Mialem taka sytuacje: jakis czas temu na warsztatach poznalem dziewczyne, troche z nia rozmawialem (warsztaty trwały 2 tygodnie) i calkiem przypadlismy sobie do gustu, cos miedzy nami "zaiskrzylo", jakies usmiechy, zaczepki itp. Po ostatnim spotkaniu na warsztatach rzucilem wiec luzna propozycje zebysmy porozmawiali sobie kiedys na miescie. Ona powiedziala ze bardzo chetnie bo lubi rozmawiac z inteligentnymi osobami, odebralem to jako komplement i poprosilem ja o numer telefonu. Podala od razu bez zadnego krecenia, puscilem jej sygnal, troche jeszcze pogadalismy i poszlismy w swoje strony. Zadzwonilem do niej po kilku dniach i zaproponowalem spotkanie, ona powiedziala ze bardzo chetnie, ale niestety nie da rady w tym tygodniu bo cos tam. No trudno, zadzwonilem znowu po chyba 5 dniach i pogadalem troche, zaproponowalem spotkanie na nastepny tydzien, ale odpowiedz byla identyczna. Wiedzialem juz o co chodzi, ale sprobowalem jeszcze raz po kolejnym tygodniu i spotkalem sie z ta sama gadka. Wyslalem jej jeszcze jakiegos sms, ale nie odpowiedziala nawet. Trudno, darowalem sobie i usunalem jej numer, bo po co mi skoro nie chce sie spotkac. Ostatni raz dzwonilem do niej z miesiac temu.
Wczoraj poszedlem na spacer do parku i traf chcial ze spotkalem ja po drodze jak wysiadala z autobusu. Spojrzelismy na siebie, powiedzialem tylko czesc, ale ona zaczela do mnie mowic, zapytala co slychac itd. No dobra, chwila rozmowy i nagle ona wypala cos w stylu: "Szkoda ze sie nie odzywasz, mielismy sie spotkac i pogadac...". Odpowiedzialem jej, ze przeciez dzwonilem, zapraszalem a ona mowi mi: "No tak, ale nie mialam wtedy czasu...". I mysle sobie, czego ona chce? Splawia mnie najpierw standardowymi tekstami a pozniej udaje sam nie wiem co. Dziewczyna ma 21 lat, wydaje sie zrownowazona psychicznie, nie wydawala sie byc jakas rozpuszczona malolata, po prostu fajna osoba i w chwili gdy ja zapraszalem na pewno nie miala chlopaka. Ogolnie teraz to ja ja splawilem, nie mialem ochoty na granie w jej gry, poza tym spotykam sie z kims aktualnie.
Wiec teraz moje pytanie: co Wy jako kobiety oczekujecie od faceta w takich sytuacjach?
Jesli ona mi 3 razy mowi, ze nie ma czasu to dla mnie jasny znak ze nie jest zainteresowana i nie chce sie spotkac, ale co my faceci mamy nagle myslec jak ona mowi ze jednak chciala sie spotkac? Co Wy robicie kwarantanne szesciomiesieczna po poznaniu nowej osoby? Przeciez zaden normalny facet nie bedzie zapraszal dziewczyny w nieskonczonosc bo wyjdzie ze jest nachalny albo walniety.
Trzymajta sie ![]()