.
Ok. Może ktoś odpowie mi o co w tym chodzi i jak to rozumie, mam swoją teorię na ten temat, która z pewnością w jakiś sposób zakończy mój związek ale bardzo chciałbym żeby ktoś się wypowiedział na ten temat.
Otóż. Moja żona w ubiegłym tygodniu poinformowała mnie, że za tydzień ma szkolenie w miejscowości X, nie zdziwiło mnie to ponieważ często jeździ na szkolenia itp. Mówiąc mi o tym, powtarzała mi za każdym razem że jedzie z ludźmi z miejscowości Y, sami mieszkamy w miejscowości A - tak będę to dalej opisywał. Mówiła mi że na to szkolenie zabiera się właśnie z ludźmi z miejscowości Y. Jednak w tygodniu kiedy rozmawialiśmy powiedziała nagle do mnie że nie wie czy jej kolega Jacek załatwi samochód na wyjazd hmm... trochę się zdziwiłem ponieważ Jacek mieszka w miejscowości B -ale nie wnikałem bo akurat gdzieś wychodziłem z domu bądź byłem czymś zajęty miałem wrócić do tematu ale jakoś mi wyleciało z głowy. Potem żona cały czas powtarzała że jedzie/zabiera się z ludźmi z miejscowości Y - wcale nie wnikałem. Jeszcze wieczorem mówiła mi, że pogoda się psuje i będzie chyba padać śnieg a ona o 4 rano musi wyjechać do miejscowości Y gdzie zabiera się na szkolenie, pojechała prywatnym samochodem kilkadziesiąt kilometrów. No i z rana moja żona pojechała o tej 4 rano. Około godziny 6:30 dzwoni do mnie kolega i pyta się co ja robię w miejscowości B (gdzie mieszka Jacek), nie ukrywam że bardzo mnie zaskoczył bo mój samochód powinien być w miejscowości Y, ponieważ mówię mu że jestem w domu a on mi na to że stoi obok mego samochodu w miejscowości B i widział jak 5 minut wcześniej wjeżdżał mój samochód na parking i gdzie ja jestem, bo od razu nie mógł podejść do mego samochodu a teraz nikogo w nim nie ma. Nie ukrywam że byłem zaskoczony. Dodam, że miejscowość B nie leży nawet  na trasie między miejscowością gdzie mieszkamy A a miejscowością Y dokąd wyjeżdżała moja żona. No ale nic przypaliłem głupa koledze i powiedziałem że żona wyjeżdżała i zostawiała samochód. W między czasie żona skontaktowała się ze mną, nie omieszkałem zapytać jak na drodze czy wszystko ok czy dojechała gdzie trzeba itp. żona na nic nie zaprzeczała - ale jej ciągle nie pytałem gdzie w końcu zajechała i gdzie zostawiła samochód - cały czas przez tel i smsy kłamie. Po powrocie żony ciągnąłem temat na spokojnie jak droga czy dojechała jak na szkoleniu itp. jak już mi wszystko opowiedziała z uśmiechem na twarzy zapytałem się jej co nasz samochód robił w miejscowości B, i wtedy zaczęło się. Moja żona zrobiła mi awanturę że ją przesłuchuje itp itd. że jej nie ufam, że ją sprawdzam - a zapytałem ją tylko co nasz samochód robił w miejscowości B. Moja żona nie, że wpadła w szał ale zaczęła mnie oskarżać tak jak pisałem wcześniej o to że jej nie ufam itp. Na koniec moja żona powiedziała mi, że kolega Jacek nie dostał samochodu służbowego i ona dojechała do niego i z nim zabrała się na szkolenie do miejscowości X. Jak się okazało oczywiście nie wiem tego od żony, nikt na szkolenie z miejscowości Y nie wybierał się. Moja żona od początku jechała na szkolenie tylko z kolega Jackiem. W sumie nawet nie wiem czy na nim była i czy było to szkolenie - nie mam jak sprawdzić.
Po tej sytuacji przypomniałem sobie, że około 5 miesięcy temu moja żona pracowała z owym Jackiem w zupełnie innej firmie ale w różnych miejscowościach. No i 5 miesięcy temu miała dylemat dotyczący zmiany pracy ja jej powtarzałem i wiele razy z nią rozmawiałem dość długo przedstawiając za i przeciw aby jednak zdecydowała się na propocyzję zmiany pracy. Jednak moja żona wahała się itp. jednak przy naszej ostatniej rozmowie powiedział dosłownie do mnie "no Jacek też mi powiedział że nie mam nad czym się zastanawiać, żebym zmieniała pracę", w sumie pomyślałem sobie że moje porady jakby były nie istotne, nie liczyły się ale nie wnikałem odebrałem to jakby Jacek zadecydował. Potem dowiedziałem się, że ów Jacek też zmienił pracę przeszedł do tej samej firmy ale nadal w innym mieście. Między tymi dwoma zdarzeniami co przytoczyłem moja żona miała imprezę firmową w miejscowości Y też trzeba było na tę imprezę dojechać, jednak moja żona nie dojechała bo spóźniła się na busa który zabierał wszystkich z miejscowości A i nie pojechała. Moja żona była tym bardzo rozżalona prawie beczała ze złości że nie pojechała. Cały dzień prawie nie uśmiechała się była smutna. Pytałem ją o co chodzi a ona mi odpowiadała że zależało jej na tym wyjeździe ponieważ chciała poznać ludzi z firmy z innych miejscowości żeby wyrobić sobie znajomości w innych miejscowościach - wszystko OK. Teraz przypominam sobie że rozmawiała przez telefon z kimś i nie podsłuchiwałem ale usłyszałem jak mówi że zależało jej na spotkaniu z tą osobą z którą rozmawiała "miałam nadzieję że się spotkamy" i że nie zależy jej na imprezie. Więc ją zapytałem o co chodzi na kim jej tak zależy więc ona na około, że miała się spotkać z koleżanką i z nią pogadać o firmie - nie wnikałem. Tego dnia zabrałem ją do kina i na kolację, jednak po kinie zadzwonił z imprezy ów Jacek - teraz sobie to układam - moja żona nie pytała o sprawy w firmie tylko o niego jak się bawią itp gadali 30 minut - była wesoła jakby zmieniło się nagle jej nastawienie do życia, a ja jak pajac siedziałem na ławce i czekałem jak skończy gadać, jak skończyła dalej była smutna i zła że jej nie ma na tej imprezie ehh... .  Cały czas bo Jacek to a Jacek tamto ale nie wnikałem - traktowałem to jako kolega z pracy. Dodam że na koniec jej krzyków po powrocie ze szkolenia powiedziała mi że jestem przesadnie zazdrosny - co wydaje mi się że jest nie prawdą żeby kolega do mnie nie zadzwonił to dalej byłoby wszystko pięknie ładnie. Na drugi dzień kiedy zabierałem żonę z pracy i wcale nie chciało mi się z nią gadać powiedziała do mnie żebym się na nią nie gniewał wkurwiła mnie tymi słowami, jakby nigdy nic. Kiedy próbuje z nią pogadać powtarza że przesadzam i jest zła, nie ciągnie tematu. Od jakiegoś roku sex hmm... niebawem będę pytał co to jest, wiecznie jest zmęczona i nie chce się jej. Czuje się jakby ktoś mi w mordę strzelił, czuje się przegrany w tym związku, jakbym przegrał mecz życia. Moja żona na tą sytuację jakby nigdy nic. Co wy o tym sądzicie, jak mam rozumieć te sytuację. Mam swoją teorię ale chciałbym żeby ktoś napisał jak to rozumieć wszystko jak się w tym odnaleźć, nie ukrywam że szkoda mi dzieci.
Nie ukrywam, że popytałem o kolegę mojej żony owego Jacka, chłop niedawno wrócił do żony po separacji, chodził na boki. Jest starszy od mojej żony o parę latek a jego dzieci są już prawie dorosłe ehhh....

2

Odp: Kłamstwa żony - co sądzicie o tej historii ?

Z mojego punktu widzenia ona Cie nie dość ,że zdradza to jeszcze kłamie w żywe oczy..
Postaw jej ultimatum albo ty i dzieci albo kolega Jacek..Jeżeli wybierze was każ zakończyć jej tamtą znajomość(romans),a jeżeli wybierze jego to niech sie pakuje i wynosi do niego..
Proste i logiczne..

3

Odp: Kłamstwa żony - co sądzicie o tej historii ?

No cóż, kłamać też trzeba umieć potrafić, mieć wyobraźnię, umieć przewidywać i dbać o szczegóły. No moje oko to stan zauroczenia, który albo minie, albo ją porwie z prądem. Tu nie ma mądrych, szczególnie kiedy w grę wchodzi facet, który potrafi "czarować".

4

Odp: Kłamstwa żony - co sądzicie o tej historii ?

Postaw sprawę jasno: Powiedz, że nie podobają Ci się jej zbyt zażyłe kontakty z kolega Jackiem. Spróbujcie porozmawiać spokojnie, emocje nie pomagają w takiej chwili.
Jeśli będzie upierać się, że nie widzi problemu i twierdzić, że jesteś nadmiernie zazdrosny, to sam odpowiedz sobie na pytanie: Czy chcę być z kobietą, która mnie nie kocha i nie szanuje?

A tak w ogóle, to troszkę "przespałeś" problem. Niestety, często robią tak osoby, które nie chcą uchodzić za zaborcze i zazdrosne. Już od początku należało jasno wytyczyć granice, których przekroczenia nie będziesz akceptował.

5

Odp: Kłamstwa żony - co sądzicie o tej historii ?

żona Ciebie zdradza, świadczą o tym jej wyjazdy z tamtym panem bo chyba nie wierzysz że jeżdżą tylko aby się czegoś uczyć a potem pokornie idą w swoje strony?
dodatkowym smaczkiem jest to jak ona wyraża się o tamtym i jak ją ciągnie do niego.
weź usiądź z nią i pogadaj poważnie, jak będzie dalej kręcić lub się obrażać powiedz że wnosisz w takim razie sprawę o rozwód i tyle, jeżeli jest czysta to postara się udowodnić że nie zdradza Ciebie, zaś jeżeli kręci to po prostu Ciebie oleje.

6

Odp: Kłamstwa żony - co sądzicie o tej historii ?

No cóż może i przespałem problem ale człowiek miał jakieś zaufanie i w ogóle. Dopiero kłamstwo z wyjazdem otworzyło mi tak naprawdę oczy. Dzisiaj moja żona pojechała na kolejne szkolenie ehhh... tak straciła w moich oczach, że sprawdzałem na GPS-ie gdzie jest samochód co i tak nie świadczy o tym, że jest tam gdzie podobno miała być. Czuje się z tym źle, chce mi się wymiotować, w ogóle nie mogę spać ehhh... od tamtej pory nie śpię w łóżku z żoną. Boże jakie te życie jest złe i popiep... Pracowałem z 48 kobietami jako jeden z 3 facetów, człowiek nawet nie flirtował i nie mizdrzył się do dziewczyn, nie dość, że moja rodzina cała popieprz... jakieś dziwne separację od małego w domu to teraz to mi się przydarzyło fuck.

7

Odp: Kłamstwa żony - co sądzicie o tej historii ?

no to jak żona wróci zabierz się za porządną rozmowę z nią, no chyba że dalej będziesz wierzył w jej gadki a oznacza to że będziesz stał w miejscu w czasie gdy ona będzie się świetnie bawić.
rozmowa, rozmowa a jeżeli nie będzie chciała mówić szczerze zmień ton i postrasz rozwodem albo separacją, coś zrobić musisz, bo jej zachowanie normalne nie jest.

8

Odp: Kłamstwa żony - co sądzicie o tej historii ?
facet1234 napisał/a:

No cóż może i przespałem problem ale człowiek miał jakieś zaufanie i w ogóle. Dopiero kłamstwo z wyjazdem otworzyło mi tak naprawdę oczy. Dzisiaj moja żona pojechała na kolejne szkolenie ehhh... tak straciła w moich oczach, że sprawdzałem na GPS-ie gdzie jest samochód co i tak nie świadczy o tym, że jest tam gdzie podobno miała być. Czuje się z tym źle, chce mi się wymiotować, w ogóle nie mogę spać ehhh... od tamtej pory nie śpię w łóżku z żoną. Boże jakie te życie jest złe i popiep... Pracowałem z 48 kobietami jako jeden z 3 facetów, człowiek nawet nie flirtował i nie mizdrzył się do dziewczyn, nie dość, że moja rodzina cała popieprz... jakieś dziwne separację od małego w domu to teraz to mi się przydarzyło fuck.

Zaglądnij do wątków: "grupa wsparcia ....." i "dlaczego zdradzani są głupi" - to głównie wypowiedzi nas, kobiet, ale może znajdziesz coś, co troszkę rozjasni Ci w głowie.
Jesteś wrażliwym człowiekiem, nie daj się skopać.

9

Odp: Kłamstwa żony - co sądzicie o tej historii ?

jestes kloejna osoa na forum, ktora nie wierzy temu co widzi i czuje. Szukasz potwierdzenia tego co DOBRZE WIESZ a watpisz w swoje odczucia.
Nie musisz zagadac zony na smierc... nie musisz wyciagac z niej szczegolow...wystarczy, ze stanowczo powiesz, iz nie godzisz sie na flirt z Jackiem i jakiekolwiek jej proby kontaktowania sie z nim spowoduja Wasz rozwod.
Gdyby zarzucila Ci ponownie chorobliwa zazdrosc... Powiedz zeby skonczyla ta szopke bo znasz prawde...(i nie tlumacz sie skad, to nie jej biznes)

Malo mow i nie wdawaj sie w pyskowki nawet jak Cie slowami ugryzie w honor.
Co Ty na taki pomysl?

10

Odp: Kłamstwa żony - co sądzicie o tej historii ?

Twoja żona nie zachowuje się wobec Ciebie w porządku. Gdyby nie robiła nic złego, to by Cię też nie okłamywała, nie sądzisz?
I to jej zdenerwowanie, gdy zapytałeś co robiła w miejscowości B, że ją śledzisz, sprawdzasz.
Mi to śmiedzi zdradą. Ta jej znajomość z Jackiem jest bardzo podejrzana. Gdy radziłeś żeby zmieniła pracę, nie posłuchała Ciebie tylko Jacka. I to, że Jacek też zmienił pracę niedaleko Twojej żony.
Myślę, że sam doskonale wiesz, że to wszystko wskazuje na zdradę, ale nie chcesz się sam przed sobą do tego przyznać.

Poradziłabym Ci rozmowę z żoną, ale ona kłamie Ci prosto w oczy, więc szczera rozmowa odpada.
Możesz ją jakoś podebrać,że wiesz co ją łączy z Jackiem (bo ewidentnie ich coś łączy),
albo powiedz,że dowiedziałeś się coś o niej i o Jacku, spytaj czy ma Ci coś do powiedzenia na ten temat.

Przykro mi,że jesteś w takiej sytuacji, ale jeśli żona nie przestanie kontaktować się z Jackiem to wydaje mi się, że to małżeństwo długo nie potrwa.
Uświadom ją, że jeśli nie skończy znajomości z Jackiem to między Wami będzie koniec ( jeśli masz na tyle siły,żeby od niej odejść).
Albo może się do wszystkiego przyznać (i jeśli byłbyś wstanie) to wybaczyłbyś jej to i wspólnie dążylibyście do naprawienia Waszych relacji.

11

Odp: Kłamstwa żony - co sądzicie o tej historii ?

W ramach "atak najlepszą obroną" wydarła na Ciebie twarz, żeś zazdrosny?
Jak dla mnie nie trzeba już żadnych dowodów.
Głupia kobieta. I wiarołomna.
Nawet ściemniać nie umie, za to pyrglać ziemniaki na boku już "umi".
Pff...
I nie mieszaj w to dzieci. Se poradzą z sytuacją.

12

Odp: Kłamstwa żony - co sądzicie o tej historii ?
Zazdrosc napisał/a:

jestes kloejna osoa na forum, ktora nie wierzy temu co widzi i czuje. Szukasz potwierdzenia tego co DOBRZE WIESZ a watpisz w swoje odczucia.
Nie musisz zagadac zony na smierc... nie musisz wyciagac z niej szczegolow...wystarczy, ze stanowczo powiesz, iz nie godzisz sie na flirt z Jackiem i jakiekolwiek jej proby kontaktowania sie z nim spowoduja Wasz rozwod.
Gdyby zarzucila Ci ponownie chorobliwa zazdrosc... Powiedz zeby skonczyla ta szopke bo znasz prawde...(i nie tlumacz sie skad, to nie jej biznes)

Malo mow i nie wdawaj sie w pyskowki nawet jak Cie slowami ugryzie w honor.
Co Ty na taki pomysl?

Zgadzam się w 100%.

Bardzo mi przykro, że masz taką sytuację, ciężko wyrokować, ale coś jest nie tak.
Nie ma co zaprzeczać.
Znasz żonę najlepiej, (przynajmniej tak powinno być) - wiesz czy rozmowa coś da, czy będzie wobec Ciebie uczciwa,
najważniejsze to nie dać sobą manipulować.

Posty [ 13 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Kłamstwa żony - co sądzicie o tej historii ?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026